mąż namawia mnie na dziecko, a ja jeszcze nie chce

    • torado Re: mąż namawia mnie na dziecko, a ja jeszcze nie 04.10.14, 15:18
      sandriks napisała:

      > panowie, poradźcie co mam zrobić, jesteśmy rok po ślubie, ja mam 25 lat, a mąż
      > 29, on usilnie namawia mnie na dziecko, a ja nie czuję się jeszcze gotowa, ale
      > nie docierają do niego argumenty, że nie wyobrażam sobie siebie w roli matki, c
      > o z tego, że wszyscy mówią, że już powinnam, jak ja wcale tego nie czuję, wręcz
      > przeraża mnie taka myśl, ze mogłabym mieć dziecko! czy jakoś da mu się to wytł
      > umaczyć? jak sądzicie?

      a ja to widzę tak: jeśli on nalega na dziecko, bo taki jest stereotyp, bo para po ślubie to już konieczne jest dziecko...to jakoś proponowałbym, mu żeby się zastanowił czemu ulega takiemu stereotypowi, a jeśli taką ma potrzebę, po prostu chce tego dziecka to powiedziałabym mu o swoich potrzebach, obawach itp...po prostu z nim pogadała, by jakoś wspólnie dojść do porozumienia w kwestii Waszych potrzeb...
      • sandriks Re: mąż namawia mnie na dziecko, a ja jeszcze nie 07.10.14, 15:01
        no pogadaliśmy, troche mnie chyba lepiej zrozumiał smile dzięki za wszystkie rady
    • x2468 Re: mąż namawia mnie na dziecko, a ja jeszcze nie 08.10.14, 20:51
      Nie jesteś gotowa to po kiego wychodziłaś za mąż? Dla kaski czy ryćkania? Dlaczego mu zawracałaś głowę?
      • gzesiolek Re: mąż namawia mnie na dziecko, a ja jeszcze nie 09.10.14, 10:38
        Z milosci?
        Checi spedzenia razem zycia?
        Wsparcie, zaufanie, zrozumienie, bezpieczenstwo, czy takie pojecia cos Ci mowia?

        To kiedy decydujemy sie na dziecko to wspolna decyzja maloznkow, a nie dogmat spoleczno-religijny...

        Jejq, jak mozna byc az tak wyprany z ludzkich uczuc?

      • rosemary84 Re: mąż namawia mnie na dziecko, a ja jeszcze nie 09.10.14, 14:59
        A to za mąż wychodzi się tylko i wyłącznie dla posiadania dzieci? W takim razie jak para ma dziecko bez ślubu to co wtedy? wink
    • wrednarzeka Re: mąż namawia mnie na dziecko, a ja jeszcze nie 08.10.14, 21:29
      Masz 25 lat i za chwilę będziesz za stara na... start w nową pracę! Kobieto pomyśl! W tej chwili nie masz pracy i masz trudności z jej znalezieniem to wyobraź sobie jakie będziesz miała problemy jak z obecnym doświadczeniem (chodzi mi o to co możesz wpisać w CV) za 5 lat zaczniesz szukać pracy. Będziesz doskonałą żoną przy mężu, kobietą w 100% zależną od pana męża, będziesz musiała się prosić o pieniądze na waciki.

      Istnieją przyzwoici faceci którzy potrafią przyzwoicie traktować swoją niepracującą żonę ale wielu zachowuje się bardziej przyzwoicie wobec pracującej.

      Tekst dla męża: chcę mieć możliwość utrzymania siebie i ewentualnych dzieci gdy Tobie serce padnie z przepracowania.
    • kwiatuszek129 Re: mąż namawia mnie na dziecko, a ja jeszcze nie 10.10.14, 16:47
      Problem nie polega na tym, jak jemu to wytłumaczyć, tylko jak sobie samej to wytłumaczyć. Dlaczego tak naprawdę nie chcesz mieć dziecka ? Ja też nie chciałam, nie wyobrażałam sobie siebie w roli matki, bo patrzyłam na siebie jak na moją matkę i myślałam, że powielę jej błędy, zachowania, surowość i brak miłości. Prawda jest taka, że nie chcemy mieć dzieci, nie kochamy własnych dzieci, gdy nie zmienimy i nie pokochamy siebie. Poszukaj w sobie odpowiedzi na to pytanie zanim zaczniesz cokolwiek tłumaczyć mężowi. Dziecko to nie jest przymus, lepiej go faktycznie nie mieć, jeśli nie czujesz się gotowa, ale z drugiej strony u "zdrowych" ludzi, którzy akceptują siebie, mają dużą tolerancję wobec cudzych błędów i żyją na luzie, - posiadanie dzieci jest radością, bo dzieci właśnie takie są - szczęśliwe bez powodu, dopóki rodzic swoją głupotą im tego szczęścia nie odbierze.
    • ainahd Re: mąż namawia mnie na dziecko, a ja jeszcze nie 13.10.14, 23:33
      najwyższy czas,stara baba jesteś.Ja też nie chciałam mieć dzieci,urodziłam gdy miałam 27 lat aby pozbyć się guzka w piersi (co się stało) czyli z czystego egoizmu.Dziś mam 60 lat, gdy patrze na syna i myślę że dobrowolnie mogłam z niego zrezygnować, widzę jaką idiotką byłam. Nie ma większej miłości niż do dziecka,życie można oddać bez żadnego zastanawiania się. Gdy będziesz w ciąży, będziesz gotowa zaręczam ci i ciesz się że masz faceta który chce mieć dziecko, bo to oni nie są nigdy gotowi.
    • robex888 Re: mąż namawia mnie na dziecko, a ja jeszcze nie 14.10.14, 09:18
      Pewnie, że się da. Podaj mu tylko racjonalne argumenty.
    • sandriks Re: mąż namawia mnie na dziecko, a ja jeszcze nie 15.10.14, 21:02
      wybaczcie, że odgrzeję jeszcze kotleta, ale znalazłam artykuł, który dobrze opisuje moje obawy.... www.papilot.pl/dziecko/27676/EXCLUSIVE-Mama-z-przymusu.html myślicie, że warto pokazać go mężowi i wyjaśnić czego się boję, czy lepiej zachować to dla siebie?
      • lilith321 Re: mąż namawia mnie na dziecko, a ja jeszcze nie 15.10.14, 22:08
        Widzę moja droga, że zostałaś zmanipulowana przez medialną propagandę! Naprawdę wierzysz w to, co napisali w GW ? A czemu nie porozmawiasz z jakimiś szczęśliwymi matkami? Cały ten artykuł to bujda.
        Wydaje mi się, że pora już zakończyć tę dyskusję Nie chcesz dziecka, to nie zachodź w ciążę!. Po co pytać o to obcych ludzi na forum? To Twoje życie i daj nam już spokój. Bo potem powiesz, że nie chciałaś dziecka, ale na forum wywarli na Ciebie presję i dlatego urodziłaś ... dla świętego spokoju.
        • sandriks Re: mąż namawia mnie na dziecko, a ja jeszcze nie 17.10.14, 13:48
          jaka zmanipulowana?! o czym Ty piszesz??? natknęłam się przypadkiem na artykuł, w którym idealnie jest opisane to czego się boję... gdzie tu propaganda? z resztą widac wyraźnie, że ten wątek założyłam 5wrzesnia, a artykuł jest z 27 więc gdzie tu logika miałaby być?
          No moje życie i dlatego mam sobie prawo napisac co mysle na forum i zapytac o cokolwiek jeśli mam na to ochote....
          • torado Re: mąż namawia mnie na dziecko, a ja jeszcze nie 18.10.14, 14:32
            sandriks napisała:

            > jaka zmanipulowana?! o czym Ty piszesz??? natknęłam się przypadkiem na artykuł,
            > w którym idealnie jest opisane to czego się boję... gdzie tu propaganda? z res
            > ztą widac wyraźnie, że ten wątek założyłam 5wrzesnia, a artykuł jest z 27 więc
            > gdzie tu logika miałaby być?
            > No moje życie i dlatego mam sobie prawo napisac co mysle na forum i zapytac o c
            > okolwiek jeśli mam na to ochote....

            i świetnie napisałaś smile ja wciąż, gdy wyrażam swój pogląd, że nie chcę mieć dziecka, bo nie jestem na nie gotowa, bo mam inne priorytety w życiu natykam się na opinie, że jak tak mogę, że chyba jestem pozbawiona uczuć i takie tam...Ale TO JA WIEM, co dla mnie jest najlepsze w życiu i nikomu nie daję prawa sobie wmówić, że inni wiedzą to lepiej, bo niby skąd...
        • gzesiolek Re: mąż namawia mnie na dziecko, a ja jeszcze nie 17.10.14, 15:20
          Ciii... spokojnie policz do 10...
          To, ze ktos ma inny swiatopoglad nie oznacza, ze ktos jest zly, zmanipulowany, nieszczesliwy itd itp.
          To po prostu oznacza, ze wg wlasnych doswiadczen i wiedzy ma nieco inne spojrzenie na swiat...
          Nie ma co sie zloscic... Wystarczy stwierdzic co wg Ciebie jest szczesciem w zyciu i pokazac, ze masz zupelnie inne spojrzenie niz podany artykul...
          Nerwowanie sie jest zbyteczne...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja