Mąż chce jechać sam ...

05.01.04, 12:08
Mam pytanie. Czy wasi mężowe sami spędzają wakacje (bez żony i dzieci) i czy
na to pozwolić?. Co zrobić i jak go przekonać abym mogła pojechać z nim.
Mój mąż wybiera się ma męską wyprawę w góry i nie mogę z nim pojechać ( nie
chce mnie zabrać). W zamian dał mi wolną rękę i też mogę sama pojechać.
Myślę, że poradzi sobie z 2 dzieci. Ale co z rodzinnym urlopem? Ja to mam
ochotę gdzieś sama pojechać aby odpocząć od dzieći , zakupów, sprzątania itp.
Ale najlepiej to pojechałabym z nim. Moje koleżanki urlopy spędzają z mężem i
dziećmi. Poradzcie co zrobić. Przyznaję, że mam ochotę trochę na szalone
wakacje. Może żaglówki, kajaki albo nurkowanie np. w Egipcie. Nie mam jeszcze
pomysłu ale chciałabym bardzo spędzić urlop nad wodą, bo bardzo lubię pływać.
Może jest jakaś mama w podobnej sytuacji i może razem coś wymyślimy?.
Pozdrawiam
    • mamaestery Re: Mąż chce jechać sam ... 05.01.04, 12:37
      hejsmile
      to ja napisze prosto z mostuwink
      masz kase,maz ci daje wolna reke,czas tylko dla ciebie i bez dzieci!!!ale masz
      fajniesmile)))))))po co szukac dziury w calym?..moze oboje skroccie swoje wyjazdy
      wybierzcie sie gdzies razemsmile)i "po krzyku"smile)))
      pozdrawiam i milego urloputongue_out
      • agunia38 Re: Mąż chce jechać sam ... 05.01.04, 12:42
        ale jak to, zawsze razem jeździliście?????
        dla mnie to nie do pojęcia pchac się facetowi na męską wyprawe w góry, albo
        jego ciągnąc ze sobą do SPA na masaże i zabiegi anetycellulitisowe.
        trzeba czasem od siebie odpocząć. puśc go w góry, a potem zostaw go z dzieckiem
        i pojedź tam, gdzie byś chciała - samoa albo z koleżankami.
      • agaa5 Re: Mąż chce jechać sam ... 05.01.04, 12:56
        Wg mnie to jest dobre co dobre dla Was dwojga. Jeśli mąż lubi męskie wyjazdy OK
        pod warunkiem, że Ty to akceptujesz, nie cierpisz bytnio. Przyznam się, że nie
        lubię takich samotnych wyjazdów, bo męża mi brakuje, martwię się więc jestem
        stratna ale czasem nie ma innego wyjścia (szczególnie teraz gdy jestem w
        ciąży, a mąż bez wyjazdu na narty ''żyć nie może''). Ale zgodziłam się, bo to
        jednorazowe rozwiązanie, później mam nadzieję będziemy spędzać urlop razem.
        Z obserwacji innych związków sądzę, że lepiej jednak jak małżeństwo razem
        wybiera się na urlop. W końcu to jedyna okazja, żeby pobyć ze sobą z dala od
        codziennych obowiązków, żeby zbliżyć się do siebie, ponownie oczarować. Napewno
        taki wspólny urlop zbliża a nie dzieli. Natomiast samotne wyjazdy
        przyzwyczajają, że można dobrze bawić się bez drugiej osoby, uświadamiają, że
        są też inne atrakcyjne osoby (a przecież żona nie widzi). Niestety znam kilka
        małżeństw gdzie częste samotne wyjazdy nie skończyły się dobrze - poszukali
        nowych partnerów a wyjazdy to nie był wyraz tolerancji czy nowoczesności (jak
        naiwnie sądziłam) ale ucieczka od małżonka.
        Pozdrawiam Aga
        • zajaczek101 Re: Mąż chce jechać sam ... 05.01.04, 14:22
          Bardzo dziękuję za wypowiedź. Też tak sądzę. Mąż zaczął się przyzwyczajać do
          swoich wyjazdów (już na takim urlopie był w tamtym roku). Ja trochę się będę
          dziwnie czuć jadąc sama a wolałabym z mężem i dziećmi. Wtedy jest czas za
          zabawę, pogadanie i odnowienie związku. Pozdrawiam
          • alinaw1 Re: Mąż chce jechać sam ... 05.01.04, 14:59
            Od kiedy pamiętam jeżdżę sama po świecie. W 34 roku życia wyszłam za mąż,
            następnego dnia wyjechaliśmy w podróż poślubną. Narzuciłam tak intensywny
            program wspinaczek, że noc pośluba była dopiero po kilku dniach. Mąż trochę
            naginał się do moich przyzwyczajeń (m.in. wstawanie skoro świt i wędrówki
            niemal do upadłego). Od tamtej pory wakacje spędzamy oddzielnie. Wyjeżdżam np.
            sama z dzieckiem i moją mamą. Ona jest wtedy w charakterze opiekunki, a ja
            robię, co zwykle. Teraz też lecę na Kanary z synkiem i mamą. Jeśli kiedyś
            chciałabyś dołączyć do mnie i mojego dziecka- zapraszam (niestety nie bardzo
            lubię nurkować ani pływać, za to łażę po górach, wulkanach, dużo zwiedzam,
            nigdy nie siedzę na miejscu). Ktoś może powie, że to chore, ale przy różnych
            gustach i temperamentach w małżeństwie- to b. dobre rozwiązanie.
            • zajaczek101 Re: Mąż chce jechać sam ... 06.01.04, 13:31
              Fajnie, że odpisałaś. Może faktycznie mogłybyśmy coś razem wymyśleć. Ja jestem
              za, tylko nie wiem czy starczy mi odwagi. Do tej pory myślałam o wakacjach
              związanych z wodą, ale wulkan - czemu nie. Fajnie byłoby pogadać.Jeśli masz
              ochotę to napisz na priv: kozielewa@op.pl Pozdrawiam
    • izabela9 Re: Mąż chce jechać sam ... 05.01.04, 15:33
      Kategorycznie zabroń!!!!! Tam są inne kobiety albo.... tez zacznija sama
      podróżować.... Wybór należy do ciebie
      Pozdrawiam
      • zarra Re: Mąż chce jechać sam ... 06.01.04, 00:26
        Są wyjazdy rodzinne i są męskie wyprawy (babskie też).
        Ważne żeby w planach męża był również wyjazd z wami.
        U nas są urlopy rodzinne (lub ze znajomymi, ale całymi rodzinkami) i są
        męskie wyprawy (na weekend, czasem jeśli daleko to dłużej o kilka dni).
        My wyjechałysmy na babski do Krakowa.Na weekend.
        Miałyśmy akurat możliwość kwatery za darmoche na rynku.
        Choć do takich jednopłciowych wyjazdów oni sie rwą , nie my.Tak juz mają.
        Czasem muszą robić okropne rzeczy bo przy żonach wstyd,
        (i już dajcie spokój z tymi innymi kobietami bo nie o to im chodzi),
        albo są to wyprawy sportowe gdzie żona nie w temacie to i po co ma jechac.
        Żeby mu wisieć na ramieniu? Dajmy sobie luz, ale też znajdujmy czas na bycie
        tylko razem.
        No i istotny jest moment wyjazdu.Jak mój chciał jechać na kilka dni daleeeko,
        a ja z dwójką dzieci w tym jedno 2 m-ce,to dałam mu bardzo odczuc że mi się to
        nie podoba i wogóle świnia z niego że chce mnie tak zostawić z dzidzią dla
        zabalowania. No i nie pojechał. Chociaż bił sie z myślami okrutnie,
        bo wyjazd był z tych wymarzonych no i koledzy namawiali i uczestniczył w
        spotkaniach gdzie mówili tylko o tym przy porozkładanych mapach.
        Przy podjęciu rozsądnej decyzji pomogło też to że w pracy by musiał kombinowac
        strasznie. Mam nadzieję jednak że moje agrumenty były wyzej.wink


