Świadome macierzyństwo około czterdziestki

31.08.09, 07:25
Zdecydowałybyście się świadomie na zajście w ciążę w tym wieku?
Myślałybyście o ewentualnych problemach zdrowotnych i możliwych
chorobach u dziecka? Myślę tu o wielu 39-41 lat.
    • iwoniaw raczej nie, ale nie z powodu chorób 31.08.09, 07:27
      Nie uważam, że 60 lat to odpowiedni wiek dla matki maturzysty.
      • beniusia79 uwazam, ze to sprawa indywidualna 31.08.09, 07:33
        uwazam, ze 45-50 lat to troche pozno na pierwsze dziecko, ale 39
        nie... znam kilka kobitek, ktore wlasnie w podobnym wieku urodzily
        swoje pierwsze dziecko. ale te panie tylko na akcie urodzenia maja
        tyle lat.
        • iwoniaw Toteż napisałam "raczej", niemniej w większości 31.08.09, 07:45
          znanych mi wypadków starszych rodziców taki układ się średnio sprawdza właśnie w
          okresie pózniejszym. I nie o kondycję fizyczną mi chodzi, tylko o mentalność.
          Wychodzą różne historie z nadopiekuńczością, uniemożliwianiem emocjonalnej
          emancypacji potomka, starsze rodzeństwo na prawach de faczto dodatkowych
          rodziców itd...
          40-latka jest jeszcze relatywnie młoda, z niemowlęciem i przedszkolakiem sobie
          poradzi, ale 60-ka przy buncie nastolatka to nieco inna bajka.
          • titta Re: Toteż napisałam "raczej", niemniej w większoś 31.08.09, 17:28
            ?
            A to do "buntu nastolatka" trzeba miec energie? Wydaje mi sie, ze
            wlasnie glownie spokoj i madrosc zyciowa (wskazane - zakonczone
            klimakterium wink. Zreszta nie kazdy bunt nastolatka przechodzi. Ja
            nie przechodzilam.
            • iwoniaw Czy ja coś pisałam o energii w kontekście 31.08.09, 21:15
              buntu nastolatka? Poczytaj sobie wpisy tych, które średnio wspominają
              dzieciństwo i młodość jako późne dzieci.
              Tak, wiem, są takie kobiety, które w wieku 60 lat wyglądają na góra 40, mają
              chęci, siłę, zdrowie i mądrość życiową, za to zero problemów geriatrycznych,
              zgorzknienia i chęci odpoczynku oraz zmniejszenia odpowiedzialności za
              otoczenie. Umówmy się jednak, że większość do grupy tych szczęściar nie należy,
              przynajmniej z obserwacji sądząc.

              > wlasnie glownie spokoj i madrosc zyciowa (wskazane - zakonczone
              > klimakterium wink.

              No, jeśli ktoś ma zakończone klimakterium i nastolatka z buntem w domu, to chyba
              nie biologicznego? wink
      • zuzanna56 no własnie 31.08.09, 07:37
        Był okres, kiedy zastanawiałam się nad trzecim dzieckiem, ale
        skończyło się na myśleniu.
        Teraz myślę, że nie chiałabym mieć np. 45 lat, gdy dziecko byłoby
        przedszkolakiem. Ale chorób też bym się bała.
    • mruwa9 Re: Świadome macierzyństwo około czterdziestki 31.08.09, 07:43
      W moim otoczeniu ostatnio kilka takich mam jest. Ja mam juz
      wszystkie dzieci w domu, wiec sie juz rozmnazac nie bede, choc moj
      wiek nie jest przesadzajacym argumentem.
    • aluc Re: Świadome macierzyństwo około czterdziestki 31.08.09, 07:50
      owszem tak - o ile miałabym taką potrzebę
      oczywiście z zapleczem w postaci amnio

      w wieku okołoczterdziestkowym jestem właśnie, dzieci posiadam jeszcze
      małe, więc wszelkie przepaście mentalne i fizyczne dotyczyć mnie będą
      jak najbardziej (co jednakowoż olewam i uważam za bzdurę), moje
      koleżanki-rówieśniczki natomiast jeszcze zachodzą i rodzą i nie widzę
      w tym niczego zdrożnego
      • zuzanna56 Re: Świadome macierzyństwo około czterdziestki 31.08.09, 08:01
        Ja też nie widzę w tym absolutnie niczego zdrożnego. Wiele 40 latek
        wygląda i czuje się dużo młodziej niż wiele lat temu, są zdrowe,
        bardziej wysportowane. Ja też w podobnym wieku, chociaż koleżanki
        zachodzące w ciąże są jednak te kilka lat młodsze.
        • beniusia79 z wyjatkowo "niegrzecznym" czy zbuntowanym 31.08.09, 08:24
          dzieckiem problemy bedzie miala takze mloda mama, niejedna mloda
          mama nie umie porodzic sobie ze swoim zbuntowanym nastoletnim
          dzieckiem. mysle, ze wiek matki w tym przypadku nie zawsze jest
          istotny...
    • super-mikunia Re: Świadome macierzyństwo około czterdziestki 31.08.09, 08:19
      Nie.
    • echtom Nigdy w życiu 31.08.09, 08:20
      Byłam zdeterminowana, by "wyrobić plan" do trzydziestki. Z przyczyn osobistych, bo sama jestem takim późnym dzieckiem.
      • zuzanna56 Re: Nigdy w życiu 31.08.09, 08:31
        Napisz coś konkretniej.

        Myślicie że jest różnica gdy to dziecko ma np. dwoje starszego
        rodzeństwa czy jest to pierwsze dziecko mamy około czterdziestki?
        • echtom Re: Nigdy w życiu 31.08.09, 08:47
          Pozwolę sobie zacytować Iwonię:

          "I nie o kondycję fizyczną mi chodzi, tylko o mentalność.
          Wychodzą różne historie z nadopiekuńczością, uniemożliwianiem emocjonalnej emancypacji potomka"
          Dla mnie to był zawsze koszmar - najpierw 20 lat chorobliwej nadopiekuńczości, potem jakoś się wyrwałam, usamodzielniłam, założyłam rodzinę, i ledwo zdążyłam poczuć tę wolność, już byli starzy i potrzebowali opieki. I tak mam za sobą 45 lat uwiązania przy rodzicach i jeszcze kilka w perspektywie.

          Starszego rodzeństwa nie mam, więc nie mogę porównać. Tzn. mam dużo starszego przyrodniego brata, ale nigdy nie mieszkaliśmy pod jednym dachem i nie mieliśmy de facto relacji brat-siostra.
          • jklk Re: Nigdy w życiu 31.08.09, 13:05
            > poczuć tę wolność, już byli starzy i potrzebowali opieki. I tak
            mam za sobą 45 lat uwiązania przy rodzicach i jeszcze kilka w
            perspektywie.


            Nie martw się, w końcu kiedyś umrą.

            Przepraszam za ten bezczelny dopisek, ale taki jest dokładnie sens
            Twoich narzekań.
            • figrut Re: Nigdy w życiu 31.08.09, 13:10
              > Nie martw się, w końcu kiedyś umrą.
              >
              > Przepraszam za ten bezczelny dopisek, ale taki jest dokładnie sens
              > Twoich narzekań.
              Żeby zrozumieć sens, trzeba być w takiej sytuacji, a nie oceniać z perspektywy
              fotela przed kompem nie borykając się z taką sytuacją.
              • echtom Re: Nigdy w życiu 31.08.09, 14:14
                Dzięki, Figrut. Dobrze wiedzieć, że są na tym forum osoby, które znają życie i coś potrafią zrozumieć smile
              • lafiorka2 Re: Nigdy w życiu 27.03.15, 10:51
                figrut napisała:

                > Żeby zrozumieć sens, trzeba być w takiej sytuacji, a nie oceniać z perspektywy
                > fotela przed kompem nie borykając się z taką sytuacją.


                no właśnie!
            • echtom Re: Nigdy w życiu 31.08.09, 14:18
              Tak, to bardzo dołujące, jeżeli w głowie człowieka w ogóle pojawi się taka myśl odnośnie rodziców. Nie życzę tego ani Tobie, ani nikomu innemu.
              • ichi51e Re: Nigdy w życiu 27.03.15, 02:56
                Ale nie mozna zalozyc ze twoi rodzice byli nadopiekunczy z racji wieku wylacznie. Sa tez mlodzi nadopiekunczy rodzice.
              • aguar Re: Nigdy w życiu 27.03.15, 08:45
                Ja tego nie rozumiem w tym sensie, że wydaje mi się, że łatwiej opiekować się niedołężnymi osobami, gdy się ma 30-40 lat niż gdy się ma 50-60. Wydaje się to bardziej obciążające fizycznie i psychicznie niż zajmowanie się dziećmi. Dla 60-latki o wiele trudniejsze wydaje mi się opiekowanie 80-90 - latkiem niż "wychowywanie" nastolatka.
        • przeciwcialo Re: Nigdy w życiu 31.08.09, 15:06
          Jeśli komus zycie tak sie ułozyło że tego jednego jedynego spotyka
          około czterdziestki a chca miec dziecko to niech sie dzieje wola
          nieba.
          Spłodzić trzeci gdy np. dwójka prawie dorosła to dla mnie takie
          niefajne- cos jak z Różą- starsze wychodzą z domu to jakieś młode
          przynajmniej zostanie.
          To jednak tylko moje zdanie a kazdy robi jak chce.
      • hancik5 Re: Nigdy w życiu 31.08.09, 08:38
        A ja mam takie dziecko. Stuknęło mi 43 lata, dziecku ledwo 3. Z pewnością lepiej
        mieć dzieci w młodym wieku, ale nie każdemu tak wychodzi. Moje dziecko urodziło
        się rodzicom starszym, może będzie miało trochę inaczej, ale czy zawsze trzeba
        mieć wszystko ?

        Mam w rodzinie dorosłe dzieci starszych matek, jedna umarła, gdy dziecko miało 6
        lat. Każde z nich ma bardzo udane życie !
        Pozdrawiam wszystkie mamy stare i młode !!!!!
    • mvszka Re: Świadome macierzyństwo około czterdziestki 31.08.09, 08:30
      pewnie,że nie- najlepiej w tym wieku zakopać się pod ziemię,a w
      delikatniejszym przypadku wykupić msce na cmentarzu i ew.naszykować
      się na niańczenie wnuczków.
      Moja mama urodziła mnie w wieku 30lat, i nie ma nic gorszego niż
      połączenie 15latki z burzą hormonów vs. 45latka co zaczyna menopauzę
      I ktoś ma chyba problem z pojęciami/liczeniem jeśli twierdzi,że
      20latek to nastolatek.
      • gazeta_mi_placi Re: Świadome macierzyństwo około czterdziestki 31.08.09, 09:26
        Myślisz,że pięć lat w te lub wewte by zmieniło postać rzeczy?
      • echtom Re: Świadome macierzyństwo około czterdziestki 31.08.09, 11:45
        > nie ma nic gorszego niż
        > połączenie 15latki z burzą hormonów vs. 45latka co zaczyna menopauzę

        Z tego wniosek, że najlepiej mieć dzieci w wieku 20-25 lat wink
        • aluc Re: Świadome macierzyństwo około czterdziestki 31.08.09, 14:21
          optymalna byłaby raczej okolica 15 urodzin - wtedy nawet wczesną
          menopauzą się nie ryzykuje
          • gazeta_mi_placi Re: Świadome macierzyństwo około czterdziestki 31.08.09, 15:11
            aluc napisała:

            > optymalna byłaby raczej okolica 15 urodzin - wtedy nawet wczesną
            > menopauzą się nie ryzykuje

            W dodatku z nastolatką możesz jeszcze razem na dyskoteki biegać...
    • aurita Re: Świadome macierzyństwo około czterdziestki 31.08.09, 08:47
      tak, w tym roku skoncze 40 (tak przynajmniej mowia papiery) i mam zamiar podejsc
      do ostatniego criotransferu.
      Nie jestem zachwycona poznym macierzynstwem ale zycie nie zawsze uklada sie
      wedlug planu. Ja zadnego planu nie mialam ale wszelkich problemow tez nie
      przewidzialam.
      Chorob dziecka sie specjalnie nie boje, boje sie natomiast niedogodnosci
      zwiazanych z ciaza. Koniec ciazy i porod byly dla mnie bardzo fizycznie
      wyczerpujace.

      Jestem natomiast za swiadomym macierzynstwem. W kazdym wieku.
      • azile.oli Re: Świadome macierzyństwo około czterdziestki 31.08.09, 09:53
        Mam 38 lat i nie zdecydowałabym się świadomie na macierzyństwo. I ze
        względu na potencjalne zdrowie potomka, ale też dlatego, że mam
        dwójkę nastolatków i absolutnie nie miałabym ochoty ładować się
        teraz w pieluchy. Nie wyobrażam sobie też, aby osoba dobiegająca 60-
        tki dobrze dogadywała się z moimi dzićmi. I ta różnica pokoleń
        zostaje. Byłam po 20-tce wychodząc za mąż, a moja teściowa była w
        wieku mojej babci. Przykre, ale różnica była dla mnie zbyt duża,
        mimo, że byłam osobą dorosłą.
        Jest jeden wyjątek - zdecydowałabym się na to dziecko nawet ok. 40,
        gdyby miało być to moje pierwsze dziecko i np długo się przedtem
        leczyłam.
    • e_r_i_n Re: Świadome macierzyństwo około czterdziestki 31.08.09, 09:59
      Na dzień dzisiejszy - nie. Może mi się zmieni. Zostawiam sobie czas
      do 35 roku życia na rozmnażanie.
      • beniusia79 ale 35 to prawie jak 39 ;) 31.08.09, 11:21
        • zonka77 Re: ale 35 to prawie jak 39 ;) 31.08.09, 12:08
          Nie i mam nadzieję że się nie przydarzy nieplanowane. Cieszę się że do 30 udało
          mi się urodzić dwójkę. Moja siostra jest późnym dzieckiem i na jej przykładzie
          (i nie tylko) jednak uważam że w większości (pewnie są wyjątki) jednak im
          dziecko starsze tym gorzej. Starsze mamy (po 50) jednak często są nadopiekuńcze
          i mają podejście bardziej jak babcie nie jak mamy.
        • e_r_i_n Re: ale 35 to prawie jak 39 ;) 31.08.09, 12:16
          Cóż, prawie, nie dokładnie.
    • tiuia Re: Świadome macierzyństwo około czterdziestki 31.08.09, 12:17
      W obecnej sytuacji na pewno nie.
      Ale nie jestem pewna, czy w innej sytuacji życiowej bym się nie zdecydowała. Gdybym akurat koło 40-tki spotkała odpowiedniego kandydata na ojca moich dzieci, nie miałabym jeszcze żadnych dzieci, byłabym zdrowa i miała warunki finansowe, to pewnie bym to rozważała...

