panowie prosze o odzew nie wiem co robić!

26.06.05, 16:11
drodzy panowie prosze o krótką odpowiedz czy wszyscy mężczyźni żonaci czy nie
są tak dwulicowi jak mój mąż!
jestesmy 3 lata po slubie mamy 10-miesieczne dziecko mieszkamy w malej
miescinie gdzie wiesci rozchodza sie lotem blyskawicy i ostatnio takie
rewelacje dochodza mnie na temat mojego meza ze...
niedawno nakrylam go na ogladaniu filmow pornograficznych ale co tam jak mowi
moj kolega menu ogladam na miescie a jem w domu wiec nie przejelam sie co mu
bede glowe suszyc ze sobie popatrzy
ale rozpoczela sie letnia pora a u nas w miescie jeziorko jest i plaza i
dowiedzialam sie ze moj maz ( 27 lat ) podrywa z kolega jakies 16, 17 latki
wymieniaja sie telfonami itd nie chcialo mi sie wierzyc ale ostatnio sama
slyszalam przyznam sie ze nie przypadkiem jego rozmowe z owym kolega co
chodzi z nim nad to jezioro cytuje ''ta 16-nastke to bym wylizal'' sorry za
slownictwo ale ja nie poznaje czlowieka z ktrym jetem blisko 10 lat!!!!!!!
czuje sie upokorzona ośmieszona i wogole jest mi źle
boze czy wszyscy faceci to swienie ????
co ja mam teraz zrobic on nie wie ze ja wiem ja narazie tez siedze cichutko
w naszym pozyciu wydawalo mi sie jest wszystko ok wiadomo dziecko troche
ograniczalo nas ale tak coz srednio 4 razy w tygodniu sie działo gorąco...
szkaradna znowu tez nie jestem panowie o co chodzi????
    • frogfot Re: panowie prosze o odzew nie wiem co robić! 26.06.05, 19:53
      Zapewne Twój mąż odczuwa Wasz związek, jako coś monotonnego. To go nie
      usprawiedliwia. Stanowi jednak przyczynek, do zastanowienia się, od kiedy
      zaczęliście żyć "równoległym życiem" w Waszym związku. Twój post na forum, jest
      przepełniony goryczą, w takim tonie z pewnością się nie porozumiecie. Sądzę, że
      szczera rozmowa może być trudna, ale konieczna, dobrze byłoby skorzystać z
      pomocy psychologa.
      • kini_m Re: panowie prosze o odzew nie wiem co robić! 27.06.05, 00:40
        Zgadzam się z Frogfotem. Trzeba na nowo odkrywać się w związku. Inaczej związek
        odkryje coś za Was (...lecz coś mało miłego).
        Ale co do psychologa to jedno uściślenie: nie polecam zwykłego psychologa,
        nawet tych psychologów w ośrodkach pomocy rodzinie - próbowaliśmy to z moją
        panią - i stwierdzam że każdy z psychologów (2) brał się nie mając tak
        właściwie kwalifikacji (nawet tu trzeba być wąskim specjalistą). Dzisiaj od
        razu sugerowałbym specjalną wspólną terapię (małżeńską, dla par, rodzinną), a
        nie byle psychologa.
        • kas2 coprawda kobieta ale 29.06.05, 11:17
          hej jesli tak jest to nie obwiniaj sie ja tez staralam sie jak moglam upodobac
          mezowi a jestesmy dopiero 4 lata po slubie i gowno faceci tacy sa to ich nie
          usprawiedliwia pogadajciew tylko tyle ci poradze jesli to nic nie da to
          podejmij odpowiednia decyzje
    • wolf1972 Re: panowie prosze o odzew nie wiem co robić! 29.06.05, 12:02
      1. Pornografia: Moim zdaniem nic złego, oglądanie pornografii a zdrada to dwie
      różne rzeczy, sam jestem amatorem porno (od czasu do czasu) a w żonie jestem
      wierny jak św. Cecylia.
      2. "...bym ją wylizał...", - gdybym nie był żonaty. Takich szesnastek,
      siedemnastek, osiemnastek widuję tysiące. I nic, bo jestem żonaty. Gadanie,
      gadanie, gadanie. Jak się spotykają faceci (plus piwo) to nie ma osiemnastki,
      której by nie wylizali - gadanie, gadanie, gadanie.
      3. Nie daj się mężowi znudzić sobą. Nie musi być 4 x w tygodniu, nie ilość się
      liczy, tylko jakość i zmiany+nowości. W samochodzie? w parku? na stole w
      kuchni?
      4. Na moje oko nic się nie stało, tylko rozmawiajcie+rozmawiajcie+rozmawiajcie
      ze sobą. Jak stracicie łączność "ducha" to stracicie wszystko.
      • phox_pl Re: panowie prosze o odzew nie wiem co robić! 30.06.05, 07:29
        Zgadzam się z opinią całkowicie. Faceci jak faceci, lubią pogadać, zresztą nie
        wierzę, że kobiety nie smile. Mężczyxni może to robią mniej dyskretnie. Taki ich
        już urok. Moja żona jest w 6 miesiącu ciąży i jak wcześniej szaleliśmy dowoli,
        to teraz 2 razy na miesiąc, wiec głowa czasami sama się obraca, ale nie ma w
        tym nic złego, bo z tego powodu ani mniej nie kocham mojej żony i małej w
        brzuchu.

