ptasia30
19.11.06, 22:59
Witajcie,ja z takim małym,duzym problemem.Faceci powinni
zrozumieć.Może...Jestem z mężem 12 lat mamy cudowne dzieci,które on
uwielbia,jest dobrym tatusiem.Ale mieliśmy kryzys,który był zazegnany ale o
pewnych sprawach,które dla niego są zamkniete ja nie mogę
zapomniec.Rozmawiamy ze soba normalnie,żyjemy obok siebie normalnie.Ale
kochalismy się blisko pół roku temu!!!Było zagajenie do igraszek z jego
strony jakis czas temu,ale nie potrafie i odmówiłam.Ja muszę miec wszystko do
konca wyjasnione.No i od tych wielu miesięcy nie dotykamy się,nie
kochamy,tylko śpimy koło siebie.Czy mozna faceta obrazić odmową??Czy to
walnęło w jego męską dumę??Dodam,że chęci mam diabelne,ale nie zacznę
pierwsza.Przedtem kochało nam się super,jestem twórcza itp...Teraz to tylko
buziak na pożegnanie przed pracą.Fakt mamy kryzys,niezazegnane stare
sprawy,moje pretensje itp...powiecie sama sobie jestem winna.ale tak mnie
skreca jak leżę obok...ILE facet wytrzyma bez seksu???No tak są
sposoby...Dopowiem,że zdrada(jak pewnie zasugerujecie)nie jest w tle z zadnej
strony.Więc jak to zakończyć prócz rozmowy.A faceci rozmawiać chyba nie
lubia...Uszanowanko dla wszystkich facetów.