Jak dziecko może zamieszkać z tatą

21.10.04, 14:51
Bylabym bardzo wdzięczna za wszwlkie sugestie dotyczace oragnizacji
pozarzadowych / niedrogich prawników / doradców z Warszawy lub Gdańska ktorzy
mogliby pomoc nam w rozwiazaniu naszego problemu: Mój partner ma corke z
pierwszego malzenstwa, ktora mieszka z matka, ale oczywiscie widuje sie z
ojcem gdy tylko moze - co zostalo wywalczone w sadzie po poczatkowym okresie
utrudniania przez eks. Zaznaczam, ze to eks porzucila mojego partnera dla
kochanka wiele lat temu, na dlugo przedtem zanim sie poznalismy, tak wiec
rozpad pierwszego malzenstwa nie zostal zawiniony przez nas.
Mamy podstawy by sadzic, ze eks nie zajmuje sie corka jak nalezy - zostawia
ja bez opieki, urzadza ciagle awantury, zdarza sie tez przemoc fizyczna
wykraczajaca poza rodzicielskiego klapsa. Wyzwiska, upijanie sie, korowod
przypadkowych facetow, nadmiernie surowe i nieadekwatne do stopnia
przewinienia kary sa na porzadku dziennym. Zaznacze tu, ze sama jestem matka
nieco starszego chlopca - moze nie idealną, ale mam jaka taka orientacje, jak
nalezy postepowac z obecnie 10-letnim dzieckiem.
Chcielibysmy, zeby corka mojego partnera zamieszkala z nami, mala tez tego
chce - i wyraznie widac, ze tego potrzebuje. Cala ta sprawa zjada tez mojego
faceta od srodka, ciagle sie zamartwia, a jednoczesnie czuje sie bezsilny, bo
wszelkie uwagi eks odreagowuje przemoca wobec corki.
Bede bardzo wdzieczna za wszelkie rady, gdzie mozemy zasiegnac jakiejs
porady, glownie prawnej, by sobie poradzic z ta sytuacja.
Z gory dzieki za pomoc
Kicia
    • shuriken Re: Jak dziecko może zamieszkać z tatą 22.10.04, 15:37
      Zajrzyj do tego wątku, tam linki są.
      • kicia031 Re: Jak dziecko może zamieszkać z tatą 22.10.04, 16:57
        Shuriken, dzieki za dobre checi, ale nie do konca tego szukamy. Widzielismy ten
        watej juz wczesniej, odwiedzilismy tez strony, ale odsteczyl nas agresywny
        jezyk: skandaliczny, klamstwa, i inne takie, juz nie pamietam szczegolow.
        Widzisz, nam chodzi nie o prawa ojca, tylko o prawa dziecka. Mysle, ze moj
        partner jest gotow zrzec sie wszystkich swoich praw, gdyby tylko to sluzylo
        dobru jego corki - ale nie sluzy! Dla nas to nie kwestia dochodzenia praw, ale
        obowiazek wynikajacy z troski o dobro dziecka, zreszta nie chcemy nic forsowac
        na sile - chcemy jak na razie po prostu sie mdowiedziec, jakie sa regulacje
        prawne, jakie dowody powinnismy zebrac, z jakimi swiadkami porzmawiac...
        Czy ktos moglby nam polecic jakas organizacje / osobe zajmujaca sie prawami
        dziecka i standardami opeiki nad nim?
        Prosze, pomozcie...
        Kicia
        • shuriken Re: Jak dziecko może zamieszkać z tatą 22.10.04, 17:08
          Myślę, że kwestii praw ojca w tym przypadku nie unikniecie i tak. Może więc warto
          sprawdzić w tych kręgach? Rozumiem, że ton tych stron jest ostry, ale chyba nie
          wszyscy tam to oszołomy wink

          Cóż Wam jeszcze polecić? KOPD?

          Anyway - powodzenia smile
        • sol_bianca Re: Jak dziecko może zamieszkać z tatą 01.11.04, 10:48
          Jaki skandaliczny jezyk (wulgaryzmów tam nie widzę) i kłamstwa cię tam rażą? Nie
          rozumiem, dlaczego tak podkreślasz, że nie chodzi o prawa ojca? Co jest złego w
          egzekwowaniu praw ojca, jeśli matka nie nadaje się do opieki nad dzieckiem?
          • kicia031 Re: Jak dziecko może zamieszkać z tatą 08.11.04, 17:18
            Dzieki za odpowiedz. Nie ma nic zlego w egzekwowaniu praw ojca, ale po prostu
            oboje wierzymy, ze najwazniejsze sa prawa dziecka, jako najslabszej strony tego
            typu konfliktow. Wiec na tym chcemy sie skupic.
            Co do jezyka na stronach o prawach ojca, to nie pisalam, ze jest on
            skandaliczny, ani ze sa tam klamstwa, tylko ze uzywa sie tam takich slow jak
            wlasnie "klamstwa", "skandaliczny wyrok" itp. Wydaje mi sie, ze sa one
            konfrontacyjne i nie maja na celu zbudowania porozumienia, tylko nakrecanie
            wrogosci, a to chyba nie sluzy osobie najbardziej pokrzywdzonej w takich
            konfliktach, czyli dziecku. No i chyba moj partner woli sie skupiac na
            obowiazkach ojca, a nie na swoich prawach, tam mi sie wydaje sadzac po jego
            zachowaniu. Wlasnie dlatego tak bardzo chcialabym mu pomos znalezc wyjscie z
            sytuacji - bo widze, jak sie zamartwia...
            Kicia
    • merlott Re: Jak dziecko może zamieszkać z tatą 01.11.04, 11:36
      Matko, jak strasznie mi sie zrobilo po przeczytaniu Twego postu. To dobrze, ze
      chcecie pomoc, mam nadzieje, ze Wam sie uda.

      Nie ocieralam sie nigdy o ten problem, ale poruszylas mnie, wiec postaralm sie
      czegos poszukac. Full informacji jest w necie. Wpisalam tylko w
      wyszukiwarke "prawa dziecka" i wyskoczylo mi naprawde duzo linkow. Sprobujcie
      poszukac w taki sposob.

      a oto jedna ze stron z linkami do roznych organizacji:

      www.prawo.waw.pl/dziecko.php?go=dz6
      moze ktoras z nich pomoze? albo nakieruje Was na inna organizacje?

      powodzenia!!
      • kicia031 Re: Jak dziecko może zamieszkać z tatą 08.11.04, 17:28
        Merlot, dziekuje bardzo za wiadomosc i za informacje. Zaraz wezme sie za
        poszukiwania.
        Widzisz, najgorsze jest to, ze tam nie dzieje sie nic "strasznego" - w sensie
        gazetowej sensacji. Dziecko nie zostalo pobite do nieprzytomnosci, nie mieszka
        w pijackiej melinie... Ale jak sie widzi, jak bardzo ta dziewczynka jest
        znerwicowana, jak sie boi matki, jak czesto jest zaniedbywana, ostatnio zostala
        napadnieta w centrum handlowym, w ktorym byla sama bez zadnej doroslej opieki,
        ukradziono jej plecak, a matka zaalarmowana przez ochroniarzy nie chciala nawet
        po nia przyjechac... To wszystko mnie jako tez matke po prostu przeraza i
        strasznie mi jej zal. I szkoda mi tez mojego faceta, ktory sie mota nie
        wiedzac, co robic, a to nie jest facet, ktory nie umie sobie radzic w zyciu -
        po prostu nie chce wykonac jakiegos falszwego ruchu, zeby nie zaszkodzic
        dziecku jeszcze bardziej...
        Dzieki za pomoc jeszcze raz
        Kicia
        • shuriken Re: Jak dziecko może zamieszkać z tatą 12.11.04, 12:11
          > Ale jak sie widzi, jak bardzo ta dziewczynka jest
          > znerwicowana, jak sie boi matki, jak czesto jest zaniedbywana, ostatnio zostala
          > napadnieta w centrum handlowym, w ktorym byla sama bez zadnej doroslej opieki,
          > ukradziono jej plecak, a matka zaalarmowana przez ochroniarzy nie chciala nawet
          > po nia przyjechac...

          I to jest "nic strasznego"? No bez żartów proszę.

          Powtórzę się jak zdarta płyta - Twój partner musi się upomnieć o swoje PRAWA,
          ponieważ jeśli tego nie zrobi, nikt mu nie da szansy na sensowne pełnienie
          OBOWIĄZKÓW. O tym, że sądy rodzinne często automatycznie przyznają rację matce
          - nawet w znacznie bardziej patologicznych sytuacjach - przekonywać nie muszę,
          więc, niestety, niełatwa walka przed wami.
        • gosza26 przeżywamy to wiemy, że czeka was dużo problemów:( 18.11.04, 01:26
          Poniewaz jest już pózno to dam ci moje gg 4909591. A w kilku słowach opiszę
          teraz ogólnie co przed wami...No więc niestety czeka was prawdziwa batalia w
          sądzie ,RODK, z kuratorem i wszystkim tym co podacie jako dowód. My jesteśmy w
          sądzie już 2,5 roku( a to jeszcze nie koniec). Nawet jeśli dziecko chce z wami
          być to musicie wykazać (najlepiej przez badania psychologiczne, tudzież opinię
          z KOPD),że
          1)stworzycie dziecku bezpieczny dom
          2)dziecko czuje z wami sie bezpiecznie i ma zaufanie do was( ty też będziesz
          sprawdzana jakie masz kontakty z Małą)
          3)faktycznie okaże sie że matka dziecka psychicznie nie jest w stanie
          emocjonalnie sprawowac opieki nad dzieckiem
          4)wykażecie=udowodnicie ,że stwarza zagrożenie dla dziecka(lub nałogowo pije)
          5)dziecko nie chce być z matką(jeśli pojawi sie jakikolwiek cień watpliwości w
          sądzie to po was)
          6) mozna tego wszystkiego uniknąć jesli dojdziecie do porozumienia z matką
          małej i ona zrzeknie sie praw.

          Jesli nie nastapi punkt 6, zapomnijcie o bezkonfliktowym rozwiązaniu kłopotów.
          Chociaż i tak jeśli nawet spełnicie te wszystkie powyższe punkty i tak nie da
          wam to gwarancji spokoju, bo matka w każdej chili deklarując miłość do dziecka
          może uzyskać prawa..

          Dlatego powtarzam jeszce raz albo dogadajcie sie z matką, albo natychmiast
          zacznijcie gromadzić świadków, opinie od psychologów i...otoczcie miłością
          dziecko smile

          Życzę wytrwałości smile
Pełna wersja