      Ps: Do szkoły rodzenia chodziła ze mną jedna 39-letnia kobieta. To było jej pierwsze dziecko. Urodziła sn zdrowego synkasmile
    • wimperga Re: Świadome macierzyństwo około czterdziestki 31.08.09, 12:19
      zuzanna56 napisała:

      > Zdecydowałybyście się świadomie na zajście w ciążę w tym wieku?
      > Myślałybyście o ewentualnych problemach zdrowotnych i możliwych
      > chorobach u dziecka? Myślę tu o wielu 39-41 lat.


      Właśnie taka decyzja przede mną i moim mężem. Jeszcze niedawno wydawało mi się
      oczywiste, że będziemy mieli trzecie dziecko (dwie starsze mają 5,5 i 4 lata)
      ale teraz nie.
      Argumenty na nie:
      - mój mąż jest raczej na nie a jeśli mamy się zdecydować to musi być na sto
      procent przekonany,
      - kwestie chorób (zarówno dziecka, jak i moich, w 1 ciąży miałam gestozę i
      starsza córka jest wcześniakiem),
      - moja praca, z której nie zamierzam rezygnować

      O kontakt z dzieckiem się nie boję,sama jestem późnym dzieckiem (mama miała 37,
      a tata 47 lat jak się urodziłam) i każdemu życzę takich relacji z rodzicami.

    • miska_malcova Re: Świadome macierzyństwo około czterdziestki 31.08.09, 12:27
      Mnie się akurat tak życie poukładało, a nie inaczej, że zaszłam w ciążę w wieku
      36 lat. Po 8 latach oczekiwań. Już wiem, ze nie ma żadnych zagrożeń
      genetycznych, ale bałam się bardzo.
      • zuzanna56 Re: Świadome macierzyństwo około czterdziestki 31.08.09, 12:41
        W takim razie gratulacje, że się udało smile

        Teraz jak mam 39 lat, wydaje mi się ,że wiek 36 lat to normalny wiek
        na rodzenie dziecismile ale 40 lat to trochę późno, no taki ostatni
        dzwonek.
        • miska_malcova Re: Świadome macierzyństwo około czterdziestki 31.08.09, 12:58
          zuzanna56 napisała:

          > W takim razie gratulacje, że się udało smile
          >
          > Teraz jak mam 39 lat, wydaje mi się ,że wiek 36 lat to normalny wiek
          > na rodzenie dziecismile ale 40 lat to trochę późno, no taki ostatni
          > dzwonek.

          dziękuję smile

          Gdybym mogła decydować, to teraz chciałabym mieć 3 dzieci smile Ale złożyło się
          inaczej. I tam mój klujący się maluch to cud absolutny smile

    • figrut Re: Świadome macierzyństwo około czterdziestki 31.08.09, 12:40
      Świadomie bym się nie zdecydowała, ale gdyby to była wpadka, to bym nie usunęła.
      Mam 38 lat a moja najmłodsze dziecko ma lat 5 i czułam, że to dla mnie taki
      ostatni dzwonek, bo później nie będę chciała się pakować w pieluchy i zaczynanie
      wszystkiego od nowa. Nie zgodzę się jednak z tym, że starszy rodzic może mieć
      gorszy kontakt z nastolatkiem niż młodszy. Jeśli rodzic jest młody duchem, to
      kontakt z nastolatkiem będzie miał dobry. Mam cioteczkę 88 letnią do której całe
      moje kuzynostwo zawsze się garnęło i garnie. Metryka mówi "lat88", a charakter
      się temu sprzeciwia.
      • zuzanna56 Re: Świadome macierzyństwo około czterdziestki 31.08.09, 12:46
        Ja świadomie też się nie zdecyduję, ale to dlatego że byłoby to już
        trzecie dziecko, a ja z tych co boją się o finanse. Teraz też myślę,
        że rok czy dwa lata temu byłoby OK, ale teraz jest już raczej późno
        (choroby itd). Gdyby przytrafiła mi się nieplanowana ciąża, na pewno
        bym urodziła.
      • iwoniaw Re: Świadome macierzyństwo około czterdziestki 31.08.09, 14:26
        > kontakt z nastolatkiem będzie miał dobry. Mam cioteczkę 88 letnią do której cał
        > e
        > moje kuzynostwo zawsze się garnęło i garnie.

