Czy są wsród was tacy e-tatusiowie, którzy....?

18.05.06, 15:37
odeszli od swojej żony/partnerki i zostawili ją z dzieckiem?
Jestem 5 lat po ślubie (8 lat w związku) i mój mąż chce opuścić mnie i synka.
I choć wiem to od dwóch miesięcy to do tej pory nie moge go zrozumieć. Kocha
mnie i synka, a mimo wszystko chce na zostawić, widzę też coś na kształt
wyrzutów sumienia lub niepewności czy dobrze robi.

Do tych którzy opuścili swoje żony/partnerki i zostawili ją z dzieckiem mam
pytanie: czy żałujecie swojej decyzji? A moze któryś z was wrócił na łono rodziny?
Natomiast do wszystkich tatusiów mam pytanie odnośnie kwestii bycia, życia z
rozwiedzioną kobietą z dzieckiem. Jak dużo was by chciało, potrafiło żyć w
takim związku? Czy trudno jest wychowywać nie-swoje dziecko? Co zrobić, jak
wychowywać synka w tym duchu, by kiedyś (jeśli trafiłabym na odpowiedniego
faceta) nie czuł by buntu przed nim i nie było zadrażnień na linii syn - nowy
partner? Oczywiście syn będzie dla mnie najważniejszy, ale jeśli mogę coś
zrobić w tej kwestii to chciałabym wiedzieć co i jak.
    • your_and Re: Czy są wsród was tacy e-tatusiowie, którzy... 18.05.06, 16:25
      mamusia-kubusia1 napisała:
      > Jestem 5 lat po ślubie (8 lat w związku) i mój mąż chce opuścić mnie i synka.
      > I choć wiem to od dwóch miesięcy to do tej pory nie moge go zrozumieć (...)
      > Oczywiście syn będzie dla mnie najważniejszy, ale jeśli mogę coś
      > zrobić w tej kwestii to chciałabym wiedzieć co i jak.

      Nie wiem czy kogoś znajdziesz wychodzac z takiego założenia już na początku że
      bedzie mniej ważny.
      Poczytaj sobie cokolwiek z poradnictwa małżeńskiego o tej sytuacji - jak życiowy
      patner spada na trzeci plan po dziecku zwiazek musi się sypnać w dłuższej
      perspektywie.
      Jak kryzys takiej mamy nie otrzeźwi - facet odchodzi.
      • mamusia-kubusia1 Re: Czy są wsród was tacy e-tatusiowie, którzy... 18.05.06, 16:48
        Mąż odchodzi z innych przyczyn aniżeli herarhia ważności. Te przyczyny są
        niezależne od posiadania dzecka i się nawarstwiały na parę lat wcześniej anizeli
        narodziny. Generealnie rzecz biorąc chodzi o mój charakter, w pewnym momencie
        okzało sę że jest nieodpowiedni.
        O ważności syna mówiłam w przypadku ponownego związku z kimś nowym. Bo jeśli
        będzie na tyle duży że bedzie juz coś rozumiał to chciałam się go zapytać co
        będzie myślał o tym nowym panu. O to mi chodziło. Być może nieprecyzyjnie się
        wyraziłam.
        • your_and Re: Czy są wsród was tacy e-tatusiowie, którzy... 18.05.06, 17:35
          Co tak oficjalnie?
          Syn na pewno niechetnie podzieli sie matką z nowym partnerem i zawsze są
          zadrażnienia na tej linii. Pamiętaj jednak że i dla rozwoju syna jest wskazane
          by nie był dla ciebie zastepczym emocjonalnym partnerem i by patrzył na twoje
          pełne dorosłe życie w związku i czerpał wzorce dorastając do własnego dorosłego
          życia.

          Co do twego pytania, facetów nie zniecheca jakoś cieżar wychowywania nie swojego
          dziecka, pod warunkiem kobieta potrafi ustawić sobie priorytety i parę łaczy
          miłośc. Uzależnianie sie od decyzji dziecka myśle że jest dowodem czegoś
          odwrotnego.
          • mamusia-kubusia1 Re: Czy są wsród was tacy e-tatusiowie, którzy... 18.05.06, 18:44
            Nie decyzji, opinii.
            Zastanawiam się po prostu jak takie sprawy wyglądają z męskiego punktu widzenia,
            bo z kobiecogo to mogę się sama domyśleć smile

            A dlaczego oficjalnie? Otóż jestem obecnie w takim stanie emocjonalnym że trudno
            mi pisać z humorem. Nie mam powodów do radości

            Wiesz na czym się łapię? Jak widzę na ulicy sensownego faceta, to się
            zastanawiam czy jest ojcem, czy jest dobrym ojcem, czy kiedyś zostawi swoja
            rodzinę jeśli ją ma.
            A widząc szczęśliwą pełną rodzinę, łza mi się kręci w oku, ogromnie im zazdroszcząc.
            • your_and Re: Czy są wsród was tacy e-tatusiowie, którzy... 19.05.06, 09:47
              mamusia-kubusia1 napisała:
              > Wiesz na czym się łapię? Jak widzę na ulicy sensownego faceta, to się
              > zastanawiam czy jest ojcem, czy jest dobrym ojcem, czy kiedyś zostawi swoja
              > rodzinę jeśli ją ma.
              > A widząc szczęśliwą pełną rodzinę, łza mi się kręci w oku, ogromnie im zazdrosz
              > cząc.

              Pamietaj jednak że kolejnośc jest odwrotna. Dobrze zaiwestowane zaangażowanie i
              uczucia w partnerstwo, bycie razem, intymność skutkują satysfakcjonującym
              rodzicielstwem nigdy odwrotnie.

              Dosyć dużo o tym ostatnio przypaminają psychoterapeuci:
              cytując Hellingera:

              Dla związku ważne jest, że ma pierwszeństwo przed byciem rodzicami, bowiem bycie
              rodzicami jest kontynuacją związku. Jeśli jakaś para ma trudności i prosi mnie o
              radę, wtedy często pytam: "Co ma dla was pierwszeństwo: bycie rodzicami, czy
              bycie parą?". Albowiem jeśli para ma dzieci, często bycie rodzicami zabiera całą
              energię i dla pary niewiele wówczas pozostaje. Miłość rodziców do dzieci karmi
              się miłością pary, jest jej kontynuacją. Jeśli więc relacja pary znów może zająć
              pierwsze miejsce, wtedy udaje się też lepiej bycie rodzicami. A przede
              wszystkim: dzieci, które widzą, że ich rodzice się kochają, czują się bardzo
              szczęśliwe
              MIŁOŚĆ SZCZĘŚLIWA Hellinger Bert
    • aquinus Re: Czy są wsród was tacy e-tatusiowie, którzy... 19.05.06, 03:03
      Ja odszedłem (po 23 latach małżeństwa), z dwojga dzieci jedno było zupełnie
      dorosłe, drugie - 14 lat. Jeżeli czegoś żałuję, to tylko tego, że nie odszedlem
      10 lat wcześniej. Było to 10 lat zmarnowanych.Mimo późniejszych kłopotow,
      sprawy rozwodowej i paru "okołorozwodowych", teraz dopiero czuję, że żyję. Na
      własnej skórze poznałem, co to znaczy "toksyczna baba". Dlatego nigdy więcej,
      keine Frauen, keine Kinder, parafrazując "Keine Grenzen" Wiśniewskiego.
      • magret65 Re: Czy są wsród was tacy e-tatusiowie, którzy... 24.05.06, 10:41
        No cóż, a co będzie za parę latek?! Sam, bez rodziny.....? A jak te prawie
        dorosłe dzieci przyjęły Twoją decyzję? Czy Twoja eks ułożyła sobie ponownie
        życie? Domniemam, że Ty już nie, skoro przyjąłeś to rozstanie z taką ulgą i
        uważasz, że było to o 10 lat za późno!M
        • aquinus Re: Czy są wsród was tacy e-tatusiowie, którzy... 24.05.06, 16:50
          magret65 napisała:

          > No cóż, a co będzie za parę latek?! Sam, bez rodziny.....? A jak te prawie
          > dorosłe dzieci przyjęły Twoją decyzję? Czy Twoja eks ułożyła sobie ponownie
          > życie? Domniemam, że Ty już nie, skoro przyjąłeś to rozstanie z taką ulgą i
          > uważasz, że było to o 10 lat za późno!M
          Jeżli myślisz, że się boję samotności, to się mylisz. Można sobie świetnie
          ułożyć życie w pojedynkę.
          A dzieci? Mają swoje życie. Co do mojej ex, to już nie mój problem. Gdybym to
          zrobił 10 lat wcześniej, oszczędziłbym sobie nerwów. Ta baba to wprawdzie nie
          kliniczny, ale "funkcjonalny" typ psychopatyczny.
          • magret65 Re: Czy są wsród was tacy e-tatusiowie, którzy... 24.05.06, 19:18
            Ja tam Ci jednak życzę, żebyś spotkał tą Swoją właściwą drugą połowę! Jakoś we
            dwoje raźniej i warto mieć obok siebie bliską, życzliwą duszę w zdrowiu i
            chorobie! M
            • aquinus Re: Czy są wsród was tacy e-tatusiowie, którzy... 24.05.06, 20:02
              magret65 napisała:

              > Ja tam Ci jednak życzę, żebyś spotkał tą Swoją właściwą drugą połowę! Jakoś
              we
              > dwoje raźniej i warto mieć obok siebie bliską, życzliwą duszę w zdrowiu i
              > chorobie! M
              Któż to wie! Niczego wykluczyć nie można, ale póki co, jak napisałem: keine
              Frauen, keine Kinder.
              • magret65 Re: Czy są wsród was tacy e-tatusiowie, którzy... 24.05.06, 22:15

                Vielleicht brauchst Du einfach ein bisschen Zeit, um ueber alles nachzudenken,
                und sich auch psychisch besser fuer die naechste Beziehung vorzubereiten. Mach's
                gut! Ich mag auch das Lied "Keine Grenzen" von Wiśniewski, aber ich bin der
                Meinung, wir alle brauchen die! M
                • aquinus Re: Czy są wsród was tacy e-tatusiowie, którzy... 24.05.06, 23:58
                  magret65 napisała:

                  >
                  > Vielleicht brauchst Du einfach ein bisschen Zeit, um ueber alles
                  nachzudenken,
                  > und sich auch psychisch besser fuer die naechste Beziehung vorzubereiten.
                  Mach'
                  > s
                  > gut! Ich mag auch das Lied "Keine Grenzen" von Wiśniewski, aber ich bin der
                  > Meinung, wir alle brauchen die! M
                  Jak mawiał Duńczyk w "Va banque", z wiekiem maleje popyt na zysk, oops,
                  wrażenia, rośnie - na święty spokój.
                  • magret65 Re: Czy są wsród was tacy e-tatusiowie, którzy... 25.05.06, 06:36
                    No cóż, ja mam faceta z "odzysku". Nie miał w życiu lekko, bo za pierwszym
                    razem trafił na kobietę-Koziorożca, która nie potrafiła uwolnić się od więzi
                    psychicznej z rodzicami i do dziś oni to jej najbliższa rodzina. W dodatku od
                    lat walczy, pomimo ustaleń sądowych, o normalne kontakty ze swoją córką i
                    niestety z marnym skutkiem, bo babka ma wszystko w nosie, bo musi mieć zawsze
                    ostatnie słowo i postawić na swoim! Mi daleko do ideału, ale jakoś 10lat ze
                    sobą wytrzymujemy, mamy 2 dzieci i mój M jednak twierdzi, że lepiej być w
                    normalnym związku niż samotnym elektronem! Jednak ludzie są różni! A Twoja
                    14latka to jeszcze duże dziecko i myślę, że teraz szczególnie potrzebuje
                    relacji z Tobą! / Nawet jeżeli jeszcze się nie odnalazła po Waszym rozwodzie i
                    różnie reaguje! To bardzo głupi wiek!/ Możesz mi wierzyć, bo w tej kwestii mam
                    doświadczenie! Powodzenia! M
                    • aquinus Re: Czy są wsród was tacy e-tatusiowie, którzy... 25.05.06, 19:00
                      Teraz to już nie ma znaczenia, bo córka jest dorosła. 14 lat miała wtedy, kiedy
                      odszedlem (wcale nie zakładając, że definitywnie); "gwoździem do trumny"
                      związku było to, jak pod moją nieobecność w kraju moja ex sfałszowała mój
                      podpis, aby zgarnąć pieniądze. Tego już było za wiele!
                      • magret65 Re: Czy są wsród was tacy e-tatusiowie, którzy... 26.05.06, 01:17
                        Hm, różnie to w życiu bywa! My z moim nie mamy takich problemów, bo po prostu
                        wspólne kąto i na wszystko idzie ze wspólnej kasy! Niemniej jednak Cię
                        rozumiem. Bez zaufania i porozumienia nie można czegokolwiek budować! Pozdr. M
                        • aquinus Re: Czy są wsród was tacy e-tatusiowie, którzy... 27.05.06, 02:34
                          magret65 napisała:

                          > Hm, różnie to w życiu bywa! My z moim nie mamy takich problemów, bo po prostu
                          > wspólne kąto i na wszystko idzie ze wspólnej kasy! Niemniej jednak Cię
                          > rozumiem. Bez zaufania i porozumienia nie można czegokolwiek budować! Pozdr. M
                          No cóż, moja ex, nawet teraz, po latach, nie cofnie się nawet przed
                          przestępstwem, aby mi dopiec, choć nic to jej nie daje.
                          • magret65 Re: Czy są wsród was tacy e-tatusiowie, którzy... 27.05.06, 06:48
                            Oj, daje, daje! Przynajmniej w jej mniemaniu! I nie licz, że się od tego
                            uwolnisz! Chyba, że ułoży sobie z kimś życie i będzie szczęśliwa. Tylko wtedy
                            masz szansę,że sobie odpuści! A czy ona jest styczniowa lub z początku lutego?
                            Eks mojego do dziś irracjonalnie obarcza go winą za wszystko i i swoje
                            problemy. Robi co może, aby mu zaszkodzić,łącznie z manipulacją dzieckiem. Do
                            dziś, pomimo ustaleń sądowych, tych kontaktów praktycznie nie ma! Jak
                            człowiekowi jest źle, a nie lubi się przyznawać do własnych błędów, to szuka
                            winy tylko i wyłącznie u innych i dokuczając ma satysfakcję, że ma
                            jakiegoś "kozła ofiarnego". Kiedyś uważałam, że to bez sensu i nie mieściło mi
                            się w głowie, że można tak postępować.Teraz już nic mnie nie dziwi, bo znam to
                            po prostu z autopsji! Nie pozostaje Ci więc nic innego, tylko mieć nadzieję, że
                            jeszcze kobieta ułoży sobie ponownie życie i da Ci święty spokój lub.......
                            poszukać Sobie jakiejś fajnej, wrażliwej babki /nie koniecznie w stylu miss
                            polonia! / która Cię po prostu wesprze i będzie lżej! Serdecznie pozdrawiam. M
                            • aquinus Re: Czy są wsród was tacy e-tatusiowie, którzy... 27.05.06, 21:24
                              Na to, żeby moja ex znalazla sobie kogoś, nie ma co liczyć, bo ten KTOŚ
                              musiałby być ślepym, głuchym i idiotą. Za jej przyczyna mialem już 6 spraw
                              sądowych, ostatnia - czeka na rozstrzygnięcie, ale to już zdaje sie formalność.
                              Przede mną jeszcze dwie, ale to już też czyste formalności.
                              Ponieważ, jak wspomniałem, nie mam co liczyc, że się znajdzie jakiś straceniec,
                              to ja, mimo tego, że nie jestem ani mściwy ani pamiętliwy, postaram
                              się "zorganizować" jej życie tak, aby nie miała czasu na głupoty, bo "oręż"
                              sama mi wsunęła w ręce, swoją głupotą. Nie przypadkiem wspomniałem, że nie
                              cofnie się przed popełnienienm przestępstwa.
                              • magret65 Re: Czy są wsród was tacy e-tatusiowie, którzy... 28.05.06, 00:19
                                No cóż, z tymi sądami też różnie bywa!Eks mojego też wymyśla różne dziwne
                                historie i wypisuje kłamliwe paszkwile. Nie cofnęła się nawet przed otwrciem
                                mojego listu poleconego do zupelnie innej osoby /jako urzędnik pocztowy jakoś
                                go wyłapała, zrobiła kopie zawartości i na tej podstawie złożyła w prokuraturze
                                fałszywe zeznania!/Sprawę wyjaśniono mojego uniewinniono, ale ciągnęłó się
                                dobre kilka miesięczy. Kosztowało nas to sporo nerwów i gotówki, bo sprawa
                                toczyła się poza miejscem naszego zamieszkania i trzeba było brać wolne i
                                dojazdy. Mnie poniosło. Wniosłam o naruszenie przez nią tajemnicy
                                korespondencji. Dowody były EWIDENTNE. Jej wyjaśnienia mętne i bez logiki, że
                                nawet dziecko by zauważyło, że to pic na wodę! Czy myślisz, że cokolwiek to
                                dało?! Uznali, że nie ma dostarczających dowodów /Chociaż ewidentnie wykazałam,
                                że posłużyła się skopiowanymi dokumentami z mojego listu! /, bo jej przełożeni
                                i koleżanki z pracy ją wybroniły twierdząc, że to NIEMOŻLIWE, bo nie miała
                                dostępu do tego listu! Historia jakby z filmu gangsterskiego! Jak komuś to
                                opowiadam, to ludzie nie wierzą, że przy tak perfidnym oszustwie i naruszeniu
                                tajemnicy korespondencji pracownik może wyjść cało z opresji!
                                Nie martw się na zapas! Twoja była, jeżeli w miarę wygląda, może jeszcze kogoś
                                spotkać i ułożyć sobie życie. Naiwniaków sporo chodzi po świecie.A poza tym tak
                                naprawdę naszych partnerów poznajemy dopiero żyjąc już w związku obok siebie.
                                Poza tym ona może być dla Ciebie tak wredna, bo jeszcze coś do Ciebie czuje i
                                nie może pogodzić się z rozstaniem. Może była pewna, że nie jesteś w stanie jej
                                zostawić,bo jest taka super?!P0onoć wzgardzona kobieta to najbardziej zaciekły
                                wróg, którego NIE WOLNO lekceważyć!Ja, przede wszystkim we własnym interesie,
                                życzyłabym jej, aby kogoś poznała i zajęła się tą drugą osobą! Pozdr.M
                                • aquinus Re: Czy są wsród was tacy e-tatusiowie, którzy... 28.05.06, 00:29
                                  magret65 napisała:

                                  Wniosłam o naruszenie przez nią tajemnicy
                                  > korespondencji. Dowody były EWIDENTNE. Jej wyjaśnienia mętne i bez logiki, że
                                  > nawet dziecko by zauważyło, że to pic na wodę! Czy myślisz, że cokolwiek to
                                  > dało?! Uznali, że nie ma dostarczających dowodów /Chociaż ewidentnie
                                  wykazałam,
                                  >
                                  > że posłużyła się skopiowanymi dokumentami z mojego listu! /, bo jej
                                  przełożeni
                                  > i koleżanki z pracy ją wybroniły twierdząc, że to NIEMOŻLIWE, bo nie miała
                                  > dostępu do tego listu! Historia jakby z filmu gangsterskiego! Jak komuś to
                                  > opowiadam, to ludzie nie wierzą, że przy tak perfidnym oszustwie i naruszeniu
                                  > tajemnicy korespondencji pracownik może wyjść cało z opresji!
                                  Pewnie sprawę umorzono z powodu "znikomej szkodliwości społecznej". Znam to!

                                  > Nie martw się na zapas! Twoja była, jeżeli w miarę wygląda, może jeszcze
                                  kogoś

                                  Właśnie o to chodzi, że "nie wygląda".

                                  > spotkać i ułożyć sobie życie. Naiwniaków sporo chodzi po świecie.A poza tym
                                  tak
                                  >
                                  > naprawdę naszych partnerów poznajemy dopiero żyjąc już w związku obok siebie.
                                  > Poza tym ona może być dla Ciebie tak wredna, bo jeszcze coś do Ciebie czuje i
                                  > nie może pogodzić się z rozstaniem. Może była pewna, że nie jesteś w stanie
                                  jej
                                  >
                                  > zostawić,bo jest taka super?!P0onoć wzgardzona kobieta to najbardziej
                                  zaciekły
                                  > wróg, którego NIE WOLNO lekceważyć!Ja, przede wszystkim we własnym interesie,
                                  > życzyłabym jej, aby kogoś poznała i zajęła się tą drugą osobą! Pozdr.M
                                  Mnie to właściwie "lata", czy sobie ułoży. Ponieważ sama mnie do tego zmusiła,
                                  najpierw jej "zrobię koło pióra", a potem zniknę nie podając adresu. Niech
                                  sobie szuka!
                                  • magret65 Re: Czy są wsród was tacy e-tatusiowie, którzy... 29.05.06, 06:25
                                    aquinus!
                                    A nie lepiej Sobie odpuścić i kobietę po prostu olać?! /Dla niej obojętność
                                    może być jeszcze gorsza niż Twoje działania, aby jej odpłacić pięknym za
                                    nadobne! Są ludzie, którzy w ten sposób wciągają nas w swoje gierki, aby być
                                    cały czas w naszym życiu i abyśmy o nich nie zapominali. Z tego czerpią
                                    satysfakcję!/
                                    Wiesz, nawet dla Twoich DOROSŁYCH już dzieci Wasza "walka" nie jest czymś
