egon26
08.11.06, 23:40
W każdym z nas jest samiec-nie pozwól by kierował tobą

Tak czytam czasem posty i tak mi właśnie przyszło na myśl- to też są trochę
odczucia z mojego życia. W zasadzie zamiast samiec miał być skur... ale
samiec nas bardziej usprawiedliwia bo wiadomo ze jesteśmy tacy przez naturę.
Sęk w tym by się mu nie dać. Jak to zrobić?? Jedną z odpowiedzi jest dusić
drania w zarodku, to chyba tak samo jak z papierosami, wódą prochami
obżarstwem i innymi przyjemnymi rzeczami

Zaczyna się delikatnie niewinnie
a potem człowiek wchodzi w to coraz głębiej. A wtedy wydostać się to
piekielne wyzwanie. U mnie samiec się jakoś uspokoił, nawet fantazji z
koleżankami z pracy nie mam – brak kobiet w pracy

Ale faktycznie odkąd
jestem po ślubie to jakoś nie zwracam uwagi na obce kobiety. Choć wiem że
samiec drzemie i kiedyś pewnie się obudzi – ale wtedy dostanie po ryju od
mojego syna
Takie przemyślenia przy nocnym czuwaniu bez butelki... ale z kuflem.