emilly4
30.08.09, 03:51
Chyba jestem w jej poczatkowym stadium.
Gdyby nie miala dziecka i nie wiedziala, ze rano trzeba wstac,
pewnie wogole nie kladlabym sie spac przed switem.
Za to rano (hmmm rano g.10:00-11:00)jak wstaje, mam wrazenie jakby
mi ktos zmniejszyl w nocy doplyw powietrza. Czuje sie tak
wygnieciona i zmeczona, ze hoho.
Mieszkamy w IE, kiedy wy macie slonce i "umieracie" z goraca, ja
codziennie patrze na szare chmurzyska i deszcz. I tak cale "lato", a
teraz lato sie skonczylo i w grudniu powitamy okres deszczowy (jakby
tu nie bylo innych okresow) i tak bedzie do maja!
W Irlandi szary to nowy niebieski...
Uhhh...