        • zajaczek101 Re: Mąż chce jechać sam ... 06.01.04, 13:42
          Zgadzam się z Twoją wypowiedzią. Pozwalam na wyjazdy w góry (rajdy) nawet go do
          nich namawiam. Przyznaję, że od 3 lat jeżdzę sama z koleżanką i dziećmi nad
          morze. I jest OK. Ale odkąd pojawiło się drugie dziecko (byłam również z nimi
          sama nad morzem gdy młodsza miała 6 miesięcy)zaczęły się również większe
          obowiązki. I w ubiegłym roku już nad morze nie pojechałam. A przeciż też chcę
          odpocząć, pobyć z dziećmi bez wykonywania codziennych obowiązków i mieć czas
          dla siebie. Gdy się jedzie we dwójkę zawsze się można zorganizować.
    • m_o_k_o Re: Mąż chce jechać sam ... 06.01.04, 07:22
      Hejka, ja mam ten sam problem. W zeszłym roku byłam sama z synkiem nad naszym
      polskim morzem. Mąż został w domu. W tym roku też pewnie pojade sama, bo mąż ma
      zamiar pojechać na męską wyprawę w do Austrii, w góry. Buuuu no nic samej
      swietnie sie bawiłam. Zobaczymy w tym roku, bede go namawiać, no ale nic na
      siłę, jeśli nie pojedzie ze mną, biorę koleżankę i jade.Pa
    • judytak Re: Mąż chce jechać sam ... 06.01.04, 08:59
      Najlepiej jest dzielić czas (i środki...)
      Żeby każdy mógł tak, jak lubi, i żeby było w miarę po równo.
      Czyli na przykład - tydzień wczasów rodzinnych, tydzień - tata na wyjeździe,
      tydzień - mama na wyjeździe, tydzień - dzieci na koloniach lub u babci, a
      rodzice przeżywają w domu swój "tydzień miodowy" (ja bardzo to lubię...)

      Jeśli się tak nie da (nie starczy czasu, lub pieniędzy) to można program
      rozłożyć na cały rok (ktoś jedzie latem, ktoś zimą).

      A to, że jedziesz bez męża, nie musi oznaczać, że jedziesz sama. Możesz z
      koleżanką, kuzynką, siostrą, mamą, sąsiadką, albo możesz wybrać jakąś wycieczkę
      z dobrze zorganizowanym programem, gdzie na pewno szybko sie z kimś
      zaprzyjaźnisz...

      Pozdrawiam
      Judyta
      • agunia38 Re: Mąż chce jechać sam ... 06.01.04, 14:55
        zgadzam się z judytą. oprócz wyjazdów rodzinnych (mama, tata, dziecko), powinny
        byc indywidualne. dla zdrowia psychicznego kazdego z członków. nie bardzo
        rozumiem wypowiedź, że nie należy "pozwalać" (co to w ogóle za określenie:/)
        męzowi na samotne wyjazdy, bo uzna, że to cos atrakcyjnego. samotny wyjazd to
        JEST coś atrakcyjnegosmile
        "azgrożenia" ze strony innych kobiet nie komentuję - jak sie nie am zaufania do
        partnera, to po co się za niego wychodziło?
Pełna wersja