                                    przyjemnym! A może da się traktować eks jak powietrze, jakby nie istniała? W
                                    ten sposób też ukazujesz, że po prostu masz ją gdzieś! Zobacz, jakim kosztem to
                                    się wszystko odbija na Tobie?!Czy WARTO?! U nas, gdyby nie dziecko, to M już
                                    dawno by sobie kobietę odpuścił, a jej gierki traktował jako objaw problemów
                                    emocjonalnych i ..... psychicznych, na które trzeba brać poprawkę!Pozdr. M
                                    • aquinus Re: Czy są wsród was tacy e-tatusiowie, którzy... 30.05.06, 01:58
                                      magret65 napisała:

                                      > aquinus!
                                      > A nie lepiej Sobie odpuścić i kobietę po prostu olać?! /Dla niej obojętność
                                      > może być jeszcze gorsza niż Twoje działania, aby jej odpłacić pięknym za
                                      > nadobne! Są ludzie, którzy w ten sposób wciągają nas w swoje gierki, aby być
                                      > cały czas w naszym życiu i abyśmy o nich nie zapominali. Z tego czerpią
                                      > satysfakcję!/
                                      > Wiesz, nawet dla Twoich DOROSŁYCH już dzieci Wasza "walka" nie jest czymś
                                      > przyjemnym! A może da się traktować eks jak powietrze, jakby nie istniała? W
                                      > ten sposób też ukazujesz, że po prostu masz ją gdzieś! Zobacz, jakim kosztem
                                      to
                                      >
                                      > się wszystko odbija na Tobie?!Czy WARTO?! U nas, gdyby nie dziecko, to M już
                                      > dawno by sobie kobietę odpuścił, a jej gierki traktował jako objaw problemów
                                      > emocjonalnych i ..... psychicznych, na które trzeba brać poprawkę!Pozdr. M
                                      Też tak uważałem, że najlepiej ją olać. I mam zamiar to zrobić, ale... Ona ma
                                      za dużo czasu na głupie pomysły, a ponieważ sama się podkłada, to chcę jej
                                      pokazać, gdzie jej miejsce. I na tym koniec!
    • leticja Powinnaś... 31.05.06, 23:06
      Powinnaś się cieszyć, że On podjał taką decyzję. Po co sie meczyć z
      nieodpowiedzialnym gnojkiemwink W słowa,że on ni ejest pewny nie wierz, po
      prostui, on sam przed sobą próbuje sie usprawiedliwić, atak naprawdę to faceci
      (co niektórzy ) są b. wygodni i tyle.

      Ja jako dziecko, wychowałam się w zwiążku, gdzie mój ojciec zostawiłmoja mamę-
      jak trzchórz- wyjechał i prze parę dobrych lat nie odzywał sie...
      He, he, nie załuję, że wychowywała mnie mój ojczym, jest o niebo lepszym
      facetem niż psudo- biologiczny ukochany tatuś A ty nie oglądaj, się za siebie,
      nie płacz.
      Lepiej, że to zrobił teraz niz póżńiej, mniej czasu zmarnujesz na nieudane
      życie. Ludzie popełniają różne błędy, wszystko jest dla ludzi, nawet rozwody.
      No właśnie.....?


      Pozdrawiam serdecznie i życzę Tobie wszystkiego dobrego.

      Ps- czasem, warto zostawić wszysko dla jednej chwili namiętności zycia(Patrz
      inny Mężczyzna-m prawdziwy) i tego ci życzę abyś była szcześliwa!
Pełna wersja