Samo zycie...ciaza:-( I mini ankieta.

30.08.09, 18:45
Mam prawie 4 letnie dziecko. Mieszkam w Warszawie.Malzenstwo takie sobie
udane. Zyje sie nam na przyzwoitym poziomie( niczego sobie nie odmawiamy)i de
facto cala pensja wychodzi na i konieczne wydatki i zbytki ale...mamy
2-pokojowe mieszkanie. Spore ale 2- pokojowe w nowym bloku W sumie w trojke
mieszka sie dobrze i wygodnie.Nie mamy kredytow ale tez nie bardzo chcemy
pakowac sie w kredyt a z biezacych pensji nawet po zaciskaniu pasa( czego
sobie jednak nie wyobrazam) nie kupimy wiekszego.
I TU CIAZA! MOzliwa bo nic dokladne nie wiem-za wczesnie- ale na razie patrze
na zycie jakbym jednak byla w tej ciazy. CZY KTOS Z WAS MIESZKA Z 2 DZIECI W 2
POKOJACH? Dziecko ma swdzieciece oj duzy pokoj, my sypialnie w salonie. I co-
mialabym lozko kolo tv postawic? Pranoja! A w pokoju starszego dziecka tez
nie-przeciez male dziecko budzi sie w nocy czesto z placzem to starszego tez
obudzi! Tak sie chyba nie da zyc!
    • filipianka Re: Samo zycie...ciaza:-( I mini ankieta. 30.08.09, 18:50
      > CZY KTOS Z WAS MIESZKA Z 2 DZIECI W 2
      > POKOJACH?

      straszne!
      przecież nikt w Polsce w tak patologicznych warunkach nie mieszka
    • wieczna-gosia Re: Samo zycie...ciaza:-( I mini ankieta. 30.08.09, 18:51
      z doswiadczenia wiem ze kazde "nie da sie tak zyc" mobilizowalo mnie do szukania
      wyjscia z sytuacji po prostu. Nie da sie zyc- rozejrzyjcie sie za wiekszym
      mieszkaniem albo np. za wieksza liczba pokoi w takim samym metrazu.
    • nangaparbat3 Re: Samo zycie...ciaza:-( I mini ankieta. 30.08.09, 18:51
      Da się.
      Wystarczy wywalic telewizor.
    • liwilla1 e tam 30.08.09, 18:53
      my mamy dwa pokoje, tylko ze na dwoch pietrach - znaczy sie salonik z aneksem
      kuchennym i lazienka na parterze, a duza sypalnia na gorze. i w 4 sie poki co
      miescimy (ja z mloda spimy na dole, malz z synem na gorze) ale jednak myslimy o
      zmianie lokum na wieksze. lepiej jest, gdy dzieci maja wlasny pokoj, a rodzice
      swoj wink
      natomiast problemu tv u nas nie ma, bo takowego nie posiadamy (na szczescie!).
    • monoxa Gwoli wyjasnienia 30.08.09, 19:09
      TV nie jest dla mnie badzo wazny. W zasadzie ogladam telewizje moze najdalej
      godzine dziennie, dziecko tez godzine.
      Podalam mijsce TV jako przyklad tylko. Dla mnie abstrakcja- lozeczko dziecece w
      salonie ! Nikt wieczorem przyjsc nie moze, jak w kawalerce. Niby 70 m ale nie ma
      jak podzielic! No nie ma! A kiedys nam sie bardzo podobalo- duze pokoje,
      lazienka z oknem, wygodna kuchnia. Piekne...do czasu! NIe mam tez ochoty
      zmieniac na wieksze bo w ewentualnej ciazy nie chce uzerac sie z fachowcami i
      zapieprzac po sklepach aby wybierac plytki itp!
      EEEE, w zasadzie nie wiem po co was pytam- jak bedzie ciaza to kanal a jak nie
      to bede zyc jak dotad. I nawet moge tak do konca zycia ...ale w 3, nie w 4!
      • liwilla1 [...] 30.08.09, 19:11
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • lilka69 liwilla- a ja bronie tv!! 30.08.09, 19:20
          ja tez nie ogladam duzo tv, czasem wcale. ale calkiem sie go pozbywac to moze
          nie trafiony pomysl?moj syn oglada bajki- rano ok 30-45 min i po poludniu 45
          min. w tym czasie moge byc np tutajsmile
          a co robia twoje dzieci! bo ja mimo poswiecania synowi duzo czasu to mam ochote
          p prostu wejsc do netu, poczytac a nie tylko jak on spi. no i posprzatac sie da
          oraz obiad ugotowac.
          pytam uprzejmie, bez podtekstow.
          • liwilla1 Re: liwilla- a ja bronie tv!! 30.08.09, 19:24
            nie rozumiem. co robia moje dzieci gdy ja jestem w necie albo chce ugotowac obiad?
            proste - puszczam im film na kompie 21' ale wole gdy bawia sie same ZABAWKAMI.
      • przeciwcialo Re: Gwoli wyjasnienia 30.08.09, 19:39
        A dlaczego dwójka dzieci nie może być razem w pokoju? Pogryza się
        czy co?
        • magiczna_marta Re: Gwoli wyjasnienia 30.08.09, 19:42
          przeciwcialo napisała:

          > A dlaczego dwójka dzieci nie może być razem w pokoju? Pogryza się
          > czy co?

          A jak bedzie chlopiec i dziewczynka, to jakto tak, nie po bozemu
          przed slubem w jednym pokoju.
      • dorek3 Re: Gwoli wyjasnienia 30.08.09, 21:31
        Jakbym miała 70 m2 z których nie da sie zrobic 3 pokoi to bym je sprzedała jak najszybciej i kupiła odpowiednie. Sory, ale rozkład musi być beznadziejny. Ja mam 4 pokoje na 80 m2. Nie są wielkie ale każdy z chłopców docelowo będzie mieć swój pokój (na razie jest bawialnia i sypialnia).
        I dlaczego nie może być dwójki dzieci w jednym pokoju to nie rozumiem. Chyba że układ szkolniak+ niemowle to wtedy trudniej, ale tez się da.
      • koralik12 Re: Gwoli wyjasnienia 31.08.09, 16:24
        Dlaczego zakładasz że ewentualna ciąża będzie zagrożona i nie będziesz w stanie
        wybierać płytek czy użerać się z fachowcami??
      • asia_i_p Re: Gwoli wyjasnienia 01.09.09, 07:36
        Ale po co macie zmieniać w ciąży?
        Kilka lat się przemęczycie, potem polatacie za kafelkami.
        Jeżeli kuchnia wygodna, życie towarzyskie do czasu wprowadzenia malucha do
        starszaka można prowadzić w kuchni. W końcu nawet jeśli masz dla niemowlaka
        osobna sypialnię i salon dla gości, to też za dużo nie poimprezujesz.
    • dolina_issy [...] 30.08.09, 19:17
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • jodi20l Re: Samo zycie...ciaza:-( I mini ankieta. 30.08.09, 19:36
      msakra, mieszkam z mezem i 2 dzieci w jednym pokoju, tak wiem jestesmy
      patologia, nie mam bidetu patologia2
      • liwilla1 Re: Samo zycie...ciaza:-( I mini ankieta. 30.08.09, 19:43
        jodi, ty juz taka patologia, ze powinni Tobie za free kondomy dawac albo co
        wieczor telefonicznie przypominac o pigulce tongue_out

        zeby bidetu nie miec, oł maj gad, po prostu margines, margines powiadam!
        • jodi20l Re: Samo zycie...ciaza:-( I mini ankieta. 30.08.09, 19:48
          my wierzymy tylko kalendarzykowi i przerywanemu ;p
      • przeciwcialo Re: Samo zycie...ciaza:-( I mini ankieta. 30.08.09, 19:44
        Ten bidet to jakis wymiar patologii big_grin?
        • liwilla1 Re: Samo zycie...ciaza:-( I mini ankieta. 30.08.09, 19:45
          nie wiedzialas? bez bidetu jestes zerem. a nawet mniej.
          • przeciwcialo Re: Samo zycie...ciaza:-( I mini ankieta. 30.08.09, 19:48
            O matko! smile
            • epistilbit Re: Samo zycie...ciaza:-( I mini ankieta. 30.08.09, 19:51
              Nie mów że nie czytałaś :
              forum.gazeta.pl/forum/w,567,55888972,,macie_bidety_w_lazienkach_.html?v=2
              • epistilbit Re: Samo zycie...ciaza:-( I mini ankieta. 30.08.09, 19:54
                A ten jest lepszy:
                forum.gazeta.pl/forum/w,567,79045818,,Bidet.html?v=2
                • przeciwcialo Re: Samo zycie...ciaza:-( I mini ankieta. 30.08.09, 20:01
                  dZięki za lekturę.
                  Musiało mi gdzies umknąc albo w natłoku watków usunełam z pamięci
                  coby sie nie pogrązać wink
    • dlania Re: Samo zycie...ciaza:-( I mini ankieta. 30.08.09, 19:37
      jak sie nie da zyć to nie zyj. Srał pies takie zycie.
    • magiczna_marta Re: Samo zycie...ciaza:-( I mini ankieta. 30.08.09, 19:41
      No patologia total u mnie, bo 2 dzieci i 2 pokoje (uwaga uwaga)
      przerobione z kawalerki.
      Telewizor mamy (bidetu niet- sic!)
      • jmama Re: Samo zycie...ciaza:-( I mini ankieta. 30.08.09, 20:07
        Ja też patologia - 2 dzieci, 2 pokoje, brak bidetu smile
        Ba jeszcze to małe (5 miesięcy) ma łóżeczko w salonie czyli w naszej
        sypialni! No i mamy TV.
        • agatar-m Re: Samo zycie...ciaza:-( I mini ankieta. 30.08.09, 20:13
          mi to powinni prawa rodzicielskie zabrać, dwójka dzieci w 1 pokoju my w drugim,
          razem mieszkanie 36,3 metra....
          • marzeka1 Re: Samo zycie...ciaza:-( I mini ankieta. 30.08.09, 21:49
            To musi być jakieś beznadziejne 70 m, skoro nie da się sensownie podzielić. Mam
            69 m., to 4 pokoje, mamy nieduży salon (nad nim niewliczana do metrażu
            antresola) i 3 nieduże sypialnie, dla nas i 2 dzieci. A ty masz 70 m. i
            płaczesz,że to fatalne warunki???? Może trzeba po prostu przearanżować
            mieszkanie????
    • wieczna-gosia Re: Samo zycie...ciaza:-( I mini ankieta. 30.08.09, 21:53
      W kwestii przyjowania gosci- w kawalerce ciagle urzadzalam imprezy, a mielismy 3
      dzieci nawet przez chwile w tej kawalerce. A dzieci przepisowo spac chodzily o
      21 najpozniej smile
      • zuzanna56 Re: Samo zycie...ciaza:-( I mini ankieta. 31.08.09, 07:53
        70 m 2 to niemało, ale moze faktycznie jakieś nieustawne i nie da
        się z tego zrobić trzech pokoi.

        Kiedy mieliśmy jeszcze jedno dziecko i myśleliśmy o drugim, mieliśmy
        dwupokojowe mieszkanie, ale dużo mniejsze, 50 m 2. Kupiliśmy
        większe, trzypokojowe (metrażem niejsze od twojego obecnego) i przez
        ładnych parę lat mieszkało nam się dobrze we czwórkę. Może sprzedać
        to nieustawne i kupić 3 pokoje o podobnym metrażu?
    • marsupilami25 Re: Samo zycie...ciaza:-( I mini ankieta. 31.08.09, 08:04
      Nie splune jadem i nie bede wyzywac od patologii (choc ten brak bidetu to grzech przeciwko wszystkim Przykazaniom). Poradze tak: zamiencie na wieksze, uzeranie sie ze specami od kafelkow/malowania itd.. nie jest takie dramatyczne. Trzeba tylko podejsc spokojnie do sprawy. Telewizor wywal tak czy inaczej.
      • aurita Re: Samo zycie...ciaza:-( I mini ankieta. 31.08.09, 08:57
        Jezus Maryja! Kobiety skad w was tyle jadu?
        Kobitka byc moze zaszla w ciaze i sie przerazila konsekwencjami ciazy w swoim zyciu. Dajcie jej ochlonac chwilke.
        Sama przyznaje ze nie wie o co pyta.
        Posiedzi przemysli i da sobie rade. Teraz ma najwyrazniej dola a wy ja kopiecie...

        PS. bidet posiadam! to sie podbudowalam big_grin
    • shellerka Re: Samo zycie...ciaza:-( I mini ankieta. 31.08.09, 09:49
      ja nie wiem co się teraz porobiło z ludźmi. generalnie rozumiem, że to niezbyt
      komfortowa sytuacja i też zanim zdecydowaliśmy się na drugie dziecko,
      zmieniliśmy mieszkanie na większe.
      I co z tego, jeśli teraz na każdym kroku nasza rodzinka i znajomi mówią: o jej,
      ale teraz to znowu troche za male mieszkanie na dwojke dzieci (prawie 100 m, 2
      sypialnie, salon, jadalnia), bo przecież każde dziecko powinno mieć osobny pokój!!
      taaa... wiadomo... wychowałam się w dwupokojowym mieszkaniu. rodzice mieszkali w
      dużym pokoju, ja z bratem dzieliłam mały pokoik. przeżyliśmy i jakoś nie
      pamiętam, żeby to dostarczyło mi jakiejś traumy życiowej. fakt, ze potem było
      fajnie jak przeprowadziliśmy się i każde z nas miało oddzielny pokój, ale hello...
      łózeczko możesz kupić na kółkach i w dzień może stać w pokoju dzieci, a na noc
      dla wygody tam gdzie wy śpicie.
      • pocket.size Re: Samo zycie...ciaza:-( I mini ankieta. 31.08.09, 10:32
        Moja siostra mieszkała z mężem i dwójką dzieci w kawalerce przez chyba 4 lata.
        Nie mogę powiedzieć, że byli najszczęśliwsi na świecie z tego powodu, ale jakoś
        dawali radę. Dzieci miały "pokój" we wnęce w kuchni. Nie narzekałabym tak na te
        dwa pokoje.
    • solaris31 Re: Samo zycie...ciaza:-( I mini ankieta. 31.08.09, 10:52
      wiesz, ja zwalę te Twoje wydumane kłopoty na karb hormonów, które Ci
      szaleją w organizmie. niejeden chciałby miec podobny "problem" jak
      Ty. przewartościuj swoje zycie, przemebluj mieszkanie albo zamień na
      podobny metraż, ale z większa iloscia pomieszczeń i po sprawie. i
      ciesz się tym, co masz.
    • maminka.best Re: Samo zycie...ciaza:-( I mini ankieta. 31.08.09, 10:55
      nie czytałam wcześniejszych odpowiedzi na Twój wątek

      ale ja osobiście miałam identyczną sytuację-małe mieszkanko, salon otwarty na
      kuchnię w nocy pełnił rolę sypialni, starszak w swoim pokoju i druga ciąża...
      na szczęście wcześniej spłaciliśmy kredyt i daliśmy ogłoszenia w paru miejscach,
      że zamienimy na większe, dzień po tym jak dowiedziałam się o ciąży-zadzwoniła
      kobieta chętna do zamiany-i po wielu pertraktacjach, 3 m-ce póżniej
      przeprowadziliśmy się na 100 m z 46...

      często teraz zastanawiamy się z mężem jakby to było mieszkać w poprzednim
      mieszkanku z dwójką dzieci i doszliśmy do wniosku, że byłoby ciężko-bo właśnie
      ciasno, łóżeczko musiałoby stać w salonie, bo przecież nie u starszego
      brata-wtedy w zerówce-teraz idzie do szkoły...
      nie wspominając już o dziennym śnie maluszka, wtedy musielibyśmy chdzić na
      paluszkach po jednym pokoju we trójkę, a kiedy mąż odsypia (czasem pracuje
      nocami), też nieciekawie by było, owszem nie jest to jakaś straszna tragedi, ale
      rozwiązanie mało praktyczne
      • bweiher 5 osób w 2 pokojach. 31.08.09, 14:16
        Tak u nas jest.Mamy mieszkanie 2 pokojowe i 3 dzieci.
        Jak było jedno to młody w swoim pokoju my w
        salonie/sypialni.Kuchnia osobno.
        Kupilismy to mieszkanie bo było ładne i nam wystarczyło.w razie
        jakby co,dziecięcy pokój na tyle duży ze wejdzie jeszcze łóżeczko.
        Jak to sie mówi "w plany kot nasrał" i urodziły sie bliźniaki tongue_out
        W zwiazku że mamy kredyt na mieszkanie,w najbliższym czasie
        zmieniać nie będziemy na większe.
        Jakimś cudem trójka dzieciaków mieści sie bez problemu w jednym
        pokoju i jeszcze jest miejsce.
        My nadal mamy swój pokój i nawet mi do głowy nie przyszło zeby
        któreś z dzieci spało z nami.Od urodzenia maluchy ze starszakiem i
        wszystko jest git.Nikt nikogo nie budził.
        Teraz trochę jest zamieszania bo młodzi mają 1,5 roku,starszak
        idzie do zerówki i trzeba niestety szafki na klucz zamykać,jeśli
        chcemy zeby książki były całe smile
        No nie powiem,że nie chciałabym większego i ze by się nie
        przydało.Ale póki co też nie jest źle.
        Nie kisimy się,nikt nikomu nie przeszkadza.My oglądamy tv i
        siedzimy przed kompem.I nawet możemy uprawiać sex !! aha,to ci
        dopiero! No i goście też nie stanowią problemu.Chyba że ktoś
        chciałby zostac na noc big_grin

        Dwa pokoje to jeszcze nie katastrofa,gorzej gdyby był jeden.
    • cas_sie Re: Samo zycie...ciaza:-( I mini ankieta. 31.08.09, 15:49
      Faktycznie straszliwe... my mieszkamy z 2 dzieci w jednym pokoju i żyjemy. No
      ale my to chyba juz margines społeczny jesteśmy, bo w drugim pokoju mieszka mój
      tata. To slums już chyba i kołchoz
      • lisbeth25 Re: Samo zycie...ciaza:-( I mini ankieta. 31.08.09, 17:41
        Moim zdaniem jak najbardziej patologia. W 4 osób w jednym pokoju? A
        wystarczyłoby przed radosnym zaplanowaniem dzieciątek ( chociaż wątpię,
        że były planowane) pomyśleć głową, a nie doopą. Dla dobra dzieci.
    • lena_madzia Re: Samo zycie...ciaza:-( I mini ankieta. 31.08.09, 17:33
      jak ktoś jest patologia i nie niezbęnego w tych czasach bidetu to
      niech sobie obejrzy to big_grin

      bardzo na czasie uwaga!!! przedstawiam hit ś.p. Jacko BIDET :d

      www.youtube.com/watch?v=mhp6qzvhS7g
      https://dl7.glitter-
graphics.net/pub/474/474167l68h9nknqq.gif
    • mamakrzysia4 Re: Samo zycie...ciaza:-( I mini ankieta. 31.08.09, 17:51
      sorry ale dla mnie to jakiś strasznie wygodny masz stosunek do życia
      jesli brakuje Ci tego 3 pokoju to może taniej będzie kupić klatke i
      w niej trzymać 2 dziecko?
      • lisbeth25 Re: Samo zycie...ciaza:-( I mini ankieta. 31.08.09, 17:53
        Tak szkoda że w 10 w jednym pokoju nie siedzą.
        Autorka wątku chce komfortu dla swojej rodziny, więc Matki Polki na nią
        najeżdzają- po co ma mieć lepiej niż ona. Przecież i w 8 można w
        kawalerce mieszkać i nie umrzeć.
        • mamakrzysia4 Re: Samo zycie...ciaza:-( I mini ankieta. 31.08.09, 17:57
          nie uważam się za Matke Polke o nie ! wypraszam sobie

          a wogóle posiadanie dzieci to sama niewygoda w każdym wymiarze
          • lisbeth25 Re: Samo zycie...ciaza:-( I mini ankieta. 31.08.09, 17:58
            Ale chyba nie należy krytykować matki za to że chce zapewnić dziecku
            jak najlepsze warunki życiowe>?
      • e_r_i_n Re: Samo zycie...ciaza:-( I mini ankieta. 31.08.09, 17:54
        mamakrzysia4 napisała:

        > sorry ale dla mnie to jakiś strasznie wygodny masz stosunek do
        > życia

        No faktycznie, strasznie wygodny, że ma ochotę zapewnić sobie i
        dzieciom dobre warunki.
      • wieczna-gosia Re: Samo zycie...ciaza:-( I mini ankieta. 31.08.09, 18:34
        wolno jej.
    • pan_i_wladca_mx Re: Samo zycie...ciaza:-( I mini ankieta. 31.08.09, 20:24
      hej monoxa, a nie da sie wydzielic jakis metrow z pokoju pierwszego dziecka?
      wiesz scianka karton-gips i do przodu, dzieci nie potrzebuja na glowe minimum 15 m2
      • kai_30 Re: Samo zycie...ciaza:-( I mini ankieta. 31.08.09, 20:55
        pan_i_wladca_mx napisała:

        > hej monoxa, a nie da sie wydzielic jakis metrow z pokoju pierwszego dziecka?
        > wiesz scianka karton-gips i do przodu, dzieci nie potrzebuja na glowe minimum 1
        > 5 m2

        Popieram. Albo podzielić duży pokój i oddać go dzieciom, a w mniejszym zrobić
        salon. Albo jeszcze inaczej - w salonie zrobić aneks kuchenny, w byłej kuchni
        sypialnię dla rodziców z kątem dla noworodka, a jak maluch podrośnie przenieść
        go do pokoju starszaka. 70m to naprawdę sporo, nie wierzę, że nic się z układem
        pomieszczeń nie da zrobić!

        Albo sprzedać i kupić takie samo (metrażowo) lub nawet ciut mniejsze, ale
        trzypokojowe.

        My w tej chwili mieszkamy z trójką dzieci w trzypokojowym mieszkaniu - 55
        metrów. Starsi chłopcy mają swój pokój, młodszy na razie jest u nas w sypialni,
        jak podrośnie, przeniesiemy się ze spaniem do salonu. Mieszkanie jest
        niewielkie, ale przemyślane, mieścimy się bez problemu.
    • asia_i_p Re: Samo zycie...ciaza:-( I mini ankieta. 01.09.09, 07:34
      Moi rodzice mieszkali z dwójką w dwóch pokojach przez chyba 5 lat, tylko ja
      byłam o 10 lat starsza. Oni wywalili telewizor do kuchni, młodszą siostrę
      ulokowali w małym pokoju, wcześniej moim, a duży podzielili meblościanką na dwa.
      Na ich szczęście kuchnia była dość duża (nie gigantyczna - to blok, ale jednak),
      żeby pełnić funkcję living-roomu.
      W waszym układzie wydaje mi się, że młodsze zostawić u niego, telewizor do
      kuchni, a duży pokój w sypialnię z wydzielonym meblami kątem dla młodszego. Jak
      będą starsi, wprowadzić do wspólnego pokoju i tak może zostać nawet długo (moja
      kuzynka miała wspólny pokój z bratem aż do momentu wyprowadzenia się z domu i
      nie było dużych wojen).
    • cegielka612 Re: Samo zycie...ciaza:-( I mini ankieta. 01.09.09, 08:25
      Ja właśnie nie rozumiem po co ludzie kupują duże mieszkania z
      nowoczesnym układem, który wprawdzie ładnie wygląda ale do niczego
      się nie nadaje. Moja koleżanka ma mieszkanie prawie 60 m2 - ale to 2
      pokoje w tym jeden z aneksem kuchennym, do którego przechodzi się
      przez duży pokój, który jest otwarty na korytarz. Jest jeszcze
      sypialnia ale malutka, ledwo łóżko się mieści. Mieszkanie jest
      naprawdę ładne, przestrzenne. Tylko do życia się nie nadaje. Nawet
      przy jednym dziecku jest problem, bo jak podrośnie, to oni będą
      musieli spać w salono-kuchni. Układ okien i przejść jest taki, że
      jedyne co można stworzyć to ciemne 2x2, także wiem, że można tak
      beznadziejnie zaprojektować mieszkanie, że niby 80m2 a użyteczność
      kawalerki.
      W tej sytuacji najlepiej zamienić na inne, może znajdzie się ktoś,
      kto tego nie przemyśli i kupi.
Pełna wersja