na temat emama

08.04.03, 23:58
qrcze czy faceci też czytają forum emam ludzie tak czasem usiade i tak
spokojnie poczytam to aż mnie krew zalewa ciągle to nasza wina że chłód w
domu,że mało uczucia,że nie potrafimy ustapic.Jezu jestem z ewą 3 lata
mieszkamy,cięzko zarabiamy na chleb,są sytucje straszne czasem,mamy 15
miesiecznego synka,ale wiadomo ,że też sie kłocimy(cała nasz trójka to
koziorożce),ale zawsze dochodzimy do jakiegos kompromisu.Panowie może za
dobrze tym waszym panią,siedzą w domu, nie pracują,nie martwią sie o nic
tzn.nie walczą o kawałek chleba,nie mają co robic to piszą jak im nie
dobrze,jak mało im czasu poświcacie,ale czy one czasem też już z tego gadania
z innymi nie zaskoczyło świete przekonanie,że jesteście żli?
qrcze aż dziw bierze,że nie potrafią zrozumieć tego,że jak cały dzień sie
ciężko pracuje to czasem potrzeba wrócic do domu i chwile posiedzieć w cichy
odpocząc i zregenerować siły na jutrzejszy dzień?
Udowodnijmy w końcu,że stać nas normalne zwiząki



niekoniecznie wymagam komentarza
    • abakus_ Re: na temat emama 09.04.03, 11:30

      > niekoniecznie wymagam komentarza

      A ja nie mogę się oprzeć....
      Tak mi się nasunęło odnośnie twojego poprzedniego postu.
      Nie odbieraj tego jako uszczypliwość, bo nią nie jest.

      > qrcze aż dziw bierze,że nie potrafią zrozumieć tego,że jak cały dzień sie
      > ciężko pracuje to czasem potrzeba wrócic do domu i chwile posiedzieć w cichy
      > odpocząc i zregenerować siły na jutrzejszy dzień?

      Może ja mam dziś zły dzień, pewnie dlatego, że po powrocie do domu
      nie usiądę w ciszy, tylko do 22 poświęcę czas mojej córce. O 22 rozpocznę
      kolejną porcję harówy, do 1, może 2. I nie czekam na sobotę, ani na niedzielę,
      ani na wakacje, ani na ferie. I tak od lat...
      Acha! Mam samochód i mieszkanie. I coś mi się widzi, że ta co dostała 100 od
      teścia też tak masmile)
      pozdrawiam


      • kamyczek_edziecko Re: na temat emama 10.04.03, 18:36
        oj ma, ma, tylko trochę inny schemat godzinowy
        pozdr. kamyczek
    • shuriken Re: na temat emama 09.04.03, 15:24
      bartekkolodziejczak napisał takie bzdury:

      > Panowie może za
      > dobrze tym waszym panią,siedzą w domu, nie pracują,nie martwią sie o nic
      > tzn.nie walczą o kawałek chleba,nie mają co robic to piszą jak im nie
      > dobrze,

      Wiesz co, mi się robi niedobrze, jak to czytam. Moja żona w domu nie tylko siedzi, ale i stoi
      oraz biega. Chodzi z dzieckiem na spacer i do lekarza, gotuje, pierze, sprząta, robi zakupy,
      zajmuje się ogrodem itp.itd.etc. I martwi się o wiele rzeczy - bardziej niż ja. I walczy o to,
      żeby nasz dom funkcjonował normalnie. Może i nie pracuje w firmie czy biurze, ale nie jest
      nierobem!

      > qrcze aż dziw bierze,że nie potrafią zrozumieć tego,że jak cały dzień sie
      > ciężko pracuje to czasem potrzeba wrócic do domu i chwile posiedzieć w cichy
      > odpocząc i zregenerować siły na jutrzejszy dzień?

      One rozumieją, ale też oczekują, że ich ciężka PRACA i poświęcenia zostaną docenione. I że
      mężczyzna po powrocie do domu zajmie się też nimi i dziećmi (choć trochę!), a nie tylko
      gazetą, piwem i Kiepskimi.

      > Udowodnijmy w końcu,że stać nas normalne zwiząki

      Normalny związek polega na równowadze i wzajemnym poszanowaniu. Bywają przegięcia w
      kierunku "terroru matki Polki", ale "terror Polaka Pana & Władcy" nie jest w niczym lepszy.
      Pisząc takie rzeczy nie udowadniasz, że Twój związek jest normalny.
      • edytkus Re: na temat emama - do shurikena 10.04.03, 03:51
        Shuriken, moglbys to samo po angielsku napisac? Pokazalabym mezowi to moze w
        koncu by zrozumial ze tez chetnie wieczorkiem przed telewizorem bym siadla
        zamiast prac i prasowac.
      • sylwia-wesola1 Re: na temat emama - do s... 10.04.03, 17:53
        Hej!!!

