Co wiecie o opiekunkach swoich dzieci?

31.08.09, 00:43
Imię, nazwisko, adres? Spisujecie dane z dowodu? W jaki sposób prosicie o takie informacje? Jak byście odpowiedziały na pytanie, "A po co Pani mój adres"?
    • aluc Re: Co wiecie o opiekunkach swoich dzieci? 31.08.09, 07:41
      bym odpowiedziała "tam są drzwi"

      informowałam, że teraz oto spiszę wszystkie dane kontaktowe i że w
      związku z tym proszę o dowód
      • grzalka Re: Co wiecie o opiekunkach swoich dzieci? 31.08.09, 09:03
        dowiadywałam się jak najwięcej, żadna z pań na prośbę o pokazanie dowodu nie
        zareagowała negatywnie
        • zazuzina Re: Co wiecie o opiekunkach swoich dzieci? 31.08.09, 09:20
          ja nie prosiłam o dowód każdej z która rozmawiałam, poprosiłam tylko
          tę na którą się zdecydowałam i zareagowała na to zupełnie naturalnie,
          ja też starałam się dowiedzieć jak najwięcej, u nas tak się złożyło że
          jak niania zaczynała u nas pracowac to kończyliśmy remont i umówiliśmy
          się, że zanim go nie skończymy to będziemy wozić małą do opiekunki -
          zgopdziła się bez żadnego problemu, tak więc dodatkowo wiedziałamgdzie
          i jak mieszka.
    • ciociacesia Re: Co wiecie o opiekunkach swoich dzieci? 31.08.09, 09:25
      mało. widziałam jak odnosi sie do swojego synka i jak on sie w gosciach
      zachowuje i na tej oto podstawie sie zdecydowałam.
      a jak juz sie zdecydowałam, to ona sama zaproponowala spisanie nawzajem danych z
      dowodów smile i widziałam jej profil na naszej-klasie tongue_out
      • zonka77 Re: Co wiecie o opiekunkach swoich dzieci? 31.08.09, 11:50
        chyba sporo - zaprosiła mnie do siebie żebym wiedziała jak mieszka, podała nr
        tel 3 poprzednich pracodawców, pokazała zdjęcia z podopiecznymi (ja nie
        wymagałam oczywiście - sama chciała pokazać) Wiem że u poprzednich pracodawców
        pracowała do czasu pójścia dzieci do szkoły/przedszkola (nie była zwalniana,
        ludzie byli z niej bardzo zadowoleni - tak jak i ja)Zaproponowała żebym poznała
        jej męża i rodzinę - pewnie kiedyś się spotkamy z nimi (wszystko żebym wiedziała
        jak żyje - jej propozycje

        Natomiast o poprzedniej opiekunce wiedziałam jeszcze więcej bo była córką
        znajomych i co? I po pierwszych 1,5-2 miesiącach kiedy się starała zastosowała
        taką olewkę nas i dziecka że kiedy się rozstawałyśmy byłam uradowana.
    • emma_me Re: Co wiecie o opiekunkach swoich dzieci? 31.08.09, 12:33
      poprosiłam o dowód. Była trochę zdziwiona, ale wytłumaczyłam jej, że powierzam
      jej swoje dzieci. Spisałam adres, numer tel. Jestem w tej dobrej sytuacji, że
      opiekunka pomaga mojej mamie przez kilka godz dziennie, nie zostaje w domu sama
      z chłopcami.
    • generation-me Re: Co wiecie o opiekunkach swoich dzieci? 31.08.09, 14:24
      Wszystkie potrzebne informacje. Dane osobowe. Łącznie z adresem zamieszkania
      (jechałam z dziećmi rejon jej zamieszkania i zaproponowałam podwiezienie). Ja
      wiem jeszcze więcej, bo moja rodzina zna jej rodzinę, więc sytuacja komfortowa i
      99% zaufania (1% - dla bezpieczeństwa, ale osoba jest cudowna, pracowita i
      inteligentna - z własnej, nieprzymuszonej woli mi pomaga w "ponadobowiązkowych"
      rzeczach typu sprzątanie, ładowanie zmywarki, pranie). Jesteś pracodawcą, więc
      pytasz i oczekujesz prostej odpowiedzi.
    • cegielka612 Re: Co wiecie o opiekunkach swoich dzieci? 31.08.09, 14:41
      Oczywiście, że spisałam z dowodu. W ogóle nie wydawało się jej to
      dziwne, jeśliby odmówiła, albo odpowiedziała w stylu po co adres, to
      dla mnie jest jasne, że po co mi taka opiekunka.
    • cafe.inka Re: Co wiecie o opiekunkach swoich dzieci? 01.09.09, 00:38
      Dzięki za odpowiedzi. Właśnie przyjęłam nową nianię - wszystko odbyło się bezproblemowo, pani sama zaproponowała podanie swoich danych kontaktowych. Jednak podczas poszukiwań działy się naprawdę_bardzo_różne rzeczy, m.in. padło pytanie jak w pierwszym poście. A ja się zaczęłam mętnie tłumaczyć i przepraszać. Czyli że niepotrzebnie, prawda?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja