Dodaj do ulubionych

Wekeendowy Tatus

08.07.14, 14:54
Hallo wszystkim !!
Cialbym sie poradzic i uslyszec Wasze opinie :
Jestem Ojcem od ponad 4 lat smile mam piekna corke!! Lecz nie mieszkam i nie zyje z Matka dziecka.
Place dobrowolnie "alimenta" w wysokosci 500€ (pracuje za granica) i teraz chce wziasc Mala na wczasy do Grecji na 3 tygodnie, oczywiscie perwsze plany byly takie ze wezme rowniez "EX" ale teraz po przemysleniach wole nie!, i slysze odmowe : Mala bez mamy nigdzie nie pojedzie!! a zwlaszcza tak daleko od domu( slowa matki) . Nie chce ciagac sie po sadach i stresowac dziecka , czy jest moge pewnego dnia przyjechac z Policja i wziasc dziecko ?????wiem ze to brutalny sposob ale nie widze innej mozliwosci
Obserwuj wątek
    • demonii.larua Re: Wekeendowy Tatus 08.07.14, 16:09
      > Nie chce ciagac sie po sadach i stresowac dziecka
      Słusznie, ale tylko pozornie.

      >czy jest moge pewnego dnia przyjechac z Policja i wziasc dziecko ????
      Za granicę bez zgody matki? Nie. Policja Ci w tym nie pomoże. Ponadto piszesz, że nie chcesz stresować dziecka - odebranie dziecka w taki sposób to dla dziecka ogromny stres.

      Wbrew pozorom, najprościej i z najmniejszą szkodą dla wszystkich będzie jednak udać się do sądu po zgodę na taki wakacyjny/urlopowy wyjazd - tak zwykle się robi, jeśli rodzice nie mogą się dogadać.

      Nie piszesz, czy regularnie spotykasz się z dzieckiem, jak wyglądają Wasze kontakty itd.
      Dziecko jest stosunkowo małe jeszcze, matka może nie mieć zaufania itd itp. Nie piszesz czy dziecko już wyjeżdżało bez matki - czterolatki mają dziwne jazdy bywa że są przylepione do rodzica jak przysłowiowy rzep (i to jest zupełnie normalne), czy ma paszport lub tymczasowy dowód - do jego wyrobienia jest potrzebna zgoda obojga rodziców łącznie z wizytą obojga rodziców w urzędzie.
      • gabber33 Re: Wekeendowy Tatus 08.07.14, 16:26
        Hallo
        No wiem ze rten pomysl z policja jest nie dorzeczny sad
        Z corka widuje sie co tydzien (tzn. kazdy weekend jade,lece 600 km ) , co do paszportu to bylismy razem w Urzedzie i paszport jest ! No mala jest przylepiona do matki ale jak ja jestem przy niej to zapomina ze Ja posiada :=)
        Droga sprawa ze mala juz byla za granica z matka bez mojej zgody!!!!! i wiedzy!!!!!!!!
        ze mna mala jezdzi chetnie w soboty zawsze wiec nie widze problemu ze musi ubedingt mama byc
        MFG
        • demonii.larua Re: Wekeendowy Tatus 08.07.14, 22:20
          > Z corka widuje sie co tydzien (tzn. kazdy weekend jade,lece 600 km ) , co do pa
          > szportu to bylismy razem w Urzedzie i paszport jest ! No mala jest przylepiona
          > do matki ale jak ja jestem przy niej to zapomina ze Ja posiada :=)
          To jest bardzo duży plus smile
          Tym bardziej moim zdaniem złóż wniosek do sądu, tylko to trwa niestety. Czasem lepiej iść do urzędu niż "kopać się z koniem".
          Poczekaj, może wypowiedzą się panowie piszący na tym forum. Mój babski osąd może być nieco inny, może któryś był w podobnej sytuacji.
        • mozambique Re: Wekeendowy Tatus 09.07.14, 09:42
          skoro lecisz 600km to znaczy ze podroz trwa ok godz. i przy dobrych wiatrach kosztuje kilkadziesiąt euro
          raz w tygodniu

          zadne poswięcenie szczerze mówiąc

          a mala caly czas jest za granicą ( czyli w innym kraju niz ty) , tez potzrebuje twojej zgody na to ?
          • gabber33 Re: Wekeendowy Tatus 09.07.14, 12:00
            mozambique napisała:

            > skoro lecisz 600km to znaczy ze podroz trwa ok godz. i przy dobrych wiatrach ko
            > sztuje kilkadziesiąt euro
            > raz w tygodniu
            >
            > zadne poswięcenie szczerze mówiąc
            >
            > a mala caly czas jest za granicą ( czyli w innym kraju niz ty) , tez potzrebuje
            > twojej zgody na to ?
            Nie wiem czy dobrze odebralem Twoja wypowiedz:
            - Jezeli chodzi o koszta podrozy to jest okolo 280 € co weekend
            - Jezeli chodzi o poswiecenie to nie uwazam ze jest to jakiekolwiek poswiecenie a raczej milosc do mojego dziecka !!!!!!!!
            -Corka przebywa w Polsce caly czas wiec jest to Ojczyzna i nie wiem czemu by miala potrzebowac mojej zgody ????
            • mozambique Re: Wekeendowy Tatus 11.07.14, 10:18
              - Jezeli chodzi o koszta podrozy to jest okolo 280 € co weekend
              to akuart tylko kwestia tego czym lecisz

              jak planujesz z wypzredzniem ( a wiesz ze co łikend latasz wiec spokojnie mozesz to planowac na pare miesiecy do przodu) i do tego tanie linie to spokojnie w kilkudziesięciu euro za lot sie mozesz zmiescic - przy odrobinie organizacji da sie zrobic
            • mozambique Re: Wekeendowy Tatus 11.07.14, 10:22
              - Jezeli chodzi o poswiecenie to nie uwazam ze jest to jakiekolwiek poswiecenie a raczej milosc do mojego dziecka !!!!!!

              ale usilnie podkresliles fakt tych 600km
              a to jakas 1-1,5 godz lotu ( koszty do zminimializowania jak napisalam wyzej)
              gdybys tyle dojezdzal autem do sasiedniego miasta do córki to tez byc tak podkreslał ?????

              wierze ze kochasz małą ale jezeli wybrałes zycie w innym kraju to dojazdy na spotkania są w twoejej gestii i nie ma co nimi tutaj machac jak flagą
      • gabber33 Re: Wekeendowy Tatus 11.07.14, 08:27
        a może stara zapłaci za siebie, gdzieś tam w sąsiednim pokoiku będzie sobie spo
        > kojnie mieszkała, to miałbyś coś w rodzaju bony do dziecka smile

        No juz proponowalem ale dopoki ja nie zaplace to Ona sie nie ruszy sad
        Corka ma 4 lata a Matka caly czas na moim utrzymaniu i od pewnego czasu czuje sie wykorzystywany finasowo z jej strony wiec postanowilem w tym roku cos z tym zrobic
        MFG
        • mozambique Re: Wekeendowy Tatus 11.07.14, 10:16
          rozumiem ze z matką dziecka nie jestescie i nie byliscie malzenstwem ?
          nie ma więc zadnego prawa oczekiwac ze bedziesz ją utzrymywal

          tez uwazam ze pozostaje tylko sądownie ustalenie zasad widywania sie z dzieckiem oraz wysokosci alimentów
          choc uwazam ze jesli dobrowolnie placisz prawie 2 tys zl na dziecko to spokojnie matka moze od ciebie tyle żądac w sądzie
          na zasadzie = tyle płacił dobrowolnie wiec na tyle go stac
          • gabber33 Re: Wekeendowy Tatus 11.07.14, 10:41
            Hallo mozambique
            Zaczne od odleglosci : 600km jest teraz wczesniej bylo 12,000 km i jest mi to obojetne , bo gdybym byl na ksiezycu tez bym staral sie tak czesto jak to mozliwe widziec sie z Julka!!! Dla mnie odleglosc ktora dzieli mnie i mja corke nie jest zadna karta przetargowa , zle to odebrales!
            Z matka dziecka bylem w narzeczenstwie 7 lat ,
            to ile dobrowolnie place ni jak ma sie z potrzebami i kosztami utrzymania dziecka , a chyba na to sad by zwracal uwage wydajac wyrok ??? czy jest inaczej?
            • mozambique Re: Wekeendowy Tatus 11.07.14, 10:55
              skoro ma sie nijak to czemu tyle akurat placisz ?
              mozesz placic spokojnie 3 x wiecej albo 2 x mniej
              skoro palcisz tyle wiecej to niejako domyslnie zgadzasz sie aby matka dziecka ta kwote pozytkowała ( na siebei)
              nie jest tak ?

              a z sądami to jest róznie
              sa specjlane formularze do ustalania kosztów uztrymania dziecka , bardzo szczególowe , w zaleznosci od wieku dziecka zajrzyj tu : www.adwokat-jaskula.pl/!kalkulator/
              wlicza sie tez np koszty bytowe - czyli procent czynszu mieskzania, zuzycia wody , prądu itp
              a z drugiej strony są mozliwości finansowe rodziców ( obojga)
              a z tzreciej jest prawo dziecka do zycia na poziomie nie gorszym niz rodzice , to dosyc pojemne okreslenie jesli np masz drugą rodzinę i inne dzieci to nie powinny one zyc w drastycznie rózniących sie warunkach np jedno dziecko ma wakacje na karaibach i prywatne szkoły a drugie musi zyc z zasiłków itp itp

              sądy to wszystko interpretują bardzo róznie

              ps. az mi sie cisnie komentarz n/t 7 -letniego narzeczenstwa , nie personalnie do ciebie tylko ogólnie - jakie narzeczenstwo jak ślubu nie było ?
              • gabber33 Re: Wekeendowy Tatus 11.07.14, 11:08
                > ps. az mi sie cisnie komentarz n/t 7 -letniego narzeczenstwa , nie personalnie
                > do ciebie tylko ogólnie - jakie narzeczenstwo jak ślubu nie było ?

                2 tygodnie przed slubem "zlapalem" na goracym uczynku przyszla zone sad

                co do platnosci to uwazalem ze jezeli matka jest na wychowowczym no nalezy ja utrzymac ale widze ze bylo to bledne myslenie i zostalo wykozystane sad
                miejsza o to , dzieki za link z checia zapoznam sie z nim
                • mozambique Re: Wekeendowy Tatus 11.07.14, 11:23
                  sirwuple!!!

                  ale nastaw sie na parwdziwą walke o alimenty
                  jesli matka nie nie zacznie pracowac zawodowo to będzie to bitwa o kazdą dychę

                  p.s. aha - i jestem nie tylko kobietą ale i matką małego dziecka smile
                  • gabber33 Re: Wekeendowy Tatus 11.07.14, 12:12
                    mozambique napisała:

                    > sirwuple!!!
                    >
                    > ale nastaw sie na parwdziwą walke o alimenty
                    > jesli matka nie nie zacznie pracowac zawodowo to będzie to bitwa o kazdą dyc
                    > hę
                    wiesz mi na pieniadzach naprawde nie zalez moge nawet oddawac 50% swoje wynagrodzenia , ale nie chce sie czuc wykozystywany, i slyszec od wspolnych znajomych ze jestem mucha w pajeczynie !!!!
                    wiem tez ze ugoda zawsze jest mniej stresujaca niz sadowe rozprawy dla wszystkich !!!!!

