fruwajka1
04.11.05, 19:17
Mój mąż twierdzi z uporem,że odzwyczaił się od sexu przez ciążę i teraz nie
ma na niego ochoty (2 m-ce po porodzie), nie ma takiej potrzeby. Problem w
tym ,że ja mam wielką ochotę chociaż przytulić się do niego, ale on jest jak
lodowa ściana. Nie wiem co o tym myśleć tym bardziej,że gdy byłam jeszcze w
połogu wyrzucał mi,że nie możemy się kochać. W zasadzie wygląda to
następująco: kiedy ja nie mogę, on ma pretensje, kiedy ja chcę, to on
jest "odzwyczajony". Załamka.