pimpek06
22.09.04, 21:45
ja mam meza na papierze, nawet ze mna nie mieszkal.Jak dzwoni to mowi ze
rozumie co to znaczy , ze dziecko chore, ze cierpi, boli, ze wie co to znaczy
ciaza, porod, polog, nocne wstawanie...no ....rozumie przez telefon, a nigdy
nie byl nawet raz przy dziecku cala noc, nie widzial niczego...
Co myslicie o mowieni, ze on rozumie.Ja uwazam, ze nic nie rozumie, bo go
nigdy z nami nie bylo i wnerwia mnie takie mowienie, ze rozumie itd.
A jak sie madrzy.