moonicaa
29.11.04, 22:02
Witajcie Panowie! To pytanie dla Was. CZy kobieta, bedac juz mezatką moze sie
podobac innemu ffacetowi?? Nie chodzi mi o zwykle stwierdzenie faktu , ze ktos
jest ladny i moze sie podobac wizualnie, ale chodzi mi o stan glebszy,
zauroczenie, moze milosc, o stan, podczas ktorego muchy w brzuchu lataja i
spokoju nie daja?? Prosze o szczere odpowiedzi. CZy Wam , Panom i Kawalerom
chce sie nieraz tracic czas na uwodzenie mężatek?? Czy to w ogole jest
mozliwe?? Pytalam o to meza, mowilam mu, ze sama nie wierze w cos takiego jak
zauroczenie kobietą zajątą, a on mi na to, ze nie znam facetow od tej
strony... i nic wiecej nie powiedzial. WSiec moze Wy mi zdradzicie tę Waszą
mroczną stronę?? Pozdrawiam

)