        Wiesz, ale to jednak co innego być super babcią/ ciotką/ sąsiadką w wieku nawet
        mocno podeszłym, a co innego matką nieletnich dzieci na emeryturze.
        Nikt tu nie mówi, że dziecko matki 40+ w momencie urodzenia ma już do końca
        życia na 100% przerąbane, bo oczywście, że tak nie jest, jak również faktem jest
        bezspornym, że zdarzają się beznadziejne młode matki, ale to (i to im dziecko
        starsze, tym gorzej) jest z wiekiem coraz trudniej.

        > Świadomie bym się nie zdecydowała, ale gdyby to była wpadka, to bym nie usunęła

        No ja właśnie to mam na myśli.
    • princy-mincy Re: Świadome macierzyństwo około czterdziestki 31.08.09, 12:45
      nie wiem, to zalezy, od tego, jak by wygladaly moje doswiadczenia z
      mlodszymi dziecmi, od moich sil i zdrowia, od sytuacji materialnej
      tez sporo
      to sprawa bardzo indywidualna i nie da sie jednoznacznie powiedziec
    • mamamonika Re: Świadome macierzyństwo około czterdziestki 31.08.09, 12:53
      Nie. To już dla mnie zupełnie inny etap w życiu. Żadnych
      niemowlaków, nie chcę już do tego wracać, idę do przodu. Zreszta dla
      mnie przynajmniej większe dzieci są dużo fajniejsze od niemowlaków.
      Wcale za takowym nie tęsknię.
      A zresztą mi już zdecydowanie wystarczy obecna licza potomstwa tongue_out.
      • verdana Re: Świadome macierzyństwo około czterdziestki 31.08.09, 14:12
        Ja wpadłam, nie ukrywam, w wieku 37 lat. I nie widze żadnej róznicy
        w wychowaniu starszych i młodszefo. Tak samo bylam w tym roku na
        Swinicy z 14-latkiem, jak wiele lat temu z najstarszym, tak samo sie
        dogaduję, a jesli chodzi o menopauze - jakos mnie nie dotknęła,
        zreszta o ile wiem istnieje dobra terapia.
        Tyle, ze nadopiekuńczość minęła mi bezpowrotnie.
        • mamamonika Re: Świadome macierzyństwo około czterdziestki 31.08.09, 14:41
          Wpadka to zupełnie co innego. Pytanie było o świadomą decyzję. A ja
          juz po prostu nie chcę do tego wracać.
    • joanna_poz Re: Świadome macierzyństwo około czterdziestki 31.08.09, 14:51
      mam 38 lat i zdecydowanie odrzucam ewentualność świadomego zajścia w
      ciążę w tym wieku.
    • przeciwcialo Re: Świadome macierzyństwo około czterdziestki 31.08.09, 15:02
      Nigdy w życiu. Jak bede miec 40 lat to wsztstkie dzieci beda chodzić
      do szkoły. Pieluchy to dla mnie juz historia.
      • zuzanna56 niemowlę w domu 31.08.09, 16:55
        Dziewczyny, piszecie, że absolutnie nie chcecie wracać do opieki nad
        niemowlakiem, karmienia, pampersów itd. Przyznam, że ja jakoś
        strasznie tego nie wspominam, normalnie jak każdy inny etap w życiu.
        Chyba że już zapomniałam jak to było, moje młodsze dziecko ma 8,5
        roku.
        • aluc Re: niemowlę w domu 31.08.09, 17:13
          moje starsze dziecko jeszcze nie ma ośmiu lat wink ale od pewnego
          czasu nic mi nie sprawia większej radości, niż świadomość, że młodzi
          będą już tylko starsi

          okresu ich niemowlęctwa nie wspominam jako traumy i tragedii, wręcz
          przeciwnie, ale zdecydowanie wolę mieć dzieci samoobsługowe i coraz
          bardziej ode mnie odrębne

          a o kontakcie werbalnym to już w ogóle nie wspominam
          • wieczna-gosia Re: niemowlę w domu 02.09.09, 11:23
            dokladnie dokladnie- lubie niemowlaczki nie mialam nigdy jazd typu kolki,
            sraczki, niespanie w nocy, z karmieniem klopotow zadnych, no dobra jak dziecko
            robi kupe to ja puszczam pawia, ale zawsze jakos do powrotu meza z brudna
            pielucha mozna przeczekac smile- ale im starsze tym fajniejsze zdecydowanie.