        A myślałam już, że żaden facet nie jest w stanie dojść do takich wniosków!
        Gratulacje! Twoja żona ma szczęście.
        Pozdrawiam
        Sylwia.
        • shuriken Re: na temat emama - do s... 11.04.03, 11:37
          sylwia-wesola1 napisała:

          > A myślałam już, że żaden facet nie jest w stanie dojść do takich wniosków!
          > Gratulacje! Twoja żona ma szczęście.

          Oj, aż tak różowo to nie jest. Jej zdaniem za mało doceniam i za mało się udzielam w domu,
          choć ja uważam, że robię, co mogę. Odwieczny konflikt płci wink
          • okkko Re: na temat emama - do s... 20.04.03, 21:54
            A ja siedzę w domu z dzieckiem i robię to co normalna kobieta- pani domurobi.
            A oprócz tego w ciągu ostatniego pół roku byłam na 4 kursach-przygotowuje sie
            do specjalizacji( zajęło mi to w sumie 3 miesiące) ale i tak często
            słyszę "siedzisz w domu i nic nie robisz"..............
            Aha- to "nicnierobienie" zawiera w sobie róznież pomoc w pracy facetowi- to
            znaczy np. nagrywanie mu płyt wykorzystywanych przez niego w pracy- w
            dzisiejszy świateczny dzień nagrałam mu już 90 płyt.
            Ale i tak on uważa, że ja nic nie robię i mam czas na wszystko- czyli
            siedzenie przy komputerze ( na forum zaglądam po raz pierwszy od tygodnia bo
            naprawde nie mialam kiedy)
            Nie sądzę, że kiedykolwiek mój facet powiedziałby takie słowa jak Ty o swojej
            zonie- zazdroszcze jej
          • funkyman Re: na temat emama - do s... 20.05.03, 11:54
            no i o to chodzilo Bartkowi. Mam wrażenie, że nie zrozumiałeś jego intencji. On
            wcale nie wypomina nieróbstwa, tylko chce, żeby te spracowane żony w domu też
            nas zrozumiały, kiedy wracamy do domu po ciężkim dniu w pracy. przecież nie
            wracamy z urlopu od domu, tylko z pracy!
      • liwia1 Re: na temat emama do shurikena 10.05.03, 16:22
        Brawo, bardzo podobal mi sie ten post, więc są męzczyżni którzy doceniają
        domową prace kobiet, to jest własnie normalny zwiazek. tak trzymać!!!
    • libra.alicja Re: na temat emama 09.04.03, 16:19
      bartekkolodziejczak napisał o emamach:
      >qrcze aż dziw bierze,że nie potrafią zrozumieć tego,że jak cały dzień sie
      > ciężko pracuje to czasem potrzeba wrócic do domu i chwile posiedzieć w cichy
      > odpocząc i zregenerować siły na jutrzejszy dzień?

      Widzę, że emężowie też tego nie rozumieją, gdy chodzi o drugą stronę.
      Emama (nawet "tylko" na etacie domowym) też potrzebuje "chwilę posiedzieć w
      ciszy,odpocząc i zregenerować siły na jutrzejszy dzień".
      Jakos trzeba się tą chwilą ciszy podzielić i nawzajem rozumieć swoje potrzeby.
    • bartekkolodziejczak małe sprostowanie 09.04.03, 16:46
      nie tyczy sie to wszystkich facetów jak i kobiet ale na emama jest taki post,że
      można odnieśc wrażenie,że powodem wszystkich złych nastrojów u kobiety jest
      facet i to przez niego wszystkie nieszczęścia i kataklizmy na ziemii,co do
      mojego związku jest on jak najbardziej normalny i nie ma w nim chorych
      klimatów,to tak na wszelki
      • jeruba Re: małe sprostowanie 09.04.03, 17:20

        chłopie ty się lepiej już nie wypowiadaj
        a tak na poważnie to jak masz problem to udaj się do psychologa
        wiesz publiczne forum to nie jest miejsce gdzie człowiek może oczekiwac
        rozwiązania swojego problemu
        to moja dobra rada

        pzdry,
        j.j.

