Dzieci są aktywne fizycznie, gdy rodzice ćwiczą

02.09.09, 12:34
A więc, wszyscy na boisko!!!!
Chcesz odciągnąć swoje dziecko od komputera i telewizora? Zacznij się
gimnastykować i uprawiać sport, a wtedy dziecko chętnie weźmie z ciebie przykład
charaktery.eu/wiesci-psychologiczne/1758/Rodzice-na-boisko/
    • wieczna-gosia Re: Dzieci są aktywne fizycznie, gdy rodzice ćwic 02.09.09, 12:38
      zeby to bylo takie proste- moj tesc cale zycie uprawial sport amatorsko ale
      bardzo intensywnie, jest sprawny, nadal zyje dosc aktywnie, syna pchal do
      roznych sportow, corki pchal do roznych sportow, wszyscy na dziwek slowa "sport"
      otrzasaja sie z obrzydzeniem. Co mnie bardzo martwi a doprowadzenie meza do
      obecnego poziomu ruchu i sportu zajelo mi pare lat smile

      jak we wszystkim- nadgorliwosc jest gorsza od faszyzmu.
    • broceliande Re: Dzieci są aktywne fizycznie, gdy rodzice ćwic 02.09.09, 14:42

      Ja nie chcę robić nic sztucznie. Nie mam ochoty kupować nagle roweru
      i rolek. Ale na nartach jeżdżę i małego urządziłam tak, jak rodzice
      mnie: nie będzie pamiętał, że kiedyś nie umiałsmile

      Poza tym czasem widuję mamy w spódniczkach, na szpilkach, takie
      trochę matronowate i nie wyobrażam sobie ich zbiegających pędem po
      schodach, albo podskakujących z dzieckiem.
      A ja tak potrafię, zwłaszcza jak napiję się magicznego napoju od
      syna.
    • aluc Re: Dzieci są aktywne fizycznie, gdy rodzice ćwic 02.09.09, 19:57
      z czterech uprawianych przez starszego syna sportów, o trzech nie mam
      bladego pojęcia i mieć raczej nie będę, a czwarty i tak jest uprawiany
      nie w mojej obecności

      ogólny przykład sportowy z pewnością pomaga, ale wspólne uprawianie
      już niekoniecznie - na wielbiony przez moich rodziców rower zaczęłam
      wsiadać z przyjemnością dłuuugo po wyprowadzeniu się z domu
      • beniusia79 dzieci trzeba zachecac a nie namawiac 02.09.09, 20:13
        na sile i wmawiac, ze cos jest super. wychodze z zalozenia, ze jak
        corka od malego bedzie przyzwyczajona do ruchu to zostanie jej to
        na zawsze. dla niej to normalne, ze sie idzie na fitness czy
        biegac. moim marzeniem jest wziasc udzial razem z cora w jakims
        biegu, oczywiscie dopiero za kilka lat. to moje marzenie, co nie
        znaczy, ze bede ja na sile namawiac....
        zauwazylam, ze dzieci rodzicow kanapowym lubia w podobny sposob
        spedzac wolny czas, na kanapie przed tv. nic dziwnego, w koncu nic
        innego nie znaja...
        • bi_scotti Re: dzieci trzeba zachecac a nie namawiac 02.09.09, 20:41
          To chyba bardziej chodzi o ogolnie pojete "ruszanie sie" a nie zaraz
          uprawianie jakiegos sportu czy sportow. Jesli dziecko jest od
          niemowlecia przyzwyczajone do chodzenia piechota, do uzywania
          schodow i nie korzystania z windy, do jakichs weekendowych
          rowerowych czy kajakowych wycieczek, do czynnego spedzania wakacji,
          to chcac-nie-chcac nawykow nabierze. Pewnie, ze beda wyjatkowo
          oporne osobniki, ale ta wiekszosc jednak sie przyzwyczai i zacznie
          sposob spedzania rodzicow przyjmowac za swoj wlasny. Widze to po
          moich - moja corka wszedzie chodzi smile Chlopaki wszedzie jezdza
          rowerami (wlasnie wybulilam niezly rachunek za przesylke i
          ubezpieczenie roweru najmlodszego, ktory polecial na drugi koniec
          kontynentu na studia - zaczyn sie zastanawiac, czy moze nie nalezalo
          wychowac grubasa przed TV wink - byloby taniej ), wszyscy jak planuja
          wakacje to zawsze glowna czesc to jakas tam aktywnosc fizyczna:
          lazenie po gorach, narty, canoe, rowery, snowshoeing...
          Jak zwiedzamy obce miasta to wszedzie na piechote; jak chodzimy po
          zakupy to staramy sie z wlasnymi siatkami i na piechote; nie zawsze
          sie udaje gdy sklep "po drodze" z pracy sad
          No ruszac sie trzeba i juz!
          • aluc ooo ja bardzo przepraszam 02.09.09, 21:20
            taki Kubica z pewnością nigdzie z rodzicami piechotą nie chodził,
            ewentualnie był do tego zmuszany wink

    • larenata Re: Dzieci są aktywne fizycznie, gdy rodzice ćwic 03.09.09, 08:44
      A jak ja biegam codziennie wieczorem na fitness do klubu i dzieci nie widzą, że
      ja ćwiczę, to się to liczy, czy nie? Wiedzą wprawdzie, gdzie idę, no ale nie
      widzą uncertain
      • verdana Re: Dzieci są aktywne fizycznie, gdy rodzice ćwic 03.09.09, 09:50
        mój teść obrzydził sport swojemu synowi do konca zycia.
        Ale ogolnie to chyba prawda. Podobnie jak prawdą jest, ze częściej
        beda czytać dzieci czytajacych rodzicow, gotowac dzieci rodziców
        gotujacych w domu, Pomagac innym dzieci altruistow itd.
        Tyle, ze ja nawet mając dziecko nie będę reszty zycia spedzać
        wyłacznie na dawaniu dobrego przykładu.
        • kocianna Re: Dzieci są aktywne fizycznie, gdy rodzice ćwic 03.09.09, 12:43
          Moj ojciec jest trenerem, brat i siostra poszli w jego ślady, a ja NIENAWIDZĘ
          sportu, zwłaszcza wyczynowego, ze szczególnym uwzględnieniem gier zespołowych.

          Choć nie powiem, rolki, rower i spacery lubię.
    • shellerka Re: Dzieci są aktywne fizycznie, gdy rodzice ćwic 04.09.09, 08:35
      pffffsmile jak sobie włączałam płytkę z ćwiczeniami opartymi na tańcu brzucha i tym
      całym bolly, to mimo moich próśb o towarzyszenie mi w wygibasach, młody zasiadł
      przed tv i wpatrywał się urzeczony w piękne hinduskibig_grin
    • franczii Re: Dzieci są aktywne fizycznie, gdy rodzice ćwic 04.09.09, 08:57
      Cos w tym jest. Ale to chyba chodzi bardziej o aktywne spedzanie czasu niz o
      konkretna dyscypline sportowa. Moje dzieci sa jeszcze zbyt male, zeby mowic, ze
      beda sport uprwiac ale zapowiadaja sie niezle. Ale my spedzamy czas w ruchu
      chodzac po gorach, na basen , na wycieczkach rowerowych, na nartach wiec i
      dzieci przyzwyczajaja sie do tego a nie do wysiadywania w domu i juz sa
      rezultaty. 3latek w tym roku pomykal po gorach budzac sensacje na calodniowych
      trasach i sredniotrudnych szlakach. A nad morzem przechodzil ze mna co rano ok.
      6-7 km po plazy. Mam nadzieje ze tak mu zostanie. Z pewnoscia wyrobilismy w nim
      duza potrzebe ruchu.
Pełna wersja