rola prezencików

05.09.09, 08:01
w związku, w małżeństwie. Jak jest Waszym zdaniem? czy takie miłe gesty podtrzymują więź, świadczą o niegasnącym, wzajemnym zainteresowaniu? moim zdaniem - jak najbardziej i szczerze mówią- oczekuję by cos otrzymać raz na jakiś czas.
    • shellerka Re: rola prezencików 05.09.09, 08:30
      nie wiem sama... to miłe, dostawać prezenty bez okazji, być zaskakiwaną
      romantycznymi gestami, ale... ostatnio wolałabym częściej być przytulana niż
      dostawać kolejny gadżet i autentycznie często zaczynam się czuć trochę samotna w
      tym związku. małż ma napięty okres w firmie i odnoszę wrażenie że trochę próbuje
      mi rekompensować ochłodzenie właśnie prezentamisad
      z drugiej strony - ja nie potrafię kupować prezentów nawet takich "z okazji".
      zawsze tak było i nie umiem tego zmienić. raz czy dwa kupiłam koszulę, albo
      jakiś drobiazg podczas moich zakupów, ale jakoś nigdy nie potrafię być
      spontaniczna i romantyczna. I to nie oznacza, że kocham mniej, albo zależy mi
      mniej na związku.
      • szyszunia11 Re: rola prezencików 05.09.09, 08:37
        a ja własnie przytulania mam pod dostatkiem, uważam za to, że mąż wiedząc jak łatwo sprawić mi przyjemność jakąś niespodzianka mógłby bardziej się postarać. Ja uwielbiam robic prezenciki, nie musza być drogie, np. smieszna pocztówka z fajnym listem na odwrocie wysłana poleconym specjalnie dla kogoś bliskiego... chodzi mi raczej o takie małe inicjatywy. Poza tym uwazam, że dla większości facetów trudniej kupic jakiś drobiazg niż dla kobiet, który jeszcze jedna para/egzemplarz czegos tam - nie zawadziwink
    • xxe-lka Re: rola prezencików 05.09.09, 09:10
      czasem będąc w jakimś sklepie coś rzuci mi się w oczy i uważam, że
      będzie idealna niespodzianką dla bliskiej mi osoby i mam dziką
      radość, że taki drobiazg mogę komuś dla mnie ważnemu podarować.

      Kiedy dostaję taki spontaniczny podarunek od kogoś jest mega
      zadowolonasmile
    • truscaveczka Re: rola prezencików 05.09.09, 09:49
      Absolutnie nie. Rzeczy materialne są generalnie zastępnikiem dowodów uczuć. No,
      nie mówię o upieczeniu ciasta dla ukochanej czy czymś takim - ale to nadal czyn,
      a nie rzecz się liczy.
      • szyszunia11 Re: rola prezencików 05.09.09, 11:45
        truscaveczka napisała:

        Rzeczy materialne są generalnie zastępnikiem dowodów uczuć.

        nie zgadzam się, moga być świetnym wyrazem uczuć, że komus SIE CHCIAŁO poszukać, pozastanawiać, coś wymyślić.
        • burza4 Re: rola prezencików 05.09.09, 13:32
          szyszunia11 napisała:

          > truscaveczka napisała:
          >
          > Rzeczy materialne są generalnie zastępnikiem dowodów uczuć.
          >
          > nie zgadzam się, moga być świetnym wyrazem uczuć, że komus SIE
          CHCIAŁO poszukać> , pozastanawiać, coś wymyślić.

          dokładnie, zresztą nie muszą to być prezenty, ale nawet pamiętanie o
          tym, jaki gatunek jabłek lubi żona, czy jaki serek preferuje mąż.
          Z ciekawości - jakie "dowody uczuć" daje się sobie na co dzień?
    • kasia_kasia13 Re: rola prezencików 05.09.09, 10:06
      Nie znosze "prezencikow". Moze dlatego, ze ciezko trafic w moj gust, wole sobie rzeczy wybierac i kupowac sama. Nawet przed urodzinami czy Swietami deklaruje, co konkretnie chcialabym dostac. Nie lubie tez miec zagraconego domu, wiec z zadnej bezuzyteczniej pierdolki sie nie uciesze.
      Lubie kwiaty, wyjscie do restauracji, kolacje przy swiecach itd.
      • szyszunia11 Re: rola prezencików 05.09.09, 11:43
        Nie lubie tez miec zagraconego domu, wiec z z
        > adnej bezuzyteczniej pierdolki sie nie uciesze.
        > Lubie kwiaty, wyjscie do restauracji, kolacje przy swiecach itd.

        ale ja pisząc o prezentach, mam na mysli tez kwiaty czy zaaranżowanie ormantycznej kolacji...
        tez nie miałam na myśli bezuzytecznych pierdołek, choc gdyby ktos mi takową kupił z dobrymi chęciami, też bybłoby mi miło.
    • princy-mincy Re: rola prezencików 05.09.09, 11:13
      to roznie bywa

      ja mam czulosci pod dostatkiem, a moj niemaz czasami przyniesie mi
      jakis prezencik
      raz jest to komplet kolczykow (uwielbiam bizuterie i on doskonale
      potrafi okreslic, co bedzie mi sie podobalo) innym razem para
      skarpetek pietek, jeszcze innym razem prezentem jest pyszna kolacja
      czy paczek na deser
      nie liczy sie dla mnie cena, tylko gest- ze zrobil cos tylko z mysla
      o mnie, zeby mi sprawic przyjemnosc

      ja staram sie odwdzieczac mu tym samym
    • lola211 Re: rola prezencików 05.09.09, 16:40
      Takie prezenty bez okazji to fajna rzecz.
      Ja lubie jak moj facet przyniesie rano swieze kwiaty - ale nie z
      kwiaciarni, tylko kupione u pani na straganie - takie z dzialki.
      Albo zaprosi mnie do kina, resyauracji.Albo jak ostatnio- kupil mi
      sliczna filizanke na pchlim targu, taka jak chcialam.
      Sama zas przyznaje, ze swojego faceta w tym kierunku nie
      rozpieszczamwink, malo co ode mnie otrzymal.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja