ojcostwo

05.12.05, 19:00
Pytanie do tausiow, czy ktorys z Was mial taka sytuacje ze nie chcial
dzidzisia a zmienilo sie to w czasie ciazy waszych zon lub dziewczyn?
    • your_and Re: ojcostwo 08.12.05, 12:50
      Nie znalazł się nikt kto by odpowiedział niestety.
      Ja tez nie nam takiego przypadku, ale napisze co o tym myślę.
      Miłość macierzyńska jest instynktowna i wrodzona. Miłość ojcowska już nie jest
      taka prosta i instynktowna, z reguły gdy się budzi jest przeniesieniem miłości
      która była z związku i stanowi niejako rozwiniecie i przedłużenie tej miłości.
      Jeśli chcesz zadbać o relacje partnera do dziecka, musisz w pierwszej kolejności
      zadbać o relacje miedzy wami.
      • halszkabronstein Re: ojcostwo 18.12.05, 21:38
        Nie zgodze sie ,że miłość macierzyńska jest taka prosta i wrodzona. Pokazuje to
        bardzo wiele przykładów tzw. wpadek . Kobiety wtedy naprawde potrafią
        rozpaczać , że są w ciąży - niektóre nawet dokonują aborcji . Wiec gdzie tu
        instynkt? Ponadto część kobiet po porodzie zapada na depresje i nie umie
        pokochać od razu dziecka . Dlatego równieżmy kobiety potrzebujemy czasu by sie
        oswoić z tą myślą , że zostaniemy mamami . Nam jest o tyle trudniej , że
        dziecko jest w nas .
        • your_and Re: ojcostwo 20.12.05, 14:36
          > bardzo wiele przykładów tzw. wpadek . Kobiety wtedy naprawde potrafią
          > rozpaczać , że są w ciąży - niektóre nawet dokonują aborcji . Wiec gdzie tu
          > instynkt?

          Jak już urodzą i dostaną po hormonach, to nawet te co chciały zostawić dziecko
          lub oddać do adopcji rzadko sie na to ostatecnie decydują. Wtedy chemia zaczyna
          działać.
          • halszkabronstein Re: ojcostwo 20.12.05, 15:10
            serwisy.gazeta.pl/zdrowie/1,51208,1400005.html
            www.termedia.pl/magazine.php?magazine_id=5&article_id=2379&magazine_subpage=ABSTRACT

            "Częstość występowania zaburzeń depresyjnych w połogu waha się od 10 do 30
            proc. proc. "

            Chyba mało wiesz , poczytaj o tym w necie.. właśnie często wiele kobiet po
            porodzie ma kłopoty z hormonami - ciąża to troche był hormonalny szok dla
            organizmu ..... Wiekszość ojców też zobaczy dziecko i ktoś mógłby rzec -
            chemiazaczyna działać !!! Ale fakty są takie ,ze aborcja itp nie są przypadkami
            marginalnymi wiec przestańmy stwarzać jakis mit, ze nam kobietom to jest tak
            łatwo a Wam facetom tak trudno bo my mamy dokładnie te same obawy co WY , gdy
            natomiast kobieta jest w ciąży z mężczyzna z którym wcale nie chce być to jest
            jej wrecz o wiele trudniej niż jemu - on sobie może po prostu zwiać i udawać ,
            że nic sie nie stało .
            Nie wydaje mi sie by ukrywana zazwyczaj przed rodzina i partnerem depresja
            poporodowa była raptem czyms rzadszym niz niepewni tatusiowie . Mój ukochany
            jakos sie b.ciezy z dziecka - czyżby i u niego po prostu zadziałały hormony i
            chemia?
            • your_and Re: ojcostwo 20.12.05, 15:50
              halszka, co ty taka wojownicza?

              Ja też sie cieszyłem bez chemii i niczego to nie dowodzi.
              A statystyka jest taka że mimo depresji poporodowej odsetek kobiet nie
              interesujący sie swoim potomstwem jest znikomy w porównaniu do mężczyzn którym
              ich dzieci są obojętne. I natura pomaga tu kobietom znacznie wiecej niż
              mężczyznom. Także w przeżywaniu pozytywnych przeżyć o których faceci nic nie
              wiedzą.

              A wiem pewno na temat kobiet mniej niż powinienem, jakkolwiek bedę upierał się
              co do zupełnie innego podejścia do miłości macierzyńskiej i ojcowskiej, tu
              polecam cytacik z praktyki psychologa rodzinnego:

              Związek matki z niemowlęciem jest niezwykle silny i tak bardzo przypomina stan
              zakochania, że mężczyzna czuje się często porzucony. Mężczyzna wolniej staje się
              ojcem - on też traci głowę dla dziecka, ale zwykle dopiero wtedy, gdy dziecko
              zaczyna go poznawać, cieszyć się na jego widok. Małżeństwo przetrwa ten pierwszy
              okres bez szwanku, jeśli on nie będzie rywalizował z dzieckiem o jej uczucia,
              tylko oboje otoczy opieką. Bo na dobrą sprawę matka i dziecko są teraz jedną
              osobą. Mniej więcej w drugim półroczu dziecko uczy się odróżniać siebie od matki
              i to jest właściwy moment, by mężczyzna przypomniał żonie o swoim istnieniu.

              kobieta.gazeta.pl/edziecko/2029020,55005,2166708.html
              • halszkabronstein Re: ojcostwo 20.12.05, 16:21
                Heh przecież to oczywiste , ze kobieta spedza z dzieckiem wiecej czasu i stad
                to pozytywniejsze przezywanie uczuc ( jesli nie odrzuci wlasnego dziecka
                nawet ). Gdyby to mżeczyzna spedzał z nim prawie całe dnie po narodzinach
                byłoby identycznie .... Mezczyna potrzebuje wiecej czasu bo i mniej spedza go z
                dzieckiem przy codziennych czynnościach - proste. Ja akurat mam w rodzinie
                przypadek w którym kobieta porzuciła 3 dzieci i wyjechała do USA i juz po
                prostu nie wróciła ( choc wiadomo , ze zyje itp... ) iwtedy to mój wujek
                przejął wszystkie obowiązki , łącznie z najmłodszym dzieckiem - wiez tez jest
                bardzo silna. Ja jednak unikam generalizowania kto jak kocha bo to czesto
                prowadzi do niezdrowych wniosków jakoby ojcom np nigdy nie nalezało sie prawo
                do opieki nad dzieckiem itp , a wg mnie to nie prawda .

                Odsetek kobiet 10 - 30 % jest znikomy dla Ciebie ? Heh faktycznie marginalny
                przypadek..

                No cóż widać jestem facetem i też potrzebowałam troche czasu na to wszystko
                lol .
                • your_and było: ojcostwo, teraz o macierzyństwie 20.12.05, 17:25
                  > Heh przecież to oczywiste , ze kobieta spedza z dzieckiem wiecej czasu i stad
                  > to pozytywniejsze przezywanie uczuc ( jesli nie odrzuci wlasnego dziecka
                  > nawet ). Gdyby to mżeczyzna spedzał z nim prawie całe dnie po narodzinach
                  > byłoby identycznie

                  Identycznie?!? Zadziwiasz mnie...
                  Nie śmiem odpowiedzieć własnymi słowami, bo co ja tam mogę wiedzieć...
                  Ale rzuć okiem na parę mechanizmów biologicznych napedzajacych uczucia
                  macierzyńskie u kobiet i spóbuj znaleźć ich odpowiedniki u mężczyzn:

                  Narodziny macierzyństwa
                  Jak stajemy się matkami, wyjaśnia Bogusław Pawłowski, antropolog z Uniwersytetu
                  Wrocławskiego

                  Czy kobiety mają instynkt macierzyński?