            Zuzanna nie pamietasz bo wyparlas traume smile
        • echtom Re: niemowlę w domu 31.08.09, 18:38
          Ja też wspominam dobrze, bo miałam spokojne niemowlaki. Ale wrócić bym nie chciała, bo mentalnie jestem już na zupełnie innym etapie macierzyństwa. Dlatego cieszę się, że mam małe różnice wieku między dziećmi i podobne wydarzenia w ich życiu przeżywam w niewielkich odstępach czasu. Nie boję się też syndromu pustego gniazda i nie mam potrzeby, żeby mi jeszcze któreś po podwórku biegało, jak reszta dorośniewink Btw. teściowa mojego kuzyna miała 20 lat temu 2 dzieci około trzydziestki i jednego 14-latka. Pamiętam, jak powiedziała: "Dobrze, że on mi w domu został, bo przynajmniej człowiek ma jakieś zajęcie." Wtedy mnie to, bezdzietną, zdumiało, i dziś, dzietną, zdumiewa nadal. No ale jedni mają życie pozadzieciowe, a inni nie.
          • echtom PS 31.08.09, 18:41
            Właśnie mam w domu wrzaskliwe 8-tygodniowe niemowlę do adopcji i choć słodkie, trochę mi działa na nerwy smile A o ile więcej roboty jest przy dwunożnym wink
        • przeciwcialo Re: niemowlę w domu 31.08.09, 19:53
          Przeszłam na wyższy poziom macierzyństwa wink
        • mamamonika Re: niemowlę w domu 31.08.09, 21:06
          Coś mi sie wydaje, ze bardziej chciałabyś niż boisz się tongue_out

          Jasne, ze niemowlak to nie koszmar, ale - jak ktoś napisał - ja już
          jestem na innym poziomie rozwoju. Patrzę na niemowlaki i cieszę się
          że to nie moje tongue_out Za to strasznie mi fajnie z tym, jak rozkwitają
          moje starszaki, jakie fajne stają się rozmowy, jak coraz bardziej
          uczestniczą w naszych "dorosłych" zajęciach a nawet zaczynają
          dzielić zainteresowania, mają swoich kolegów i wazne sprawy -
          zdecydowanie wolę to niż słodkiego gaworząco-płaczącego
          stacjonarnego stworka. No i maja własne pasje, często zupełnie nowe -
          czasem i nam się coś spodoba - robi się coraz bardziej kolorowo. No
          i my zdecydowanie złapaliśmy oddech organizacyjny i jesteśmy dużo
          bardziej mobilni - a na tym akurat mi bardzo zależy. Ze starszymi
          dziećmui zdecydowanie jest więcej przestrzeni dla nas, w której oni
          tez są.
          • zuzanna56 Re: niemowlę w domu 01.09.09, 07:06
            mamamonika napisała:

            > Coś mi sie wydaje, ze bardziej chciałabyś niż boisz się tongue_out


            Ja wiem, że to tak może wyglądać, te moje posty i obecność na innym
            forum, wiesz jakim smile