                    > p.s. aha - i jestem nie tylko kobietą ale i matką małego dziecka smile
                    przepraszam!!! , nie rozpoznalem po nicku!!!
                    Dzieki serdeczne za odpowiedzi i informacje, wypelnilem sobie ten formular i jestem zszokowany !!!
                    wyszlo mi wydatki miesieczne 3 tys!!! ale to chyba odbiega od realnych wydatkow ???
                    jeszsze chcial bym zapytac :
                    jezeli kupuje zawsze nowe ubrania etc. i po pewnym czasie sa one za male a mam w rodzinie rok mladsza dziewczynke i wiem ze rodzicom nie wesolo z PLNami czy jest to w dobrym guscie prosic o zwrot owchy ubran ???? jak widzi takie sprawy kobieta???
                    • mozambique Re: Wekeendowy Tatus 11.07.14, 12:37
                      jest to dosc powszechne jesli odbywa sie miedzy znajomymi czy rodziną
                      ja np dostalam wielkie wory ubranek dla niemowlaka od bardzo dalekiej znajomej z zastrzezeniem ze jak mój maly juz wyrosnie czyli za jakie 3-4 m-ce przekazuję to dalej pani X która wtedy wlasnie będzie rodzic itd

                      jesli zas takei zastrzezenie zrobiłby rodzony ojciec dziecka to ... hm hmm moze byc róznie jesli matka potwornie przewrażliwiona na punkcie swoim i dziecka to moze sie sfochować ze na wlasnym dziecku sępisz, ze ostatnią kurteczkę dziecku zabierzesz itd
                      wystarczy poczytac forum Rozwód i co dalej - osiwiec mozna czytając jak ludzie sie nienawidzą po rozstaniach i jak żonglują dziecmi
                      ale jesli kontakty macie rozsądne, normalnei rozmawiacie o wszelkich sprawach dziecięcych i jzu niepotrzebne rzeczy nie mają swoich dalszych "chętnych" to jak najbardziej mozna zapytac matki , czy nie przekazałby dalej konkretnemu dziecku

                      co do alimentów = na tym wlasnie forum rozwodowym znajdzies zniejedną forumowiczkę któa szkolnemu synkowi wyliczyła potzreby na ok 4 tys zł miesiecznie smile)))

                      policzyla wszystkei koszty z calego roku ( no wyjazd wakacyjny na grenlandie, ferie zimowe w Alpach, specjlaistyczne buty i kaski sportowe kupowane co 2 m-ce, prwyatną szkołe dwujęzyczną, treningi sportowe i renomowanego trenera co bierze stówe za godzine + odnowe biologiczną po nich, do tego normlane codzienne życie , dowożenie, odwożenie, podzieliła przez 12 i jej wyszło smile

                      a zdrugiej strony jesli dziecko choruje pzrewlekle, wymaga leków, terapeutów, nie daj boże rehabilitacji ( 80zł/godz) to koszty rosną potęznie

                      poza tym pamietak , te wylicozne alimenty to potzreby dziecka które rodzice mają ponosić wspólnie -= czyli np po połowie kazde
                      ale jezeli mala mieskza z matka to stala codzienna opieka nad dzieckiem w zdrowiu i chorobie, niejako wlicza sie w tą naleznosc od matki , czyli jezeli np nie zajmujesz sie dzieckiem w ogóle , nie odwiedzasz, nie zabierasz do siebei, nie bierzesz na siebei l-4, nie zabierasz ze sobą na wakacje itp to matka moze liczyc ze jej wklad opiekunczy wypelnia jej obowiązek wobec dziecka = wiec np 80% alimentow ma ponosic strona nie opiekująca sie dzieckiem , czyli ojciec

                      jest to logiczne , nie da sie ukryc
                      • gabber33 Re: Wekeendowy Tatus 11.07.14, 12:57
                        OKa
                        to z tymi ubraniami sobie odpuszczam, chociaz wiem ze one sa dalej uzywane przez czlonkow "jej" rodziny , co do zdrowia malej to przez 4 lata mala byla 1 raz przeziebiona i raz w szpitalu z powodu grypy zaladkowej i mogla sie odwodnic, to wolalem szpital.
                        Dzieckiem sie interesuje!!!! codziennie tel lub skyp. weekend osobiscie, jak juz wspominalem,
                        lecz nie mialem jeszcze Julki sam dla siebie,tzn zawsze w obecnosci matki nawet jakikolwiek wspolny wyjazd zawsze matka z nami, wydawalo mi sie ze tak powinno byc bo dziecko ma matke i ojca!!!!!!
                        • mozambique Re: Wekeendowy Tatus 11.07.14, 13:03
                          to raz
                          a nawet przepisy mówią ze dziecko do 3 roku zycia nie MUSI byc wydawane ojcu bez obecnosci matki ( w sensie ojciec zabrał i wybył na 3 dni)

                          wszytko zalezy jak masz okreslone prawa rodzicielskie
                          • gabber33 Re: Wekeendowy Tatus 11.07.14, 13:09
                            > wszytko zalezy jak masz okreslone prawa rodzicielskie
                            nie mam wogole okreslonych praw rodzicielskich, one opieraja sie wylacznie na "naszych" wspolnych ustaleniach
                            ah.... ojciec chyba zawsze jest na straconej pozycji , co matka powie to swiete no ale to tylko moj osobisty poglad
                            a Ty jak sobie radzisz ? jak reaguje Twoja pociecha?
                            MFG
                            • mozambique Re: Wekeendowy Tatus 11.07.14, 13:15
                              no to trudno = bez sądu sie nie obejdzie
                              to za powazne sprawy zeby sie dogadywac na gębę
                              a jestes wogole wpisany w akt urodzenia dziecka ?

                              bo jak pani np zechce wyjsc za mąz za Araba i wyjechac z mała do Iranu to sie moze okazac ze w ogóle dziecka nie masz
                              albo masz ale zero praw do niego itp

                              bierz adwokata od spraw rodzinnych i zabieraj sie do roboty
                              • gabber33 Re: Wekeendowy Tatus 11.07.14, 13:56
                                jestem wpisany w akt urodzenia dziecka, ma moje nazwisko
                                Ej mam bardzo wielkie obawy isc do sadu !!! jestesmy dorosli i bynajmniej ja nie parze w przeszlosc ..... ale po tym co tu czytam sam juz nie wiem jak ludzi moga uzywac dziecka jako karty przetargowej
                          • chalsia Re: Wekeendowy Tatus 13.07.14, 01:40
                            > a nawet przepisy mówią ze dziecko do 3 roku zycia nie MUSI byc wydawane ojcu be
                            > z obecnosci matki ( w sensie ojciec zabrał i wybył na 3 dni)

                            bzdura, NIE MA takich przepisów
        • heniek.8 Re: Wekeendowy Tatus 11.07.14, 19:59
          a co ona nie zarabia nic oprócz tego? roszczeniowa księżniczka z BPD?

          no to pewnie w tym roku nie polecicie, zacznij regulować sądowo sprawy podziału opieki a przy okazji walnij jędzy obniżkę do 400 E smile
          • gabber33 Re: Wekeendowy Tatus 14.07.14, 09:17
            heniek.8 napisał:

            > a co ona nie zarabia nic oprócz tego? roszczeniowa księżniczka z BPD?

            no nie zarabia bo nie pracuje!!!!!

            > no to pewnie w tym roku nie polecicie, zacznij regulować sądowo sprawy podziału
            > opieki a przy okazji walnij jędzy obniżkę do 400 E smile
            nie chce nic obnizac chce znalezc wspolny jezyk i dogadac sie w sprawie corki !!!!!
            • b_y Re: Wekeendowy Tatus 15.07.14, 07:14
              "> nie chce nic obnizac chce znalezc wspolny jezyk i dogadac sie w sprawie corki !
              > !!!!"

              to proponuję od rozmowy z matką, a nie szukaniu porad na forum... wiem, że to nie będzie łatwo.. ale jak pytasz w pierwszym poście, czy możesz pojechać z dzieckiem na wakacje, a wątek kończy się poradami ile masz płacić alimentów...

