malutka_a_1
31.08.09, 15:51
Witam Was. Jestem tu nowa, chociaż forum odwiedzam regularnie, nigdy
się nie udzielałm. Tym razem jednak problem mnie przerósł i liczę na
Waszą pomoc. Może z boku inaczej to wygląda.
Moją teściową znam jakieś 8 lat (mężatką jestem niecałe 7). Od
początku świetnie się dogadywałyśmy. Mozna z nią było pogadać o
wszystkim, w razie problemu zawsze pomogła, jak mój mąż coś nabroił,
stawała po mojej stronie itp. Oczywiście nie to, że jest, czy była
ideałem. Ale kto nim jest? Trochę mnie wkurza (zręsztą mojego męża
też, więc coś w tym jest), że bywa jakaś taka "przybita", smutna,
człowiek nie wie o co nagle chodzi - stało się coś, a może źle śię