            Ale nie, ja tak sobie gadam. Najpierw obawiałam się o finanse, teraz
            myślę, że to nie wiek na rodzenie dzieci (chyba że ktoś bardzo chce
            albo tak mu się życie ułożyło że w młodszym wieku nie mógł, albo
            teraz znalazł odpowiedniego kandydata na ojca). No to zbieram się i
            biegnę do pracy. Zaczyna się kolejny miły rok szkolny, w którym mam
            ponad półtora etatu smile
    • brak.polskich.liter Re: Świadome macierzyństwo około czterdziestki 31.08.09, 17:12
      Jesli okolo czterdziestki poczulabym zew natury i mialabym warunki (dobre
      zdrowie, zaplecze finansowe, niezle wsparcie organizacyjno-logistyczne + pakiet
      badan prenatalnych), to czemu nie?
      Przyklad kilku moich znajomych (wiek 41-56 lat), ktore urodzily dzieci wlasnie
      okolo tej magicznej czterdziechy) napawa mnie optymizmem.
      Bez przesady. Czterdziestka to nie kaplica, zas bycie toksyczna, pozbawiona
      wlasnego zycia i pozadzieciowych zainteresowan matka, przyssana do
      nastoletniego potomstwa, niekoniecznie jest zdeterminowane wiekiem.
    • michasia24 Re: Świadome macierzyństwo około czterdziestki 31.08.09, 19:06
      tak
      • cruzbos Re: Świadome macierzyństwo około czterdziestki 31.08.09, 20:45
        Zdecydowanie nie, ale to wynika z moich osobistych doświadczeń.
        Wszystkie znane mi kobiety, które rodziły 40+ (jest ich 5) urodziły
        dzieci trwale niepełnosprawne. O trzech wiem, że były na wszystkich
        proponowanych badaniach, wyszły źle, ale wiadomo, że nigdy nie ma
        100% pewności i tego one się trzymały, tak mówili lekarze, nie
        zdecydowały się na usunięcie.
        Na marginesie dodam, że wszystkie trzy po urodzeniu dziecka chorego
        rozwiodły się, a ojcowie (którzy wcześniej byli tak wspaniali i
        wzorowo się zachowywali w stosunku do starszych dzieci) nie garną
        się do uczestniczenia w opiece i wychowaniu.
    • kai_30 Re: Świadome macierzyństwo około czterdziestki 31.08.09, 21:01
      Mam 35 lat i troje dzieci - najmłodszy urodził się w maju tego roku. Gdybym
      wygrała w totka wink chciałabym mieć jeszcze jedno dziecko, wiadomo, że nie od
      razu, więc wychodzi, że koło czterdziestki. Na wygraną się nie zanosi, więc
      raczej się już nie rozmnożę - nie stać nas. A szkoda.
    • nchyb Re: Świadome macierzyństwo około czterdziestki 31.08.09, 21:37
      cały czas się zastanawiam, często myślę, że tak, tylko już nie chce
      mi się bawić w pieluchy, ale może jednak za rok? Dwa?...
      Tylko czy licealista dogada się z noworodkiem, bo podstawówkowicz
      chyba tak...
    • morgen_stern Re: Świadome macierzyństwo około czterdziestki 31.08.09, 21:54
      Mam 35 i na razie brak kandydata na ojca, ale myślę o tym, owszem, i chciałabym
      zdążyć w okolicach czterdziestki. Ale granicy 45 lat wolałabym nie przekraczać.
      Ale to na razie takie gdybanie. Może nigdy nie zostanę mamom wink
      • sarah_black38 Re: Świadome macierzyństwo około czterdziestki 31.08.09, 23:26
        A ja świadomie zostałam matką na miesiąc przed 38 urodzinami. Ciąża była zaplanowana - rzuciłam palenie, byłam u lekarza na badaniach, łykałam kwas foliowy, mąż w tym czasie nie pił nawet piwka, za to łykał ze mną folik smile. Dziewczynka urodziła się zdrowa, piersią karmiłam ją 15 miesięcy, po króciutkim wychowawczym ( dwa miesiące) oddałam do żłobka i wróciłam do pracy. Mam w domu starszą córkę, różnica wieku między dziewczynkami to 14 lat.

        W zasadzie to nigdy nie zmęczyłam się późnym macierzyństwem. Wręcz przeciwnie nadal czuję się młodo ( mam nadzieję, że i wyglądam wink Ania ma prawie cztery latka, jutro idzie pierwszy raz do przedszkola, właśnie przygotowałam jej wyprawkę.

        W moje rodzinie kobiety zawsze rodziły koło 40 - moja babcia, moja mama nawet w 42, teściowa,szwagierka. Wszystkie dzieci zdrowe na szczęście.
        Kryzys na Poddaszu...
    • figrut Re: Świadome macierzyństwo około czterdziestki 01.09.09, 00:52
      Tak sobie myślę, że kiedyś kobiety rodziły do tej czterdziestki i dalej. Miały
      po kilkanaścioro dzieci i jeśli urodziły niepełnosprawne dziecko, to różnie się
      to rozkładało i niekoniecznie było to dziecko ostatnie czy przedostatnie, ale z
      tych pierwszych i z tych ostatnich. Może w tym tkwi cały problem od strony
      medycznej, że kobiety kiedyś rodziły na zasadzie "co rok prorok" i jakoś tak
      organizm nie pozwalał na jakieś anomalia u dziecka, bo był "w ciągłej
      produkcji". U mojego dziadka było 13 rodzeństwa. Ostatnie urodzone w wieku 45
      lat i wszystkie zdrowe. U mojej babci tylko dwójka. Najpierw babcia, później po
      latach, kiedy moja babcia miała 20 lat urodziła się jej przyrodnia siostra z
      niedowładem nóg. Prababcia miała wtedy 42 lata.
      Mój Tata był jednym z piątki rodzeństwa, między wszystkimi jest 2-3 lata różnicy
      wieku. Ostatnie dziecko urodzone gdy babcia miała 43 lata ( jak na tamte czasy
      późno wyszła za mąż) - wszystkie zdrowe. Babka z mojej rodzinnej miejscowości ma
      czworo dzieci. Troje urodziła w ciągu 6 lat, ostatnie (z ZD) po 17 latach.
      "Betlejemka" czyli moi sąsiedzi z ulicy - różnica wieku między najstarszym a
      najmłodszym 26 lat. Pierwsze dziecko urodziła w wieku lat 17, dzieci ma chyba 12
      (teściowa wczoraj próbowała się doliczyć, ale sama dokładnie nie wie ile, 12 zna
      osobiście). Wszystkie dzieci zdrowe. Sąsiadka z bloku gdzie kiedyś mieszkałam -
      dwójka dzieci, później długo nic i po 18 latach jedno z lekkim upośledzeniem. Są
      oczywiście i optymistyczne przypadki (jak moje po 12 latach tongue_out) i wiele, wiele
      innych.
      • niebieski_motyl Ja swiadomie zdecydowalam sie... 01.09.09, 04:05
        Bede miala 39 lat w tym roku.. a moj syn bedzie mial niecaly
        roczek..i co...jak sie ma prawie 40 stke to troche inaczej sie
        podchodzi do tego calego macierzystwa... wiecej sie ma cierpliwosci
        i zrozumienia dla wielu rzeczy

        Uwazam ze to jest swietny okres.... juz sie jest ustabilizowanym....
        zyciowo ze tak powiem... wiec czemu nie...
        jestemm w bardzo dobrej formie.... dziecko zdrowe.... a ja siedze w
        domu na macierzynskim dopoki synus nie skonczy roczku i ciesze sie
        kazdej minuty spedzona z nim i na co tu narzekac ? smile
    • broceliande Re: Świadome macierzyństwo około czterdziestki 01.09.09, 14:05
      Ja bym się zdecydowała. Z pierwszym dzieckiem czekałam do
      trzydziestki i jakoś tak szybko urosło. Za mało mi.

      Ale w życiu mi się troche skomplikowało, kryzys i w ogóle.
      Jeszcze mam z dwa lata czasu na decyzję.
    • klaviatoorka moje przemyślenia 01.09.09, 14:43
      urodziłam młodszego w wieku 35 lat- i uważam, ze to juz był ostatni moment:
      1. nie żałuję- wychowanie dziecka,kiedy jest ustabilizowana sytuacja rodzinna,
      zawodowa, pewien poziom materialny- to zupełnie inna bajka niz z pierwszym
      dzieckiem w czasach studenckich smile
      2. starsze dziecko (17 l.) żyje juz bardziej szkołą, przyjaciółmi, hobby,"kocham
      cię " szepcze do słuchawki smile, a maluch patrzy z podziwem i mówi "jesteś
      najpiękniejszą mamą na świecie" smile
      3.starsza córkę traktowaliśmy z mężem chyba jak młodsze rodzeństwo, niezbyt
      odpowiedzialnymi byliśmy rodzicami, teraz mniej nam ciążą obowiązki rodzicielskie
      ale:
      1.kiedy odbieram młodego z przedszkola widzę same małolaty, córka natomiast jest
      dumna z mojego wyglądu,pozyczamy sobie ciuchy
      2.nawet nie pamietam pierwszej ciąży i porodu, lekko poszło, za trudno było
      zajść w ciążę po 33 r.ż, dwa lata się staraliśmy,większość ciąży spędziłam w
      szpitalu, skomplikowana cesarka z transfuzją
      3. dłużej niż w młodości wracałam do wagi sprzed ciąży,skóra na brzuchu sie
      marszczy,plecy bolą, formy nie odzyskałam.
      4.nie mam siły na długie spacery, nocne wstawanie,chyba bedzie coraz gorzej
      5.za młodu byliśmy ograniczeni przez małe dziecko i brak funduszy, teraz
      chciałoby się gdzieś wieczorem wyskoczyć, ale już babci nie masad,niespełnionym
      marzeniem jest popołudniowa,spokojna drzemka....
      • elizabethh1 Re: moje przemyślenia 02.09.09, 08:17
        A ja urodziłam pierwsze dziecko mając 42 lata, bo wcześniej nie
        mogłam.Czuję się swietnie, nie wyglądam na swoje lata, nie uważam
        żebym była mniej sprawną mamą niż dwudziestolatki.Moje dziecko jest
        wesołe, szczęsliwe, wybiegane, codziennie po 2-3 godziny spacery,
        zabawa w domu.Ciąża i poród bez komplikacji.Późne macierzyństwo-
        sprawa indywidualna.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja