osa551 Re: ciężkie życie apostatki ;) 03.09.09, 17:02 > - czy zastanowiłam się, co powie na to szwagier i siostra (wierzący)? to piękne, tak jakbyś się miała tym jakoś specjalnie przejąć Odpowiedz Link Zgłoś
krejzimama arwena zmień nicka... 03.09.09, 18:10 ... bo plugawisz imię Gwiazdy Zarannej córki Elronda pana Rivendell. Zauważcie jej wpisy, delikatnie zaczeła o tym że rodzice powinni wiedzieć dokladnie kim są nauczyciele ich dzieci... a potem wylazło szydło z worka a raczej mocher. Okazało się, że geje to zboki. Spalić ich najlepiej. Posłuchaj no, jesli gej badz lesbijka uczą angielskiego czy geografii to jakie znaczenie ma ich orientacja seksualna? Gdyby uczyli seksu to i owszem. Choć z drugiej strony wiadomo by życie miało smaczek raz dziewczynka raz chłopaczek. A już zdanie że normalne jest to co występuje w większości to już kuriozum. Ludzie w więkoszości są wierzący a przecież to nienormalne wierzyć w kola w niebie, który wie wszystko i wszystko może. Co jest bzdurą. Ciekawy jest argument homofobów, że to jest zboczenie bo związki homo nie mogą miec potomstwa. To skąd się geje biorą? Widać że z jakiegoś powodu natura dba by jakiś odsetek homo istniał. Po co nie wiem, nie interesuje mnie to. GAY PRIDE!!! Odpowiedz Link Zgłoś
arwena_11 Re: arwena zmień nicka... 04.09.09, 16:58 Moje poglądy nie muszą ci się podobać, ale ja nie obrażam ciebie, więc ty mnie też nie obrażaj. Ja homo toleruję, ale nie akceptuję. Mogą sobie żyć obok, ale nie musze zawierać z nimi znajomości. Po prostu. Między nami taka róznica, że ty nienawidzisz Kościoła ( o czym świadczą twoje obraźliwe posty ) a ja nie nienawidzę homo. Są mi obojętni, dopóki nie zaczynają ze swoimi paradami i manifestowaniem swoich skłonności publicznie. Wtedy ograniczają moją wolność, a tego nie lubię. Homo jakby nie patrzeć potomstwa ze sobą mieć nie będą. Mogą mieć tylko z partnerem płci przeciwnej. Twoje pytanie skąd się biorą geje chyba nijak ma się do tego czy oni mogą mieć potomstwo ze sobą. A mutacje genetyczne się zdarzają, podobnie jak i sprzyjające warunki w otoczeniu ( jak pisano wyżej np. więzienie ) Odpowiedz Link Zgłoś
maurra Re: arwena zmień nicka... 04.09.09, 18:18 >dopóki nie zaczynają ze swoimi paradami i manifestowaniem > swoich skłonności publicznie. Wtedy ograniczają moją wolność, a tego > nie lubię. > to w takim razie moją wolność ograniczają manifestujący publicznie swoją wiarę pielgrzymi oraz parady w Boże Ciało Odpowiedz Link Zgłoś
arwena_11 Re: arwena zmień nicka... 04.09.09, 18:22 No w Boże Ciało to procesja jest dookoła kościoła. Nie spotkałam się z jakimiś dużymi procesjami w to święto. Procesje cię pewnie denerwują, ale wolny dzień w pracy to już pewnie jest ok. Odpowiedz Link Zgłoś
syriana Re: arwena zmień nicka... 04.09.09, 18:32 > No w Boże Ciało to procesja jest dookoła kościoła no nie, czuję się lepiej wyedukowana kościelne od Ciebie bo osobiście uczestniczyłam w procesji przez całą wieś o pielgrzymkach, które całe lato mi pod oknem wyśpiewywały (mieszkam niedaleko znanego sanktuarium), to nie wspomnę > Procesje cię pewnie denerwują, ale wolny dzień w pracy to już pewnie > jest ok. następna Tabakierka się znalazła chętnie bym widziała dodatkowy tydzień wolnego dla wszystkich zamiast narzuconej laby z okazji kościelnej no ale widocznie jedno lobby było silniejsze niż inne Odpowiedz Link Zgłoś
arwena_11 Re: arwena zmień nicka... 05.09.09, 11:39 Zaczęlam się zastanawiać, i nie przypominam sobie abym słyszała u mnie w Boże Ciało procesję na osiedlu. Na msze w ten dzień chodzę na godziny gdzie nie ma procesji ( rano, ponieważ wyjeżdżam na działkę ). Na rezurekcji procesja jest dookoła kościoła zawsze - wiem bo chodzę. Jedyne co mi sie kojarzy z zajmowaniem ulicy, to droga krzyżowa, miedzy dwoma parafiami. Ale ona odbywa się późno ( ostatnio skończyła się ok.23 ), więc na ruch raczej nie ma wpływu. Parady niestety odbywają się w dzień i to niestety najczęściej weekend i już z dziećmi nie pójdę na Stare miasto. Oni muszą zawsze w centrum miasta. NIe mogą po obrzeżach chodzić? Telewizja tam też przyjedzie i reklamę im zrobi. Odpowiedz Link Zgłoś
krejzimama Re: arwena zmień nicka... 05.09.09, 11:57 A kiedy mają się odbywać? W nocy? Na obrzeżach? Celem każdej manifestacji jest nagłośnienie problemu tak by skupić maksimum uwago na problemie. A problem z tolerancją dla gejów i lesbijek jest bardzo duży w Polsce. Poza tym wole kolorowe i tęczowe parady od bogoojczyźnianych nudnych procesji gdzie można sie żle poczuć od nadmiaru dymu z kadzidła. Odpowiedz Link Zgłoś
syriana Re: arwena zmień nicka... 05.09.09, 14:23 > Zaczęlam się zastanawiać, i nie przypominam sobie abym słyszała u > mnie w Boże Ciało procesję na osiedlu. to jest koronny argument za tym, że nigdzie w Polsce procesje bożociałowe nie wychodzą poza teren kościoła > Parady niestety odbywają się w dzień i to niestety najczęściej > weekend i już z dziećmi nie pójdę na Stare miasto. Oni muszą zawsze > w centrum miasta. NIe mogą po obrzeżach chodzić? Telewizja tam też > przyjedzie i reklamę im zrobi. kobieto, o czym Ty piszesz? jakie parady? te tzw. marsze tolerancji, których w całym kraju odbywa się rocznie ile? 3?? 4?? po jednej w kilku miastach?? poszukaj lepszych argumentów bo jakieś anse do homoseksualizmu to jeszcze rozumiem, ale takie bajdurzenie to już naprawdę kiepścizna i to w imię wyższej moralności uprawiana Odpowiedz Link Zgłoś
krejzimama Re: arwena zmień nicka... 05.09.09, 14:47 No ja nawet ansów nie rozumiem. Nowoczesne społeczeństwa zaakceptowały istnienie tej mniejszości i zadbały o równe prawa dla tych ludzi. Niestety w Polsce nadal ogromny wpływ na ludzi mają katolickie fobie w tym temacie. Ciekawe co Arwena powie o starożytnych społeczeństwach gdzie homoseksualizm był na równi z seksem heteroseksualnym. Jak już napisałam. Arwena zaczeła delikatnie, wybadała teren i zaatakowała na całej linii ujawniając swoje homofobiczne poglądy. Przykro tylko że taka osoba nosi taki nick. Bardziej na jakiegoś orka by pasowała a nie na elfke. Cholera a gdzie jest to miasto w którym wkażdy weekend odbywają się parady? W Polsce raczej nie. W Polsce pijana dziscz w weekend szcza po bramach i rzyga a w niedziele grzecznie idzie do kosciólka bo przeciez dobra bozia odpusci. Odpowiedz Link Zgłoś
syriana Re: arwena zmień nicka... 05.09.09, 14:59 ja akceptuję argument religijny, choć ta ekwilibrystyka logiczna pt. "KK potępia czyn a nie osobę" to bardzo kruchy lodzik jest, bardzo a Arwena w temacie swych przekonań moralnych to już mi zapadła w pamięć wątkiem o szwagrze, który śmie nie mieć ślubu! i jeszcze ma czelność mieć dziewczynę, która nie przypadła Arwenie do gustu Odpowiedz Link Zgłoś
krejzimama Re: arwena zmień nicka... 06.09.09, 09:52 Hmmm, poczytałam ten wątek. Bardzo ciekawy i pouczający Moja siostra jest katoliczką i to nie taką letnią ale naprawdę praktykującą. Kocham ją z całego serca. Nie wyobrażam sobie by mogło być inaczej. Często dyskutujemy o wierze, religii, bogu, ale nie mówimy kto jak ma żyć. Nasi mężowie bardzo lubią te rozmowy bo wtedy mogą tłuc się nawzajem na konsoli. Aha oni też to atol i katol i też świetnie się dogadują. Odpowiedz Link Zgłoś
lady.deidre Re: arwena zmień nicka... 05.09.09, 15:23 Cytat > Parady niestety odbywają się w dzień i to niestety najczęściej > weekend i już z dziećmi nie pójdę na Stare miasto. Oni muszą zawsze > w centrum miasta. NIe mogą po obrzeżach chodzić? Telewizja tam też > przyjedzie i reklamę im zrobi. Czyli jeden dzień w roku nie możesz iść na stare miasto, i to jest taki wielki problem i niesprawiedliwość, naprawdę nie ma innych ciekawych miejsc na spacer z dziećmi? Swoją drogą bardzo jestem ciekawa co się na takiej paradzie dzieje, że absolutnie nie mogą tego zobaczyć dzieci, możesz mnie uświadomić? Całkiem niedawno głośna była sprawa wystawy pro-life, przedstawiającej treści zupełnie nie przeznaczone dla dzieci, w centrum jakiegoś miasta (nie pamiętam już jakiego), która to wystawa trwała o wiele dłużej niż jeden dzień, ciekawa jestem czy to też ci przeszkadza czy już nie? Odpowiedz Link Zgłoś
figrut Re: arwena zmień nicka... 05.09.09, 15:54 Arweno, mieszkam w miasteczku, gdzie procesja Bożego Ciała wychodzi na główną ulicę przejazdową przez miasteczko, skręca w moją ulicę, później wędruje bardzo wąską ulicą główną (tam już w razie czego przejazd możliwy nie jest) do rynku na którym jest ołtarz i z rynku wraca do kościoła (tu akurat rynek-kościół to króciutki odcinek). Droga Krzyżowa to wymarsz na główną (przejazdową z jednego miasta do drugiego) bo tam stoją 2 kapliczki, później jakiś kilometr główną do kolejnych kapliczek (już na polnej dróżce), przemarsz przez główną na Kalwarię i z Kalwarii do kościoła z którego procesja wyszła (około 2 km. główną). Odpowiedz Link Zgłoś
maurra Re: arwena zmień nicka... 05.09.09, 18:09 niemożliwe, coś źle zapamiętałaś skoro w miasteczku arweny chodzą tylko wzdłuż muru kościoła, blisko przy samiuśkiej ścianie to niemożliwe, żeby w innych miastach chodzili inaczej. Pielgrzymki tez u was chodzą w koło kościoła arweno? Odpowiedz Link Zgłoś
mondovi Re: arwena zmień nicka... 05.09.09, 19:51 > Zaczęlam się zastanawiać, i nie przypominam sobie abym słyszała u > mnie w Boże Ciało procesję na osiedlu. ja mam co roku ołtarz pod oknem. i nie, nie mieszkam na plebanii. Odpowiedz Link Zgłoś
kkokos Re: arwena zmień nicka... 04.09.09, 18:36 arwena_11 napisała: > > No w Boże Ciało to procesja jest dookoła kościoła. Nie spotkałam się > z jakimiś dużymi procesjami w to święto. a ty żartujesz, prawda? w warszawie po krakowskim przedmieściu (niemała ulica), zahaczając o starówkę także w warszawie w mojej parafii dookoła kwartału ulic - nie, nie tego kwartału, przy którym stoi kościół, tylko sąsiedniego, bo większy. w warszawie po stronie praskiej, która należy do innej diecezji - także dookoła kwartału ulic przy katedrze praskiej. i naprawdę nie rozumiem, dlaczego katolikom wolno zajmować całe ulice z okazji ich świąt, a gejom nie wolno na tych samych ulicach zorganizować ich święta. śmiem twierdzić, że geje jako osoby pracujące trochę więcej podatków płacą na utrzymanie tegoż krakowskiego przedmieścia niż księża i zakonnice tłumnie uczestniczący w procesjach - tym bardziej mają prawo z nich korzystać. Odpowiedz Link Zgłoś
