APEL W SPRAWIE E-TATY

IP: *.* 07.01.02, 10:09
W zamierzchłym poście: "Dobić e-tatę" postulowałam zamknięcie tego forum, o żenującym poziomie.Jak widać nie zostało zamknięte, pewnie dlatego, że admin jest facetem, a poza tym podpadłam mu dawno temu i zapewne jeszcze mi to pamięta ;)Obserwuję jednak pewne cykliczne zjawisko. Co rusz pojawia się tutaj nowy, pełen energii i dobrych chęci, świeżo upieczony ojciec i z tą samą regularnością zakrzyczany, zatupany, zapiszczany po krótkim czasie zwiewa gdzie pieprz rośnie. Aż dziw bierze, że jak do tej pory żaden jeszcze nie bluznął oficjalnie "szewskim przysłowiem" którejś z dyskutantek, co bierze się z wpojonego szacunku do kobiet i dobrego wychowania, jak sądzę.Co bardziej bohaterskie osobniki, czynią nawet pewne wysiłki aby odpierać ataki ale w obliczu przewagi liczebnej nie mają, rzecz jasna, żadnych szans.Dlaczegóż więc nie miałby e-tata stać się jednak enklawą męskich pogaduszek, o czymkolwiek one nie będą traktować?Taka enklawa należy im się zresztą konstytucyjnie, jak psu buda, w ramach poszanowania praw mniejszości forumowej.Przecież pytania kobiet, ciekawych męskiej oceny i punktu widzenia można zadać na e-mamie, lub salonie, a z pewnością zostaną zauważone. Tam mężczyźni również zaglądają.A tak przy okazji, wyobrażam sobie, że muszą się czuć wielce podbudowani czytając nasze barwne opowieści o męskich półgłówkach nie umiejących włączyć pralki lub flejtuchach potykających się o własne, brudne skarpetki.Ważmy więc staranniej słowa, bo one wolne są od cła, jeśli nie przekraczają granic.Nie daj Boże natomiast, jeśliby została nadszarpnięta cześć białogłowy. Natychmiast na pomoc rzuca się z pazurami sfora rozwścieczonych sufrażystek.Dajmy więc proszę Pań, szansę na odbudowanie ekosystemu e-taty, jeżeli przedstawiciele płci brzydkiej tego potrzebują.A jeśli panowie podejmą rękawicę i dołożą starań, aby stworzyć atmosferę angielskiego klubu jestem przekonana, że nie zabraknie nam taktu, aby nie wściubiać tu nosa.Ja nie będę, daję parol.Aliści, w przypadku spełnienia w/wym warunków i nie zreanimowania forum - okaże się, kto tutaj nie ma jaj.Na koniec powiem jak Felicjan Dulski, bowiem zarówno cytat jak i dzieło są tu bardzo na miejscu:A DAJCIEŻ WY IM WSZYSTKIE ŚWIĘTY SPOKÓJ !!!ada
    • Gość edziecko: guest Re: APEL W SPRAWIE E-TATY-nie na temat:) IP: *.* 07.01.02, 13:41
      Ada super post,masz dziewczyno talent pisarski,zdziwie sie jak ci redakcja "Dziecka" nie zaproponuje etatu :) .A co do e-tatusiow przydalo by im sie troche wiary w siebie to fakt.
    • Gość edziecko: guest Re: APEL W SPRAWIE E-TATY IP: *.* 07.01.02, 13:58
      popieram! popieram!drogie kolezanki! nos w swoje sprawy! :)))))faceci powinni miec okazje sobie pogadac w spokojupodziwiam ich wytrzymalosc i cierpliwosc - kiedy kolejny raz na pytanie adresowane wyraznie do przedstawicieli plci meskiej dostaja mnostwo wypowiedzi (niestety czesto zlosliwych i napastliwych) od kobietFACECI! wypowiadajcie sie, dyskutujcie i wymieniajcie poglady, porady, doswiadczeniaa babki niech dadza spokoj...pozdrawiam obie plcie!eurasek
    • Gość edziecko: guest Re: APEL W SPRAWIE E-TATY IP: *.* 07.01.02, 14:05
      Zgadzam sie. Ale jesli tak co toa dyskusja i Panie robia na tym Forum ?
      • Gość edziecko: guest Re: APEL W SPRAWIE E-TATY do Mag IP: *.* 08.01.02, 09:19
        :-) my wystepujemy w tym momencie niejako "w obronie facetow" - mam nadzieje ze zauwazona zostala ta "drobna" roznica...nie wtracamy sie teraz w zadna ich dyskusje :-)szczerze mowiac, moj ukochany maz mial kiedys ochote poruszyc jakis temat na etata ale kiedy zobaczyl, jak napastliwe bywaja niektore babki to stwierdzil, ze chyba nie ma sensu...pozdrawiameurasekps. z nadzieja ze to ostatnia wypowiedz na etata - chociaz byc moze zabiore kiedys glos - na wyrazna prosbe panow :-)
    • Gość edziecko: guest Re: APEL W SPRAWIE E-TATY IP: *.* 08.01.02, 08:29
      No to ja też obiecuję, że to mój ostatni post na etacie, chciałam tylko w związku z zaistniałymi okolicznościami przyrody zaprosić czasem kilku panów na emamę, bo ciekawie sięz nimi gada, i nie chciałabym z tego rezygnować. Jeśli nie tu, to może tam?Pozdrawiam Agnieszka
      • Gość edziecko: guest Re: APEL W SPRAWIE E-TATY IP: *.* 09.01.02, 12:10
        AMEN!!!
    • Gość edziecko: Kasia_M Re: APEL W SPRAWIE E-TATY IP: *.* 16.01.02, 13:43
      zasadniczo zgadzam się w całości z tym co ada napisała - z jednym sie absolutnie nie zgodzę!!! a mianowicie chodzi mi o ich uczucia w momencie czytania o sobie w charakterze flejtucha i brudasa!!! ada - jeśli tacy są (czywiscie nie wszyscy) to niech wiedzą co czująsfrustrowane żony które te smierdzące skarpety czy nei zmieniane majtki zbierają, piorą etc etc !!! dlaczego mam być delikatna dla faceta brudasa skoro nawet spojrzec mi się na niego nei chce a co dopiero więcej!!! mam pieknie ciuchutko i romantycznie mówić o tym że mężowi nie przeszkasza zabrudzony sedes którego właśnei używał??? bez przesady - parę słów prawdy nikomu nie zaszkodziło - a tym co są przeciętniakami w tej kwestii takei słowa może uzmysłowią że mogą się bardziej starać - tym zaś co im mydło nei wróg - tylko powód do dumy że nie są flejtuchami !!!
      • Gość edziecko: humbak Re: APEL W SPRAWIE E-TATY IP: *.* 20.01.02, 21:44
        Hm... Moj maz po przeczytaniu tego stwierdzil, ze jestes chyba "bardzo sfrustrowana zona". Niestety go nie popieram (mialabym ochote nawet cos na to odpowiedziec), ale akurat jest pod wzgledem porzadku OKA pisze to tylko dlatego, ze to, co mowisz, jest racja, a ja dodaje coscik z innej beczki - zauwazylam, ze wielokrotnie mezczyzni maja wiele uwag na wiele spraw, ktore ciezko mi zrozumiec, bo moja logika nieco odbiega od tej meskiej (np. to, ze nie przeszkadza im brudna lazienka i zapchany zlew, i jeszcze wiele innych rzeczy...)Dlatego tez nie spieram sie z nim o tego typu teorie, bo doprowadziloby to tylko do klotni, a nie zalatwialoby niczego (nie oznacza to, ze sie z brudnym zlewem poslusznie zgadzam).Tak wiec mysle, ze nalezaloby zostawic im na etacie prawo do wlasnych opinii, a "uswiadomianie" konczyc na wlasnym mezu tylko i jedynie, czyli we wlasnym domu, nie na forum. Ale moze sie myle.Tak mi dyktuje doswiadczenie.I ciekawa jestem nie odpowiedzi pan (choc je szanuje, ale podejrzewam, ze sie ze mna nie zgodza), ale panow, bo o nich przeciez tutaj rozmawiamy.No wiec - czy ja sie myle????
        • Gość edziecko: Kasia_M Re: APEL W SPRAWIE E-TATY IP: *.* 21.01.02, 09:25
          sfrustrowana... mało chyba powiedziane.... powiedz mężowi że mimo największej miłości do drugiej osoby mycie po nim sedesu czy wanny z czarną smugą naokoło to nie przyjemność, a wręcz przeciwnie - zraża kompletnie... nie wiem jak to się skończy - wszelkie próby "wychowawnia" 30 letniego faceta od nowa są beznadziejne... prośby groźby tłumaczenie radykalne kroki - nic to ... poprawa na dzień dwa i abarot... owszem siedze w domu.. sprzątam piorę - wiodę typowy nudny zywot kury domowej (chociaż nie z wyboru - po prostu nie mam pracy w "bezproblemowej" podobno pod tym względem warszawie) - ale to wszystko nie znaczy że muszę się poniżać za przeproszeniem do roli domowego murzyna od najgorszych posług prawda?
          • Gość edziecko: humbak Re: APEL W SPRAWIE E-TATY IP: *.* 27.01.02, 22:28
            Przepraszam, ze dopiero teraz to pisze, ale wczesniej nie mialam jak. Moj maz na to tylko zaspiewal "milosc niejedno ma imie...", ale poza tym to przyznal Ci w zupelnosci racje.Pozdrowionka!
    • Gość edziecko: robin Re: APEL W SPRAWIE E-TATY IP: *.* 28.01.02, 09:58
      Drogie PanieSa rozni ludzie i mezczyzni i kobiety, ale z tego co widze jak mezczyzna jest w porzadku to raczej sie na forum nic o nim nie slyszy a glos najwiekszy podnosza sfrustrowane zony,ktore jak widac nie trafily najlepiej w wyborze partnera (zreszta wszyscy popelniaja bledy). Czytajac sobie to forum i inne raczej na tym oto forum nie zabieram glosu bo jak widze nie ma to zbyt duzego sensu, podejrzewam ze inni mezczyzni albo tez tu raczej nie pisza albo znalezli sobie inne forum, bo atmosfera panujaca nie jest zbyt zdrowa. Jezeli ktos z mezczyzn cos tu napisze to zaraz zostaje to odpowiednio skomentowane w wiekszosci przez w/w kobiety i nie wiem czy w ten sposob moglo by powstac forum dla facetow.Nie mowie ze mezczyzni nie sa tu tez bez winy bo co poniektorych postach widze ze odzywaja sie tu tacy co by szukali tylko zaczepki, ew jak ktos napisze cos konstruktywnego to go od razu zakrzycza.Pozdrawiam mile Panie i innych tez bez przekonania ze w tak nie zdrowej atmosferze bede zabieral tutaj glos.Robin
Pełna wersja