wkurzyl mnie maz!

13.10.06, 17:43
zwracam sie do was panowie, bo jestescie ekspertami i moze rozjasnicie moj kobiecy rozum. czy wy tez tak czasami postepujecie ze swoimi kobietami jak moj mezus z mna??? a moze wg was przesadzam? moj slubny dzis zadzwonil do mnie z pracy i stwierdzil, ze wroci do domu pozniej. myslalam, ze ma nadgodziny. ok. przyjechal dwie godziny pozniej (wczoraj umowilismy sie, ze jak wroci z pracy to ja smigam na silownie a on zostaje z dzieckiem), pytam sie go czemu znow nadgodziny byly(na silownie juz oczywiscie nie poszlam)? zaczal sie glupia usmiechac i krecic. w koncu przyznal sie, ze pojechal do kolegi bo ten go prosil o to, zeby moj maz cos mu przewiozl. wkurzylam sie jak cholera, bo bylismy w koncu umowieni. to juz nie pierwszy raz, ze ten wlasnie kolega (kawaler zreszta) prosil go o pomoc, bo on nie ma auta. kiedys zadzwonil, ze potrzebuje pomocy bo musi drzwi wstawic, to moj mezus nic tylko mi powiedzial, ze jedzie i juz go nie bylo. niestety, jesli ja o cos prosze, to moj kochany mezus nie ma czasu albo ochoty. ostatnio mialam aerobik, woda mineralna sie skonczyla. prosze go wiec zeby po pracy wstapil do sklepu i kupil zgrzewke. on na to, ze nie pojedzie po pracy bo nie ma ochoty. no to poszlam na trening z kranowa w butelce. sama poszlabym se po wode, ale po pierwsze sklep jest daleko, po drugie zgrzewki do wozka nie wpakuje. dlatego tak mnie to wkurzylo, ze jak ja o cos prosze, to on to ma gdzies. kolejna rzecz- przeszlo 3 miesiace temu urodzila nam sie sliczna dziewuszka, nie powiem, maz duzo mi pomaga i chetnie mala sie zajmuje. ale nie wpadl np na to, ze mozna byloby kobicie chociaz jakiegos badyla do szpitla zaniesc... we wrzesniu mielismy pierwsza rocznice slubu, moj maz-oczywiscie o niej zapomnial i jeszcze sie do tego przyznal! na szczescie udalo mu sie gdzies roze zakupic. jestem zla i czuje sie niedowartosciowana. choc mam dziecko na glowie to w domu jest zawsze czysciutko, wyprane i poprasowane pranie, obiadek codzien cieplutki czeka na mezusia. ja na glowie staje, zeby mu zycie umilic a on coraz mniej dba o to, aby mi jakos schlebiac. kiedys sprawial mi rozne niespodzianki. a teraz nic. jestesmy ze soba prawie 7 lat, a mieszkamy razem od 5, wiec moze nie musi sie juz o nic starac? mam dopiero 27 lat i cale zycie przed soba. czasem czuje sie jakbysmy byli malzenstwem od 30 lat. mojemu mezowi jest dobrze tak jak jest a ja powoli mam dosyc. wiem, ze faceci sa prosto myslacymi osobnikami(sorry), ale czy nam kobitkom nic od zycia sie nie nalezy? a moze ja tego mojego samca za bardzo rozbestwilam?
    • rethymnon1 Re: wkurzyl mnie maz! 14.10.06, 20:02
      sadzac z opisu, Twoj maz miesci sie w sredniej krajowej...
      Twoj przydlugi wywod pelen jest narzekan i ani slowa krytyki pod swoim
      adresem... nie wiem czy jemu mowisz o tym co nam na forum (np o braku badyla) -
      jesli tak to ja go swietnie rozumiem, ze ucieka do kumpla. Zrobilbym dokladnie
      to samo.
      • kckk Re: wkurzyl mnie maz! 14.10.06, 20:05
        No popatrz jak się wstrzeliliśmy o tej samej porze. wink

        Pzdr.
      • beniusia79 Re: wkurzyl mnie maz! 14.10.06, 20:30
        nie twierdze, ze jestem idealem, idealow nie ma. drazni mnie tylko taka postawa "usiedlonych" samcow-jak juz mam kobite, to nie musze sie starac. co upolowalam to moje. z opowiadan innych kobiet wiem, ze w tej materii nie jestem osamotniona...a czy toja zonka jest tak bardzo z ciebie zadowolona? a moze jestes jeszcze kawalerem wink
        • kckk Re: wkurzyl mnie maz! 14.10.06, 20:35
          O właśnie, upolował Cię i już. Ale nie musisz tego potwierdzać. Zasiej w nim
          niepokój, a zmieni podejście.

          Pzdr.
          • beniusia79 Re: wkurzyl mnie maz! 14.10.06, 20:38
            z tym niepokojem to bardzo dobry pomyslsmile hmmmm
            • kckk Re: wkurzyl mnie maz! 14.10.06, 20:41
              Tylko nie przesadź wink))
    • kckk Re: wkurzyl mnie maz! 14.10.06, 20:02
      > nie wpadl np na to, ze mozna byloby kobicie chociaz jakiegos badyla do
      szpitla zaniesc...

      Kwiaty na odziale położniczym nie są wskazane.
      W tym przypadku wskutek zaniechania zrobił dobrze. smile

      Co do pozostałych zarzutów, Twojemu mężowi brak motywacji lub oddania względem
      Ciebie. Zastanów się dlaczego nie musi się starać.
      • beniusia79 Re: wkurzyl mnie maz! 14.10.06, 20:36
        mieszkamy zagranica, tu kwiaty do szpitala mozna przynosic, tu nie szaleje sie na punkcie higieny tak jak w Polsce. panie dostawaly badyle i nikt pretensji o to nie mial. moj maz jest prostolinijny, jak jego ojciec i 4 braci... od moich szwagierek i tesciowej wiem, ze takie zachowanie w ich przypadku to normalka. tesciu jest np tak laskawy, ze daje swojej zonie kase, zeby se cos kupila pod choinke bo on nie ma czasu...a moze wzenilam sie w niewlasciwa rodzine?
        • kckk Re: wkurzyl mnie maz! 14.10.06, 20:40
          > a moze wzenilam sie w niewlasciwa rodzine?

          Tego nie wiem. Ale wiem, że masz pewną możliwość manewru w różnych sferach
          życia. Próbuj więc działać.
    • p-iotr Re: wkurzyl mnie maz! 16.10.06, 11:38
      >choc mam dziecko na glowie to w domu jest
      >zawsze czysciutko, wyprane i poprasowane
      >pranie, obiadek codzien cieplutki czeka na
      >mezusia. ja na glowie staje, zeby mu zycie
      >umilic a on coraz mniej dba o to, aby mi
      >jakos schlebiac.

      Tu masz odpowiedź.

      pzdr

      P.S. "mężuś".. błeeee.. uncertain
      • your_and Re: wkurzyl mnie maz! 16.10.06, 12:15
        p-iotr napisał:

        > >choc mam dziecko na glowie to w domu jest
        > >zawsze czysciutko, wyprane i poprasowane
        > >pranie, obiadek codzien cieplutki czeka na
        > >mezusia. ja na glowie staje, zeby mu zycie
        > >umilic a on coraz mniej dba o to, aby mi
        > >jakos schlebiac.
        >
        > Tu masz odpowiedź.

        Dokładnie.
        Który facet wiąże się z kobietą żeby mieć obiadek wyprasowane i wyprane???
        Tacy nie opuszczają mamusi do 40tki..
        Sprecyzuj swoje oczekiwania i zapytaj jakie są jego.
        Może i on sie odzwyczaił czuć od Ciebie namiętnośc schlebianie,
        dowartościowanie? Zostały tylko mamusia i tatuś...

        PS. A z tego co piszesz to nieźle jest pod pantoflem przy okazji...

    • lambert77 Re: wkurzyl mnie maz! 16.10.06, 13:13
      weź pogroź mu palcem i powiedz zły mąż niedobry mąż leżeć smile nie pomoże ale
      napewno będzie zabawniej.
      Panowie jak można zapomnieć o rocznicy ślubu?? To jest k..wa tak nienormalne że
      aż zabawne. Ja rozumiem imieniny lub urodziny teściowej smile nie każdy potrafi tę
      datę zapamiętać ale dzień własnego ślubu??
    • koondzio1 Re: wkurzyl mnie maz! 16.10.06, 14:49
      Wiem co czujesz, chociaż jestem facetem, ale moja żona również zwróciła mi na
      to uwagę, mi się wydaje, że my faceci po prostu po kilku latach od "zdobycia
      kobiety" czujemy, że zapokoiliśmy swoje myśliwskie zapędy i uważamy, że kobieta
      jest już nasza więc po co mamy się starać, a poza tym pracujemy i
      jestseśmy "zmęczeni" więc obiadek nam się należy z urzędu, ale żeby za to
      podziękować to nam się trochę zapomina, moim zdaniem powiedz mężowi, że czujesz
      się niedoceniana, nieatrakcyjna dla niego i jest ci z tego powodu bardzo
      przykro, albo zastosuje terapię wstrząsową skończ z obiadkami i prasowaniem
      niech zobaczy że nie tylko on się liczy w waszym związku - u mnie poskutkowało
      • beniusia79 Re: wkurzyl mnie maz! 17.10.06, 10:08
        masz racje koondzio... moj maz mowi to samo co ty. ostatnio mu pare rzeczy wyperswadowalam i poskutkowalo smile. ale znajac rzycie, za pare miesiecy znow o wszystkim zapomni i trzeba bedzie mu na nowo wszytko tlumaczyc.

        p.s mamy sliczna 3 miesieczna dziewuszke, ktora jest oczkiem w glowie tatusiasmile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja