cafe.inka
27.08.09, 01:45
Jest propozycja, bym za rok pojechała na trzy tygodnie nad morze w składzie:
- dzieci siostry mojego męża, 13 i 16 lat,
- moja teściowa
- moje dzieci, 2,5 i 5,5 lat (za rok)
- ja.
Mam ochotę pojechać, ale obawiam się, że sobie nie poradzę, i wrócę urobiona po pachy. Teściowa jest po poważnej chorobie, a nastolatki, choć sympatyczne i dobrze wychowane - to po prostu nastolatki. Muszę się więc liczyć z tym, że zostanę sama na placu boju ze swoimi dziećmi, a oprócz tego na moich barkach będzie organizacja posiłków (oprócz obiadów - te można wykupić)/prania/sprzątania reszcie ekipy. Mój synek za rok będzie miał 2,5 lat, a dziecko w takim wieku wymaga 100% uwagi - wiem, bo przecież niedawno to przerabiałam. I trudno mi sobie wyobrazić bieganie za nim przez cały dzień wśród reszty obowiązów, które pewnie by mi przypadły. A przeież mam jeszcze jedno dziecko, już nie małe, ale jeszcze wcale nie takie duże. No i nie wiem, czy się zdecydować. Jak myślicie? Była któraś z was na samodzielnym wyjeździe z dwójką małych dzieci? Radziłyście sobie?