kicia031
21.10.04, 14:51
Bylabym bardzo wdzięczna za wszwlkie sugestie dotyczace oragnizacji
pozarzadowych / niedrogich prawników / doradców z Warszawy lub Gdańska ktorzy
mogliby pomoc nam w rozwiazaniu naszego problemu: Mój partner ma corke z
pierwszego malzenstwa, ktora mieszka z matka, ale oczywiscie widuje sie z
ojcem gdy tylko moze - co zostalo wywalczone w sadzie po poczatkowym okresie
utrudniania przez eks. Zaznaczam, ze to eks porzucila mojego partnera dla
kochanka wiele lat temu, na dlugo przedtem zanim sie poznalismy, tak wiec
rozpad pierwszego malzenstwa nie zostal zawiniony przez nas.
Mamy podstawy by sadzic, ze eks nie zajmuje sie corka jak nalezy - zostawia
ja bez opieki, urzadza ciagle awantury, zdarza sie tez przemoc fizyczna
wykraczajaca poza rodzicielskiego klapsa. Wyzwiska, upijanie sie, korowod
przypadkowych facetow, nadmiernie surowe i nieadekwatne do stopnia
przewinienia kary sa na porzadku dziennym. Zaznacze tu, ze sama jestem matka
nieco starszego chlopca - moze nie idealną, ale mam jaka taka orientacje, jak
nalezy postepowac z obecnie 10-letnim dzieckiem.
Chcielibysmy, zeby corka mojego partnera zamieszkala z nami, mala tez tego
chce - i wyraznie widac, ze tego potrzebuje. Cala ta sprawa zjada tez mojego
faceta od srodka, ciagle sie zamartwia, a jednoczesnie czuje sie bezsilny, bo
wszelkie uwagi eks odreagowuje przemoca wobec corki.
Bede bardzo wdzieczna za wszelkie rady, gdzie mozemy zasiegnac jakiejs
porady, glownie prawnej, by sobie poradzic z ta sytuacja.
Z gory dzieki za pomoc
Kicia