szacunek

10.11.06, 15:17
witam, witam
mam pytanko bo wkońcu bywają tu faceci
co musi zrobić kobieta (żona) aby facet (mąż) ją szanował?????????
ostatnio mąż powiedział mi że mnie nie szanuje- jesteśmy razem od pięciu lat
od ponad roku małżeństwem, we wrześniu urodziłam mu wymażoną córeczke a on mi
wypala z takim tekstem sad
nie wiem co mam o tym myśleć -wczoraj też to usłyszałam powiedził że na
szacunek trzeba sobie zasłużyć no więc pytam was o co w tym wszystkim chodzi.
Przed ślubem i przed porodem było inaczej a taraz tak jakby sie oddala ode
mnie, już nie ma takiej bliskości. POMOCY BO ZWARJUJE. Chcialabym z nim
jeszcze raz o tym pogadac ale musze mieć jakieś rady, coś na czym mogolabym
się oprzeć i nie rozklejać się bo u mnie o to łatwo.
    • egon26 Re: szacunek 10.11.06, 15:41
      Tak w zasadzie to nie bywamy ale jesteśmy tutaj - kobiety tu bywają choć widze
      że sie zagnieździły wink z czego niezmiernie się wszyscy cieszymy;P Wracajać do
      pytania.

      A jak z sexsem ?? Może to jeden z tych któży myślą że po porodzie bedzie tak
      samo (częstość i namiętność - to się z czasem normuje ale na początku bywa
      róznie) i próbuje cie namówić na w ten sposób. Oj zawiła jest psychika
      faceta ... straszliwie.
      A najlepszy sposób by cię zaczoł szanować to zrobić mu jeden dzień by sie
      zajmował dzieciem sam razem z nocą. Napewno zacznie cię szanować.
      Może też przerasta go ta cała sytuacja z dzieckiem i szuka dziury w całym.
      Za mało danych wink by powiedzieć dokładnie
    • lambert77 Re: szacunek 10.11.06, 16:03
      Dobrze wychowany normalny i zdrowy psychicznie facet szanuje swoją partnerke i
      nie wymaga to jakiś specjalnych zabiegów.
      • egon26 Re: szacunek 10.11.06, 17:09
        Też racja- choć czasem mam wrażnie że część kobiet bieże sobie mężów z nadzieją
        że ich naprawia ... naiwnewink Czasem się da ale to cieżka praca.
        "Oj cudny jest góral mnustwo jest w nim zalet,
        gó.. by zeń było bez pracy góralek"
        To nie tylko dotyczy górali ale u mnie się sprawdziło ;P
    • zaholec Zafunduj mu traumę 11.11.06, 10:27
      Nie reaguj na niego, nie odzywaj się. Traktuj jak powietrze, nie daj jeść, nie
      daj pić, nie daj.... nic mu nie dajwink
      po dwóch, trzech dniach dostanie ataku paniki. Jeśli nie to znaczy, że go ść
      nie jest normalny, wtedy go spakuj i wystaw za drzwi.

      pozdrawiam
    • karol.01 Re: a coś nabroiłaś ostatnio, 11.11.06, 16:07
      albo od momentu ciąży lub urodzenia córeczki ?

      Piszesz tylko, że Ciebie nie szanuje (a raczej tak powiedział), a TY PRZECIEŻ
      URODZIŁAŚ JEMU WYMARZONĄ CÓRECZKĘ..itp.
      Coś mi tutaj pachnie też i twoja winą smile.

      Albo napisz więcej, albo w ogóle nie rzucaj takich haseł, chyba że szukasz
      jedynie usprawiedliwienia i wybielania swojej postaci.

      • ewa2115 Re: a coś nabroiłaś ostatnio, 13.11.06, 13:26
        moją winą? To że nie wiem w danym momęcie czemu dziecko placze nie jest moą
        winą chyba że powinnam wszystko wiedzieć
    • karol.01 Re: ps.: a tak w ogóle jak czytam wypowiedzi 11.11.06, 16:09
      niektórych tatusiów na tym wątku, to czuję się jakbym był na forum emama.

      ps.: czas założyć spodnie panowie, he, he smile
      • sir.vimes ? 11.11.06, 17:06
        Rozwiń, proszę.
    • p-iotr Re: szacunek 13.11.06, 09:25
      JEMU urodziłaś córeczkę?

      No proszę Cię...
    • ewa2115 Re: szacunek 13.11.06, 13:32
      pogadaliśmy od serca i wszystko się wystko się wyjaśniło. Przyszedłdo domu z
      kwiatam i przeprosił za to. Powiedział że tak naprzwde to bardzo mnie szanuje a
      powiedział tak żeby mnie zdenerwować i żeby jego wyszło na wierzchu. Uwierzyłam
      bo co mi pozostało. Gdy następnym razem to usłysze to powiem mu ze nie wierze i
      że prawdziwy facet szanuje swoją kobiete. Dziękuje za wszystkie odpowiedzi.
      Uwierzyłam w siebie.
      • dlania Re: szacunek 19.11.06, 11:13
        Faceci to różne dziwne rzeczy gadają... Wydaje mi się, że kobiety przywiązuja
        wiekszą wagę do słow i 5 X się zastanowią zanim coś chlapna ostrego, a
        mężczyżna może powiedzieć jednego wieczoru, że jestem obrzydliwą egoistką, że
        chyba czas sie rozstać,że nikt by ze mną nie wytrzymał oprócz niego, a chwile
        potem - że uwielbia, kocha itd. A może to nie chodzi o róźnicę miedzy kobietami
        a męzczyznami, a po prostu o różne ludzkie charaktery?
        • egon26 Re: szacunek 19.11.06, 22:35
          Bo wy sie nie umiecie kłucić wink Kłutnia to obrzucanie się błotem wyzwisakami,
          potem powinno być pare ciosów - oczywiście przy kłutni facet-facet. Potem
          kielich/sex(też zależy czy z facetem kłutnia czy z kobietą) i najlepis
          kumple/para.wink To taki uproszcozny opis ale faktycznie tak jest. Facet w
          nerwach mówi dużo czasem tylko po to by zabolało, zrobić na złość. A potem
          wydaje mu się że kobieta powinan to olać bo to było wkłutnie. Po 10 latach
          związku odkryłem tą prawde wink i teraz staram sie myśleć co mówie w kłutnie
          ale ... co to za kłutnia z myśleniem w tle - nic fajnego wink
          • ewa2115 Re: szacunek 20.11.06, 15:20
            i tu moge sie z tobą zgodzić. To samo mi powiedział mój mąż. Fakt że ja nie
            potrafie się kłucić ale i nie lubie, ale chyba trzeba będzie to zmienić.
            Ciekawa jestem tylko jaka będzie reakcja mojego męża smile
            Bo z facetami jest tak że nie przepraszają. Przez pięc lak mój facet przeprosil
            mnie może ze dwa razy. Może to i moja wina bo się o to nie upominam, nie mówie
            mu że mnie urazil lub zrobił przykrość.
            • dlania Re: szacunek 20.11.06, 19:34
              Oj tak tak! Z tym przepraszaniem. Ja nie wiem, dlaczego tak trudno wymówić
              facetom to słowo. Za cholerę tego nie rozumiem. Niby się łasi, przymila,
              usmiecha, przeprasza całym ciałem i duchem - ale żeby wymówić to magiczne
              słowo, to już naprawdę musi się tak zmuszać, tak je wyduszać w mękach okrutnych
              z siebie!!!! Statystyki mam podobne jak Ewa, może troche lepsze: słyszę to
              słowo może z raz na rok. Czyli jak trzeba się wyżywać na drugiej osobie - to
              łatwo, a jak ja przeprosić - to trudno? Why?
              Dlania
              dlania@poczta.onet.pl
              "Czasem musi być gorzej, żeby potem mogło być lepiej"
Inne wątki na temat:
Pełna wersja