Bezsennosc....

30.08.09, 03:51
Chyba jestem w jej poczatkowym stadium.
Gdyby nie miala dziecka i nie wiedziala, ze rano trzeba wstac,
pewnie wogole nie kladlabym sie spac przed switem.
Za to rano (hmmm rano g.10:00-11:00)jak wstaje, mam wrazenie jakby
mi ktos zmniejszyl w nocy doplyw powietrza. Czuje sie tak
wygnieciona i zmeczona, ze hoho.
Mieszkamy w IE, kiedy wy macie slonce i "umieracie" z goraca, ja
codziennie patrze na szare chmurzyska i deszcz. I tak cale "lato", a
teraz lato sie skonczylo i w grudniu powitamy okres deszczowy (jakby
tu nie bylo innych okresow) i tak bedzie do maja!
W Irlandi szary to nowy niebieski...
Uhhh...
    • k1234561 Re: Bezsennosc.... 30.08.09, 06:45
      A może wyjechać gdzieś na wakacje,gdzie jest dużo słońca,chociaż raz
      do roku,zmienić otoczenie.
      Ja borykam się z bezsennością od kilku tygodni,ale to objaw stresu u
      mnie.Stram się pić melisę,dużo przebywać na świeżym
      powietrzu,zmęczyć się czymś w ciągu dnia (sprzątanie,pranie,praca w
      ogrodzie)Wszystko jedno,byle nie siedzieć,a nie daj Boże uciąć sobie
      popłudniową drzemkę.Przed zaśnięciem czytam,tak długo aż się
      zmęczę.Innych sposobów nie znam niestety.W żadne medykamenty też nie
      chciałabym wchodzić,bo potem się robi błędne koło.
    • gacusia1 Re: Bezsennosc.... 30.08.09, 17:18
      Czesto miewam stany bezsennosci. Poza tym,jak juz uda mi sie
      zasnac,to lunatykuje albo pollunatykuje,co jest gorsze.
      Wtedy po prostu przestawiam sobie dzien.Siedze do 3-4 w nocy,spie do
      10(jak sie da) i tyle. Czekam na lepsze czasy.
    • kropkacom Re: Bezsennosc.... 30.08.09, 17:27
      > Mieszkamy w IE, kiedy wy macie slonce i "umieracie" z goraca, ja
      > codziennie patrze na szare chmurzyska i deszcz. I tak cale "lato", a
      > teraz lato sie skonczylo i w grudniu powitamy okres deszczowy (jakby
      > tu nie bylo innych okresow) i tak bedzie do maja!
      > W Irlandi szary to nowy niebieski...
      > Uhhh...

      Irlandia to piękny kraj ale chyba trzeba go mocno kochać żeby mieszkać tam na
      stałe. Brak wyraźnego lata daje w kość. Zachmurzone niebo, deszcz działa
      depresyjnie także na tubylców. Skoro to już problem niepozwalający ci w miarę
      normalnie egzystować udaj się do lekarza.
    • krejzimama Re: Bezsennosc.... 30.08.09, 17:29
      Ja też mam rozregulowany sen. Wynika to z pracy. Jestem rozliczana nie za czas a
      za konkretną wykonaną robotę. Do tego pracuję głownie w domu.
      To niestety rozwaliło u mnie podział doby. Najszczesciej spie na dwie raty w
      ciągu doby. Moj mąż teraz probuje przywołac mnie do porządku by taki tryb życia
      nie miał wpływu na nasze przyszłe dziecko. Może i Tobie ktos powinien zasadzić kopa?
Pełna wersja