Czy faceci chca miec dzieci???

IP: *.* 10.04.02, 09:45
Mam watpliwosci.... moj maz jakos nie jest do konca przekonany. Niby lubi dzieci ale o swoich nie chce jeszcze myslec.A ja... no coz nstynkt macierzynski daje o sobie znac..Panowie, strasznie lubie czytac Wasze wypowiedzi sa takie pelne ciepla i milosci do Waszych Dzieciakow. Czy moj bedzie mial tak samo?Kiedy uswiadomiliscie sobie ze chcecie miec dziecko? Czy to Wy bardziej Go chcieliscie czy zona?
    • Gość edziecko: darek Re: Czy faceci chca miec dzieci??? IP: *.* 10.04.02, 13:38
      Z własnego doświadczenia, nie to, że nie chciałem mieć dziecka, ale miałem wątpliwości, czy już czy poczekać etc. Wiem jedno jak już się pojawi to już jest inaczej. Ja małego zobaczyłem, jakieś 10 minut po cesarce, położna niosła go drugie pietro aby umyc i umieścić w inkubatorze, on był taki malutki, taki umazany, czerwony pomarszczony, ale te oczka błękitne szeroko patrzące, to był on mój syn, połozna coś mówiła, świeciło słońce a ja tylko patrzyłem na niego, na tę główkę, dopiero jak znikneli na pólpiętrze dotarło do mnie, że położna mówiła 10 pkt, 3600, 58, ale trzeba pogrzać w inkubatorze, na nogach byłem dobre 50 godzin, mały zaczął się pchac 0 12 w nocy i po 13 godzinach go ujżałem, ale płynołem na parking, leciałem jak na skrzydłach, nawet nie pamiętam do kogo dzwoniłem, do kogo nie, dostałem mandat za jazdę z klaksonem, jakoś chciało się trąbić, a potem padłem spać, dostałem drugi mandat za przekroczenie prędkości, ale całe dwie godziny go nie widziałem, a on leżał w inkubatorze tak trochę na boczku i powolutku ruszal rączką tak przed oczami jakby oglądał, potem z tą rączką w górze zasnął, podobno nie spał godzinę ale tak szybko minęła, niestety dopiero na drugi dzień mogłem wziąśc tę kruszynę i przytulić, teraz to już się śmieje i wyciąga rączki jak powiem częśc synek po pracy a tamte uczucia wtedy nowe zostały do dziś, czasmi budzę się w nocy i patrzę jak spi, jak przewraca się na boczek jak ciamka buzią potem czasami trzeba iśc do pracy. Abuu ihaaa, jak mówi mój synek.To przychodzi samo.
      • Gość edziecko: Paulina25 do Darka IP: *.* 25.04.02, 09:46
        Darku czy moge miec do ciebie jedno pytanko? nie ma to jak usłyszec opienie faceta w tej sprawie...?pozdrawiamPaula
        • Gość edziecko: darek Re: do Darka IP: *.* 25.04.02, 11:50
          no to pytaj,
          • Gość edziecko: Paulina25 Re: do Darka IP: *.* 25.04.02, 12:09
            chcialam cie zapytac czy ciąża i poród nie zburzyły waszego pozycia seksualnego? czy nie odpychalo cie szycie po porodowe itd. i jeszcze jedno: czy lubiałes obserwowac i dotykac brzuszek Twojej zonki?pozdrawiamPaula
            • Gość edziecko: darek Re: do Darka IP: *.* 25.04.02, 12:17
              brzusio, hmm, ja z nim rozmawiałem, puszczałem muzykę podsłuchiwałem jak bulgocze, smiałem się jak się wybrzuszył itp, itd , do dziś się smiejemy jak ze stoperem w ręku mierzyłem częstotliwośc skurczy.(kupiłem stetoskop kardiologiczny coby lepiej słyszeć), a szwy (moja żona miała cesarkę, a blizna jest malutka). Generalnie nie wpłynęło na pożycie (poza niezbędnymi okresami wakatu), a teraz chyba jest nawet lepiej niż przed.
              • Gość edziecko: Paulina25 Re: do Darka IP: *.* 25.04.02, 12:20
                no własnie ciekawa jestem jak bedzie w moim przypadku. choc nawet jeszcze ciazy nie ma a ja juz sie martwie. poniewaz moj maz, kiedy moja znajoma byla w ciazy i dzidzius mial czkawke, nie chcial dotknac jej brzuszka.jak doszlicie do tego ze chcecie miec dzidziusia? a raczej co plynelo na to ze zaczeliscie sie o niego starac?
                • Gość edziecko: darek Re: do Darka IP: *.* 25.04.02, 12:39
                  Chociaż nigdy o tym nie rozmawialiśmy to, że będziemy chcieli mieć dzidziusia było wiadomo od zawsze, zostawała kwestia kiedy. Był se taki dzień, kiedy nagle, żona powiedziała od przyszłego miesiąca odstawiam pigułki. Ja powiedziałem no to dobra, a więc już czas, tak już czas tak myślę powiedziała druga połowa, a ja se pomyślałem hmm, mieszkanie mamy, samochód mamy, dwuletni dochód jako zabezpieczenie w banku, kredytów zero, a więc czas nadszedł. Pojechaliśmy do Hiszpanii i staraliśmy się. W końcu po jakimś czasie, widząc dziwne zachowania żony przyniosłem do domu test, który wskazał co i jak. Mogłem wyjąc z szafy te buciki co je kupiłem na tę okazję i podarowałem już prawie mamie. Umówiłem na wizytę w klinice i tak szły te miesiące, rytunowe wizyty co miesiąc pierwsze USG to było niesamowite, to było wiadomo, że maleństwo (tak nazywaliśmy) to on, tydzień później miał już imię, kupę ubranek itd, itp, Generalnie bardzo fajny okres w życiu człowieka, ciepło wspomianmy te wieczory z brzusiem.
                  • Gość edziecko: Paulina25 Re: do Darka IP: *.* 25.04.02, 12:42
                    strasznie, strasznie Ci zazdroszcze. a ile macie latek? jesli moge zapytac? i ile ma wasze dziecie?
                    • Gość edziecko: darek Re: do Darka IP: *.* 25.04.02, 12:45
                      staruchy z nas straszne ja 32 lepsza połowa dzisiaj właśnie kończy 30 a synek ma 0,5
    • Gość edziecko: Didi Re: Czy faceci chca miec dzieci??? IP: *.* 10.04.02, 21:11
      Kochana Anetko, u mnie bylo tak: moj maz nie chcial miec dzieci, a nawet dziecka. Rozum podpowiedzial mu, ze czas sie zdecydowac i ... urodzila sie nam (2 lata temu) Martusia. Kocha ja nad zycie i rozpieszcza i w ogole.I wiesz co, trzy miesiace urodzil nam sie Krzys. Gdy moj maz patrzy na dwoje przytulonych do siebie dzieciaczkow (zasypiaja razem) to ma lzy w oczach. Jestem przekonana, ze obydwoje bedziecie szczesliwymi rodzicami. serdecznosci - EwaTwoj maz nie chce miec dzieci, ale jak sie pojawia bedzie je kochal najbardziej na swiecie (oczywiscie mame swoich dzieci rowniez) - Tomek, maz Ewy
    • Gość edziecko: Dragon Re: Czy faceci chca miec dzieci??? IP: *.* 14.04.02, 18:30
      :hello: Witam.;) Ja to może napiszę jak to u nas było.Dziecko chcieliśmy mieć od zawsze , już za czasów "chodzenia", potem narzeczeństwa, i wreszcie małżeństwa. Ślub wzieliśmy w 2000 roku ale jako młode małżeństwo chcieliśmy jeszcze z dziećmi poczekać jakieś 3-4 lata aby jakoś stanąć na nogi.Zgodziliśmy się na to razem, tylko jakiś rok po ślubie obydwoje coraz bardziej poruszaliśmy temat dzieci, że już by się chciało je mieć :lol: , usłyszeć płacz :cry: dziecka, przytulić itd. I tak się zaczeło , początkowo się wypieraliśmy samych siebie, naszych zdań na temat, że jeszcze trzeba poczekać i tak powoli się przyczyniliśmy do poczęcia naszego malca. W końcu postanowilismy, że skoro tak bardzo chcemy mieć dziecko to poprostu trzeba się o nie postarać i przestać oszukiwać samych siebie, ( że jeszcze nie ). :sarcastic: I postanowiliśmy o poczęciu naszego synka Pawełka, który ma własnie 1,5 mc-a i jest naszym najukochańszym synkiem, bo i jedynym na razie.Ja w roli tatusia czuję sie bardzo :hap: dobrze i wcale nie żałuję naszej decyzji o dziecku. Postawilismy sobie przed oczami wszystkie za i przeciw, ale górę wzieły nasze instynkty rodzicielskie; i cóż życie toczy się dalej.Ja myślę tak..., że nie wolno przedkładać nad wszystko dobra materialnego, jeśli o to chodzi twojemu mężowi, praca jest ważna , ale nie najważniejsza, ważne jest to co Wy myślicie razem na temat - bycia rodzicami- , czy jesteście gotowi na nadejście nowego życia, chociasz i tak podejrzewam, że taka gotowość nie jest w 100% do końca, my z małżonką myśleliśmy , że jesteśmy gotowi na wszystko, troche się przeliczyliśmy, ale się nie zrażamy i WCALE nie żałujemy tej decyzji. :O Pewne jest to ze bardzo dużo rozmawialiśmy z małżonką o decyzji poczęcia, na pewno bardzo dużo sobie wyjaśniliśmy i wspieraliśmy.Porozmawiaj o tym ze swoim mężem, spytaj czego się boi, może odpowiedź sama się znajdzie, może boi się odpowiedzialności, nocnego wstawania, kolejnych obowiązków. Znajdźcie trochę czasu i porozmawiajcie o tym.Trochę się rozpisałem, mam nadzieję, że nie za bardzo, przepraszam.Pozdrawiam Dragon tata Pawełka . ;)
      • Gość edziecko: AnetkaR Re: Czy faceci chca miec dzieci??? IP: *.* 15.04.02, 12:04
        Dziekuje Wam wszystkim, pieknie opisaliscie swoje przezyciasmileMilo czytac takie cieple postysmileWidze ze moj kochany maz coraz bardziej sklania sie ku dziecku ale to jeszcze nie ten moment. On bardzo kocha dzieci i chce je miec, tylko wciaz jest jakies ale:a to mieszkanie jeszcze nie urzadzone, a to praca niepewna, przydaloby sie odlozyc troche kasy itd.Ja wiem, ze to wszystko jest wazne ale jakos czuje ze nie najwazniejsze.Choc z drugiej strony jak sobie wyobraze sytuacje ze tracimy prace (tfu tfu) i mamy bajbusa na utrzymaniu to mam ciemno w oczachsad Dragon napisała/ł:> :hello: Witam.;) > Ja to może napiszę jak to u nas było.Dziecko chcieliśmy mieć od zawsze , już za czasów "chodzenia", potem narzeczeństwa, i wreszcie małżeństwa. Ślub wzieliśmy w 2000 roku ale jako młode małżeństwo chcieliśmy jeszcze z dziećmi poczekać jakieś 3-4 lata aby jakoś stanąć na nogi.Zgodziliśmy się na to razem, tylko jakiś rok po ślubie obydwoje coraz bardziej poruszaliśmy temat dzieci, że już by się chciało je mieć :lol: , usłyszeć płacz :cry: dziecka, przytulić itd. I tak się zaczeło , początkowo się wypieraliśmy samych siebie, naszych zdań na temat, że jeszcze trzeba poczekać i tak powoli się przyczyniliśmy do poczęcia naszego malca. W końcu postanowilismy, że skoro tak bardzo chcemy mieć dziecko to poprostu trzeba się o nie postarać i przestać oszukiwać samych siebie, ( że jeszcze nie ). :sarcastic: I postanowiliśmy o poczęciu naszego synka Pawełka, który ma własnie 1,5 mc-a i jest naszym najukochańszym synkiem, bo i jedynym na razie.> Ja w roli tatusia czuję sie bardzo :hap: dobrze i wcale nie żałuję naszej decyzji o dziecku. Postawilismy sobie przed oczami wszystkie za i przeciw, ale górę wzieły nasze instynkty rodzicielskie; i cóż życie toczy się dalej.> > Ja myślę tak..., że nie wolno przedkładać nad wszystko dobra materialnego, jeśli o to chodzi twojemu mężowi, praca jest ważna , ale nie najważniejsza, ważne jest to co Wy myślicie razem na temat - bycia rodzicami- , czy jesteście gotowi na nadejście nowego życia, chociasz i tak podejrzewam, że taka gotowość nie jest w 100% do końca, my z małżonką myśleliśmy , że jesteśmy gotowi na wszystko, troche się przeliczyliśmy, ale się nie zrażamy i WCALE nie żałujemy tej decyzji. :O Pewne jest to ze bardzo dużo rozmawialiśmy z małżonką o decyzji poczęcia, na pewno bardzo dużo sobie wyjaśniliśmy i wspieraliśmy.> Porozmawiaj o tym ze swoim mężem, spytaj czego się boi, może odpowiedź sama się znajdzie, może boi się odpowiedzialności, nocnego wstawania, kolejnych obowiązków. > Znajdźcie trochę czasu i porozmawiajcie o tym.> > Trochę się rozpisałem, mam nadzieję, że nie za bardzo, przepraszam.> > Pozdrawiam Dragon tata Pawełka . ;)
    • Gość edziecko: Zachariasz Re: Czy faceci chca miec dzieci??? IP: *.* 21.04.02, 13:12
      To jeszcze ja dorzucę kilka Groszy. Za kilka tygodni urodzi się nam nasze już od ośmiu mcy ukochane Maleństwo. Gdy się pobieraliśmy mieliśmy różne plany dzieci były i owszem, nawet w planach jest kilkoro, ale to były plany pięcioletnie :) Najpierw miały być studia,ekstra praca itd, itp. A tu jak grom z nieba 26 dni po ślubie dowiadujemy sie że od 15 jest nas trójka. Szok (lekaże mówili że z zajściem będzie problem)Ale od tej chwili wiem że inaczej nie mogło być. To JA jestem najszćżęśliwszym facetem pod słońcem. Jestem świadom że jesteśmy rodziną. I gdybym mógł cofnąć czas to nie zrobił bym niczego inaczej, nic w póżniejszym czasie. Okropnie chcę tego Dziecka. Wiem że to jest ogromna odpowiedzialność i wyzwanie. Ale wiem że temu sprostam (będzie czasem ciężko). Ale niczego innego bardziej nie pragnę. Trochę namieszałem . Ale też nie chciał bym aby różnica wieku między mną a moimi dziećmi była za duża (nad tym się też zastanówcie). Między mną a moim Tatą była różnica 50 lat. I nie miałem zbytnio z nim kontaktu.Pozdrawiam i życzę owocnych "negocjacji". :hello:Edek - mąż Ani.
    • Gość edziecko: tatus Re: Czy faceci chca miec dzieci??? IP: *.* 22.04.02, 00:18
      Ja już pisałem kiedyś, że mój synek jest dla mnie najważniejszą istotą na ziemi (zaraz po żonce :-) ) i zawsze jak daleko sięgam pamięcią chciałem mieć dzidzie. Nigdy nie myślałem w kategoriach czy jestem już gotowy na ojcowstwo etc. Moim zdaniem to sie ma we krwi, jak ktoś ma wątpliwości to nie powinien się decydować na dziecko (to moje prywatne zdanie, wcale się nie musicie z nim zgadzać), dlaczego tak myślę? Bo jeśli przyszły tatuś nie wie czy już nadszedł ten odpowiedni moment, to później może się to odbić niekorzystnie na dziecku lub partnerce. Pozdrawiam :hello:
    • Gość edziecko: bary Re: Czy faceci chca miec dzieci??? IP: *.* 22.04.02, 09:52
      Mam 3,5 tygodniowego synka, bylem przy porodzie. Na poczatku nie chcialem, ale to jest najwspanialsza rzecz jaka mi sie kiedykolwiek przydazyla. To wspanialy widok- takie malenstwo patrzy na ciebie jak do niego mowisz, jest naprawde sliczne.Zaprowadz meza do kolezanki, ktora ma 3 mies dziecko i niech twoj maz sie troche z nim pobawi- 100% gwarantuje ze za miesiac bedziesz w ciazy :-)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja