Mąż anka766 pyta-ile pracujecie???

06.03.05, 21:20
Bo u mnie jest tak ze pracuje 10 godzin dziennie w sobote do 15 niedziele
wolne i przychodze do domu po 19 aprzed 19.30, czasami o 20 ale tez czsami
wczesniej choc rzadko. Pytam wiec tatusiowie ile pracujecie i co na to wasze
zony bo moja to strasznie jeczy i sie denerwuje ze nie mam czasu dla dziecka
ale wiecie ciezkie czasy trzeba tez z czegos zyc. Czy przedkladacie dobro
rodziny i pracujecie po 8 godzin za 600 zl czy raczej dluzej by godnie zyc?
    • annamarla Re: Mąż anka766 pyta-ile pracujecie??? 07.03.05, 07:34
      Jeśli można... jestem mamą, ale pracuję podobnie jak Ty. Mam jednak to
      szczęście, że mam wolny zawód i pracuję w domu - dziecko i niania pod okiem.
      Mój mąż pracuje od 9.00 do 18.00, ale mnóstwo czasu spędza na siłowni, saunie i
      innych zajęciach poza domem. Nie wolno mi tego kwestionować, bo podobno mam
      prawo do tego samego. Niestety, nie mam czasu. Każdą wolną chwilę po pracy
      (ciężkiej, choć za biurkiem w domu) spędzam z córeczką. Poza tym to na mnie
      spoczywa odpowiedzialność za godziny pracy niani, zakupy, zmianę pościeli,
      wynoszenie śmieci i całą gamę domowych spraw. Rozmowy z mężem dają krótkotrwały
      efekt. Jestem już tym wszystkim bardzo zmęczona... Nie chcę tu truc, bron Boze.
      Chcę tylko zapytać jak dzielicie obowiązki domowe: kto jest za co
      odpowiedzialny kiedy oboje pracujecie?
    • annamarla Np. teraz... 07.03.05, 07:55
      Mała wstała o 5.00 więc ją przewinęłam i ubrałam. Tata ani drgnął. Pracuję przy
      kompie, bo mam termin na dziś o 12.00, mała chodzi dookoła - tata ma pierwszy
      dzień urlopu i odsypia. Normalne? U nas tak.
    • libra.alicja Re: Mąż anka766 pyta-ile pracujecie??? 07.03.05, 10:47
      Mąż libry odpowiada, że dużo smile
      Od rana do wieczora. Wraca po 19-tej, ale ma jeszcze dodatkowe zajęcia
      wieczorne, koszykówkę, angielski (choć nie wiem jak można się czegoś nauczyć o
      godz. 22-giej) i jeden wieczór w tygodniu wychodne z kolegami.
      Z zajęć domowych w tygodniu to tylko kąpanie córek, czytanie bajki na dobranoc,
      ale czasem ja muszę go zastąpić.
      Mąż zarabia dobrze i gdyby była możliwość pracowania powiedzmy 2 godzin mniej i
      zarobienia trochę mniej, to by z tego chętnie skorzystał. Niestety takiej opcji
      nie ma, bo to nie jest praca na akord. Jest coś za coś, czyli dobrze płatna i
      ciekawa praca, kosztem czasu wolnego i bycia z rodziną.
    • ligia76 Re: Mąż anka766 pyta-ile pracujecie??? 17.03.05, 12:55
      Mój mąż pracuje od 9 do 17.30.
      Raz w tygodniu może wyjść o 16.
      Zarabia całkiem nieźle.
      Pracuje w zachodnim banku.
      Bardzo mi pomaga w chałupce, dziećmi tez lubi się zajmować.


      Pozdrowienia
      Ligia
      • kina74 Re: Mąż anka766 pyta-ile pracujecie??? 17.03.05, 14:32
        mój pracuje od 8-16 za bardzo dobrą kasę, wraca po 17-ej bo mieszkamy pod wawą,
        po obiedzie bierze się za nasz interes, czyli firmę. Jak mamy full zamówień to
        kończy o 24-ej smile))) ale kiedy jest czas luzu to wtedy po 17-ej jest już do
        mojej dyspozycji smile)) W domu nie ma żadnych obowiązków!!!! Czasami raz na
        miesiąc zagonię go do odkurzania, z podobną częstotliwością zdarza mu się robić
        obiad. Jest to wtedy najczęściej lasagne!! A nie, przepraszam, przypomniałam
        sobie, że mąż i tylko mąż robi kolacje.
        Aha! U nas weekendy są "święte" czyli tylko i abslutnie dla rodziny. Też
        mieliśmy sobie robić jakieś wolne dni, czyli każdy sobie gdzie co chce, ale w
        końcu i tak wszędzie łazimy razem, bardzo często z dziećmi. Takie nudne życie
        prowadzimy. Ja nie pracuję zawodowo smile) - pisałam o tym w oddzielnym wątku, ale
        do 16-ej to ja zajmuję się naszym biznesem, domem no i dzieciakami.
        Równouprawnienie?? co to w ogóle jest?? smile))))))
    • anka766 Re: Mąż anka766 pyta-ile pracujecie??? 23.03.05, 22:13
      cześc jestem zoną tego nieszczęśnika który napisał że tak cięzko pracuje a ja
      mam do niego pretensje. dzieki dziewczyny myślal ze wszyscy bedą go pocieszac
      ze ma okropna żonę a tym czasem to wy mnie pocieszyłyście duzo praw zadnych
      obowiązków ten typ tak ma
      • iurandum Re: Mąż anka766 pyta-ile pracujecie??? 24.03.05, 09:38
        Jestem facetem i też ma wymagająca pracę w dużej zagranicznej firmie. I widze
        jak to czasem wygląda. Niestety wielu facetów po prostu nie spieszy sie do domu.
        Tam czekają stresy i zmartwienia.
        A zdarzają sie tacy osobnicy nieliczni co faktycznie układają sobie tak prace i
        plan dnia, pokazyjąc że powrót do domu jest dla nich najważniejszjszu. Ale tych
        co znam to młodzi żonkosie bez dzieci.
        • libra.alicja Re: Mąż anka766 pyta-ile pracujecie??? 24.03.05, 15:53
          iurandum napisał:
          > Jestem facetem i też ma wymagająca pracę w dużej zagranicznej firmie. I widze
          > jak to czasem wygląda. Niestety wielu facetów po prostu nie spieszy sie do
          domu. Tam czekają stresy i zmartwienia.

