mama pracujaca a codzienne spacery

    • bacha1979 Re: mama pracujaca a codzienne spacery 18.09.09, 10:53
      U ans jest tak, ze po powrocie do domu jedno z nas zajmuje się obiadem
      (zazwyczaj ja), drugie wychodzi z Młodą. Potem jemy obiad we trójkę i zazwyczaj
      potem jeszcze we trójkę wychodzimy na dwór, spacer/ plac zabaw.
    • adsa_21 Re: mama pracujaca a codzienne spacery 18.09.09, 11:29
      po pracy wychodze prawie codziennie a juz obowiazkowo jak jest ladna
      pogoda. Nie jestem w stanie po calym dniu spedzonym w biurze kisic
      sie dodatkowo w domu - musze wyjsc.
    • ollele Re: mama pracujaca a codzienne spacery 18.09.09, 21:28
      ile czasu zajmuje cie ugotowanie obiadu? liczę że tak ok 45 min, prostego
      dania-chyba że masz mrożone więc spacer ok 18-jaki długi?
      zastanawiałam się nad tym bo niedługo wracam do pracy i cienko widzę spacery
      popołudniowe o tej porze roku, pomijam lato i wiosne kiedy aż piszczy się do
      wyjścia.
      a sprzątanie nie zając, nie ucieknie wink
      • anyx27 Re: mama pracujaca a codzienne spacery 19.09.09, 16:23
        W tygodniu młoda jest na dworze w przedszkolu min. 2h - niezaleznie od pogody,
        potem, gdy odbiera ją prababcia, to zanim dojda do domu mija też sporo czasu,
        choć do przedszkola jakies 300m mamy. po południu Julka wychodzi na dwór koło
        bloku - czasem któreś pójdzie z nią, czasami jest pod opieką rodziców innych
        dzieci. mamy takie fajne układy z rodzicami dwóch kolezanek Julki z tej samej
        bramy, ze się wymieniamy. wczoraj np. jeden tatuś bawił się w chowanego z piątką
        dzieciaków z naszego bloku. blok jest kameralny, zamknięty dla obcych, z
        ogródkiem. w tygodniu rzadko wychodzimy na spacery, ale w weekend spedzamy duzo
        czasu na powietrzu. na pewno atwiej jest tym, którzy mieszkają w domkach, bo
        wystarczy dzieciaki wypuscic przed dom.
Pełna wersja