alva2
04.01.04, 21:46
"Feminizm- ruch dążący do politycznego i społecznego równouprawnienia
kobiet." tyle słownik wyrazów obcych. przepraszam za takie cytaty i
wyjasnianie powszechnie znanych pojęć. ale ta denotacja jest mi potrzebna,
aby spytać się o wasze konotacje. już tłumaczę sie o co mi chodzi. w róznych
postach pojawiają się krytyczne podejścia do feminizmu, gorące odżegnywania
się,że" ja broń Boże nie jetsem feministka" I bez żadnych złośliwości i
podtekstów, czy któraś z was mogłaby wytłumaczyć mi takie stanowisko. ja
tego nie rozumiem. ja jestem szczęśliwa że:
mogłam studiować
mogę pracować
jeździć samochodem, a nawet sama pociągiem jak mam na to ochotę
chodzić sama do kina i teatru czy innych miejsc
wysłać męża po zakupy

itd, itd
trywializuję trochę, alemam nadzieję, że wiecie o co mi chodzi. większość
rzeczy, które dziś uważamy za oczywiste, mamy dzieki feministkom. więc jak
to jest??????