aszyrl
14.01.04, 03:03
...od paru dni "nocuję" w dużym pokoju z Naszym synem (2 tyg.) bo.. moja
ambitna żona (postanowiła podjąć karmienie ekologiczne - tj. z cycka) powoli
wysiada.
Skwapliwie mi go podrzuca bo KIEDYŚ W SUMIE MUSI SIĘ WYSPAĆ.
Ja to rozumiem, ale CO JA MAM DAĆ małemu do picia w nocy jak wrzeszczy co 1,5
godz. ? Piwo ????!?! Na dodatek śpię potem do 14:00 a moja firma niedługo
zejdzie na psy

((
Z drugiej strony jak go zaniosę do sypialni, to żonka będzie wstawać i
"próbować" go karmić, ale... ale... BOJĘ SIĘ ŻE DŁUGO NIE POCIĄGNIE BEZ
PORZĄDNEGO SNU i WYCZERPANIA (hmm.. ten bajerancki okres POŁOGU - przeklęty
OKRES) - przy którym ciąża czy "zwykły okres" to jak wypad na Małysza do Zakopca.