                  Ludzki noworodek jest bardzo bezradny - nie może się przyczepić do futra matki
                  jak na przykład szympansiątko. W drodze ewolucji ukształtowały się więc pewne
                  mechanizmy, które skłaniają matkę do zajęcia się dzieckiem.

                  Jakie to mechanizmy?

                  Przede wszystkim hormonalne. Przez cały okres porodu i jeszcze w kilka godzin po
                  nim w organizmie kobiety utrzymuje się wysoki poziom oksytocyny. Hormon ten nie
                  tylko wywołuje skurcze macicy, ale także wpływa na mózg - działa jak napój
                  miłosny. Gdy matka, będąc pod jego działaniem, przytuli do siebie dziecko, to
                  tworzy się między nimi niezwykle silna więź.
                  (...)

                  Czy karmienie piersią wzmaga instynkt?

                  Tak, znów za sprawą oksytocyny. Umożliwia ona skurcze komórek, z których
                  wyciskane jest mleko. Zatem jeżeli kobieta karmi, to przedłuża i pogłębia tę
                  oksytocynową więź. Zwłaszcza gdy idzie przy tym za głosem dziecka, w którego
                  interesie jest ssać jak najwięcej. Z reguły dziecko, ssąc jedną pierś, bawi się
                  drugą, drażni brodawkę. Kobiety często przyznają, że sprawia im to przyjemność,
                  a nawet, że jest podniecające. W ich organizmie wzrasta poziom oksytocyny i
                  prolaktyny, co prowadzi do zahamowania owulacji. Można powiedzieć, że dziecko
                  ssie także po to, by nie mieć konkurenta.
                  (...)
                  Cechy dziecięce wyzwalają pewne reakcje u kobiet, nawet jeśli jeszcze nie
                  zostały matkami. Kiedy pokaże się kobiecie zdjęcie małego dziecka, rozszerzają
                  się jej źrenice, co dowodzi, że ten obrazek wywołał pozytywną reakcję. Nie bez
                  powodu zresztą dziewczynki bawią się lalkami. Widać więc, że mamy tu do
                  czynienia z instynktem. Przecież nikt tego nie uczy.
                  (...)
                  Czy wszystkie kobiety są równie macierzyńskie?

                  Oczywiście nie. Stwierdzono na przykład, że kobiety, które mają zbyt wysoki
                  poziom męskich hormonów - androgenów - spowodowany wrodzonym przerostem
                  nadnerczy, są mniej macierzyńskie niż ich zdrowe siostry.
                  (...)
                  Czy skłonności macierzyńskie zależą od wieku?

                  U bardzo młodych kobiet macierzyństwo jest silnie uwarunkowane przez mechanizmy
                  instynktowne, hormonalne. Taka kobieta nie chce mieć dzieci, ale jak już urodzi,
                  to nagle włącza się instynkt, który może przestawić całą hierarchię wartości do
                  góry nogami. Choć z drugiej strony młoda kobieta ma tu wiele do stracenia.
                  Jeżeli urodzi, nie mając partnera ani środków do życia, to będzie musiała bardzo
                  dużo zainwestować, żeby zdrowo wychować dziecko, trudniej jej też będzie znaleźć
                  męża i mieć z nim następne. Dlatego młodociana matka, która nie ma warunków na
                  wychowanie dziecka, prędzej odda dziecko do adopcji niż kobieta pod
                  czterdziestkę. Tej drugiej tyka biologiczny zegar i jeśli dotąd nie miała
                  dzieci, to wie, że to jej ostatnia szansa. I wtedy nieważne są warunki. Ona ma
                  bardzo silny instynkt.

                  kobieta.gazeta.pl/kobieta/1,65589,2662895.html?as=1&ias=3
                  • your_and Re: było: ojcostwo, teraz o macierzyństwie 20.12.05, 17:56
                    Najbardziej znaczącą substancją neuroprzekaźnikową wśród hormonów jest
                    oksytocyna. Substancja produkowana w przysadce mózgowej, której decydującą rolę
                    przypisuje się fenomenowi narodzin. Ponadto substancja ta funkcjonuje między
                    innymi jako hormon miłości cielesnej, pieszczot, orgazmu, ale także więzi
                    emocjonalnej. Przypuszczalnie jest to nawet klucz do wszystkich międzyludzkich
                    związków w ogóle.
                    Gdy kobieta zachodzi w ciążę, jej organizm wytwarza w zwiększonych ilościach
                    oksytocynę. Hormon ten wywołuje przywiązanie i miłość matki do dziecka.
                    Eksperymenty przeprowadzone na zwierzętach dowiodły, że substancja ta spełnia w
                    uczuciach rodzicielskich podstawową funkcję. Gdy podawano samcom oksytocynę,
                    budowały gniazda i opiekowały się małymi. Gdy natomiast podano im substancję
                    blokującą produkcję oksytocyny, pożerały swoje dzieci.
                    www.cme.org.pl/warto/2005_03/medycznie.htm
                    • halszkabronstein Re: było: ojcostwo, teraz o macierzyństwie 20.12.05, 18:15
                      LOL, nie nie gadaj ...........sama nigdy nie słyszałam o tym co to jest
                      oksytocyna , nie wiem skad sie bierze itp fajnie ,że potrafisz
                      przepisac/przekopiowac text . Niestety troche niepotrzebnie gdyż doskonale o
                      tym wiem ... Ludzie to jednak nie ptaszki , maja troche głebszy rozum (choc
                      nadal pewnie dla niektórych kobieta ma rozum ptaka w swoich instynktownych
                      zachowaniach !!) Moze wiec wprowadzimy dla ojców obowiazkowe zastrzyki
                      zoksytocyny ?? dobre ... hehe jestem ZA!! Choc ja znam wielu mezczyzn którzy i
                      tak buduja gniazdka wiec pewnie im nie potrzebna.....
                      • your_and Re: było: ojcostwo, teraz o macierzyństwie 21.12.05, 09:50
                        No i o tym była mowa od począdku.
                        Oczywiście decyduja w wiekszości przypadków uczucia wyższe właściwe ludziom ile
                        u kobiety natura wspomaga zajmowanie się dzieckiem miedzy innymi stymulując
                        chemicznie ośrodki przyjemności w mózgu, u mężczyzn nie ma takiego prostego
                        mechanizmu. Dlatego nie należy liczyć na naturę ale pracować nad tymi uczuciami
                        wyższymi.
                        (Oksytocyna podawana sztuczne stymuluje prace róznych oganów, ale nie słyszałem
                        żeby wpływała na ośrodki przyjemności)
                  • halszkabronstein Re: było: ojcostwo, teraz o macierzyństwie 20.12.05, 18:10
                    Tak tak miałam na studiach antropologie i oni maja zawsze 5 tysiecy nie raz
                    sprzecznych ze sobą teorii ... jeśli uważasz , ze cudowne uczucie kobiet do
                    dzieci = oksytocyna to ja Ci powiem , ze to banalne , nic nie warte uczucie ,
                    równie dobrze można sie naćpać czegoś i też posiadać zachowania na siłe smile. W
                    takim razie wniosek jest dość prosty - uczucie WAS mężczyzn jest jedynym znanym
                    ludzkości uczuciem dojrzałym i sensownym! My kobiety się w ogóle nie umywamy do
                    Was bo nawet jak kochamy to nie kochamy tylko odczuwamy slepy hormonalny
                    instynkt . Wiec co by poczuł mężczyzna pozostawiony z dzieckiem po porodzie?
                    Mamy przypadki mężczyzn na wychowawczym nawet.. czyżby ich uczucie było gorsze?
                    Watpie , może zbadacie w takim razie co biologicznie dzieje sie w mężczyznie ,
                    ze nagle zaczyna wariować dla swojego dziecka ?! Rodzina to nie tylko kobieta i
                    dziecko ale także mąż wiec jakoś sobie nie moge wyobrazic ze rzuce cale swoje
                    zycie , ciekawe skad wezme pieniadze na dom , kto dokończy za mnie studia itp

                    P.S. nie neguje istnienia oksytocyny oczywiście , ale uważam, ze takie
                    podejście jest wielkim spłyceniem całej sfery uczuć.........
                    Oksytocyna w czasie porodu? Sztucznie sie nia faszeruje kobiety by nie rodziły
                    po 20 godzin jeśli nie wiesz wink . Ja urodze przez cc wiec zakosztowanie takiej
                    porodowej oksytocyny nie bedzie mi dane ... widac ja nie bede kochac swojego
                    dziecka sadsad . Nic mnie jednak tak nie dziwi jak to , ze niektórzy mężowie
                    ciesza sie na poczatku ciąży bardziej od żon z dziecka <- a co na to pan
                    antropolog powie ? Bo moze człowiek to nie tylko jego pierwotne instyntkty
                    tylko sie troche rozwija ?!

                    W polsce wiekszość dzieci rodzi sie jednak z wpadek i mysle ze dla obu stron
                    jest to podobny lekki szok , to moze tylko z punktu widzenia jakiegos teoretyka
                    co sobie siedzi caly dzien w bibliotece uniwersyteckiej dla kobiet jest takie
                    proste przed porodem po porodzie i takie oczywiste a dla faceta takie trudne i
                    latami musi dorastać.
                  • halszkabronstein Re: było: ojcostwo, teraz o macierzyństwie 20.12.05, 18:22
                    No i dla jasnosci chce dodać , ze nie jestem jakas feministka bo uwielbiam Was
                    mężczyzn, mam nawet niemal samych przyjaciół płci męskiej i wiem , ze
                    potraficie sie swietnie spełniać jako ojcowie i nie raz sie przekonałam nawet
                    na sobie jaki kontakt z ojcem jest ważny i jak ojciec potrafi sie dla rodziny
                    poświecic i dla swojego dziecka . Podkreślam - nie mówie , ze oksytocyny nie ma
                    gdyż to by była naukowa herezja , acz uważam, ze jest to bardziej złożone ,
                    głębsze i w miare kontaktu z dzieckiem rodzice sie z nim bardziej identyfikuja
                    itp.

                    Jesli wiec mamy uogólnic bo trzymajac sie tematu - kobieta i mezczyzna
                    dowiaduja sie , ze beda rodzicami i wcale nagle nie jest tak, my skaczemy z
                    radosci a mezczyzna mysli tylko gdzie by tu uciec i to niby standard.
          • halszkabronstein Re: ojcostwo 20.12.05, 15:12
            No i może jeszcze dopisz , ze my kobiety jesteśmy pustymi maszynkami do
            rodzenia dzieci co rok bo mamy taki włącznik - doładuj hormony a kobieta bedzie
            pałała miłościa hehehe , gdyby to zawsze było takie proste wink.
            • kajkai Re: ojcostwo 11.01.06, 11:15
              Halszka ...
              popieram CIę w 100% ...
              Skad faceci mogą wiedzieć co się dzieje z kobietą po porodzie, jakie burze
              szaleją w jej glowie.... no coż - zostają im książki !!!
      • ak70 Re: ojcostwo 20.12.05, 15:05
        Cholerka Your - jaki Ty mądry jesteś!! Podpisuje sie rękami i nogami, chociaż -
        jak to w życiu - zdarzają sie wyjątki.
    • p-iotr Re: ojcostwo 08.12.05, 14:05
      Gdy nie chcielismy dziecka to sie zabezpieczalismy.
      Proste.

      pzdr


      -
Pełna wersja