O co chodzi z tą Zerówka - bo ja nie kumam...

07.09.09, 22:21
Czy może mi to ktoś w prosty sposób wytłumaczyć?

Jestem matką 8-latka - więc niby "na czasie", ale ...

odkąd pojawił się zamysł "reformy szkolnictwa" wciąż pojawiaja się
pytania, wątpliwości, że to niby O ZGROZO!! 6-latek do szkoły!, a
szkoła nie przystosowana... bo nie ma placu zabaw, bo brak
oddzielnego wejścia, bo jedzenie...

O co tu chodzi?
przecież zerówka i 6-latki były w szkołach od zawsze (nawet 25 lat
temu kiedy ja chodziłam), albo w przedszkolach - teraz też tak jest,
i co???..
jakoś nikt nie popadał w paranoje kiedy np 2 lata temu mój syn
chodził do zerówki szkolnej
    • paolka_82 Re: O co chodzi z tą Zerówka - bo ja nie kumam... 07.09.09, 22:22
      Chodzi o to że po reformie w zerówce będą dzieci pięcioletnie, a sześciolatki to
      będą już w pierwszej klasie.
      • iwles Re: O co chodzi z tą Zerówka - bo ja nie kumam... 07.09.09, 22:28

        i jeszcze chodzi o to, że przystosowanie szkół do 6-latków to akurat
        wymysł tych, którzy reformę proponują smile więc niech się wywiążą ze
        wszyskiego, a nie tylko z niektórych punktów smile
        • anna-pia Re: O co chodzi z tą Zerówka - bo ja nie kumam... 07.09.09, 22:31
          No właśnie - bo już teraz brakuje miejsc w szkołach i przedszkolach, ale to już
          pani Hall nie interesuje, to jest problem gmin i rodziców. Bo kto by się tam
          dziećmi przejmował.
          • paolka_82 Re: O co chodzi z tą Zerówka - bo ja nie kumam... 07.09.09, 22:34
            Kurde no, a u mojego dziecka w szkole od kilku już lat ten sam problem- za mało
            dzieci.
        • paolka_82 Re: O co chodzi z tą Zerówka - bo ja nie kumam... 07.09.09, 22:33
          Zastanawiam sie tylko dlaczego miałoby być oddzielne wejście dla tych dzieci. Co
          jeszcze ma być oddzielne?
          • jakostak5 Re: O co chodzi z tą Zerówka - bo ja nie kumam... 08.09.09, 11:39
            paolka_82 napisała:

            > Zastanawiam sie tylko dlaczego miałoby być oddzielne wejście dla
            tych dzieci. C
            > o
            > jeszcze ma być oddzielne?

            paolka82, mieszkam w GB, gdzie dzieci ida do zerowki po ukonczeniu 4
            lat. Rok wczesniej sa grupy przedszkolne, da tych ktore ukonczyly 3
            lata. To wszystko w podstawowkach sie miesci, gdzie dzieci sa do 11
            roku zycia. Najmlodsze dzieci maja osobne wejscia, toalety, sale do
            zabaw i ogrodki. Starsze dzieci sa w tym samym budynku, ale wchodza
            osobnym wejsciem i maja osobne miejsce do zabawy na zewnatrz. W
            zerowce na 30 dzieci sa 4 panie, w przedszkolu 5. Widze, ze to
            dobrze funkcjonuje. W takim wieku 1 rok roznicy to jest ogromna
            roznica. Lepiej, ze mlodsze maja osobne wejscie, bo nie sa narazone
            na przypadkowe nawet stratowanie przez starsze dziecko. Czesto te
            maluchy potrzebuja pomocy pan chociazby w toaletach. To jest dobre
            rozwiazanie, ze maja je osobno. Nie wyobrazam sobie jakos wrzucenia
            nagle 5-latka pomiedzy starsze dzieci w szkole, szczegolnie ze dla
            niektorych to moze byc pierwszy kontakt z duza grupa dzieci. Sama
            bylam w zerowce jako 6-latka, pamietam jak na przerwach maluchy
            uciekaly z drogi duzo starszym biegajacym dzieciakom. Jakby mialy
            osobny kawalek korytarza i wejscie byloby znacznie lepiej. Mysle, ze
            ten caly szum w Polsce jest o to, ze w szkolach nie ma miejsca i
            warunkow na pomieszczenie dodatkowych dzieci. Od lat sa reformy,
            ktore nic specjalnie dobrego nie wnosza, bo sa robione od konca
            jakby. Dodam, ze w GB wiele nawet nauczycieli uwaza, ze dzieci ida
            do zerowki za wczesnie. W tej chwili sa juz inne programy dla tych
            dzieciaczkow, niz jeszcze kilka lat temu. Nie ma siedzenia w
            lawkach, jest zabawa i przyzwyczajanie dzieci do szkoly, nauka w
            zabawie tez jest.
            • paolka_82 Re: O co chodzi z tą Zerówka - bo ja nie kumam... 08.09.09, 14:28
              Sama
              > bylam w zerowce jako 6-latka, pamietam jak na przerwach maluchy
              > uciekaly z drogi duzo starszym biegajacym dzieciakom.

              Ale o ile pamiętam to w zerówce nie było przerw, zresztą teraz też ich nie ma.
              Zerówka nie ma zajęć podzielonych na 45 min i przerwa. Maja 5 godzin zegarowych
              i na przerwy nie wychodzą. Rano zostaja przyprowadzeni przez rodziców do sali, a
              po zajęciach odbierani przez tych rodziców. Jesli wychodza na spacer to w
              obecności wychowawczyni. Nie ma opcji, żeby zerówka biegała po korytarzu ze
              starszymi dziećmi.
              • jakostak5 Re: O co chodzi z tą Zerówka - bo ja nie kumam... 08.09.09, 15:11
                paolka ja sie nie upieram, do zerowki chodzilam dawno. wtedy przerwy
                byly, nawet pamietam, ze byly problemy bo panie nie chcialy puszczac
                dzieciakow do toalety w czasie "lekcji", dopiero po jakiejs aferze
                nie bylo z tym problemu. Moze pozniej to sie zmienilo. Toalety byly
                wspolne na korytarzu dla calej szkoly i chodzily tam zerowkowe
                maluchy i 14-latkowie (gimnazjow jeszcze nie bylo za moich czasow).
                Dalej sie upieram, ze wiekszosc szkol nie ma mozliwosci lokalowych
                do takich zmian, bo miejsca nie starcza nawet dla starszych dzieci,
                ktore chodza do szkoly na zmiany. Lekcje zaczynajace sie o 7 lub
                konczace o 18 to nie jest rzadkosc, a nawet dla starszych dzieci czy
                nastolatkow to nie sa odpowiednie godziny.
              • mamamonika Re: O co chodzi z tą Zerówka - bo ja nie kumam... 08.09.09, 15:44
                Moment, ale mówimy chyba o sześcioletnich dzieciach które poszły lub
                nie do pierwszej "zreformowanej" klasy, czyli nie o zerówce w szkole
                (zresztą - nie wiem, czy jeszcze taki są - raczej jeśli sie ostały,
                to w przedszkolach). A pierwszaki mają normalne, 45-minutowe lekcje.
                Także jeśli szkoła jest źle zorganizoanym molochem, jak najbardziej
                opisana sytuacja może mieć miejsce.
                • schiraz Re: O co chodzi z tą Zerówka - bo ja nie kumam... 08.09.09, 20:26
                  Mam wrażenie, że mówimy właśnie o zerówkach, czyli o dzieciach, które poszły do
                  szkoły w wieku 5 lat, bo zerówek w przedszkolach już w zasadzie nie ma. U mnie
                  wygląda to tak, że są trzy grupy zerówkowe, dwie sześcioletnie, jedna
                  pięcioletnia, oczywiście całość mieści się na terenie szkoły podstawowej. Dzieci
                  są w osobnym budynku, spędzają tam 5 godzin na nauce i zabawie, mają osobny plac
                  zabaw i poza placem szkolnym nic ich nie łączy z resztą szkoły, widują się przy
                  okazji apeli i uroczystości.
        • e_r_i_n Re: O co chodzi z tą Zerówka - bo ja nie kumam... 07.09.09, 22:34
          E tam, nie przesadzajcie.
          Patrzę na podstawówkę mojego dziecka i naprawdę jest przygotowana.
          Łącznie z wydziolonym placem zabaw.
          IMO rodzice 'uratowali maluchy' mocno pośrednio, racząc obecne 7
          latki powtórką okrojonego programu zerówki, a obecne 6 latki
          zajęciami przedszkolnymi, nie zerówkowymi.
          • agni71 Re: O co chodzi z tą Zerówka - bo ja nie kumam... 08.09.09, 09:01
            > IMO rodzice 'uratowali maluchy' mocno pośrednio, racząc obecne 7
            > latki powtórką okrojonego programu zerówki, a obecne 6 latki
            > zajęciami przedszkolnymi, nie zerówkowymi.