        Pzdr.
        Marek
      • jezzmam Re: panowie prosze o odzew nie wiem co robić! 16.07.05, 15:57
        Wolf aleś ty durny. Ty jesteś jakiś seksoman chyba. Ty pomyśl czasami racjonalnie głową, a nie p....
        Naucz się życia, wierności i zasad, a potem zabieraj głos, ty specjalisto od lizania...
    • walker22 Re: panowie prosze o odzew nie wiem co robić! 02.07.05, 12:25
      A dla mnie to nie jest ok i nie wygląda to normalnie. Wiem, że dziś 16 letnie
      panienki wyglądają na tyle dojrzale, że traktuje się je jak kobiety - czy też
      niektórzy mężczyźni je tak postrzegają. A tak naprawdę dziewczyny 16 letnie są
      jeszcze dziećmi i sex z nimi podchodzi pod paragraf, więc marzenia, czy też
      rozmowy o wylizywaniu takich panien też nie są normalne. Mój mąż na takie
      historie, które wyczytuję w necie zawsze reaguje tak samo: daj spokój, panna
      (przepraszam, nie chcę pisać nic złego o mamie Karolci, to tylko jego słowa...)
      wzięła sobie niedojrzałego faceta, który (ładnie mówiąc) nie wyszalał się w
      młodości i teraz robi wielkie oczy, że ogląda się, bierze tel, czy też co
      innego od dzieciaków... Jakoś nie mogę sobie wyobrazić poważnego, dojrzałego,
      spełnionego mężczyzny podrywającego 16-stki... Sorry, to już tylko moje zdanie.
      Chyba czegoś mu brakuje, ale to już nie wina Twoja, mamo Karolci. Swoje
      kompleksy trzeba leczyć samemu, a nie obarczać winą drugą osobę w związku.
      Gdyby mąż Twój oglądał się za kobietami (troszkę starszymi...) mogłabym
      powtórzyć powyższe opinie: idź z nim na terapię rodzinną, itp, ale w tym
      przypadku...
      • a_weasley Re: panowie prosze o odzew nie wiem co robić! 02.07.05, 18:00
        walker22 napisała:

        > dziewczyny 16 letnie są jeszcze dziećmi i sex z nimi podchodzi pod paragraf,

        Bzdura.
    • a_weasley Facet zawsze pozostanie samcem, chyba normalne? 02.07.05, 18:16
      mamakarolci1 napisała:

      > jestesmy 3 lata po slubie mamy 10-miesieczne dziecko

      Czyli, inaczej mówiąc, w pewnym sensie po dwóch latach małżeństwa pojawił się
      przy Tobie ten trzeci (płeć obojętna) i mąż spadł emocjonalnie na drugą pozycję
      (w najlepszym razie). Absolutnie naturalne, ale nic przyjemnego.

      mieszkamy w malej
      > miescinie gdzie wiesci rozchodza sie lotem blyskawicy i ostatnio takie
      > rewelacje dochodza mnie na temat mojego meza ze...

      ...że trzeba prędziutko wszystko podzielić przez 23. Ja nie mieszkam w małej
      mieścinie, a wiem, jak idiotyczne plotki o mnie w moim środowisku potrafiły za
      kawalerskich czasów krążyć. A to nas trzech na zmianę sypiało z dziewczyną
      czwartego, a to dla odmiany byłem pedałem, a to się żeniłem, a to nawet już się
      byłem ożeniłem, a to sypiałem z matką kolegi (ja miałem 28, ona po 40). A do
      tego, co z owego podzielenia wyjdzie, podejść z dystansem.

      > niedawno nakrylam go na ogladaniu filmow pornograficznych ale co tam jak mowi
      > moj kolega menu ogladam na miescie a jem w domu wiec nie przejelam sie co mu
      > bede glowe suszyc ze sobie popatrzy

      Święte słowa.

      > ale rozpoczela sie letnia pora a u nas w miescie jeziorko jest i plaza i
      > dowiedzialam sie ze moj maz ( 27 lat ) podrywa z kolega jakies 16, 17 latki
      > wymieniaja sie telfonami itd nie chcialo mi sie wierzyc ale ostatnio sama
      > slyszalam przyznam sie ze nie przypadkiem jego rozmowe z owym kolega co
      > chodzi z nim nad to jezioro cytuje ''ta 16-nastke to bym wylizal''

      Pies, który głośno szczeka, nie gryzie.
      Zrozum jedną podstawową rzecz: mężczyźni są inni od kobiet. My mamy w genach
      poligamię. Hormony dyktują nam zainteresowanie wszystkim, co wydaje się
      odpowiednie do zapłodnienia.
      Moja mama wspomina, że kiedy związała się z ojcem, przestała zauważać
      przystojnych mężczyzn. Toż samo mówi teraz moja naraziecywilna. Ani ja, ani
      ojciec, ani inni znani mi mężczyźni nie przestali zauważać ładnych dziewczyn.
      Tak mamy, miej pretensje do Boga, że nam dał inne teoretyczne możliwości
      rozrodcze niż Wam i odpowiednie do tego oprogramowanie.
      Mąż obiecywał wierność. A nie to, że oślepnie. Czyli masz prawo oczekiwać, że
      tej szesnastce nie wyliże ani nie będzie próbował. A nie, że o tym nie pomyśli
      czy z kolegą nie zagada.

      > czy wszyscy faceci to swienie ????

      Jeżeli urodzony poligamista jest dla Ciebie świnią, to prawdopodobnie tak.

      > w naszym pozyciu wydawalo mi sie jest wszystko ok

      A w Waszej relacji w ogóle?

      > wiadomo dziecko troche
      > ograniczalo nas ale tak coz srednio 4 razy w tygodniu sie działo gorąco...
      > szkaradna znowu tez nie jestem panowie o co chodzi????

      O to chodzi, że Waszym (kobiet) wielkim historycznym triumfem jest, że w ogóle
      się żenimy. Instytucja oparta na pomyśle, żeby zatrzymać samca na stałe przy
      jednej samicy i jeszcze żeby nie próbował chędożyć innych, jest wbrew męskiej
      naturze.

      Możesz oczywiście posłuchać głosów "żadnych ustępstw, nie obwiniaj się, on ma
      być w porządku i szlus", ale MSZ pomysł jest taki sobie.
      • mifka Re: Facet zawsze pozostanie samcem, chyba normaln 02.07.05, 23:36
        My mamy w genach
        > poligamię. Hormony dyktują nam zainteresowanie wszystkim, co wydaje się
        > odpowiednie do zapłodnienia.
        my kobiety tez-tu akurat sie nie roznimy.

        > Czyli, inaczej mówiąc, w pewnym sensie po dwóch latach małżeństwa pojawił się
        > przy Tobie ten trzeci (płeć obojętna) i mąż spadł emocjonalnie na drugą
        pozycję
        autentycznie rzygac mi sie chce od prob wciskania wlsanych problemow
        malzenskich we wszystkie watki niezaleznie od tematu.

        > O to chodzi, że Waszym (kobiet) wielkim historycznym triumfem jest, że w
        ogóle
        > się żenimy. Instytucja oparta na pomyśle, żeby zatrzymać samca na stałe przy
        > jednej samicy i jeszcze żeby nie próbował chędożyć innych, jest wbrew męskiej
        > naturze.
        malzenstwo to wynalazek obustronny-ona chciala zeby jej samiec upolowal mamuta
        by miala czym wykarmic potomstwo,on zeby mu ktos tego mamuta upichcil i zeby w
        razie czego zawsze bylo co chedozyc i wbrew ludzkiej a nie meskiej
        naturze.powiedzmy, ze jestesmy ludzmi cywilizowanymi i mamy mozliwosc
        negocjowania zasad malzenstwa czy zwiazku i decydowania o tym czego chcemy oraz
        ponoszenia konsekwencji wlasnego zachowania i rozumienia odczuc osob drugich. w
        tym swietle wypadasz jako idiota, ktory ma jeden wielki stereotyp zamiast mozgu.
        do autorki watku: swinia to pojecie wzgledne i zalezy od tego co ty i twoj maz
        ustaliliscie miedzy soba. zamiast sie uzalac na forum etata popracuj nad
        wlsanym zwiazkiem i kultura osobista meza.
        • a_weasley Jak nie wiesz to nie chrzań, bo się ośmieszasz 03.07.05, 02:47
          mifka napisała:

          > autentycznie rzygac mi sie chce od prob wciskania wlsanych problemow
          > malzenskich we wszystkie watki niezaleznie od tematu.

          Mnie się chce rzygać, jak czytam teksty kobiet, które się wypowiadają o czymś,
          o czym nie mają pojęcia. Skąd wiesz, jakie ja mam problemy małżeńskie? Ja
          akurat dzieci póki co nie mam, więc i problem mnie nie dotyczy.
          Zdobądź się na minimum kultury dyskusji i dyskutuj z tym, co ktoś powiedział, a
          nie co Ci się na jego temat wydaje. I odchrzań się kobieto od mojego życia
          małżeńskiego bo nikt Cię o zdanie na jego temat nie pyta i nie o tym jest ten
          wątek.
          • ewapiotr6 Re: Jak nie wiesz to nie chrzań, bo się ośmieszas 05.07.05, 13:50

            Acha ! no właśnie dzieci nie masz ale w wątku np. krwawa historia rozpisywałeś
            się jakbyś coś o tym wiedział. Choć właśnie twoje posty były tak abstrakcyjne i
            niedorzeczne, ,że można się było tego tego domyśleć. Czasem lepiej nic nie pisz
            niż masz pisać dyrdymały.
          • wenusss zgadzam sie z przedmowczynia!! mifka ty idioto/ko 05.07.05, 22:38
            hehesmile
    • dorota751 wracając do tematu... 07.07.05, 14:16
      ... może rzeczywiście tekst z tym wylizywaniem był wstrętny, ale ja wiem, że
      faceci tacy są. Jesteśmy z mężem trzy lata po ślubie, mamy dziecko ale nie
      przyszło mi do głowy żeby robić aferę z tego, że ogląda nagie panie i czasami
      rzuci jakiś tekst - tyle jego co sobie poogląda i pogada. Jeśli będzie chciał
      Cię zdradzić - zdradzi, jeśli nie - nie zdradzi. Nie łam sobie głowy, natury
      nie zmienisz. Ich naturą jest... zapładnianie - tak jak każdego samca,
      monogamia jest im niejako narzucona, więc powinnyśmy się cieszyć że nie
      podążają za głosem natury.
      dorota
      • mamakarolci1 Re: wracając do tematu... 15.07.05, 18:06
        dziekuje wszystkim za wypowiedzenie sie na temat
        spiesze poinformowac ze przelamalam sie i porozmawialam szczerze z męzem ktory
        powiedzial ze rzeczywiscie puszcza sobie glupie teksty z kolegami ale to jest
        tylko gadanie i nie wiedzial ze moze mnie to urazic
        generalnie obylo sie bez kłotni byla szczera rozmowa czego nam brakuje w
        zwiazku co jest fajne
        ciesze sie ze sie odwazylam i porozmawialam z nim dowiedzialam sei duzo
        ciekawych zrzeczy a i mysle ze on troche sie ode mnie tez dowiedzial
        dziekuje przede wszytkim osobie ktora mi doradzila psychologa czy tez poradnie
        rodzinna troche mnie to przerazilo i powiedzialm sobie wtedy z esama rozwiaze
        swoje problemy w koncyu jestesmy dorosli ludzie
        wiec jak narazie wszysko jest ok
        jeszcze raz dzieki
        • kini_m Re: wracając do tematu... 17.07.05, 01:04
          Bardzo fajnie że się Ci (Wam)udało. Gratuluję.
Pełna wersja