Panowie pomóżcie

06.01.07, 16:06
Potrzebuję Waszej rady, opinii, wsparcia... Jestem samodzielna mamą z 8
letnia coreczką. Niedawno poznałam fajnego faceta, po rozwodzie, walczącego o
kontakty z 6 letnia coreczka. Mieszkamy 50 km od siebie wiec nase kontakty
ograniczły sie do weekendów, które spedzaliśmy bardzo intensywnie poza
miastem. Spędzilismy razem cudowne dnie i noce. Jego zachowanie, słowa i
czyny pozwoliły mi myśleć o nim coraz poważniej. Zaprzyjaźnil sie z moja
córeczka, pisza do siebie sms-y, było jak w bajce, wspólne plany na kolejne
weekendy. Wyjechalismy razem na sylwestra w góry, to było 5 cudownych dni, po
powrocie pozostały znowu jedynie telefony, sms-y... I oto pewnego dnia ja
głupia kretynka powiedzialam mu że zaczynam czuć coraz więcej, że chyba sie
zakochałam. Boże gdybym wiedziala jaka bedzie jego reakcja to odcielabym
sobie jezyk. Powiedział, ze nie potrafi kochac, nie chce, boi sie, nie nadaje
sie na stale zwiazki, bo zrani, skrzywdzi itd... Dzisiaj napisal mi, że musi
ochłonąc, nabrać dystansu do swojego zycia i cos zmienic, że w tej chwili
najważniejsza jest jego coreczka której nie widzial od trzech miesiecy i
prosi zebym narazie do niego nie dzwonila, bo nie jest wstanie rozmawiać.
Wczoraj miał sprawę w sądzie w sprawie wizyt u dziecka ale jego ex znowu nie
przyszła wiec bylo mu źle ale nie potrzebował mnie... Za dwa tygodnie
mielismy jechac do Zakopanego na Puchar Świata w skokach, tak sie cieszył...
mamy oplacone noclegi, bilety dla nas, mojej córki i jego chrzesnicy. Na moje
pytania czy mam o nim zapomnieć czy dać mu czas nie odpowiada. Więc co do
cholery mam myslec??? Wiem, że Wy faceci myślicie inaczej ale jak Was
zrozumieć? Co o tym myślicie? Co powinnam Waszym zdaniem zrobic? Czekam...
    • uny Re: myślimy inaczej -to fakt 07.01.07, 00:58
      poza tym ktoś kiedyś powiedział, że nie wchodzi się dwa razy do tej samej
      rzeki. a na mój rozum to się chłop wystraszył, ale być może da się go jakoś
      oswoić. i to by było na tyle.
    • your_and Niedojrzałośc - strach przed zaaangażowaniem 07.01.07, 11:23
      > Wiem, że Wy faceci myślicie inaczej ale jak Was
      > zrozumieć? Co o tym myślicie? Co powinnam Waszym zdaniem zrobic? Czekam...

      To typowy męski strach przed zaangażowaniem w zwiazek. Tym bardziej że ma już
      pierwszy nieudany za sobą. Niedojrzałość której powodem jest nadopiekuńcze
      wychowanie, brak zerwania pępowiny z matką. Wychowanie do bycia wiecznym
      dzieckiem, którego przeraża wtedy wizja własnej rodziny, zaangażowania i
      odpowiedzialności.
      Uświadomienie sobie tego faktu na terapii może pomóc mu zmobilizowac sie
      wewnetrznie i to przełamać.
      Ale należy to robic delikatnie i najlepiej przez terapeutę, specjalistę. Jeśli
      sama naświetlisz mu problem jako winę matki i wpływu rodziny, raczej tylko
      zrobisz z siebie wroga a nie pomożesz, na to trzeba być przygotowanym.

      Wiecej o tym zjawisku, coraz częstrzym zresztą:
      kobieta.interia.pl/psychologia/uczucia/news?inf=783622
    • zona_mi kopia wątku z forum emama 07.01.07, 12:48
      Re: Pomóżcie
      ywwy 06.01.07, 18:09 + odpowiedz



      Jesteś pewna, że jest po rozwodzie?
    • mp73 Re: Panowie pomóżcie 09.01.07, 18:34
      Dzięki za wszystkie odpowiedzi. Nie ma żony tego jestem pewna smile
      Mineło troche czasu i cos drgnęło... Napisał że chce zebysmy pojechali razem do
      Zakopanego ale prosi żebym dała mu czas, bo musi ochlonąć i pozałatwiać swoje
      sprawy, powiedział ze odezwie sie jak będzie gotowy. To było kilka dni temu,
      teraz co rano pisze sms-a "dzień dobry", a wieczorem "dobranoc" tylko tyle, a
      może aż tyle? Ile można myśleć i o czym? Faceci ja Was nie rozumiem...
      • ira.siad Re: Panowie pomóżcie 09.01.07, 18:38
        Niestety my Was też nie rozumiemy.
        Kobieta zmęczona życiem to ta, która zamęczyła na śmierć swojego faceta (pisarz
        Sofronow)
    • johnnysixcannons Re: Panowie pomóżcie 09.01.07, 23:06
      Daj mu czas.A to pytanie i tak kiedyś trzeba było zadać.
    • mp73 Re: Panowie pomóżcie 11.01.07, 16:30
      Odezwał się, zadzwonil smile Zbliza sie weekend i chcialbym go z nim spedzić ale
      muszę sie powstrzymać jeśli sam nic nie zaproponuje sad
Inne wątki na temat:
Pełna wersja