            Erin, ale co mieli zrobic rodzice obecnych 7-latków? Posłac je w
            zeszłym roku do I kl. razem z piszacymi juz i czytającymi dziećmi po
            zerówce? Fakt, ze teraz w I kl. jest jakby powtórka zeszlorocznego
            programu zerówkowego, ale w druga strone jakos nie bardzo to widzę.
            Od przyszłego roku moze będzie normalniej, tj. do I kl. będą szły
            dzieci, aby tam dopiero uczyc sie pisac i czytać, ale w tym roku to
            lekkie nieporozumienie jest sad W klasie mojej córki chyba nie ma
            żadnego dziecka 6-letniego, które nie chodziłoby wczesniej do
            zerówki, a i tak muszą iść nowym programem.
        • lola211 Re: O co chodzi z tą Zerówka - bo ja nie kumam... 08.09.09, 14:20
          o, to zupelnie tak jak przy wprowadzaniu religii.Ze bedzie etyka, ze
          sie do sredniej wliczac nie bedzie itp.
      • przeciwcialo Re: O co chodzi z tą Zerówka - bo ja nie kumam... 08.09.09, 16:54
        Pieciolatki beda w przedszkolach, szesciolatki w pierwszej klasie.
        • paolka_82 Re: O co chodzi z tą Zerówka - bo ja nie kumam... 08.09.09, 17:08
          Chyba że nie ma przedszkola, to wtedy pięciolatki będą w szkole jako zerówka
          funkcjonować.
    • paolka_82 Re: O co chodzi z tą Zerówka - bo ja nie kumam... 08.09.09, 09:26
      Najgorsze jest to że tegoroczne pierwszaki w zasadzie niczego sie nie nauczą.
      Przeglądałam książki młodego i stwierdziłam, że wszystko to opanowali w zerówce.
      Nie wiem w jakim celu jest ten okres przejściowy. Powinna normalnie wejść
      reforma bez przejściówek i wtedy pierwszy rocznik dzieci "reformowych" szedł by
      nową podstawa.
      Na szczęście wychowawczyni młodego już zapowiedziała zrzutkę na papier i będzie
      im przygotowywać ćwiczenia we własnym zakresie, bo to co jest w książkach to
      jest program zerówkowy.
      No i do diaska kiedy wreszcie wejdą te zapowiadane podręczniki, które będą
      służyły kilka lat ? Jak narazie to są w zasadzie same ćwiczenia, wszystkie
      podręczki sa -mniej lub bardziej-ale do uzupełniania. Na drugi rok do niczego
      nie będą sie nadawały.sad
      • kinas3 Re: O co chodzi z tą Zerówka - bo ja nie kumam... 08.09.09, 10:53
        Moja córka chodzi do zerówki. Szkoła jest kompletnie nie
        przygotowana. Sale malutkie, dzieci w grupie 28 w tym 5 latki także.
        Godziny zajęć to już normalny horror np od 13.40 do 17.
        • mamamonika Re: O co chodzi z tą Zerówka - bo ja nie kumam... 08.09.09, 14:07
          Ja nie posłałam córy po rozmowach z "naszą" szkołą, ale u nas
          sytuacja jest nieco specyficzna bo szkoła jest społeczna tongue_out. W
          zerówce panie nie będą odmawiały pracy z dziećmi, które sie uczą
          czytać i pisać. Będzie tych zajęć mniej i będą bardziej indywidua
          Rozmawiałam też z nauczycielkami z "obleganych" państwowych
          podstawówek - wszędzie maja nadmiar chętnych siedmiolatków, nie
          przygotowali sie na sześciolatki, będą de facto iśc starą podstawą
          mimo ze "nie wolno". I tak nauczanie początkowe rozkłada sie na 3
          lata, z wielkim skokiem w czwartej klasie...
          • bweiher Re: O co chodzi z tą Zerówka - bo ja nie kumam... 08.09.09, 14:27
            A w naszej szkole to jest tak pół na pół.
            Owszem,zerówka i pierwsza klasa mają osobne wejscie i szatnie.Są
            też osobne toalety dla młodych,przerwe mają wtedy gdy reszta szkoły
            ma lekcje.No i sala zerówki jest na samym końcu korytarza z dala od
            wszystkich.
            ALE.
            No właśnie jest to ALE.Szkoła przygotowana na dwie grupy a chętnych
            było tyle że musieli zrobić 3 grupy(20 osobowe).Gdzie grupa A i B
            ma super(syn chodzi do B) i wszystko cacy(nawet godziny ok),to
            grupa C ma przekichane.Dzielą klasę z pierwszakami i mają do szkoły
            na 7.00.Właśnie po to żeby szybko skończyli i zeby klasa I mogła
            spokojnie wejsć do swojej sali.Sąsaiadki córka chodzi do tej
            ostatniej grupy i matka się martwiła jak córka wstanie rano smile że
            na 7.00 to za szybko dla tak małych dzieci i się zastanawia czy by
            nie przenieść do naszej grupy.
            Swoją drogą ciekawi mnie jak oni "tworzą" te grupy. Z naszego
            bloku chodzi 3 dzieci i kazde jest w innej grupie.Trochę to bez
            sensu.Syn zna te dzieci i się chętnie z nimi bawi a okazało się ze
            są osobno.A ja miałam cichą nadzieję ze będziemy się zamieniać w
            prowadzeniu naszych dzieciaków do szkoły,bo wiadomo nie zawsze
            pasuje,tym bardziej że ja mam jeszcze bliźniaki a sąsiadka bedzie
            rodzić na dniach.
    • gosiak555 Re: O co chodzi z tą Zerówka - bo ja nie kumam... 08.09.09, 16:12
      >Chodzi o to że po reformie w zerówce będą dzieci pięcioletnie, a
      >sześciolatki to
      >będą już w pierwszej klasie.

