Niechciana córka - pomóżcie, doradźcie...

    • nazwakontajuzzajeta Re: Niechciana córka - pomóżcie, doradźcie... 16.11.10, 16:38
      podaj od razu adres, zeby opieka społeczna mogła się za w czasu zainteresować patologią, w jakiej to dziecko, bez względu na płeć będzie się wychowywać
      broń panie boze wszystkich chłopców i dziewczynki przed posiadaniem takiego "ojca"

    • winogronka.easy Drogi Autorze tego forum przeczytaj 16.11.10, 16:54
      Drogi Autorze tego forum,

      Ludze piszą tu niestworzone rzeczy pod Twoim adresem. A ja Ci chcę powiedzieć tylko tyle: bądź dla Twojej córki dobrym ojcem. Niech to będzie Twój cel. Wiesz ilu jest złych ojców na świecie? Takich którzy biją, poniżają, wyśmiewają, nielubią, niekochają? Wielu jest takich, możesz mi wierzyć, bo po prostu to przeżyłam. Będąc córką wojskowego.
      To, że w Twojej rodzinie rodzili się sami synowie i zostawali żołnieżami wcale nie znaczy, że Ty też taki musisz być, że jesteś gorszy. Masz szansę zostać dobrym ojcem dla tej małej: opiekunem, autorytetem przyjacielem i wsparciem. A to skarb na całe życie, dzięki czemu świat staje się lepszy.
      Mam nadzieję, że przeczytasz ten post spośród tego zgiełku innych. Pozdrawiam i życzę powodzenia.
      • kellss Re: Drogi Autorze tego forum przeczytaj 16.11.10, 17:26

        kto, wojskowym wszakże będąc,
        nie chce w życiu swym mieć córki,
        temu niech święta Pulcheria
        wsadzi w pupsko ze dwie rurki

    • dorcia-1985 Re: Niechciana córka - pomóżcie, doradźcie... 16.11.10, 17:01
      Jestem załamana takim zacofaniem!!!!! "Jest mnóstwo zabawek edukacyjnych dla chłopców a dla dziewczynek tylko lalki i kucyki" a ja myślałam, że to dla chłopców są tylko pistolety i zabawki.... Żeby kogoś wychować na wartościowego człowieka to najpierw trzeba coś sobą reprezentować! Myślę, że bardziej nie sprawdził się twój ojciec bo wychował cię na małego człowieczka.... a ty zwyczajnie tchórzysz bo nie masz przykładu jak się zachować...Może czas wyjść z koszarów i rozejrzeć się...!!! Jest XXIwiek! Kobiety mogą być kim chcą i robić wszystko tak samo dobrze albo nawet lepiej jak faceci! Wspłczuję matce twojego dziecka...Pewnie może tylko sprzątać...
      Normalni ludzie martwią się o to czy dziecko będzie zdrowe! Jest mnóstwo ludzi którzy nie mogą mieć dzieci! A ty masz taaaki problem....
    • easz Re: Niechciana córka - pomóżcie, doradźcie... 16.11.10, 17:06

      To jakiś kiepski żart i w dodatku na głównej, czy trolisko?

      Współczuję Ci, rzeczywiście, ale nie tego, że zostaniesz tatą córki, tylko takiego myślenia, biedny ty. Co Ty jesteś, człowiek jaskiniowy a żyjemy przed potopem, w Bydlęcinie?

      Jak co masz zrobić? To samo co byś zrobił, gdyby urodził się syn - TWOJE DZIECKO. Żadne dziecko nie jest gorsze, żadne nie potrzebuje mniej miłości, opieki i starania, a takie "pierdoły", o których bredzisz, to równie dobrze zrobi to córka, albo równie dobrze nie zrobiłby tego syn, bo wcale nie jest pewne, że nie miałby swojego pomysłu na swoje w końcu życie, a wręcz pewne, że miałby.
      Póki co, współczuję też mającej się urodzić córce i jej matce. Tę ostatnią też musisz bardzo kochać i szanować... jak samicę rozpłodową uncertain
      Dzieci mają dzieci...
    • samosiejek Re: Niechciana córka - pomóżcie, doradźcie... 16.11.10, 17:43
      jezu naprawdę są jeszcze w cywilizowanym świecie tacy ludzie?
      niesamowite, nieprawdopodobne, przerażające, straszne.

      Człowieku, nie masz pojęcia jak BARDZO współczuję Twojemu dziecku.
      Nie masz pojęcia.
    • timurek1 Re: Niechciana córka - pomóżcie, doradźcie... 16.11.10, 17:44
      zrobisz sobie drugie, to będzie syn. ale może nie rób, bo jak mają mieć takiego po... starego, to szkoda tych dzieci. ciś od razu do lekarza od głowy. najlepiej w zamknietym zakładzie.
      • maverick9991 Re: Niechciana córka - pomóżcie, doradźcie... 16.11.10, 19:08
        Bardzo uważnie przeczytałem twój post i... włos mi się zjeżył. Pomyślałem sobie, że jednak piszesz pracę, bo nie jest możliwe, żeby święta ziemia bezkarnie nosiła takiego kretyna. Dziecko jest dla człowieka największym szczęściem i najważniejsze, aby było zdrowe i szczęśliwe, mniejsza już, czy będzie sikało na stojąco... Tak się składa, że również pochodzę... z rodziny o wojskowych tradycjach, ba wyższych oficerskich i generalskich. Ale nie przypominam sobie, żeby narodziny dziewczynki były dla któregoś z "moich" mundurowych końcem świata. Moja żona jest ukochanym dzieckiem swojego ojca. Mój ojciec najbardziej kocha moją siostrę. A moja nieodżałowanej pamięci babcia powiadała, że syna chowa się dla świata, a córkę dla siebie. Miała rację... Jestem lekarzem. Nigdy nie usłyszałem, że powinienem zostać generałem. Przyglądam się ludziom i po wielokroć obserwowałem zapłakanych rodziców umierających synów i córek. Nie liczy się nic, poza tym, zeby było, żeby żyło... Może więcej opowiedzieliby koledzy praktykujący medycynę pediatryczną. Współczuję tylko twojej żonie, w końcu jest tylko twoją nałożnicą... Ale ma jeszcze czas. Znajdzie sobie lepszego faceta, czego szczerze jej życzę. Nigdy nie myślałem o moich dzieciach przez pryzmat zawartości ich majtek. Choć często mi się wydaje, że to raczej moja córka ma... jaja. Taki fart. Nie wyobrazam sobie też, że mój syn pójdzie do wojska i zginie na którejś z nowomodnych wojenek, tylko za to, że jednemu posiadaczowi siusiaka zachciało sie byc pierwszym słowianinem, który obległ Babilon... Może już czas, abyś odwiedził psychiatrę. Powie ci, że teraz i dziouchę można posłać do szkoły oficerskiej, nawet amerykańskiej, że dziewczyny czasem wolą pistolety od lalek, że na świecie są inne kolory niż rózowy oraz wszelkie odmiany khaki. Oraz o tym, że one muszą być znacznie lepsze, żeby wygrac z przeciętnymi chłopakami, bo tacy jak ty ustalają zasady w świecie, który nie może się wygrzebać z koszmaru polucji...
    • three-gun-max Re: Marudzisz 16.11.10, 17:50
      Mam 2 córki i nigdy nie żałowałem. Pociesz się, że jako pierwsza z rodu ma szansę zostać normalnym człowiekiem a nie wojskowym trepem. Wojsko powoduje zanik mózgu co niestety widać po przyszłym tatusiu.
    • suzi09 Re: Niechciana córka - pomóżcie, doradźcie... 16.11.10, 18:14
      A my chcieliśmy mieć córkę. Jak wracaliśmy od lekarza po usg ze świadomością że to będzie jednak chłopczyk, całą drogę jechaliśmy w ciszy...
      Ale kiedy się urodził, wszystko było takie cudowne. Nie wracaliśmy nigdy do tego że chcieliśmy córekczkęsmile
      Dodam tylko że mam dziecko upośledzone, ale i tak jest jedynym, kochanym dzieciakiem.
      Nie mogę czytać tak płytkich postów. Ludzie nie wiedzą co to jest nieszczęście.
    • californian1 Do trola kolozapasowe 16.11.10, 18:47
      Sorry ale twoj post jest napisany takim stylem iz takimi stereotypowymi argumentami ze jedno z dwoch ( a w zasadzie trzech)
      1. Jestes trolem i teraz siedzisz i cieszysz sie jak to "glupi ludzie" sie podniecaja twoim wpisem
      2. Pracujesz w redakcji i musisz wymyslac posty na forum coby ludzie wchodzili i rosla odslona reklam
      3. Potrzebne ci to do studiow i ankiety a tu masz za darmo dziesiatki i setki odpowiedzi
    • framberg Re: To problem, ale jest rada 16.11.10, 19:06
      Idź się utop
    • szerszen0 Re: Niechciana córka - pomóżcie, doradźcie... 16.11.10, 19:08
      Syn przejąłby nazwisko,warto by weń zainwestować pracę i czas, poświęcić mu się

      Hm, znam takiego ojca, który myślał podobnie. Nie inwestował, nie poświęcał czasu i pieniędzy...
      Docenił posiadanie córki kiedy dorosła, osiągnęła większy sukces zawodowy i społeczny niż on.
      Chciał, żeby przejęła jego firmę (miała doświadczenie i wykształcenie), ale nie chciała, bo prowadziła własną.
    • green_land WCIĄŻ karmicie TROLLA??? 16.11.10, 19:18
    • stokrotkax26 Re: Niechciana córka - pomóżcie, doradźcie... 16.11.10, 19:49
      Jesli ten watek to nie kiepski dowcip to pozostaje tylko zadac jedno pytanie:

      co Twoja zona jeszcze robi z takim idiota jak TY??????
    • matkapolka-the-best Re: Niechciana córka - pomóżcie, doradźcie... 16.11.10, 21:02
      Mam nadzieję, że to głupi żart...
    • olginal Re: Niechciana córka - pomóżcie, doradźcie... 17.11.10, 01:29
      Z Twoich słów wynika, że zostałeś wychowany przez szowinistów. Dlaczego porównujesz kobietę do tombaku? Czy jest ona gorszym rodzajem człowieka? Rozejrzyj się - dzisiejszy świat należy do kobiet, które są coraz bardziej "męskie", dominują w życiu rodzinnym i zawodowym. Zaś mężczyźni "niewieścieją", stają się bezradni i słabi. Współczuję Ci tego podejścia do córki, bo nigdy nie docenisz jej prawdziwych walorów. Ba, w procesie wychowawczym nie uwypuklisz jej pełnego potencjału. Ja mam córkę i dwie rzeczy mogę stwierdzić na pewno: moja mała dziewczyna jest osobą niezależnie myślącą, odważną i sprytną. Poradzi sobie w życiu na pewno lepiej niż niejeden przylepiony do spódnicy maminsynek. A ponadto moja córka uwielbia tatusia ponad wszystko, czego ja mu bardzo zazdroszczę smile
    • bopin Re: Niechciana córka - pomóżcie, doradźcie... 17.11.10, 08:04
      A żeś chłopie wymyślił... Zrób czwórkę córek i dopiero wtedy się martw
    • gramwzielone Re: Niechciana córka - pomóżcie, doradźcie... 19.11.10, 00:13
      może jak porządnie żonę po wojskowemu obijesz to poroni?
    • arista_gda Re: Niechciana córka - pomóżcie, doradźcie... 29.11.10, 18:21
      buahahaha...
      ależ żem się uśmiała ;D, szczególnie tą partią o geju
    • niebopodsufitem Re:to ja też w sprawie adwokata//////// 30.11.10, 23:37
      wnioskuję. jako ,że gdybyś był moim chłopem to tylko kastrowanym .wszak to plemnik decyduje o płci,
      chciałabym wierzyć ,że to troll
      naprawdę
    • posuwampaprotki Znam odpowiedzi na twoje pytania. 17.12.10, 14:39
      Miałem ambicje wychować syna na wartościowego człowieka, zaś nie wiem co zrobić z córką?

      Najlepiej nic.

      Syn przejąłby nazwisko, warto by weń zainwestować pracę i czas, poświęcić mu się. Tymczasem po co to córce?

      Po nic. Dobra wiadomość dla Ciebie - nie musisz w nic inwestować i problem z głowy.

      Córka nie przedłuży rodu, nie warto jej przekazywać swego doświadczenia życiowego (bo po co jej to?)

      Jak wyżej.

      Proszę Was pozwólcie mi znaleźć choć jeden pozytyw wynikający z posiadania córki inny niż to, że nie zostanie gejem.

      Jak wyżej.

      .................

      I jeszcze jedna uwaga. Co z ciebie za facet skoro umieszczasz na forum żałosne, błagalne " pomóżcie , doradźcie..." ??? Nic dziwnego, że płodzisz baby. Mientka fajka z ciebie. Prawdziwy facet nie prosi o pomoc i nie redaguje płaczliwych postów na forach. Tradycje wojskowe ?
      Chyba pomyliłeś z gejowskimi.
      Jeśli nie wiesz jak spłodzić syna spytaj mnie. Prawdziwego mężczyznę.

    • posuwampaprotki Re: Niechciana córka - pomóżcie, doradźcie... 17.12.10, 14:47
      A twoja nieskazitelna pisana polszczyzna świadczy o skończonych studiach na filologii polskiej lub dziennikarstwie wink
      Tradycje wojskowe....taaa...dobre sobie...

      Prawdziwego faceta nie oszukasz
    • posuwampaprotki Prawdziwy facet pachnie gorzałą, tytoniem i koniem 17.12.10, 15:19
      Prawdziwy facet pachnie gorzałą, tytoniem i koniem ! A twój łzawy post pachnie myszą i zdechłym śledziem.
      Zamiast spermy masz Budlighta. A to nic dziwnego. Co może spłodzić chłoptaś po studiach humanistycznych ? Najwyżej dziewczynę, o ile w ogóle cokolwiek. Nie zdziwiłbym się gdybyś wieczorami malował sobie paznokcie płacząc za niedoszłym potomkiem i prosząc innych o pocieszenie.To wszytko PLUS znajomość asortymentu dla dziewczynek w sklepach z zabawkami to dziwna kombinacja jak na mężczyznę.

      I spójrzmy prawdzie w oczy :
      "Nie potrafię sobie z tym poradzić" - tego by nie napisał ŻADEN facet.

      Bye bye dziewczynko... wink

    • lazurja1 Re: Niechciana córka - pomóżcie, doradźcie... 31.12.10, 21:33
      > . W mej rodzinie silne są tradycje wojskowe, a ojciec, dziad, pradziad mieli tylko synów .

      Więc wątpię aby to było twoje dziecko skoro wszyscy mieli tylko synów lub ty nie jesteś prawdziwym synem mężczyzny którego uważasz za ojca proponuję zrobic badania .
      • mamachlopakow2 Re: Niechciana córka - pomóżcie, doradźcie... 05.01.11, 11:07
        natchnięta wątkiem z ememy postanowiłam pofatygować się do Twojego wątku.I powiem tak....Współczuje Twojej córce-naprawdę.Ty już teraz jej nie kochasz...już wiesz teraz,że nie będzie z nią fajnie i wogóle.Ja jestem taka niechcianą corką.Ojciec nigdy ze mną nie rozmawiał-naprawdę,chyba,że dostawała opieprz,zakazy czy nakazy.Ja nie mogłam nic!U nas nie ma tradycji wojskowej,ale tez mundurowa.Chciałam byc bardzo strażakiem,żeby był ze mnie dumny.Nic to nie dało.Wcześnie wyprowadziłam się z domu,praktycznie z niczym.Wszystko co dzisiaj mam osiągnęłam sam,potem z mężem.Niestety nic sie nie zmieniło,nadal mnie nie akceptuje.Dzisiaj ja też już to zlewam,bo on mnie zlewa nieludzko od tylu juz lat,że przestałam walczyć o jego uznanie.Do dzisiaj jednak mam w głowie to co powiedział mi wuja.Że swoją pracą i wytrwałością wiele w zyciu osiągnęłam i gdyby onmiał taką córkę jak ja,byłby dumny.
        Współczuję ci podejścia do sprawy....szczerze współczuję.Do dziecka,,do córki.To smutne.
    • ctomczyk.pl Re: Niechciana córka - pomóżcie, doradźcie... 08.01.11, 23:44
      Dziewczynka też może dać wielką radość smile
    • memphis90 Największa zaleta posiadania córek! 25.01.11, 13:52
      To może Ci się spodobać: kiedy masz córki możesz np. pod koniec dnia pracy mówić do szefa/podwładnych/kolegów/kogotammasz "idę do moich dziewczyn". "Jadę do mojego chłopaka" w ustach Prawdziwego Mężczyny z Rodziny z Tradycjami brzmiałoby idiotycznie i pewnie nie przeszłoby przez gardło.
Pełna wersja