          Jasne, w biurze, po skończonej pracy, można sobie w spokoju zagrać w grę
          komputerową lub poserfować po necie. A w domu, to od razu zagonią do pomocy
          przy dzieciach lub innych obowiązkach domowych.
          • iurandum Re: Mąż anka766 pyta-ile pracujecie??? 24.03.05, 17:47
            Może nie tak prosto. Jak nie protestujesz to zawsze chetnie dołoża ci obowiązków
            zeby posiedzieć dłużej, a jeszcze wszyscy bedą darzyć cie uznaniem. Z drugiej
            strony jak zostajesz gdy wszyscy wyjdą masz cisze i spokój mozna sie skupić,
            oczyścic myśli, popracować i posiedzieć w chwile w ciszy i skupieniu.
            Przychodziesz do domu, jakbyś nie pomógł i tak jest źle, bo twoje zaangazowanie
            nigdy nie bedzie taki jak matki.
            • libra.alicja Re: Mąż anka766 pyta-ile pracujecie??? 25.03.05, 14:58
              Wiem, rozumiem. Mi się najlepiej pracowało właśnie po godzinach, kiedy był
              spokój.
              Myślę, że część tych zapracowanych, to jednak zostaje dłużej, bo do domu się
              nie spieszy. Z różnych powodów.
              • mifka Re: Mąż anka766 pyta-ile pracujecie??? 25.03.05, 18:02
                pracuje z samymi mezczyznami i potwierdzam , ze wielu z nich po prostu nie
                spieszy sie do domu bo tam nastepna robota. wielu z nich tez nie za bardzo sie
                przepracowuje. nie oznacza to wcale, ze wszyscy panowie tak robia!wielu
                mezczyzn zaiwania jak dzikie osly i kazda nadgodzine wezma, zeby tylko troche
                wiecej kasy do domu przyniesc.zapominaja biedacy, ze z punktu widzenia dziecka
                tata pracujacy w weekendy to obcy facet a jeden samochod wiecej czy nowy
                komputer taty nie zastapi.mezczyzni, ktorzy potrafia wyposrodkowac to prawdziwa
                rzadkosc. ciekawe czemu?
                • iurandum Re: Mąż anka766 pyta-ile pracujecie??? 30.03.05, 10:19
                  Kobiety w domu z dzieckiem realizuja sie z reguły.
                  Mezczyźni też szukają miejca gdzie mogliby sie zrealizować...
                  • p-iotr Re: Mąż anka766 pyta-ile pracujecie??? 31.03.05, 12:06
                    Bulszit. I to szowinistyczny.
                    Wiesz o tym?

                    pzdr
                    • iurandum Re: Mąż anka766 pyta-ile pracujecie??? 05.04.05, 08:29
                      Uogólnienie może, nam jednego co sie realizuje przy 2 córeczkach. Ale to wyjątek
                      który potwierdza regułę
                  • mifka Re: Mąż anka766 pyta-ile pracujecie??? 31.03.05, 22:50
                    a ja mam takie ciche podejrzenie, ze faceci (niektorzy) maja tak mocno wbite do
                    glowy, ze dom i rodzina to domena kobiet, ze nie potrafia sie w nich odnalezc i
                    nie bardzo wiedza jaka role mieli by tam pelnic. co do realizacji w domu czy
                    pracy to ja poprostu realizuje sie w zyciu-jestem wspaniala matka, dobra zona,
                    swietna szefowa i profesjonalista w pracy(meskiej zreszta). zrealizowac mozna
                    sie wszedzie, rowniez w roli taty-tylko to troszke trudniejsze niz realizacja w
                    pracy...
                    • iurandum Re: Mąż anka766 pyta-ile pracujecie??? 12.04.05, 10:02
                      Kobietom pomaga sie odnaleźć i realizować progesteron i hormony macierzyństwa.
                      Facetom tylko wychowanie i role społeczne.
                      • d.orka Re: Mąż anka766 pyta-ile pracujecie??? 17.04.05, 21:05
                        iurandum napisał:

                        > Kobietom pomaga sie odnaleźć i realizować progesteron i hormony macierzyństwa.
                        > Facetom tylko wychowanie i role społeczne.

                        Pomaga, a czasem i nie pomaga.
                        Hormony macierzyństwa? A które to?
                        Facetom dużo może pomóc chęć, zaangażowanie i miłość, jaką czują do żony -
                        wtedy uczestnicząc od początku w życiu rodziny (pielęgnacja dziecka, usypianie,
                        noszenie podczas kolek, spacery z żoną i dzieckiem i wspólne zabawy) szybko
                        wdrożą się w rolę ojca.
                        Racja, że niektórym kobietom "pomagają" hormony. Mnie pomagały na początku -
                        przepełniały mnie energia i euforia, które po jakimś czasie (przy kolejnych
                        dzieciach coraz szybciej) się wyczerpywały. Przy braku wsparcia ze strony męża
                        tłumaczącego się, że on "nie umie" kobieta jeszcze szybciej się wyczerpuje. A
                        mąż zdziwiony, że żona jęczy, narzeka, utyskiwuje.
                        Lubię spędzać czas z moimi dziećmi, ale nie jest to tylko sielanka. Odważę się
                        porównać "stanowisko" matki do funkcji szefa, który częstokroć musi trzymać
                        fason w kontaktach z pracownikami, mimo, że najchętniej by co
                        niektórym "przyłożył". Spory stres i ciągle napięta uwaga. W gorszy dzień (gdy
                        dzieci chorują lub wyjątkowo broją) psychicznie człowiek wysiada przed
                        wieczorem.
                      • mifka Re: Mąż anka766 pyta-ile pracujecie??? 18.04.05, 00:19
                        o ktorych chormonach mowisz:tych przez ktore rzygalam przez trzy miesiace
                        24h/dobe? czy tez jakies inne masz na mysli.
                        jesli ktos jest leniem smierdzacym i nie chce mu sie byc tata to pieprzy, ze
                        kobiety posiadaja jakies chormony macierzynstwa i w zwiazku z tym im latwiej
                        itp,a jak babie sie nie chce sruby wkrecic to steka, ze ona taka biedna, slaba
                        i wkretarki nie utrzyma.
                        poza tym jak progesteron ma sie do mojej realizacji w pracy, gdzie bedac w
                        piatym miesiacu ciazy pracuje jako budowlaniec i jestem szybsza i lepsza w
                        swojej pracy niz wiekszosc moich wspolpracownikow, jak sie domyslasz
                        mezczyzn.pewnie tez mi pomaga?
                        nie ma czegos takiego jak chormony ulatwiajace macierzynstwo/ojcostwo czy
                        kariere: sa tylko zdolnosci, pracowitosc i przede wszystkim checi.
                      • shuriken Re: Mąż anka766 pyta-ile pracujecie??? 19.04.05, 13:22
                        Na dodatek mężczyźni też mają te hormony wink I dowiedziono, że ojcostwo
                        powoduje zmiany hormonalne, m.in. spadek testosteronu. Tyle a propos uproszczeń
                        i stereotypów.
                  • alisek88 Re: Mąż anka766 pyta-ile pracujecie??? 10.09.05, 12:28
                    czytam was i wlos mi sie jezy na glowie - na razie jestem w ciazy, ale te
                    wszystkie problemy przede mna. nie bardzo jednak wyobrazam sobie, ze jedyne
                    miejsce gdzie mialabym sie realizowac to kolyska dziecka i dom - mimo, ze lubie
                    gotowac (bo lubie jesc) prace domowe nie sa moimi ulubionymi.... praca to dla
                    mojego chlopa pretekst, zeby nie pogadac ze mna i nie brac udzialy w pracach
                    domowych - strasznie jest biedak zapracowany nauka...
    • ariadnao Re: Mąż anka766 pyta-ile pracujecie??? 12.04.05, 09:28

      Witam.
      Mam tą dobrą sytuację, że mam własną firmę. Pracuję średnio 5-6 godzin
      dziennie. Do pracy chodzę na 7 a wracam najczęściej między 11-12. W związku z
      tym mam dużo czasu dla Rodziny.

      pozdrawiam
      Maciek mąż ariadnao i tata 4m Natalki
      • vroobell Re: Mąż anka766 pyta-ile pracujecie??? 19.04.05, 22:34
        wink chętnie się u Ciebie zatrudnię smile ...
        pracuję 8-9h na dzień plussobota 8-14...przynajmniej staram się...nie to żebym
        się wykręcał z domowych obowiązków...po prostu mój pracodawca płaci za
        nadgodziny smilea fajnie żyć "bardziej" niż "mniej" smile
    • xiv Re: Mąż anka766 pyta-ile pracujecie??? 28.04.05, 22:59

      a ja wlasnie wychodze z pracy i nie moge wyjsc, bo czytam to forum smile))
      [w domu siedzenie przed komputerem nie jest wskazane smile]
Pełna wersja