      Sorry, ale o jakich pięciolatkach w zerówce niektórzy tu piszą? Po
      reformie zerówek nie będzie w ogóle, a pięciolatki będą musiały
      obowiązkowo iść do przedszkola. Po roku przedszkola już jako
      sześciolatki pójdą do szkoły do pierwszej klasy. A przerabiać będą
      właściwie to samo co obecnie sześciolatki w zerówce, więc pod
      względem programu dla sześciolatków zmieni się tak naprawdę tylko
      nazwa.
      Czyli dla dzieci, które i tak miałyby zerówkę w szkole zmiana
      jest czysto kosmetyczna, natomiast faktycznie pogorszą się warunki
      tych sześciolatków, które wg. starych zasad chodziłyby do zerówki w
      przedszkolu.
      No i stracą obecne siedmiolatki, które z niepojętych dla mnie
      przyczyn mają iść nowym programem (przeznaczonym dla sześciolatków)
      zamiast najnormalniej w świecie starym.

      • an_ni Re: O co chodzi z tą Zerówka - bo ja nie kumam... 08.09.09, 16:30
        zgadza sie, zerowek nie bedzie a 5-latek bedzie w przedszkolu, w
        ostatniej grupie!
        a obecne 7-latki musza isc nowym programem poniewaz w tych samych
        klasach sa 6 latki (poslane wczesniej z wyboru rodzicow ) nie
        nauczone czytac i pisac (takie ktore nie byly w zerowce bo byly w 5-
        ciolatkach tzw starszakach albo w ogole nie byly w przedszkolu)
        ale z tego co wiem w niektorych szkolach dzieli sie klasy na te
        gdzie sa 6 -latki i te gdzie sa same 7 -latki i moze naczyciele
        troche naginaja program pod dzieci?
        a skoro zerowka ma byc w szkole to niektorzy rodzice woleli puscic
        te 6 latki do I klasy zeby uczyly sie pisac i czytac stad
        koniecznosc nowego programu w kl I
        • paolka_82 Re: O co chodzi z tą Zerówka - bo ja nie kumam... 08.09.09, 16:36
          Nie wiem , byc może dyrektorka ze szkoły mojego dziecka kłamała, ale na zebraniu
          było jak wół, że:
          - w tym roku do 1 klasy moga iść dzieci sześcioletnie ale po przygotowaniu
          przedszkolnym, czyli muszą mieć za sobą przynajmniej 1 rok w przedszkolu, nie da
          sie tak z marszu( w sensie z domu ) od razu do 1 klasy

          - zerówki po reformie będą tak samo jak teraz, z tą różnicą że będą sie w nich
          uczyły dzieci pięcioletnie a nie sześciolatki.
          • mamamonika Re: O co chodzi z tą Zerówka - bo ja nie kumam... 08.09.09, 16:54
            To już nie będą "zerówki" - tylko przedszkolne grupy pięciolatków,
            obowiązkowe dla wszystkich dzieci.
            Dla mnie to miałoby sens, gdyby od razu "nową podstawą" i tokiem
            edukacji objęte obowiązkowo i od razu były wszystkie sześciolatki,
            które po prostu by poszły do szkoły ze swoim rocznikiem. Łączenie w
            najbliższych latach sześcio i siedmiolatków i "nudziarstwo" w
            niektórych szkołach jest po prostu niesprawiedliwe dla starszych
            dzieci. Poza tym sporo szkół będzie "szło" starą podstawą - bedą po
            jakimś czasie różnice w poziomie dzieci z tego samego rocznika. Ze
            względu na przeważającą liczbę sześciolatków które do szkół nie
            poszły, w przyszłym roku będzie dokładnie taka sama sytuacja -
            będzie w najbardziej "popularnych szkołach" za mało miejsc na
            przyjecie szesciolatków, przyjmą jedynie siedmiolatki i będą
            przemycać stary tok nauczania tongue_out
            Dopiero w 2012 bedzie tak jak być powinno - może wszystkie szkoły
            już się odpowiednio przygotują na przyjęcie maluszków i zacznie to
            działać - chyba, że będzie następna reforma...
            • paolka_82 Re: O co chodzi z tą Zerówka - bo ja nie kumam... 08.09.09, 17:11
              No właśnie ta przejściówka jest bez sensu. Młody chodził do pięciolatków,
              póżniej do zerówki a teraz w pierwszej klasie po raz trzeci będzie ten sam
              program przerabiał. Pani sama przyznała, że to "zabójstwo" dla zdolnych uczniów.
              Reforma powinna wejść w 2012 pełną parą, a nie tak cykają po kawałku. A
              najśmieszniej to będzie jak się zmieni minister i odwoła reformę wprowadzając
              jeszcze coś innego. Porażka.sad
            • an_ni Re: O co chodzi z tą Zerówka - bo ja nie kumam... 08.09.09, 17:14
              gdyby nowa reforma mialy byc objete tylko 6 latki to bylyby dwie I
              klasy - jedna z 6 latkami , druga z 7 latkami i 2 rozne programy a
              tak nie moze byc formalnie
              w nastepnych latach juz takiego zamieszania i powtarzania programu
              nie bedzie, bo 6 latki nie beda w zerowce przed I klasa (bo jej nie
              bedzie) i nie beda uczyc sie dwa razy pisac czy czytac
              role zerowki przejmie I klasa - w sensie programowym
              obecnie zerowka w tym roku i przez nastepne 2 lata zmienia program,
              wlasnie ze wzgledu na reforme szkolna, i nie beda w niej uczyc pisac
              tylko beda sie bawic jak w przedszkolu a dopiero w I klasie podejma
              nauke czytania i pisania
              • mamamonika Re: O co chodzi z tą Zerówka - bo ja nie kumam... 08.09.09, 17:16
                Teoretycznie...
                W praktyce wygląda to tak jak piszę - ambitni chcą być i nauczyciele
                przedszkolni - czyli jednak uczą pisać i czytać - i szkolni - idac
                trudniejszym programem żeby sie dzieci nie nudziły. Przynajmniej tak
                wynika z dosyć szerokiego wywiadu jaki przeprowadziłam.
    • wobbler Re: O co chodzi z tą Zerówka - bo ja nie kumam... 08.09.09, 17:16
      w sumie chodzi o to, żeby obniżyć wiek w którym Państwo będzie miało możliwość
      indoktrynacji Twojego dziecka, i wychowania go wg. jedynie słusznej ideologii.
      Ma być bezwolnym robotem, kochającym i wierzącym w Łunie jako dobro najwyższe i
      zasuwać za miskę ryżu na socjal Niemiec i Francy.
      Proste... uncertain
      • mamamonika Re: O co chodzi z tą Zerówka - bo ja nie kumam... 08.09.09, 17:18
        A tobie znowu ktoś przylał?
        • tebacha A ja to już w ogóle 08.09.09, 17:35
          nie kumam. Syn w pierwszej klasie powtarza program zerówkowy, a
          córka zdaje się, że cały rok ma się w zerówce bawić. To nie jest
          wczesniejsza EDUKACJA, żeby dogonić Europęwink jak trąbiono, tylko
          wczesniejsze wciskanie dzieci do szkoły. Żeby bawiły się w duzych
          stadkach. Nie wiem po co.
          • wobbler Re: A ja to już w ogóle 08.09.09, 17:46
            No napisałam. Ma to być tresowane stado.
          • paolka_82 Re: A ja to już w ogóle 08.09.09, 18:27
            według mnie sens w tym jakiś jest, ale głównie w małych miejscowościach, gdzie
            dostep do przedszkola jest utrudniony. Wtedy dzieci maja szanse na wczesniejszy
            kontakt z edukacją-chociażby przez zabawę.
            • wobbler Re: A ja to już w ogóle 08.09.09, 18:30
              Nie daj się nabrać.
              Wierzysz, że tej osmyczonej Hall zależy na dobru czyjegoś dziecka?
              No dej pokój...
              Robi co jej każą i jak taka ostatnia się pod tym podpisuje.
              • paolka_82 Re: A ja to już w ogóle 08.09.09, 18:37
                Zależy, nie zależy, tam raczej nikt z powołania nie jest. ja wiem tyle, że mój
                pięciolatek dostał w tym roku szansę. Poszedł do szkoły, jest wśród dzieci,
                nabywa umiejętności społecznych, radzi sobie w grupie. Do przedszkola bym go nie
                wysłała, bo to 5 km, a ja na razie bez prawka, a szkoła 100 metrów ode mnie.
                • wobbler Re: A ja to już w ogóle 08.09.09, 18:40
                  Oby mu na dobre wyszło!
                  Nikomu źle nie życzę, ale zamiar MEN-u dobry nie jest, choćby dlatego, ze
                  niedopracowany.
        • wobbler Re: O co chodzi z tą Zerówka - bo ja nie kumam... 08.09.09, 17:45
          Już nie ma kto.
          Został przeszłością.
          • fogito Re: O co chodzi z tą Zerówka - bo ja nie kumam... 08.09.09, 19:14
            Ja tam sie ciesze, ze moglam poslac pieciolatka do zerowki szkolnej
            bez robienia mu badan psychologicznych.
Pełna wersja