              sam napisałeś, że najpierw zaprosiłeś matkę z dzieckiem, a potem zmieniłeś zdanie, to się nie dziwię, że matka się trochę wkurzyła... tym bardziej, że sam wspominasz, że sama nie pracuje, nie zarabia.. dostała szansę 3tyg wypoczynku w grecji,

              inna sprawa, że do tej pory spędzasz z dzieckiem tylko weekendy, gdzie matka dziecka zawsze gdzieś jest "pod ręką".. nawet gdy nie ma jej w danej chwili fizycznie, to wiadomo że "za chwilę" wróci.. i od tak, chcesz ją nagle zabrać sam na 3 tyg? Proponuję zacząć w tym roku od na przykład tygodniowego wyjazdu, gdzieś nie daleko. Nie koniecznie 2 tys km od matki. Nie przeceniaj swojej córki. Ma dopiero 4 lata i co bądź prawie cały czas przebywa z matką.
              Piszę to z własnego doświadczenia. Też kiedyś miałam 4latkę, która pojechała z "weekendowym" tatą na wakacje. Moja niemal od urodzenia spędzała czasami czas bez mamy i taty, a i tak podczas pierwszych samodzielnych wakacji tylko z tatą, tęskniła i płakała do słuchawki. Po co od razu do Grecji. Dziecko w tym wieku i tak za rok nie będzie nic pamiętać z tych wakacji, a stres mimo wszystko dla dziecka mniejszy.
                • heniek.8 Re: Wekeendowy Tatus 15.07.14, 21:58
                  > krotko i na temat :z matka nie moge sie juz dogadac !!!!!! robi wszystko przeci
                  > w!!!

                  zgadzam się z emamą b_y że może być za wcześnie żeby od razu na 3 tygodnie do Grecji
                  dlatego raczej pogódź się z tym że w tym roku nic tego nie wyjdzie
                  planuj długoterminowo.
                  obniżka "alimentów" to z jednej strony demonstracja że masz środki nacisku a z drugiej sam pisałeś że czujesz się wykorzystywany przy takiej kwocie (chyba że mi się zdawało)
                      • gabber33 Re: Wekeendowy Tatus 16.07.14, 13:35
                        demonii.larua napisała:
                        > To idź do sądu i zmień to. Nie rozumiem trwania w poczuciu wykorzystywania.

                        Chce najpierw sie dowiedziec czy ktos z Was mial podobna sytuacje i doszedl do porozumienia bez sadowych orzeczen !!!!

                        dzieki za odpowiedzi.
                        MFG
                        • b_y Re: Wekeendowy Tatus 16.07.14, 16:16
                          Ja wink
                          Chociaż ja jestem po drugiej stronie barykady. Ale doświadczenie miałam podobne. Sadzilismy sie. Każdy uparcie stał przy swoim. Po X latach dopiero odpuslilismy oboje i dogadali co i jak.
                          Obawiam sie ze na tym etapie niewiele zdzialasz. U niej emocje biorą gore. Jedyne co moge poradzić to bądź mądrzejszy i staraj sie spokojnie sprawę sądowa przeprowadzić. Staraj sie nie "wpadać w szał" przy niej. Nie mniej warto w sadzie to wszystko formalnie załatwić.
                          Wysokość alimentów - wszystko trzeba udokumentować. Tak jak matka musi wykazać ze dziecko na prawdę tyle potrzebuje. Tak samo sad weźmie pod uwagę twoje zarobki. Ale także bez przesady- jeśli na dziecko potrzeba X a twoje zarobki pokażą ze możesz wydawać 10xX to i tak do takiej kwoty cie nikt nie zmusi. Nie mniej jeśli do tej pory płaciłes 500 to cieżko bedzie ci wytłumaczyć przed sadem ze teraz chcesz płacić mniej, to tak. Chyba, ze nagle twoja sytuacja finansowa sie pogorszyła- mniejsza płaca, nowe mieszkanie, kredyt, nowa rodzina-dziecko

                          Życzę powodzenia i cierpliwości
                          • gabber33 Re: Wekeendowy Tatus 16.07.14, 16:53
                            Hallo alle!!
                            wszyscy mi mowia idz do sadu , a zobaczysz ze masz racje!
                            sam juz nie wiem, ....
                            A co jak sad uzna ze fakycznie EX naleza sie nizsze alii....?
                            i bedzie musiala zwrocic nadplacona sume?.....mial ktos taki przypadek ?
              • stasi1 Re: Wekeendowy Tatus 17.06.16, 10:07
                Akurat to nic pewnego że za rok nie będzie pamiętać. Mój 4 letni syn pamięta w jakim byliśmy w ubiegłym roku hotelu. Jedna ,, ciocia " pytała się mamy a on stwierdził że w takim.
              • gabber33 Re: Wekeendowy Tatus 02.10.14, 07:43
                nigolla napisał(a):

                > urbus napisała:
                >
                > > to przecież nie są pieniądze dla jędzy tylko dla dziecka.
                >
                > Czemu nazywasz tak kobietę, o której NIC nie wiesz?
                Przeanalizuj cala historie wypowiedzi i potem zadaj jeszcze raz pytanie, co do jedzy to pfaktycznie przecholowales ,
    • stara-a-naiwna Re: Wekeendowy Tatus 21.07.14, 07:51
      a czy nie było kilka razy głośno, ze ojciec (akurat tak się zawsze złożyło) bral dziecko bez wiedzy matki i mógł je wywieźć bo nie miał ograniczonych praw rodzicielskich? Jeśli nie masz ograniczonych praw dziecko jest tak samo twoje jak i jej (mozesz ją postraszyć policją)


      tylko po takim numerze żaden sąd nie bedzie patrzył na Ciebie przychylnie
      sad

      złóż podanie w sądzie o ustalenie opieki; terminów wizyt itp. dostaniesz pewnie weekendy, część wakacji i świąt i nikt Ci łaski nie będzie robić


      aaa na 3 tygodnie z dzieckiem 4l. którego nie wychowuję na co dzień za granice na wakacje nie wiem czy bym pojechała - mogą być cyrki w nocy albo po kilku dniach może być płacz, ze ja chcę do mamusi albo do pokoiku (dzieci tak mają)


      aaaa... przed ewentualną rozprawą sądową zorientuj się jak sie przygotować (czy porobić na wspólnych wyjściach z dzieckiem fotki, ze się dziecko nie boi i jest szczęśliwe), zapytać psychologa na co się zwraca uwagę i to pokazać = udokumentować sobie (wiem, żenada i cyrk ale tak to wygląda)
      I alimenty - miej dowód "wpłaty" albo niech Ci kwituje albo rób przelewy (i zachowaj dowód wpłaty)
    • basiastel Re: Wekeendowy Tatus 21.07.14, 18:55
      Nie chcesz chodzić po sadach i stresować dziecko? Nikt 4 letniego dziecka po sadach nie ciąga, za to wizyta z policją i zabieranie na siłę dziecka, które Ciebie nie zna to ogromny stres i bezprawie. Nie licz na pomoc policji i radzę się z matka dogadywać.
    • marz12ka Re: Wekeendowy Tatus 02.10.14, 12:21
      nic na siłę nie powinieneś dziecka zabierać bez wiedzy matki bo rozpętasz wojne a przeciez nie o to chodzi.....
      idź na kompromis i zamiast pięknej Grecji na 3 tygodnie , zabierz córke na 1 tydzień np.w góry
      jak matka zobaczy że dziecko wróciło zadowolone to może za rok wyrazi zgodę na wyjazd do Grecji...
      a jak się dopomina wyższych alimentów to jej powiedz ze będziesz w takiej sytułacji zmuszony wystapić o sądowne naliczenie alimentów które może byc niższe bo sąd uzwględni koszty które ponosisz na podróż żeby się z dzieckiem spotkać....więc niech sie weźmie do roboty a nie myśli o mannie z nieba.....
    • pisiarz Re: Wekeendowy Tatus 14.10.14, 11:37
      Nie mam dobrych wieści - jak matka się nie zgodzi, to niewiele zrobisz.
      Możesz iść do sądu - ale licz się z tym, że to oznacza wojnę. A na wojnie, jak to na wojnie... Matka może Ci założyć sprawę o znęcanie się nad nią lub nad córką. Sprawa zostanie na pewno umorzona, ale co się nadenerwujesz... Wizyty na policji, przesłuchania; matka nic nie ryzykuje - idzie się i składa wniosek, w którym można napisać, co się chce. Szybciej, niż wypełnienie PITu. Wierz mi, przechodziłem.
      Matka może ciągać córkę po psychologach, pedagogach, byle tylko udowodnili, że jesteś złym ojcem, że córka nie chce z tobą przebywać ani się kontaktować itd. itp. Moja była u trzech, gdy tylko wyraziłem chęć wzięcia Synka na dwa tygodnie wakacji (w kraju, też czterolatek). Gdy dowiedziałem się, że po raz kolejny planuje Młodego wieźć 100 km na 19:00 do jakiegoś gabinetu, bo może tam dadzą jej opinie, że nie powinienem Go zabierać (miała już dwie opinie, że nie ma przeciwwskazań, ale ona "dalej ma wątpliwości i woli się jeszcze upewnić"), zrezygnowałem z drogi sądowej i z prób dogadania się.

      Moja taktyka jest tak - w końcu jej się znudzi. Za rok, dwa - nie wiem, kiedy. Póki co, często bywam u Synka, odbieram Go z przedszkola czasem, chodzimy na spacery, bawimy się. Tobie chyba radzę to samo.
    • bez_precedensu Re: Wekeendowy Tatus 07.05.15, 10:00
      1. Wszystko załatwiaj w sądzie.
      2. Zbieraj wszelkie paragony (a najlepiej faktury) na wszystko co kupowałeś.
      3. Ustal kontakty w sądzie.
      4. Przy pierwszej NAJMNIEJSZEJ próbie zakłócania kontaktów (jakieś złośliwości z terminami itd.) od razu złóż do sądu wniosek o egzekucję kontaktów (zażądaj zabezpieczenia kary 1000zł w przypadku jakiegokolwiek kontaktu, który sie nie odbył, masz do tego prawo według KRiO).
      5. ustal REALNE alimenty NA DZIECKO, nie na matkę.
      6. Z tych 500EUR możesz się łatwo wycofac mówiąc - wcześniej dawałem 500, bo nie pracowałaś, córka była mała. Teraz dziecko jest większe poszukaj sobie pracy.
      7. W przypadku, gdy usłyszysz, że pracy nie ma, albo jest niskopłatna - zaproponuj że to Ty będziesz miał opieke nad córka, matka będzie płaciła alimenty i przyjeżdząła na spotkania z dzieckiem.

      Z doświadczenia wiem, że sytuacje z takimi kobietami zawsze zmienają sie na gorsze i im wcześniej zaczniesz zabezpieczac wszsytko prawnie, tym mniej sytuacja będzie się pogarszać. Zaraz Twoja była będzie miała jakiegos faceta, będziesz miał problemy z terminami kontaktów, bo ona będzie miała swoje plany. Nic nie będzie z Toba konsultowane. Sytuacja będzie coraz gorsza i ona będzie Ci na złość pewne rzeczy robiła - kółko sie będzie zmaykać.
    • asia06 Re: Wekeendowy Tatus 22.06.16, 19:33
      Ale to jest oczywiste, że 4-letnie dziecko nie powinno wyjeżdżać bez osoby, z którą jest najbardziej związane. Mam dwoje dzieci, jedno 11, drugie 7 lat. To siedmioletnie do tej pory nie chce jechać nigdzie tylko z tatą (to starsze na takie wyjazdy gotowe było dopiero w wieku 9 lat). Zabieranie 4-latki od matki będzie dla ziecka ogromnym stresem i krzywdą.
    • komi1981 Re: Wekeendowy Tatus 06.12.16, 16:29
      ale to jest odmowa ze strony matki, czy mała nie chce? jeśli matki to na twoim miejscu bym przynajmniej zapytał prawnika o rade. sąd równa się nerwy i pieniądze, ale jeśli nie masz ograniczonych praw rodzicielskich to ta sytuacja jest chora. mówie ci, za dużo znam ludzi, którzy odpuścili byłym, a teraz prawie nie widują dzieci.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka