kochanka

28.12.06, 10:29
Mam pytanie do Panów obecnych na tym forum. Mój wieloletni partner zdradził
mnie, gdy byłam w 9 miesiącu ciąży. Znalazł sobie kochankę w pracy - rozwódkę
z dzieckiem. Sprawa wydała się tuż po porodzie - 3 miesiące temu. Ich romans
trwa do dziś, mimo rozmów itp. Spotykają się, piszą maile, SMSy. Byli razem na
urlopie, gdy nasze dziecko miało 6 tygodni. To, że mój partner nie jest OK.
wiem. Proszę jednak, napiszcie jak oceniacie postępowanie tej kobiety. Czy
wdawanie się w romans z facetem, któremu rodzi się dziecko i nakłanianie go,
aby z nią był, buntowanie przeciwko matce dziecka jest w porządku? Czy jest to
kobieta godna bycia z nią? Ona twierdzi, że mam do niej bezpodstawne
pretensje, on także uważa, że ona jest taka dobra i niepotrzebnie się jej
czepiam. Mnie się jednak wydaje, że jako kobieta i matka mogła powiedzieć
STOP. Jest tak samo winna jak on. Może bardziej - bo wykorzystała fakt, że
byłam w ciąży, w połogu, zmęczona, w kiepskim stanie psychicznym, a w naszym
domu zawirowało po przyjściu na świat dziecka. Ona zadbana,
uśmiechnięta,zawsze służyła mu wsparciem i pomocą. Dodam, że nie jest
20-latką. Jest od niego kilka lat starsza, a on ma 31 lat.
    • egon26 Re: kochanka 28.12.06, 12:08
      Nie wiem czy ojcowskie forum to odpowiednie miejsce by oceniać kobiety, wieć
      może spróbuj na e mamach.
      Mi się wydaje że są kobiety które wychodzą z założenia: "nie ważne jaki byle by
      spodnie nosił" i nie chodzi tu o tylko o wygląd czy o charakter ale o sytuacje
      rodzinną też.
      Wydaje mi się również ze nie powinnaś sobie zawracac głowy tą kobietą to że ona
      jest jakos tam winna to fakt, ale myśląc w ten sposób usprawiedliwiasz swojego
      partnera. A to że jest to osioł to już wszyscy wiemy i najlepiej dla ciebie
      kopnąć go w d... założyć sprawe o alimenty - niech choć tak poczuje że jest
      ojcem. Uwież mi ten człowiek nie jest ciebie wart- jaka zła byc nie była wink To
      egoista a z takim ani dziecko ani ty nie bedziesz szczęśliwa. Lepiej
      zrezygnować z takiego zwiazku i ułożyc sobie życie samemu lub z kimś innym-
      stara jeszcze nie jestes wieć kożystaj z tego.
      • zaholec Re: kochanka 28.12.06, 13:38
        Amen
      • twarz2 Re: kochanka 28.12.06, 15:51
        Amen 2
    • esterka8 Re: kochanka 30.12.06, 20:58
      Madzik, a po co Ci ocena tej kobiety? co to za różnica? bardzo Cię przepraszam,
      ale ona z Tobą ślubu nie brała i tych wszystkich dyrdymałów typu wierność itd,
      itp nie obiecywała, tak? Ona wykorzystała, że byłaś w ciąży i połogu? Moja
      droga, to Twój maż miał o tym wiedzieć a nie obca Tobie kobieta. To on miał
      wiedzieć, że jesteś w ciąży i połogu i wspierać Cię w każdym dniu. A nie ona.
      Daj sobie z nią spokój. I ja wiem, co piszę. Jeśli chcesz pogadać napisz na
      maila. Pozdrawiam Cię ciepło i trzymaj się.
      • benignusia Re: kochanka 30.12.06, 23:43
        wiesz co,jej zachowanie jest karygodne dla nas...(siedze tu z mezem)tak samo
        jego.daj sobie z nim spokój-choc to pewnie łatwe nie bedeie.ale jak mozna komus
        takiemu zaufac??nie warto byc z koms dla dziecka.a co do niej...jest sama z
        dzieckiem,wiec powinna wiedziec jaką krzywde robi swojemu.ten romans moze sie
        rozpasc tak jak wasz związek.i wtedy ona zobaczy co to jest poczuc sie tak jak
        ty teraz...pozdrawiam i życze duzo siły
        • jaremax Re: kochanka 30.12.06, 23:50
          Amen 3 ? Chyba tak -).
    • your_and Re: kochanka 31.12.06, 12:45
      Zastanów sie czy gdyby facet był z tobą szczęśliwy to wyrwała by go pierwsza
      lepsza z pracy w dodatku też z dzieckiem?
      Moze byłaś tak zapatrzona na siebie i egocentryczna ze cie to wcale nie
      obchodziło co on czuje i czego oczekuje? I może dlatego tak łatwo było innej
      skraść jego serce.
      Oczywiście że jej zachowanie jet nieetyczne, ale nie jest łatwo uwieść faceta
      który jest w spełnionym i szczxęśliwym zwiazku.
      • esterka8 Re: kochanka 01.01.07, 19:39
        no faktycznie... pewnie była zapatrzona w siebie, egoistyczna... w 9 miesiącu
        ciąży... a to biedny ten mąż.. matko kochana, ona pewnie dookoła niego nie
        skakała!!! no to nic dziwnego, że inną znalazł... pomyśl czasem co piszesz...
        • your_and Re: kochanka 02.01.07, 15:38
          > a to biedny ten mąż.. matko kochana, ona pewnie dookoła niego nie
          > skakała!!! ... pomyśl czasem co piszesz...

          Ty też pomyśl trochę. Jaki facet bierze sobie kochankę bo ta skacze wokół
          niego, może jeszcze robi mu kanapki i obiadki?
          • esterka8 Re: kochanka 03.01.07, 13:39
            nie o takie skakanie mi chodziło, ale wybacz może kobieta w ciąży się źle
            czuła? tym bardziej w 9 miesiącu? ale ja to wszystko znam... ja źle ciążę
            przechodziłam.. i mój mąż też taki był bidulek.... faceci, którzy zdradzają
            swoje żony w ciąży lub w połogu to chyba najgorsze szmaty na tej ziemi.
    • madzik744 Re: kochanka 04.01.07, 09:16
      Uważam, że nie ma wytłumaczenia dla zdrady w 9 miesiącu ciąży i połogu. Co -
      wcześniej byłam super, a teraz nie??? "Nie pieściłam" się ze sobą w ciąży.
      Wszystko było zrobione w domu, obiad podany, a i nie skarżyłam się na własne
      niewygody, które w ciąży po prostu są. Może nie byłam już taka atrakcyjna - bo
      duży brzuch. Może nie mogłam iść na rower, do klubu... Ale też nie oczekiwałam,
      że on będzie siedział w domu. Miał ochotę gdzieś iść - szedł- i to był mój błąd.
      Trzeba było być egoistką zapatrzoną w siebie i roztkliwiającą się nad sobą. A
      tak to ona to wykorzystała i zajęła moje miejsce - w łóżku i w innych
      przyjemnych aspektach życia.
      • egon26 Re: kochanka 04.01.07, 10:38
        Wydaje mi się że w tym miejscu warto dodać że tak naprawde to nie kobieta jest
        w ciąży ale obydwoje rodziców i myślenie takie nie jest w cale egoizmem kobiety
        a zdrowym rozsądkiem. Wspólna decyzja o dziecku wiąże się ze wspólnymi
        wyżeczeniami. Nie wyobrażam sobie wyjścia na impreze w sytuacji gdy żona jest w
        ciąży. Ogóleni zostawienie jej samej dla własnej przyjemnosci jest niepoważne.
        Z ciążą w kazdej chwili może się coś stać- u nas odrywał się łożysko. Nie
        wyobrażam sobie bym w tamtej chwili mógł nie byc przy żonie. Oczywiscie do
        pracy człowiek musi chodzić ale zrezygnować z przyjemnosci własnych przez te 9
        miesięcy to chyba nie jest wielki problem.
        Wziełaś lub wychowałaś sobie egoiste pewnie chciałaś dobże nie obarczająć go
        zabardzo ciążą, ale niestety jest wiele przykładów na to że to zła droga.
        Partnera trzeba wychowywać a nie rozpuszczać. I to jest główna przyczyna
        problemów w zwiazkach.
        Pozdrawiam
    • 18_lipcowa1 zartujesz? 04.01.07, 11:06
      Oj jaki on biedny, ta niedobra kochanka zaciagnela go pewnie sila do lozka i
      pewnie sila go odciagala od Ciebie, a on nie mial dosc wlasnej woli i checi
      odmowic, oj jaki on biedny,,,

      kochana,jakiekolwiek pretensje kieruj do pana, te o godnosci, honorze, tez.
      Kobieta nic Ci nie obiecywala,dziecka Ci nie zrobila wiec jak juz to kieruj
      zlosc, zal na pana.
      • your_and Re: zartujesz? 04.01.07, 11:23
        > Oj jaki on biedny, ta niedobra kochanka zaciagnela go pewnie sila do lozka i
        > pewnie sila go odciagala od Ciebie, a on nie mial dosc wlasnej woli i checi
        > kochana,jakiekolwiek pretensje kieruj do pana, te o godnosci, honorze,

        Nie rozumiem, tylko facet ma obowiązek mieć honor godnośc itp?
        • 18_lipcowa1 Re: zartujesz? 04.01.07, 11:35

          > Nie rozumiem, tylko facet ma obowiązek mieć honor godnośc itp?


          oczywiscie ze nie, ale dlaczego zdradzone kobiety zawsze wybielaja partnerow i
          cala zlosc kieruja na ta druga ?
          • kckk Re: zartujesz? 04.01.07, 12:50
            Nie zawsze i nie wszystkie wybielają, poza tym mało jest na tym świecie rzeczy
            do końca białych lub czarnych. Przeważnie występują stany przejściowe.

            Ona najwyraźniej wciąż kocha męża i ma nadzieję na wspólne bycie razem, więc
            próbuje wytłumaczyć jego postępowanie.
            • madzik744 Re: zartujesz? 04.01.07, 14:23
              Ja go nie wybielam - wiem, że postąpił bardzo źle i nieodpowiedzialnie i
              prawdopodobnie niewybaczalnie. Ale miałam mu okazję to wszystko powiedzieć,
              otrzymać odpowiedź itp. Dlatego zależy mi na Waszej opinii o tej kobiecie, bo
              ona w dialogu ze mną zupełnie wypiera się winy, a tego już nie mogę pojąć.
              Przecież jest dorosła, zna sytuację, bo sama rodziła i ... Oj nie rozumiem i
              już. Winni być może jesteśmy wszyscy, a nigdy nie zgodzę się z tym, że gdy baba
              wskakuje do łóżka żonatego, czy dzieciatego faceta to jest taka bidulka.
              • 18_lipcowa1 Re: zartujesz? 04.01.07, 21:30
                Dlatego zależy mi na Waszej opinii o tej kobiecie,

                ale co CIe obchodzi ta kobieta??????
                zajmij sie mezem i jego zachowaniem a nie obca baba....


                bo
                > ona w dialogu ze mną zupełnie wypiera się winy, a tego już nie mogę pojąć.


                to ty dialogi z nia podejmujesz?????????? zenada...

                > Przecież jest dorosła, zna sytuację, bo sama rodziła i ...

                i co z tego? od kiedy to poczucie rodzenia laczy kobiety??????

                Oj nie rozumiem i
                > już. Winni być może jesteśmy wszyscy, a nigdy nie zgodzę się z tym, że gdy
                baba
                > wskakuje do łóżka żonatego, czy dzieciatego faceta to jest taka bidulka.

                Jasne ze nie jest- wie co robi ale nie usprawiedliwajmy zdradzajacych facetow...
            • 18_lipcowa1 Re: zartujesz? 04.01.07, 21:27

              > Ona najwyraźniej wciąż kocha męża i ma nadzieję na wspólne bycie razem, więc
              > próbuje wytłumaczyć jego postępowanie.


              heh dobrym sposobem, nie ma co,,,
              • agmo1 Re: kochanka 05.01.07, 23:46
                Zostaw babę w spokoju...........i zajmij się wykopaniem faceta!!!!!

                Od męża, który ma mnóstwo okazji i spokojnie mógłby je ukryć (przynajmniej na
                jakiś czas) wiem, że takie trzydziestoparolatki są baaardzo agresywnesmile))
                Obrączka na palcu i przychówek nie mają znaczenia, trzeba próbować. A nóż się
                uda.D Chyba to ostatni moment kiedy mogą złowić gościa na dziecko.
                • your_and Re: kochanka 06.01.07, 19:06
                  > Chyba to ostatni moment kiedy mogą złowić gościa na dziecko.

                  Właśnie. Tylko nie wiemy na podstawie tak krótkiej opowieści kto tu
                  kogo "złowił na dziecko", a przynajmiej komu sie tak wydaje...
                  Autorka pisze: "a w naszym domu zawirowało po przyjściu na świat dziecka. Ona
                  zadbana, uśmiechnięta,zawsze służyła mu wsparciem i pomocą"

                  Ta druga pewno nie ma oporów uważając że fajny gościu został "złowiony na
                  dziecko" i odstawiony potem w kąt. I że to może niesprawiedliwie że właśnie
                  taki fajny facet marnuje się u boku takiej co go "złowiła na dziecko" i nie
                  docenia zupełnie, podczas gdy oni oboje mogliby sobie tak dużo wzajemie dać...
                  • madzik744 Re: kochanka 08.01.07, 09:52
                    Nasze dziecko pojawiło się po 7 latach związku - więc nie ma tu mowy o złowieniu
                    nikogo na dziecko. I nie odstawiłam faceta w kąt. Sam się odstawił do tej baby.
                    U niej nie ma obowiązków, codziennego życia tylko przyjemności, zabawę. Ona
                    wpasowała się w niszę naszego związku. Ja przecież nie będę z nim balować cały
                    weekend, a poza tym oczekuję od niego pomocy w opiece nad dzieckiem - czy to
                    takie dziwne??
                  • boazeria Re: kochanka 08.01.07, 13:23
                    Jestem teraz w ciazy zagrozonej. Nie moge sie kochac przez cale 9 miesiecy bo
                    to grozi poronieniem. Non stop wymiotuje, nie moge nic w domu zrobic... I
                    ciagle ta hustawka nastrojow- od smiechu do depresji. Uwazasz ze moj facet
                    powinien mnie zostawic juz teraz czy dopiero w 9 miesiacu?
                    • your_and Re: kochanka 08.01.07, 15:15
                      Ludzie nie zostawiają się z reguły dlatego że jedno jest w potrzebie, ale że
                      odczuwają że przestali tą drugą osobę obchodzić. Problemy ze zdrowiem potrafią
                      wiązać jeszcze bardziej, pod warunkiem że partnerzy potrafią wyrazić
                      wdzięczność i docenić starania – odczuć że się są wzajemnie sobie potrzebni.
                      Co do seksu, olbrzymie znaczenie ma jaka sytuacja byłą wcześniej w związku,
                      jeśli dysproporcja zainteresowania seksem jest duża, partnerka odmawia,
                      mężczyzna żyje nadzieją że jest źle ale za miesiąc może jej się zachce i
                      sytuacja się poprawi to taki 9 miesięczny post bywa kroplą która przepełnia
                      dzban. Zatem pracuje się na to wcześniej.
                      Zresztą nawet jak nie ma problemów ze zdrowiem dziecko nie leczy nabrzmiałych
                      problemów w małżeństwie a je tylko zwielokratnia.
        • sir.vimes Kochanka jej przed księdzem nie przysięgała. 09.01.07, 15:14
          .
Pełna wersja