Córeczka tatusia ?

23.03.06, 14:54
Witam wszystich ojców i mamy dziewczynek. Jestem ciekaw Waszych opinii na
temat czy w waszych rodzinach też zachodzi prawidłowość, że córka jest
bardziej związana z ojcem ? Będę wdzięczny za odpwiedź ze strony wszystkich
ojców a w przypadku braku odważnych do podjęcia tematu, opinii na ten teamt
ze strony mam dziewczynek.
    • tatavariata Re: Córeczka tatusia ? 23.03.06, 16:08
      Powinienes poprosic jeszcze o opinie wszystkie corki. Ergo: wszystkie kobiety.
      • sol_bianca Re: Córeczka tatusia ? 10.04.06, 13:02
        tatavariata napisał:

        > Powinienes poprosic jeszcze o opinie wszystkie corki. Ergo: wszystkie kobiety.

        No to ja się wypowiem jako córka smile
        Zawsze byłam "córeczką mamusi", tatuś był dużo mniej ważny... Nie znaczy się się
        mną nie zajmował, póki byłam malutka czytał mi, opowiadał bajki, itp... Ale mama
        była autorytetem i najważniejszą osobą w moim życiu.
    • your_and Re: Córeczka tatusia ? 23.03.06, 17:44
      Jeśli tatuś potrafi i chce się zaangażować to najcześciej tak właśnie jest.
      Z drugiej strony podobno statystyka mówi że matka dziewczynki znacznie cześciej
      zastaje samotną matką. Wiec jakby układ badziej sie polaryzuje: tato albo
      odrzuca , albo silnie związuje uczuciowo. Na pewno płeć ma tu znaczenie.

      zobacz wątek podobny:
      Synek mamusi, córeczka tatusia...
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=568&w=22953291&v=2&s=0
    • men-31 Re: Córeczka tatusia ? 24.03.06, 07:53
      Witam.
      Osobiście mam córeczke w wieku 12 lat i synka 9 lat. Fantatsyczna parka ,kóra
      jednakowo są za mną. Bywają chwile kiedy nawet w pewien sposób rywalizują o
      względy rodziców.
      Mysle ze to kwestia odpowiedniego podejscia do corki czy syna. Sporo sie
      dzisiaj mowi o molestowaniu itp. NAwet niewinne przytulenie mogą być
      postrzegane jako molestowanie. Znam ojców, ktorzy chlodnopodchodzą do swoich
      coreczek z obawy przez nieodpowiednim posadzeniem.
      Pozdrawiam
      • jaremax Re: Córeczka tatusia ? 24.03.06, 21:26
        Men! co Ty,wszystkich już w tym kraju a nawet w świecie pojebało? Wychodzi na to ,że córka siedząc mi na kolanach,wtulając się we mnie podczas oglądania wieczorynki,bo mnie jako swojego ojca kocha poprostu ma być postrzegana jako obiekt mojego pożądania.Wyjeżdżam na Marsa. p.s.Jestem za utylizacją pedofili.
        • jaremax Re: Córeczka tatusia ? 24.03.06, 21:28
          Żle.Pedofilów.
          • your_and Re: Córeczka tatusia ? 25.03.06, 08:19
            Wczoraj było o tym w sejmie właśnie. Że zwolennicy którejś kandydki na
            rzecznikka ds. dziecka tak demonizują "zły dotyk" i jego problem, nagłaśnianie w
            szkołach że rodzice boją sie sie jakiegokolwiek już dotyku i to staje sie problemem.

            • your_and Re: Córeczka tatusia ? 25.03.06, 08:23
              Negatywne oddziaływanie wewnętrznej mapy może stać się później źródłem problemów
              w miłości. Wyobraźmy sobie dziewczynkę, która ma świetną relację z ojcem, czuje
              pełną akceptację z jego strony: tata jest dumny ze swojej córki, chwali jej
              inteligencję, osobowość, urodę. Dziewczynka jednak dojrzewa, powoli staje się
              kobietą, i jej ojciec zaczyna się dystansować, obawia się ją przytulić, bo nie
              chce, żeby to zostało odczytane jako sygnał seksualny. Piętnastoletniej córce
              nie okazuje już czułości tak jak wtedy, gdy miała pięć czy dziesięć lat. A
              szkoda, bo ojciec powinien umieć przytulić córkę zawsze, niezależnie od jej
              wieku. Dziewczynka niestety nie rozumie, dlaczego stosunek ojca do niej tak się
              ochłodził. Jego dystans nieświadomie interpretuje jako odsunięcie od siebie
              wtedy, kiedy dojrzała płciowo, tak jakby ojciec nie zaakceptował jej
              seksualności. W efekcie w dorosłym życiu będzie się bała erotycznych kontaktów,
              bo będzie czuła, że mężczyzna, z którym się związała, przestanie ją kochać
              wtedy, gdy stanie się jego partnerką seksualną.

              Inny przykład: ojciec chwali córkę, ale nie za to, że jest ładna i inteligentna,
              tylko za to, ile nauczyła się w szkole i jakie przyniosła oceny. Dziewczynka
              może przez to nabrać przekonania, że kocha się zawsze kogoś za coś; nie za to,
              że istnieje, tylko za to, co udało mu się osiągnąć. To też może być
              niebezpieczne dla dorosłej relacji, bo miłość można zacząć mylić ze zdolnością
              do zadowalania innych.

              Czy miłość może być niebezpieczna?
              z o. Jackiem Prusakiem SJ, teologiem i psychoterapeutą rozmawia Jowita Guja
              www.tezeusz.pl/cms/tz/index.php?id=1867
              • jaremax Re: Córeczka tatusia ? 25.03.06, 22:00
                Your.Bez urazy,ale ja chyba mam pie..a.Nie czytam namiętnie gazet,telewizji nie oglądam bo bawię się z córką,kocham ogromnie jej matkę... dlaczego nie drążą mnie takie problemy pt.Wyobrażmy sobie dziewczynkę...? Żyję . Ona przy mnie.Gdy "fiknę kozła",mam nadzieję,że patrząc się na moją fotkę będzie się rechotać,nie płakać.Kto wprowadził modę na udupienie ojców? Zaczęło się od Wysokiego Sądu. "Pani z Wysokiego Sądu ".
          • agnieszkak12 Re: Córeczka tatusia ? 11.05.06, 15:46
            Wcale nie źle: pedofilów i poedofili to są formy fakultatywne i obydwie
            obowiązują jako poprawne
        • men-31 Re: Córeczka tatusia ? 25.03.06, 09:17
          Nie słyszałes o najmodniejszym chwycie ex zony do tego aby pozbawic opieki ojca
          nad dzieckiem???
          Mam znajomą która pracuje w sadzie i az się wierzyc nie che ze duuuuza
          wiekszosc wlasnie na molestowanie stawia. w jednej sprawie bylo tak , ze owa
          kolezanka zna faceta, jest ulozony, dobra praca, fantatsyczna relacja ojciec-
          corka , ale zona wredna i oczywiscie rozwód i pozbawienie praw. I jak myslisz
          jakie dzialo wyciagnela przed oblicze temidy??
          A tesciowa oczywiscie potwierdza, glupie kolezanki tez.


          Rzeczywiscie wiekszosc pojebalo w tych chorym kraju.
          • your_and Re: Córeczka tatusia ? 26.03.06, 16:44
            men-31 napisał:
            > Nie słyszałes o najmodniejszym chwycie ex zony do tego aby pozbawic opieki ojca

            Nawet nie chce mi sie tego komentować. W gazecie też o tym już pisali

            Nowa tendencja w sądowych rozgrywkach o alimenty i prawa rodzicielskie: żony na
            rozprawach twierdzą, że mąż wykorzystuje seksualnie dzieci.(...) Ludzie poprzez
            dzieci próbują się mścić na współmałżonku. Opowiadają o pielęgnacji dziecka i o
            rodzicielskiej czułości jak o czynnościach seksualnych. Robią to, chcąc
            ograniczyć kontakt rodzica z dzieckiem po rozwodzie. Tymczasem biegli ustalają,
            że są to normalne rodzicielskie odruchy.
            Całość:
            miasta.gazeta.pl/poznan/1,36037,3221911.html
    • aski68 Re: Córeczka tatusia ? 08.04.06, 18:35
      Czy jest bardziej związana ze mną czy żoną ?
      Myślę, że ani tak ani tak.
      Może wynika to z tego, że oboje pracujemy na zmiany i najczęściej jest z jednym
      z nas.
      A może z tego, ze żadne z nas , nigdy nie dało Jej odczuć, że kocha Ją bardziej.
    • sylwynka Re: Córeczka tatusia ? 17.04.06, 16:37
      hej.
      Ja Ci napisze jako córka tatusia.U mnie niestety tata nie ma ze mna
      konataktu.Chciałabym żeby ze mną czasami porozmawiał i mnie przytulił,ale on
      tylko potrafi zabraniać.
      I ciągle tylko nie wyjdziesz,nie dostaniesz,odrób lekcje ale w ogóle nie chce ze
      mną rozmawiać co ja myślę,co czuję i troche brakuje mi tego.Za to mama jest inna
      i z nią się dogaduję.
    • maja21z Re: Córeczka tatusia ? 27.04.06, 15:31
      Halo to ja córeczka tatusiawink Mam 26 lat moja siostra 25 ale do tej pory gdy
      przychodzimy nocować do rodziców, potrafimy usiąść tatusiowi na kolanach,
      poprzyulać się, da nam tatuś buzi na dobranocwink Jest to smieszne i moze troche
      dziwne dla osób z zewnątrz ale nam potrzebne. Jak byłam w ciąży i z moim
      facetem mi sie nie układało to właśnie tata przychodził i się pytał jak tam
      mały. Zazdroszcze mojemu synkowi np tego że to właśnie jemu mój tata tłumaczy
      wszystko na wycieczce w lesie a nie mnie;-( tak jak za dawnych lat. Mimo
      upływu czasu nadal czuje potrzebe bycia blisko ojca, jeden uścisk zastepuje
      najdłuższe rozmowy, dla mnie to od X czasu znaczy-Jesteś moją kochaną córeczką
      i nie dam cię skrzywdzić...
      Pozdrawiam
Inne wątki na temat:
Pełna wersja