maurra Re: arwena zmień nicka... 04.09.09, 18:56 > Procesje cię pewnie denerwują, ale wolny dzień w pracy to już pewnie jest ok.< Szału nie ma, nie cierpię na pracoholizm żeby ze ściśniętą krtanią akurat na ten jeden dzień czekać Ostatnią rzeczą, jaką miał na uwadze pomysłodawca dnia wolnego w BC było uwzględnienie dobra/interesu/opinii niekatolików. Wyłącznie sobie chciał KK zrobić tym dobrze na innych się nie oglądając. Więc nie ma za co dziękować. Odpowiedz Link Zgłoś
triss_merigold6 O toto właśnie 04.09.09, 18:21 Tak, właśnie tak. Jako ateistka nie pałam do kk nienawiścią. Jest mi obojętny dopoki nie zaczyna ze swoimi uroczystościami, wkraczaniem do szkół i urzędów i manifestowaniem obrządków publicznie np. podczas uroczystości państwowych. Wtedy ogranicza moją wolność a tego nie lubię. KK toleruję ale nie akceptuje. Chciałabym aby funkcjonował obok w taki sposób abym nie musiała nawiązywać z tą instytucja niepożądanych kontaktów. Odpowiedz Link Zgłoś
krejzimama Re: arwena zmień nicka... 05.09.09, 11:59 To jak zapatrujesz się na małżeństwo elfki Arweny z człowiekiem Aragornem? Toż to jest dopiero zboczenie, związki między gatunkowe. Odpowiedz Link Zgłoś
z_lasu Wracając do tematu :) - ja się waham 03.09.09, 23:38 Mam już napisany akt apostazji, napisałam go jakiś rok temu, ale nic z tym nie zrobiłam. Zastanawiam się czy to ma sens. Niczego to nie zmieni, ani w moim życiu, ani w niczyim. Utrudni tylko rodzinie pogrzeb moich szczątków. A mi to dokładnie zwisa czy chował mnie będzie ksiądz czy imam - mnie już nie będzie, pogrzeb jest dla rodziny. Argument o statystyce uważam za chybiony - jeśli się z KK wypisze nawet połowa ochrzczonych to kto będzie o tym wiedział? Tylko Kościół. A jaki Kościół ma interes w tym, żeby te dane upubliczniać? Jedyne, co możemy zrobić, żeby wpłynąć na statystyki to nie chrzcić dzieci. Jeszcze najbardziej przemawia do mnie argument o "wypisaniu się z organizacji". Ale to trochę mało. Odpowiedz Link Zgłoś
hamerykanka Re: ciężkie życie apostatki ;) 05.09.09, 19:36 Dalaczam jako ateistka Co do katechetki, mam podobny przyklad z wlasnego zycia.Na studiach wybralam etyke jako przedmiot "humanizujacy". Okazalo sie ze etyki uczy ksiadz. Kiedy zglosilam watpliwosci ze to raczej etyka katolicka a nie swiecka(wszystkie tematy poruszane w czasie zajec byly stricte katolickie jak oswiecajkaca rola duchowienstwa w sredniowieczu) uslyszalam od ksiedza ze najlatwiej mu z wlasnego podworka. Potem zaczelo sie nastawianie reszty grupy przeciw ateistce bo niewygodne pytaniua zadaje ("niech grupa przygotuje odpowiedz na nastepne zajecia"), a na zaliczenie nalezalo napisac rozprawke jak 10 przykazan wplywa na moralnosc spoleczenstwa... Odpowiedz Link Zgłoś
panirogalik Re: ciężkie życie apostatki ;) 05.09.09, 19:58 współczuję cyrku z rodziną. Mnie czekają podobne przeboje jak zapowiem że nie ochrzczę swojego dziecka. Nawet się spodziewam ze ktoś z rodziny będzie próbował ochrzcić moje dziecko (jak już je będę miała) w tajemnicy przede mną. Odpowiedz Link Zgłoś
yourdorocisko Re: ciężkie życie apostatki ;) 16.09.09, 19:07 moj nr gg ,chciałabym pogadać na wspólnie interesujący nasz temat,czyli szykany ze strony rodziny a nasza religijnośc czyli jej brak 11674931 pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś