Jak długo musi byc bez sexu?

06.09.06, 15:06
Dwa miesiące temu żona powiła mi synka poprzez cięcie. Wszystko sie goi ok
jednak żona nawet nie spojrzy w moją stronę. Na ile może to byc lęk a na ile
praca hormonów "zabezpieczających" matkę przed kolejną ciążą? Najgorsze, że
nie moge wyprosić nawet "bezpiecznego" seksu. Aha, dzicko jest grzeczne, żona
ma pomoc opiekunki, mojej matki i moją, tak więc nie jest przemęczona. Przed
ciążą nasz seks niebył tak dziarski jak niektórzy piszą ale dało sie
wytrzymać. Jak było w waszym przypadku (kobiety po cięciu)?
    • dr_paj_hi_wo Re: Jak długo musi byc bez sexu? 06.09.06, 16:57
      Staaaary musisz uzbroić się w cierpliwość, cierpliwość, cierpliwość,
      cierpliwość.......
      Ponadto, nie bądź zdziwony i nie miej pretensji do kobiety, że to nie TY jesteś
      teraz najwazniejszy tylko wasze Bejbe. Czeka Cię trudny okres i musisz się
      przestawić w myśleniu że nie ma co oczekiwać wsparcia i zrozumienia tylko jest
      na odwrót.
      Z własnej autopsji wiem, że jak się nie pokona własnych uprzedzeń, wewnętrznych
      złości i frustracji to właściciwe pierwszy krok do małego "rozwodu".
      Powodzenia Amigo
    • daaar0 Re: Jak długo musi byc bez sexu? 07.09.06, 10:09
      A co ja mam powiedzieć ? Żona jest w 2 m-cu i czuje się fatalnie, a więc seks
      jej raczej nie w głowie. Mam przed sobą wizję 7 m-c + parę tygodni po porodzie.
      Przerabiam coś takiego drugi raz. Z pierszym dzieckiem było podobnie. Jak sobie
      radzę? Praca, gotowanie, zakupy, sprzątanie, zajmowanie się dzieckiem ... Nie
      mam czasu myśleć o seksie (o wielu innych rzeczach zresztą też), a wieczorem
      jestem tak skonany, że ...
      • jasio1970 Re: Jak długo musi byc bez sexu? 07.09.06, 10:42
        Cierpliwości? Jak tu byc cierpliwym gdy żona ma teraz tak seksowny biust jak
        nigdy! Wróciła już niemal do wagi, czyli wszystko jest na oko ok. Seks na boku
        jest ok (próbowałem) ale nie chcę do tego wracać, jednak dziecko zobowiązuje.
        Przes najbliższy miesiąc bedę demnostrował wink zobaczymy czy się złamie, tzn
        żona czy się ugnie smile)
    • kckk Re: Jak długo musi byc bez sexu? 07.09.06, 10:39
      Koledzy, bez przesady. Nie dawajcie za wygraną. Po cesarce nie powinno być
      problemów z szybkim powrotem do udanego pożycia, poród naturalny wymaga nieco
      więcej czasu ale nie odpuszczajcie! Po co tracić czas i odwlekać, po pierwszym
      udanym razie Żona na pewno przypomni sobie jakie to przyjemne, podobać się i
      być pożądaną. smile
      • keneth82 Re: Jak długo musi byc bez sexu? 08.09.06, 11:21
        Wiecie co najlepiej to odrazu jak ze szpitala wejdzie do domu to sie zabieraj
        za nią bo ma przeciez taki obowiązek a jak nie bedzie cciala to powiedz że
        sobie znajdziesz kochanke....rzygać mi się chce jak to czytam...gdzie
        poszanowanie dla kobiety?
        • kckk Re: Jak długo musi byc bez sexu? 08.09.06, 12:05
          Wstąp na wątek 'co was denerwuje' i dokończ swoją dłuuugą listę. Bo albo jesteś
          kobietą pod męskim nickiem albo zbyt mało jeszcze przeżyłeś, skoro masz tak
          skrajne poglądy.
          Nie widzę powodu aby odwlekać seks w nieskończoność, jeżeli sprawy zdrowotne po
          ciąży są unormowane, oczywiście uwzględniając potrzeby i chęć małżonki. Co do
          priorytetów młodej Mamy, wiadomo kto jest w tym czasie na pierwszym miejscu,
          ale nie zapominaj, Rodzina się powiększyła i by była szczęśliwa każdy jej
          członek powinien mieć udział we wspólnym szczęściu.
          Jeżeli prezentujesz postawę 'przepraszam, że żyję' to rób tak dalej i patrz
          końca.
          • keneth82 Re: Jak długo musi byc bez sexu? 08.09.06, 13:05
            Ja nie mówie że masz odwlekac seks w nieskończoność i jeżeli twoja zona ma chęć
            to dlaczego nie można i na drugi dzień (ale prawidlowo powinno się poczekać 6
            tygodni minimum po porodzie)ale Wy pisaliście w takim tonie jakbyscie nie byli
            zaiteresowani tym co żona o tym mysli tylko tak jakbyscie tego wymagali a nie
            tedy droga no i nie jestem kobietą wystarczy wejść w moją wizytówke...
    • bratmapet Re: Jak długo musi byc bez sexu? 08.09.06, 13:51
      O, jak różne sa reakcje kobiet. Znajome , które rodziły niedawno opowiadały, że
      były tak wyposzczone, że wręcz chciały zgwałcic mezów. I w komplecie rodziły
      naturalnie. To chyba po prostu geny-albo lubisz seks albo traktujesz go jak
      przykry obowiązek-a w tym wypadku skoro jest już dziecko to mozna sobie taki
      obowiazek odpuścić....powodzenia...
      • unija Re: Jak długo musi byc bez sexu? 12.09.06, 21:35
        Moze tak najpierw zainteresowalibyscie sie wasza kobieta, co ona przezywa, jej
        fizjologia, moze ma depresjie poporodowa, a moze wystarczylo by uczestniczyc
        razem z nia przy porodzie zanim zaczniecie od niej wymagac, moze wtedy byscie
        cos zrozumieli. Zreszta jakie obowiazki? Mysle ze zaden z was nie jest mezem
        ktory kocha i SZANUJE swoja kobiete.
        • lambert77 Re: Jak długo musi byc bez sexu? 13.09.06, 07:41
          No i po co uogólniasz i obrażasz mężczyzn smile nie sądzisz, że nie powstało by
          forum etata gdyby nie paru normalnych facetów ??
          • keneth82 Re: Jak długo musi byc bez sexu? 13.09.06, 21:53
            Unija zgadzam się z tobą w pełni...
            • jaremax Re: Jak długo musi byc bez sexu? 13.09.06, 22:45
              Keneth! Bój się Boga smile I Ty pod takimi pierdołami się podpisujesz wink
            • kckk Re: Jak długo musi byc bez sexu? 13.09.06, 23:21
              Po jasną cholerę zniżacie się do naszego poziomu, wypisując wasze głupoty na
              tym forum. Prawie nic o nas nie wiecie, a wydajecie jedynie przez siebie
              zrozumiałe wyroki! Nie lepiej obracać się w ekskluzywnym towarzystwie?

              -------------------------------------------------------------------------------
              Unija, ponieważ jesteś w piątym miesiącu ciąży życzę ci więcej optymizmu i
              pogody ducha zamiast nieukierunkowanej złości na wszystkich mężczyzn, obojgu
              wam wyjdzie to na zdrowie. W końcu twoje dziecko może stać się jednym z nas.
              -------------------------------------------------------------------------------
              A ty keneth nie wstydź się efektownego striptizu na weselu po wcześniejszym
              upojeniu alkoholowym, przecież twojej żonie całkiem się to podobało.
              -------------------------------------------------------------------------------

              Jeżeli chcecie się tu udzielać, osobiście nie widzę przeciwwskazań, proszę
              jedynie aby wasze wypowiedzi były były bardziej precyzyjne. Uogólnianie nie
              jest wskazane.

              Piszę to bo czuję się przez was pomówiony, dwukrotnie towarzyszyłem przy
              porodzie i biorę czynny udział w wychowywaniu dzieci, podobnie jak inni panowie
              na tym forum. Nie byłoby nas tutaj gdybyśmy tematy poruszane na forum etata
              mieli w dupie!
              • lambert77 Re: Jak długo musi byc bez sexu? 14.09.06, 07:46
                No nie brałem udziału w porodzie smile ale podpisuję się pod tym co
                napisałeś smile... no może nie czuję się pomówiony bo bardziej musiałaby się
                wysilić biedna sfrustrowana kobieta smile ... a wszystko to z powodu braku
                wielokrotnego orgazmu ... ehhh kobiety kobiety... czy to naprawdę wina
                niektórych facetów, że seks był zawsze i nagle go nie ma i ciężko im się
                przystosować do tego że zostali na dalszy plan odsunięci?? Część z nas radzi
                sobie z tym lepiej część gorzej... a tu pojawia się jedno sfrustrowane
                biedactwo i zaczyna marudzić ...
        • jac-uch Re: Jak długo musi byc bez sexu? 20.09.06, 00:39
          Typowe babskie gadanie. Uczestniczyłem przy prododzie (cesarka). To była bułka
          zmasłem. Nawet nie auważyliśmy jak już było po...

          Obowiązki - nie chodzi o to aby odwalać pańszczyznę tylko o zaspokajanie potrzeb
          drugiej strony. Jak żona ma ochotę na sex nigdy jej nie odmawiam, i od niej
          oczekuję tego samego. I to się sprawdza. Jak ktoś z nas nie ma ochoty, a druga
          strona ma potrzebę, zawsze pozostaje buzia albo łapka.

          I tak sie składa że kocham i szanuje swoją kobietę. Widzisz, to że czegoś od
          drugiej strony wymagasz nie znaczy że jej nie kochasz czy nie szanujesz. To tak
          jak z dziećmi - wymagasz, bo kochasz, i chcesz aby wszystko było jak nalepiej.
    • annasi23 Re: Jak długo musi byc bez sexu? 14.09.06, 10:20
      Jeśli mogę włączyć się do męskiej dyskusji, powiem jak to było w naszej
      sytuacji.
      Rodziłam wprawdzie naturalnie, ale myślę że tu chodzi raczej o emocje niż stan
      fizyczny.
      Ja po prostu nie miałam na to ochoty. Mąż zachęcał mnie parę razy, ale maleńkie
      dziecko jest tak absorbujące, że dla mnie naprawdę nie istniało poza nim nic.
      To jest chyba babska natura i tak musi być - taka nasza rola.
      Pierwszy raz kochaliśmy się 3 miesiące po porodzie, z inicjatywy męża
      oczywiście. Ale od tego momentu nabrałam większej ochoty, poczułam się znowu
      atrakcyjną kobietą, a nie Matką-Polką. No zdarza mi się samej inicjować
      zbliżenia.
      A więc, jeśli mogę coś doradzić to po pierwsze - cierpliwości, a po drugie -
      próbuj, zachęcaj, ale delikatnie.
      pozdrawiam
    • lusija19 kckk 14.09.06, 19:26
      zastanawiam się skąd u ciebie tyle chamstwa w stosunku do kobiety? dobrze że mój
      maż jest wyrozumiały i nie naciskał mnie na seks po porodzie, który był
      traumatycznym dla mnie przeżyciem. Czekał długo, ale gdyby postąpował według
      twoich rad to pewnie nie bylibyśmy w tej chwili razem, bo ile można czekać?
      Fizycznie kobieta może uprawiać seks po 6 tygodniach od porodu - pod warunkiem
      że poród przebiegał bez kompliakcji, ale czy każda kobieta jest na to gotowa
      psychicznie?
      "Koledzy, bez przesady. Nie dawajcie za wygraną. Po cesarce nie powinno być
      problemów z szybkim powrotem do udanego pożycia, poród naturalny wymaga nieco
      więcej czasu ale nie odpuszczajcie! Po co tracić czas i odwlekać, po pierwszym
      udanym razie Żona na pewno przypomni sobie jakie to przyjemne, podobać się i
      być pożądaną. smile"
      Czy ty naprawdę myślisz że jak już odbędzie się ten pierwszy raz po porodzie to
      kobieta rozpali się do czerwoności? Sądzę że tak napisałeś tylko dlatego że
      twoja żona, partnerka nie miała problemu na tle psychicznym i nie sprawiało wam
      to żadnego problemu. Zastanów się co piszesz, bo nie jesteś kobietą (a moze?) i
      nie zrozumiesz jak to jest. Niektóre kobiety potrzebują rok czasu by powróciła
      im ochota na sex i wiem z doświadczenia że gdyby maż mnie naciskał, nie
      odpuszczał, to by się to jeszcze bardziej przeciągnęło.

      a ty Jasiu1970, uzbroj się w cierpliwość, napewno wkońcu wróci jej ochota na
      seks i będzie wszystko jak dawniej, ale naciskaniem nic niewskórasz. I nie
      szkodzi że ma pomoc w opiece nad dzieckiem, bo może ma depresję poporodową i nie
      chce ci o niej powiedzieć. i jeszcze jedno to że nie jest zmęczona to ci to ona
      powiedziała czy tylko ty tak sądzisz??? Pomyśl też - może ona potrzebuje teraz
      twoja czułości a nie odrazu seksu. Najlepiej będzie jak szczerze sobie
      porozmawiacie jak dzidzia zaśnie, bo w tym wypadku bez rozmowy się nie obejdzie.
      POWODZENIA!!!
      • kckk Re: kckk 15.09.06, 00:07
        Niemiła koleżanko, tak się składa, że stronią od chamstwa od ciebie również od
        dziś. I gdybyś czytała uważniej to co napisałem, jak też oba posty jasia
        zauważyłabyś, że facet albo jest w potrzebie, albo robi sobie z nas jaja
        wspominając o "seksie na boku" itd.
        Oczywiście, wszystko co piszę opiera się na moich i żony doświadczeniach. Jej
        pierwszy poród trwał 14 godzin, a drugi 9 i zakończył się cesarką, bo synek
        zaplątał się w pępowinę. Tak więc widzisz, że oba do najłatwiejszych i
        najprzyjemniejszych nie należały. Pomimo tego nie mieliśmy problemów z powrotem
        do udanego współżycia, co uważamy za sytuację naturalną. Każdą inną uważam za
        nienaturalną, bo się z nią osobiście nie zetknąłem smile Zawsze piszę ze swojego
        punktu widzania, ponieważ znam go najlepiej, a szanuję zdanie każdej osoby,
        która mnie szanuje.

        p.s. żona twierdzi, że jesteś oziębła seksualnie smile)
    • halszkabronstein Re: Jak długo musi byc bez sexu? 15.09.06, 09:33
      Ja sie kochałam 2 tygodnie po cieciu i było super. Ponadto lekarz powiedział ,
      że mam niski poziom prolaktyny i dlatego nie miałam problemów z 'suchościa' smile.
      Ochota mi na igraszki wcale nie zmalała .

      Wiele dziewczy po sexie rozpoczyna wczesnie współżycie z tego co nawet na
      forach czytam bo po co maja czekac ? Ja sie po cieciu czułam super w
      przeciwienstwie do znajomych majacych obolełe krocza i inne takie...............
      • halszkabronstein Re: Jak długo musi byc bez sexu? 15.09.06, 09:37
        Pondto dodam , ze jakos normalnie zyjemy, wcale mój parner nie stal sie dla
        mnie nieważny , wrecz przeciwnie dziecko bardzo nas zbliżyło. Nadal wychodzimy
        sobie np do restauracji tylko rzedziej . Maluszek jakoś traumy nie przeżywa jak
        zostaje z babcią czy swoim ojcem ( a wiele kobiet uważa , że to ich obowiazek
        siedziec z dzieckiem 24 h na dobe bo maluch traume przezyje ) . Niemowlaczek
        mój jest pogodny i myśle , że lepiej dla niego jesli ma kochajacych sie
        rodzicow niz non stop kłocacych sie o pierdoly , zdradzajacych itp.
        • jasio1970 Re: Jak długo musi byc bez sexu? 19.09.06, 12:23
          Jak sadzicie czy poziom prolaktyny może byc zależny od udanego seksu kobiety?
          Jeśli tak, to może się to doprowadzic do zminejszenia pokarmu matki i przejście
          na mleko w proszu.
          • your_and poziom prolaktyny 21.09.06, 12:13
            Zasada jest raczej odwrotna.
            Karmienie piersią to prolaktyna, prolaktyna zbija libido i pożadanie i powoduje
            suchość i brak przyjemności ze stosunku.
            Tak samo działa prolaktyna w pigułach anty na brak checi.
            To naturalny mechanizm obronny. Nowa ciąża podczas karmienia wykończyłaby
            organizm matki wiec natura zadbała żeby babki miały wtedy wstęd do bzykania.

            Ale niektórym egzemplarzom potrzebna jest końska dawka prolaktyny żeby spadło im
            libido innym wystarczy odrobina (większości jeednak)... smile
          • ira.siad Re: Jak długo musi byc bez sexu? 05.10.06, 10:14
            Jasiu !
            Jak masz problemy takiej natury (2 rózne pytania w jednym wątku) to napisz do
            Kasi z Popcornu albo skontaktuj się czem prędziej z dr Lwem-Starowiczem.
            Wydaje mi się coraz bardziej że jesteś prowokator.
        • your_and Re: Jak długo musi byc bez sexu? 21.09.06, 12:46
          halszkabronstein napisała:

          > Pondto dodam , ze jakos normalnie zyjemy, wcale mój parner nie stal sie dla
          > mnie nieważny , wrecz przeciwnie dziecko bardzo nas zbliżyło

          To idealna sytuacja. Niestety wcale nie najczęstsza.
          U mnie drugie, 2 miesięczna córeczka i też tylko jest lepiej i cześciej z seksem.
          Podrózujemy, łazimy z małą, pozwolimy czasem popłakać, cieszymy się ja sie
          uśmiecha.
          Pozdrawiam
    • egon26 Re: Jak długo musi byc bez sexu? 26.09.06, 14:22
      Kurcze nie wiedziałem że takie prymitywy jeszcze chodzą po ziemi a że jest ich
      aż tyle to już pełny szok dla mnie. Domyślam się że wszyscy ci którzy namawiają
      swoje żony do sexsu sznatażując je obowiązkami małżeńskimi mają wyjątkowo udane
      żeycie seksualne a żony świetnie udają orgazmy i role worka na sperme spełniają
      rewelacyjnie. Sex ma chyba za zadania dawać przyjemność obojgu partnerom a
      jeśli jeden robi to z przymusu to będzie wątpliwa przyjemność. Mam dla was
      propozycje albo zacznijcie myśleć albo załużcie forum "Mąż PAN i WŁADCA"
      będziecie tam sobie pisać te wasze durne posty i nie bedziecie przynajmniej
      kojażeni z ludźmi z etata
    • cooky1 Re: Jak długo musi byc bez sexu? 10.10.06, 14:59
      Ja nie myśłę że to chodzi o fakt cięcia cesarskiego ja jestem po dwóch
      cesarkach i nie miałam kłopotu ze współzyciem ze swoim męzem ( nic mnie nie
      bolało i nie byłam przemęczona) Po prostu , przynajmniej ja zauwazyłam ,że po
      urodzeniu dzieci spadło mi libido. Wiele razy mój mąż musiał przejąć
      inicjatywę, a dopiero po jakiejś chwili ja miałam ochotę Należy dużo z małżonką
      rozmawiać Muszisz ją rozumieć, nie robić jej wyrzutów, na pewno będzie
      dobrze ........
      Pozdrawiam
    • cooky1 Re: Jak długo musi byc bez sexu? 10.10.06, 15:02
      TY JESTEŚ CHYBA JAKIMŚ TYRANEM I ŁAJDAKIEM.
      WSPÓŁCZUJĘ TWOJEJ PARTNERCE, KIMKOLWIEK ONA JEST
      JAK BYM MOGŁA TO BYM CI WYGARNEŁA ............
    • koondzio1 Re: Jak długo musi byc bez sexu? 16.10.06, 14:39
      ja wytrzymuję już 5 miesięcy, powiem szczerze, że nieraz mam taką ochotę, że aż
      mi się coś robi, ale wszystko w swoim czasie, żona w pierwszej ciązy też miała
      cesarkę i też musieliśmy odczekać jakieś 2 - 3 miesiące, ale czy aż tak ważny
      dla ciebie jest seks, mówię ci bez tego da się też żyć, zrozum żonę
    • asiul_78 Re: Jak długo musi byc bez sexu? 27.10.06, 10:33
      ojjjj szybko i to bardzo szybkoooo ale my to bez siebie wytrzymać nie możemy
    • antosiczek Re: Jak długo musi byc bez sexu? 17.11.06, 18:24
      No nieźle... też nie myślałam, że takie egzemplarze jeszcze chodzą po
      świecie "seks to obowiązek żony".
      Współczuje serdecznie wszystkim kobietom, których faceci tak myślą. Z takim
      myśleniem nie ma mowy o szacunku do kobiety o zrozumieniu o godnym jej
      traktowaniu. Jest zezwierzęcenie, upodmiotowienie.
      "Staje" mi więc nie obchodzi mnie jak się czujesz i co jest powodem twojej
      niecheci kobieto, masz mnie zaspokoić bo to Twój zasrany obowiązek. Dokładnie
      tak brzmi przekaz niektórych waszych wypowiedzi pisemnych panowie. I to jest
      obrzydliwe, gardzę takim podejściem do kobiety. Nie macie pojęcia ani o miłości
      (o seksie byc może ale nie o miłości) ani o szacunku (bo w waszym wydaniu to
      skrajny egoizm a nie szacunek) ani o zrozumieniu.
      Naprawdę żałosne.
      Jak nie potraficie panować nad swoim popędem to tylko świadczy o tym, żeście
      jak zwierzęta- te też nie potrafią popędem kierować. Prawdziwy kochający
      męzczyzna stara się zrozumieć sytuację, rozmawiać z żoną, próbować rozumieć i
      szanować, że jeszcze nie czuje sie gotowa i być cierpliwym. Cierpliwość
      popłaca. Wymuszanie na kobiecie współzycia, kiedy z jakiś względów nie czuje
      się gotowa jest przejawem zadufania w sobie, miłości ale wyłącznie siebie
      samego. Owszem żona pod naciskiem może się godzić na seks ale z całą pewnością
      nie odczuwa z niego satysfakcji i z całą pewnością nie czuje, że jest przez
      męża kochana a wręcz przeciwnie może mieć poczucie, że staje się dla niego
      lalką do zaspokojenia jego popedów.
      Jednak szkoda, że faceci nie rodzą, wtedy dopiero byliby w stanie zrozumieć
      kobietę. Co przeżywa będąc w ciąży, jak wszystko zmienia się w jej psychice tuż
      przed porodem i po porodzie, jak często nie ma wpływu na swoje emocje i stan
      psychiczny targany przez zmiany jakie zachodzą w jej organiźmie. Ale cóż
      wymagać od faceta myślenia i zrozumienia, jeśli taki facet podchodzi do kobiety
      na zasadzie" jestem Twoim panem, mam ochotę na seks a ty jesteś niewolnicą i
      masz mi to dać, bo jak nie to znajdę sobie świeższą laskę" Brzydzę się takim
      myśleniem i dziękuję Bogu, tak... Bogu, że mój mąż mnie tak nie traktuje, że
      jest w stanie czekać, kiedy z jakiś powodów nie mogę się z Nim kochać. Czuję,
      że jestem dla Niego ważna, że mnie szanuje i nie szantażuje, że "jak Mu dziś
      nie dam to znajdzie sobie inną".
      I dla pełnego zrozumienia; nie piszę tak o wszystkich panach tutaj sie
      wypowiadających, uderzyły mnie skrajnym egoizmem dwie osoby ale z imienia
      wymieniać nie będę. Powtórzę tylko; niektórzy są jak zwierzęta...
      • keneth82 Re: Jak długo musi byc bez sexu? 18.11.06, 09:29
        O to jednak jestem normalny bo tak samo myśle jak antosiaczek co już wcześniej
        zresztą wyraziłem. Dla mnie to zero szacunku dla kobiety i tyle.
        • kckk Re: Jak długo musi byc bez sexu? 18.11.06, 21:52
          Dobrze dla Ciebie, że znalazłeś potwierdzenie swoich słów, skoro zacząłeś w nie
          wątpić.
          Co do normalności, to dla mnie normalną sytuacją jest brak problemów. Jeżeli
          przykładowo kobieta rok po porodzie ma awersję do intymnego zbliżenia, wtedy
          bezpośrednio to ona ma problem, z którym powinna się udać do specjalisty, gdyż
          sama sobie z nim nie radzi.
          Rozumieć można wiele, ja osobiście nie rozumiem braku reakcji na pojawiające
          się symptomy, kiedy należy działać, a nie robi się nic. Znam nawet jedną parę,
          obecnie kilka lat po rozwodzie, u której pożycie ustało po narodzinach córki i
          odbywało się z częstotliwością ok. raz do roku. Skutek był taki, iż
          osiemnnastolatka wchodzi w dorosłość mając ojca dalej niż mieć go powinna.
          Nie wystarczy "zrozumieć kobietę", trzeba ocenić sytuację i spojrzeć w
          przyszłość. Należy zastanowić się nad konsekwecjami, niepokojące zachowania
          obojga partnerów analizować na bieżąco, szukać najwłaściwszej drogi powrotu do
          tzw. normoalności.
          Ty się powtarzasz, więc i ja to uczynię.
          Na szczęście Rodziny składa się suma szczęścia poszczególnych jej członków.
          Kiedy potrzeby któregoś z nich, w jakiejkolwiek sferze życie, zostaną w
          znacznej mierze zaniedbane, istnieje duże prawdopodobieństwo przerodzenia się
          problemu w konflikt, konfliktu w kryzys, kryzysu w rozkład. Co jest następnym
          etapem pisał nie będę, każdy dobrze wie...

          Proszę więc, nie popadajmy w skrajności, postępujmy z umiarem dążąc do sytuacji
          sprzed okresu, w jakim nastąpiła przymusowa zmiana priorytetów w powiększonej
          rodzinie.
          • keneth82 Re: Jak długo musi byc bez sexu? 20.11.06, 09:31
            No wlaśnie postępujmy z umiarem. Wkońcu napisałeś coś konkretnego. Ja caly czas
            o tym mowie że trzeba powoli bez pośpiechu a nie jak to napisaliście żeby nie
            dać kobiecie "odetchnąć" z czym sie calkowicie nie zgadzam. Nie wiem jak jest
            przy cesarce ale przy naturalnym porodzie kobieta napewno po dwóch tygodniach
            nie będzie miala ochoty.
          • lambert77 Re: Jak długo musi byc bez sexu? 20.11.06, 09:34
            amen smile
            Dodam od siebie jedną rzecz nie lubię czytać buców którym się wydaje, że są
            pępkiem świata, którzy najlepiej kobiete przykuli do łóżka łańcuchem sięgającym
            co najwyżej do kuchni i łazienki. Jak również nie przepadam za święcie
            oburzonymi smile. To że autor postu to łachudra to jedna rzecz a to że niektórzy
            nie potrafią spojrzeć na problem z boku i odrazu podpalają stosy to inna sprawa.
            Obydwie grupy mają problem smile
Pełna wersja