mężczyźni, pomóżcie!!!

12.10.06, 08:27
co robic, w przypadku, gdy są problemy,m a facet nie chce o nich rozmawiać i
mówi tylko, że kilka lat już wałkujemy ten sam temat i on nic w tym kierunku
nie zrobi...
chdzi o okazywanie uczuć - mój mąż tego nie robi, baardzo rzadko powie, że
mnie kocha, całujemy się tylko w czasie sexu...
pytam go często, czy jestem jeszcze dla niego atrakcyjna i mówi, ze tak (no
ale w sumie to co ma powiedzieć), no więc go pytam, dlaczego skoro mnie kocha
itp. to dlaczego mi tego nie mówi, dlaczego mi w ogóle nie mówi cieplych
słów, a nasze rozmowy to wyłącznie wymiana informacji. on twierdzi, że się
czepiam, bo przecież pracuje i zarabia.
może jestem zbyt mało atrakcyjna "psychicznie" (jestem na wychowawczym z 2
dzieci)?
poza tym mam nieoparte wrazenie, że bardziej mu zależy na własnej mamusi niż
na mnie np. właśnie do mnie zadzwoinił, zebym pojechała odwiedzić szanowną
mamusię, bo sie na mnie obraziła, że do niej nie dzwonię. a ja to sobi9e moge
byc obrażona i tydzień i nic go to nie obchodzi.please, pomóżcie, co robić?
pogadac sie nie da...
    • dawids16 Re: mężczyźni, pomóżcie!!! 12.10.06, 08:43
      hej . moja zpona mówi tak samo sad, uwierz niektórzy nie umieja tego tak sobie
      mówić, myśle że to wnika troche z naszego wychowania, nie przejmuj sie tym tak
      bardzo , to że nie "nauczono" nas wylewności nie znaczy że nic nie czujemy i
      niczego nie chcemy. powiem ci z tej 2 strony, nie tracisz nic na atrakcyjności,
      troszeczke szleństwa, zrób mu mały prezent , nie wiem , kino , film dvd, piwo ,
      czipsy , coś co lubi , troszeczke uśmiechu jakaś mała zaczepka typu ty mój
      bochaterze, przytul sie napewno nie odepchnie , powodzenia
    • gorgiii Re: mężczyźni, pomóżcie!!! 12.10.06, 09:09
      bo prawie 90% facetow tak jest skonstruowanych
      tez nie okazuje tez za to wysluchuje
      i tez sie kolo zamyka
      a co do mamusi to u mnie np mama jest osoba samotna i naprawde b. sie cieszy
      jak mloda z malym do niej przyjda fakt ze spuscila z tonu wzgledem bylej mojej
      zony a przeciez telefon i wypowiedzenie trzech slow tak duzo nie kosztuje chyba
      ze masz toxyczna tesciowa
    • lambert77 Re: mężczyźni, pomóżcie!!! 12.10.06, 10:43
      facet ma blokadę ... często się zdarza to u osób które były chowane na zimno. A
      to niestety wśród facetów jest nagminne. Nie potrafi poprostu okazać uczuć bo
      nikt go tego nie nauczył. Ewentualnie wstyd go blokuje bo całe życie słyszał że
      faceci tak nie robią. Takie są efekty głupiego wychowania. Cięzko coś takiego
      naprawić u dorosłego faceta.
    • daaar0 Re: mężczyźni, pomóżcie!!! 12.10.06, 20:15
      Spotykam się często z podobnymi zarzutami ze strony mojej żony. Wychodzi na to,
      że Wy kobiety przedkładacie "czułe słówka" nad konkretne wyrazy naszych uczuć,
      poświęcenia i oddania. Rzeczywistość jest taka, że pracuję, gotuje, sprzątam,
      robię zakupy, opiekuje się dzieckiem... Po tym wszystkim chciałbym: nie- pójść
      z kolegami na piwo, nie- obejrzeć mecz w tv, nie- przejrzeć Playboya, nie-
      wpaść do kochanki, ale po prostu usiąść w kącie i pobyć sam ze sobą.
      Po drugie. Jeżeli będę co chwila mówił żonie komplementy to nie ma siły,
      przyzwyczai się i przestanie to zauważć. A teraz, kiedy czasem z nienacka
      powiem jej coś miłego to jest w szoku przez dłuższy czas.
      Po trzecie. Nie wiem jak jest u Ciebie, ale o ile z mojej strony brak
      inicjatywy w temacie: czułe słówka, przytulanie itp., to z kolei moja żona
      wykazuje zupełny brak inicjatywy w łóżku.
      Reasumując. Nie od dziś wiadomo, że domeną kobiet jest gadulstwo, natomiast
      tam, gdzie trzeba działać potrzeba faceta.
      Co do kwestii mamusi. U mnie na szczęście ten problem nie występuje. Moja żona
      żyje ze swoją teściową lepiej niż z własną mamusią. Natomiast serdecznie nie
      znosi mojego tatusia. No, cóż nigdy nie jest idealnie.
      wink
    • etato1 Re: mężczyźni, pomóżcie!!! 15.10.06, 22:54
      odpowiedz jest prosta bo to jest facet a nie kobieta !
      jezeli chcesz rozmawiac z mężem o uczuciach i slyszec wyrazy milosci to trzeba
      bylo wziąć ślub z kobietą a nie z facetem

