tomek_x1
16.04.05, 19:36
Witam Was
Mam wielki problem, moja dziewczyna jest w ciazy, 8-9 tydzien. od ponad
miesiaca nia mam z nia konatktu, powiedziala nagle ze bedzie sama wychowywala
dziecko i ze nie chce o mnie slyszec

(( pytajac o to czy bede mogl zobaczyc
dziecko powiedziala ze jak sie urodzi to bedziemy rozmawiac na podobne
tematy, teraz nei chce mnie slyszec...pytajac dlaczego robi mi takie cos,
pwoeidziala ze za calokrztalt, za to jaki bylem przez czas jaki sie
znamy...fakt czesto byly sprzeczki, z blachych powodow, nieraz przeradzaly
sie w ostra wymiane zdac z kazdej ze stron. poczym godzilismy sie i bylo
super...teraz sam nie wiem o co poszlo, nie widzialem jej juz ponad miesiac,
strasznie mi z tym ciezko, nie wyobrazam sobie jak moge przyjsc w listopadzie
i obejzec sobie dziecko, przeciez wazne jest to wszystko co przed porodem,
przezywanie ciazy swojej kobiety, pragnalem byc przy porodzie, wszystko bylo
naprawde super od momentu jak dowiedzilismy sie ze bedziemy mieli
dzidziusia...To jest dla mnie tragedia...zawsze chcialem zeby nasze dziecko
mialo normalna rodzine z ojcem i matka, ja tego nie mailem i chce dac dziecku
wszystko czego ja nie mialem, teraz nie wiem czy cokolwiek bede mogl dac

((
biore leki antydepresyjne, ciagle o Nich mysle, nie moge spac, nie moge
jesc...prosze pomozcie dajcie jakies lowa otuchy w tym ciezkim dla mnie
okresie...
Pozdrawiam
Tomasz pragnacy normalnej rodziny