camel_3d wyluzuj.. 24.10.10, 21:16 mam to za soba i powiem ci, ze nie zamienilbym tego czasu na nic ninnego, mimo, ze firma zaraz po tym jak sie maly urodzil i powiedzialem, ze bede sam go wychowyal mnie zwolnila na szczescie tydzien pozniej inna sie zameldowala mimo alergii na mleko, mimo placzu i wyciarania malego tyla, mimo wyciarania podlog po rozwalonm jedzieniu.. gdybym musial teraz stanac przed wyborem czy brac malucha jeszcze raz to na 100000000000000000000000% wzialbym go !!!!!! i w d.pie z wszytskim innym..i kariera zawodowa na czele) Odpowiedz Link Zgłoś
jac-uch Re: Moja zona.. 30.01.11, 03:03 Pokarz jej jakieś pozytywne przykłady ludzi, którzy mają dzieci i są szczęśliwi. Porozmawiajcie sobie z nimi, otworzy to jej oczy. Jeśli nie, cóż, rozwód i anulowanie ślubu kościelnego jeśli go macie. Nie będzie z tym problemów. Co więcej, powinieneś wnieść o rozwód z jej winy, masz duże szanse na pozytywne rozstrzygnięcie w takiej sytuacji. Odpowiedz Link Zgłoś
altz Re: Moja zona.. 03.02.11, 19:58 Fajnie masz mimo wszystko, dobrze, że żona się zgodziła urodzić. Nie ma co jej obwiniać, a tym bardziej brać rozwód z jej winy. Prawdopodobnie jej przejdzie, jak zobaczy dziecko. Jak nie przejdzie, to pisz do panów, którzy mieli już dziecko, czy choćby na forum. Najpierw wyprawka i przygotowanie miejsca w domu. Zaraz się znajdzie inna kobieta, która będzie chciała Ci pomóc i staruszki mówiące: "Ale pan jest dzielny" do kobiet tak nie mówią Dasz radę, najgorsze jest pierwsze półrocze, a potem choroby i ząbkowanie. Odpowiedz Link Zgłoś
elfkabezhaltera Niech spada 14.02.11, 21:53 Zajmij się dzieckiem a ona niech spada. Żyje się po to, aby mieć dzieci - jeśli matka twego dziecka tego nie rozumie, to już jej problem. Bycie ojcem to wspaniała rzecz! Odpowiedz Link Zgłoś
luk1964 Re: Niech spada 02.03.11, 15:11 Nie przejmuj się . Znajdziesz inną kobietę. To kolosalna niedojrzałość emocjonalna Jak można nie kochać dziecka noszonego pod sercem ?? Odpowiedz Link Zgłoś