      faceci są inni ! i nie możesz wymagać aby faceci byli tacy sami jak kobiety !
      faceci nie gadają o uczuciach, nie gadają aby sobie pogadać, bo gadają o
      konkretach. Dlaczego ? bo tak są skonstruowani

      natomiast jak mąż powie tobie cos milego to znaczy ze w jego mniemaniu jest to
      bardzo wazna informacja i ze mowi tobie cos waznego a wiec ma to tez swoja wartosc

      nie sadze aby trucie facetowi codziennie że nie mowi tobie "kocham cie" bylo
      dobrym sposobem do zachecenia meza do wylewnosci
      bo nie ma chyba nic gorszego niż zrzędząca żona która płacze że jej mąż
      zachowuje się jak facet a nie jak kobieta

      wg mnie istotne jest to aby wyjsc swoim oczekiwaniom na przeciw
      zadaj sobie pytanie czy ty postępujesz zgodnie z oczekiwaniami męża ?
      • jaremax Re: mężczyźni, pomóżcie!!! 15.10.06, 23:12
        gohakus napisała; pogadać się nie da.
        Może za dużo gadasz siedząc mu np. na kolanach? -smile)).
      • czajnik_z_gwizdkiem Re: mężczyźni, pomóżcie!!! 15.10.06, 23:38
        etato1 napisał:

        > odpowiedz jest prosta bo to jest facet a nie kobieta !
        > jezeli chcesz rozmawiac z mężem o uczuciach i slyszec wyrazy milosci to trzeba
        > bylo wziąć ślub z kobietą a nie z facetem

        Brednie,Brednie,Brednie!
        To równie prawdziwe stwierdzenie jak to..że samochody osobowe służą w cześci podróżnej jedynie do przewożenia osóbwink ..a jak jest naprawde,wystarczy czasem sie tylko rozejrzećsmile
        >
        > faceci są inni ! i nie możesz wymagać aby faceci byli tacy sami jak kobiety !
        > faceci nie gadają o uczuciach, nie gadają aby sobie pogadać, bo gadają o
        > konkretach. Dlaczego ? bo tak są skonstruowani

        Zgoda!Faceci są inni..zarówno fizycznie jak i mentalnie,jednak nic nie stoi na przeszkodzie by otwarcie mówić o uczuciach.Tym bardziej w kieruku osoby która sie KOCHA.
        >
        > natomiast jak mąż powie tobie cos milego to znaczy ze w jego mniemaniu jest to
        > bardzo wazna informacja i ze mowi tobie cos waznego a wiec ma to tez swoja wart
        > osc

        smile) ...taaaa,akuratsmile)
        >
        > nie sadze aby trucie facetowi codziennie że nie mowi tobie "kocham cie" bylo
        > dobrym sposobem do zachecenia meza do wylewnosci
        > bo nie ma chyba nic gorszego niż zrzędząca żona która płacze że jej mąż
        > zachowuje się jak facet a nie jak kobieta

        racja!"Trucie" zarówno męzczyznie jak i kobiecie prowadzi w drodze prostej do sytuacji napięciowych.
        >
        > wg mnie istotne jest to aby wyjsc swoim oczekiwaniom na przeciw
        > zadaj sobie pytanie czy ty postępujesz zgodnie z oczekiwaniami męża ?

        Oczekiwania odstawiłbym "na bok".
        A co do "mało wylewnego" męża?Jesli wczesniej zachowywał sie w taki sam sposób..nie powinnaś nagle budować zbyt wielkich pretensji teraz,gdyz doskonale zdawałaś sobie sprawę z tego faktu.Jesli jednak ta jego "choroba" zdarza sie od niedawna..zaserwowałbym mu to samo.Czyli...wracam z pracy i nic nie mówię,nie dziele sie uczuciami i nie daje odczuć że jest kims wyjatkowym i zasługuje na wszystko co najlepsze.Wiekszość ludzi powinno zauważyć zmiane co skłoni do rozmów na ten temat.A jesli nie zauwazy...to cóż..pozostaje tylko współczuć,wyjścia za mąż za nieczułego cep'a.
        Smutne,jednak niestety prawdziwe.
        • jaremax Re: mężczyźni, pomóżcie!!! 15.10.06, 23:58
          Czajnik bez urazy, ale masz gadane.Taaa babki na to lecą wink.
          • czajnik_z_gwizdkiem Re: mężczyźni, pomóżcie!!! 16.10.06, 00:03
            Teraz mam gadane,
            a za niedługo bedę miał dzieckosmile)
            Miłe uczuciewink)

            Ps.Bez urazy,oczywiście.
            • jaremax Re: mężczyźni, pomóżcie!!! 16.10.06, 00:08
              No to zacznij już spać na zapas wink. Dobra rada ojca
              ze sporym doświadczeniem.Pzdr.smile.
              • czajnik_z_gwizdkiem Re: mężczyźni, pomóżcie!!! 16.10.06, 00:10
                Dobre rady zawsze w cenie.
                Dziękuję.

                Dobrej Nocy
                • jaremax Re: mężczyźni, pomóżcie!!! 16.10.06, 00:16
                  Dobrej nocy smile.
        • your_and Re: mężczyźni, pomóżcie!!! 16.10.06, 09:51
          czajnik_z_gwizdkiem napisał:

          > Brednie,Brednie,Brednie!

          W pewnym wieku buntowanie sie przeciw rzeczywistości to zdrowy objaw.

          > Zgoda!Faceci są inni..zarówno fizycznie jak i mentalnie,jednak nic nie stoi na
          > przeszkodzie by otwarcie mówić o uczuciach.Tym bardziej w kieruku osoby która
          > ie KOCHA.

          Problem z reguły występuje wtedy gdy mówiąc o uczuciach odsłaniasz słabe strony
          a potem przy okazji byle konfliktu dostajesz po tych słabych stronach jak po
          nerach...

          > o co najlepsze.Większość ludzi powinno zauważyć zmiane co skłoni do rozmów na
          > en temat.A jesli nie zauwazy...to cóż..pozostaje tylko współczuć,wyjścia za mą
          > ż za nieczułego cep'a.

          Typowe reakcje to wcale nie skłonności do rozmów w takiej sytuacji, tylko do
          zrzędzenia u kobiet (no w końcu to ON jest winny), i ucieczka przed własnymi
          emocjami w alkohol (marychę itp) u facetów (przyznanie się przed sobą że to ONA
          jest winna to przyznanie sie do bycia pod pantoflem i własnej nieporadności).

          Ale faktycznie masz gadane. Na takie farmazony miętkich facetów kobiety lecą jak
          na lep... Taka kombinacja przyjaciółki do zwierzeń z męskimi feromonami i
          penisem w spodniach - robot wielofunkcyjny.
          • czajnik_z_gwizdkiem Re: mężczyźni, pomóżcie!!! 16.10.06, 10:39
            your_and napisał:

            Problem z reguły występuje wtedy gdy mówiąc o uczuciach odsłaniasz słabe strony
            > a potem przy okazji byle konfliktu dostajesz po tych słabych stronach jak po
            > nerach...

            Drogi jurandzie.W pewnych kręgach te same sprawy postrzegane są jako zupełnie odmienne wartości.To co dla niektórych jest zaletą dla innych prawdopodobnie może okazać się wadą.Lecz to nie "wina" tych wartości,lecz...
            A zabawa w odsłanianie "słabych stron" i walenie po nerach w związku,a co za tym idzie permanentna asekuracja .. nie najlepiej świadczy o walczących.

            Typowe reakcje to wcale nie skłonności do rozmów w takiej sytuacji, tylko do
            > zrzędzenia u kobiet (no w końcu to ON jest winny), i ucieczka przed własnymi
            > emocjami w alkohol (marychę itp) u facetów (przyznanie się przed sobą że to ONA jest winna to przyznanie sie do bycia pod pantoflem i własnej nieporadności)

            Jak już wspomniałem powyżej.Dobrze mi sie mówi...bo mam w niej partnerkę w zyciu,a nie tylko współspacza,współlokatora czy osobe współodpowiedzialną za problemy.A wszystko to co piszesz koduje,analizuje i szanuje..bo dla mnie jest czymś nieznanym co nie znaczy że gorszym.


            > Ale faktycznie masz gadane. Na takie farmazony miętkich facetów kobiety lecą ja
            > k
            > na lep... Taka kombinacja przyjaciółki do zwierzeń z męskimi feromonami i
            > penisem w spodniach - robot wielofunkcyjny.

            Opowiadasz tak jakbys był facetem któremu nie chce sie już starać ,więc jedyna metoda jest krytykowanie tych którzy mają jeszcze zapał do czegokolwiek.
            Grunt to być elastycznym i mieć swoje zasady.Niemozliwe zapytasz?
            Równie niemożliwe co i świętowanie małych rocznic ważnych dla obojga.
            Miłego Dnia
            • your_and Re: mężczyźni, pomóżcie!!! 17.10.06, 09:52
              Statystycznie odczuwanie i wyrażanie emocji jest całkiem inne przez kobiety i
              mężczyzn. Inne są też statystycznie oczekiwania od małżeństwa. Podstawowym
              błędem wytykanym przez psychoterapeutów w małżeństwie jest oczekiwanie kobiet że
              partner "domyśli się" o co jej chodzi bo przecież ją kocha. Ty brniesz w ten błąd.
              Jeżeli w twoim przypadku jest inaczej, nie nazywaj pozostałej statystycznej
              większości nieczułymi cepami.
              Polecam artykuł psychoterapeutki małżeńskiej o tym narastającym wzajemnym
              niezrozumieniu:
              serwisy.gazeta.pl/cafe/1,57004,1229406.html
        • etato1 Re: mężczyźni, pomóżcie!!! 16.10.06, 23:29
          > Brednie,Brednie,Brednie!

          Czajnik sluchaj - mozesz sobie pisac ze to brednie ale rzeczywistosc jest jaka
          jest i twoje pisanie ze to brednie tego nie zmieni
          Faceci - w zdecydowanej wiekszosci przypadkow - tacy są i koniec
          moze ci sie to niepodobac lub podobac - to juz twoja sprawa


          > Zgoda!Faceci są inni..zarówno fizycznie jak i mentalnie,jednak nic nie stoi na
          > przeszkodzie by otwarcie mówić o uczuciach.Tym bardziej w kieruku osoby która s
          > ie KOCHA.

          na przeszkodzie nie stoi taksamo jak nie stoi aby to wyłącznie kobiety pełniły
          obowiązkową służbe wojskową
          ale nie stawiajmy spraw na głowie i
          nie zmuszajmy facetów do tego aby zachowywali sie jak kobiety
          to że kobiety chcą zachowywać sie jak faceci nie znaczy że facetów trzeba
          zmuszać do zachowywania sie jak kobiety

          >Jesli jednak ta jego "choroba" zdarza sie od nieda
          > wna..zaserwowałbym mu to samo.Czyli...wracam z pracy i nic nie mówię,nie dziele
          > sie uczuciami i nie daje odczuć że jest kims wyjatkowym i zasługuje na wszystk
          > o co najlepsze.

          bo jedyny sposob aby dac komus odczuc ze jest kims wyjatkowym to non stop o tym
          GADAĆ ! Tak - GADANIE to podstawa.

          ciekawe czy jako "chorobe" diagnozujesz również duzo slabiej rozwiniety instynkt
          wspolzawodnictwa u kobiet niz u mezczyzn ?

          Zastanawiające jest to ze tak gloryfikujesz cechy typowo kobiece a negujesz
          typowo męskie kiedy to w naszym swiecie w ostatnich kilkudziesieciu latach
          widzimy ustawiczne dążenie kobiet do przejecia cech męskich

          jak dla mnie to ty masz jakies idealistyczne wydumane podejscie do zycia ktore
          spedzasz sobie na zastanawianiu sie w jaki to poetycki sposob mozesz jeszcze
          wyrazic swoje glebokie uczucia zonie
          moze dziecko na swiecie sprowadzi cie na ziemie
    • mlodytatus Re: mężczyźni, pomóżcie!!! 20.10.06, 19:46
      niestety ci nie pomoge, ale ja tez potrzebuje czuc milosci, wiec to jest raczej
      normalne
Pełna wersja