Z czym trudno tatusiom?

18.06.06, 10:33
Hej! Chciałabym bardziej zrozumieć tę sytuację z męskiego punktu widzenia.
Prosze podzielcie się Waszymi doświadczeniami. Co jest dla Was największą
trudnościa w pierwszych miesiącach po narodzeniu się dziecka? I czy my,
kobiety, jakos możemy to zmienić?
Pozdrawiam gorąco
    • tatavariata Re: Z czym trudno tatusiom? 27.06.06, 10:55
      Wstawanie nocne do dziecka, które nie chce zasnąć przez 2 godziny od 4 w nocy.
      O 6 wreszcie zasypia, a ty masz godzinę snu, bo potem idziesz do pracy.
      Wstawanie o 5 rano w sobote, żeby nakarmić malucha mlekiem z butelki. W piątek
      była impreza do nocy, więc masz za sobą 2 godziny snu, krok niepewny a na
      horyzoncie czyha kac gigant.
      Ja to chyba śpiochem jestem.
    • johnnysixcannons Re: Z czym trudno tatusiom? 17.07.06, 17:16
      Bo to co Wy drogie matki macie w prezencie:instnkt macierzyński,ciepły cyc i
      cały czas dloa dziecka to dla nas jest nieosiągalne.Musiałem ze sobą mocno
      walczyć,żeby nie uciec od wsiekłych potępieńczych wrzsków w kąpieli.Zrestą minoł
      rok mego tatusiowania i cały czas mam wrażenie że mama dobra na wszystko,a tata
      tylko czasem.Nie usypiam dzieciątka bo drze się potępieńczo i zanosi
      łkaniem.Więc to rola mamuśki.Inaczej się ma sprawa jak mama wybywa,wtedy tata
      dobry na wszystko.Można powiedzieć drugi po bogu.Zobaczymy potem,jak bedą
      wycieczki do zoo i na rolki i wakcje.Podobno córka zawsze szaleje za ojcem.No
      nie mogę się doczekać.
    • p-iotr Re: Z czym trudno tatusiom? 18.07.06, 12:25
      Najtrudniej jest ponawlekac te wszystkie maleńkie paluszki, stópki, piąstki i
      całą resztę w odpowiednie miejsca opakowania. To z początku. Szczególnie jak
      dziecko rodzi się zimą i nawlekania jest sporo. wink
      • 1kjj Re: Z czym trudno tatusiom? 22.07.06, 22:04
        A to śliczne co napisałeś, jakbym słyszała mojego mężusia.
        j.
      • kayah73 Re: Z czym trudno tatusiom? 03.08.06, 19:30
        p-iotr napisał:

        > Najtrudniej jest ponawlekac te wszystkie maleńkie paluszki, stópki, piąstki i
        > całą resztę w odpowiednie miejsca opakowania. To z początku. Szczególnie jak
        > dziecko rodzi się zimą i nawlekania jest sporo. wink

        smile))))))

        Ja tam jestem ciagle pod wrazeniem jak moj (absolutnie wspanialy tak na
        marginesie) facet ubiera dziecko (ROCZNE) na spacer. Niemal wszystko jest tyl
        na przod, duzo na lewa strone (czasami pielucha jest na lewa strone...), buty
        zawsze na zlej nodze, pomijajac juz to, ze kazda czesc garderoby jest w innym
        kolorze i wzorku oraz z reguly jest dobrana nieadekwatnie do pogody.

        Czasami az mnie przytyka, ale staram sie nic po sobie nie pokazac, zwlaszcza,
        ze dziecku najwyrazniej nie przeszkadza chodzenie w bucie lewym na prawej nodze
        (ba, czasami innych butach i obowiazkowo innych skarpetkach) i dzinsach (z
        rozporkiem!) zalozonych tyl na przod (????!).
        Raz tylko wydarlam nieprzyzwoicie bardzo pysk kiedy wzial ja na ten cholerny
        upal bez kapelusza, a ona i biala i lysa...
    • tata_tomek Re: Z czym trudno tatusiom? 18.07.06, 12:56
      aneczka28031 napisała:

      > Co jest dla Was największą
      > trudnościa w pierwszych miesiącach po narodzeniu się dziecka?

      Przewijanie, karmienie, noszenie, wstawanie w nocy? To betka.
      Czasem najtrudniej wyjaśnić świeżo upieczonej mamusi, że gdy wychodzimy rano do
      pracy i zostawiamy jej pociechę na głowie, to nie idziemy się bawić czy
      odsypiać, tylko idziemy _pracować_, zarabiać na utrzymanie. I w związku z tym
      niektórzy z nas mogą alergicznie reagować na popołudniowo/wieczorne teksty w
      rodzaju "Bo ciebie przez cały dzień nie ma, wychodzisz sobie, a ja tu mam cały
      dom na głowie!"
      • kasia191273 Re: Z czym trudno tatusiom? 22.07.06, 12:32
        ale trudno się też dziwić kobietom, kiedy po całym dniu z dzieckiem i domem na
        głowie słyszą: ' siedzisz sobie w domu, więc dlaczego to i to nie zrobione?'
        albo 'siedzisz sobie w domu i jeszcze narzekasz'
      • demarta Re: Z czym trudno tatusiom? 06.08.06, 21:27
        bo my mamusie też wolałabyśmy pójść do pracy nawet na 10 godzin dziennie
        zamiast siedzieć dzień w dzień w domu z tymi samymi mlekołakami i żyć wg
        harmonogramu: spanie, jedzenie, spanie, kąpanie, przewijanie, spanie itd itp
    • mlodytatus Re: Z czym trudno tatusiom? 29.07.06, 20:36
      tak, mozecie. przyjac do swiadomosci ze nie jestescie lepsze od nas. ze my tez
      chcemy byc dzieciom blisko. ze my by byli tacy sami dobrzy jak wy jesli my by
      mielismy nasze dzieciaki na 24 godziny przy nas.

      Jak byscie zrozumieli, ze ojciec jest taki sam kochajacy jak matka... ze tez sie
      interesuje wlasnym dzidziem... niestety nie wszystkie kobiety o tym wiedza a my
      musimy cierpiec, bo w sadzie liczy sie tylko matka sad
Pełna wersja