        -------------------------------------------------------
        moja skóra coś miękniesad
        • matszysz Re: małe sprostowanie 09.04.03, 19:18
          bartek
          nie łam sie stary mam takie same zdanie jak ty na temat forum,wszyscy są
          doskonali-nieskażeni i w ogóle,a każdy każdemu w d....wchodzi i to tak bez
          wazeliny.......Jeruba a na cholere publiczne forum jak nie na napisanie tego co
          sie mysli heee.....Wszyscy pewnie byscie chcieli czytac jacy jesteście
          wspaniali i w ogole,a co do psychologa to wytłumacz mi dlaczego on ma isc do
          psychologa,że napisał co mysli?To dobre....PROSZE PAŃSTWA WSZYSCY CO PISZECIE
          NA FORUM O SWOICH SPOSTRZEŻENIACH PROSZE O BRANIE SKIEROWANIA OD JERUBY DO
          PSYCHOLOGA,BO MACIE CHYBA PROBLEM ZE SOBĄ(?!?!?!)
          • bartekkolodziejczak Re: małe sprostowanie 09.04.03, 19:46
            hi hismile
        • bartekkolodziejczak Re: małe sprostowanie 09.04.03, 19:45
          ja nie czekam na rozwiązanie,ani nic i nie sugeruj sie postem poprzednim i tak
          samo nie mam problemu z sobą,po prostu napisałem spostrzeżenie swoje,ale widze
          nie moge pisać spostrzeżeń tylko mam sie dostosować do toku patrzenia przez was?
          Jednym słowem forum edziecko jest prostolinijne,kiedy ma sie inny tok
          myslenia,patrzenia na sprawy opisane od razu jest be-czemu?co mam pisać na
          forum etata,że nie daje sobie rady z synkiem(wrecz przeciwnie),że mam problem z
          żoną(bzdura),o czym mam pisać,żeby móc normalnie dyskutować na forum?A nie czuć
          sie jak ślepy bez kija?
          Nic nie wymyślam,wszystko co napisałem do tej pory jest prawdą i koniec zdania
          nie zmienie-ale z tym psychologiem to lekka zgina stary-

          "problem pojawia sie wtedy kiedy nie można już nawet porozmawiać ze zwierzętami"
          ks.Twardowski
          • jeruba Re: małe sprostowanie 09.04.03, 20:54

            rany boskie aleście nerwowi kolesie
            a co do myślenia po swojemu nikt tu nikomu nie bronismile
            tylko zabawne wydają mi się niektóre gadki
            i to jęczenie, jęczenie i jęczenie

            pzdry,
            j.j.

            --------------------------------------------------------------------
            Bruhahaha
            • kropka Re: małe sprostowanie 10.04.03, 11:07
              no przecież po to jest forum, żeby się wyjęczyć! No bo komu i gdzie?
              Dziecku? - nie zrozumie
              Mężowi? - będzie jęczał, że mu baba jęczy
              Teściowej? - będzie jęczała, że syn ma taką jęczącą jędzę
              Matce? - będzie jęczała, że mąż córeczkę krzywdzi
              No to zostaje tylko forum. A tu też jęczą sad
              • bartekkolodziejczak Re: małe sprostowanie 10.04.03, 15:01
                no właśnie wszyscy jęcząsmile to my też!!!!
    • wieczna-gosia Re: na temat emama 10.04.03, 14:18
      bartekkolodziejczak napisał:

      > qrcze czy faceci też czytają forum emam ludzie tak czasem usiade i tak
      > spokojnie poczytam to aż mnie krew zalewa ciągle to nasza wina że chłód w
      > domu,że mało uczucia,że nie potrafimy ustapic.Jezu jestem z ewą 3 lata
      > mieszkamy,cięzko zarabiamy na chleb,są sytucje straszne czasem,mamy 15
      > miesiecznego synka,ale wiadomo ,że też sie kłocimy(cała nasz trójka to
      > koziorożce),ale zawsze dochodzimy do jakiegos kompromisu.Panowie może za
      > dobrze tym waszym panią,siedzą w domu, nie pracują,nie martwią sie o nic
      > tzn.nie walczą o kawałek chleba,nie mają co robic to piszą jak im nie
      > dobrze,jak mało im czasu poświcacie,ale czy one czasem też już z tego
      gadania
      > z innymi nie zaskoczyło świete przekonanie,że jesteście żli?
      > qrcze aż dziw bierze,że nie potrafią zrozumieć tego,że jak cały dzień sie
      > ciężko pracuje to czasem potrzeba wrócic do domu i chwile posiedzieć w cichy
      > odpocząc i zregenerować siły na jutrzejszy dzień?
      > Udowodnijmy w końcu,że stać nas normalne zwiząki
      >
      >
      >
      > niekoniecznie wymagam komentarza


      Po pierwsze chetnie sobie posiedze w domku wink)
      najlepiej wysprzatanym z zupka parujaca na gazie.
      W kuchni beda lezaly zakupy.
      A ja usiade i pomilcze a nie bede odpowiadala na pytania jedne durne a inne
      zadane w niezrozumialym dla mnie jezyku.

      Ale niestety. Do forum siadam w przelocie pomiedzy zupka kupka a zakupka wink
      Wieczorem po zasnieciu dzieci nastawiam pranie i kombinuje co na jutrzejszy
      obiad wink

      Nie bartku nie skarze sie. Ja wiem ze moj maz ma ciezko. Co wiecej- on jak ty
      nie mowi ze musi posiedziec w ciszy wink tylko przejmuje kapiele, odrabianie
      lekcji czy odpowiedzi na skompliowane pytanie w stylu "dlaczego ona ma a ja
      nie".
      On rozumie ze po calym dniu gadania z dziecmi musze sobie pogadac z kims
      doroslym wink I dlatego nie dam mu posiedziec w ciszy i spokoju- bo mam na to ze
      2-3 godzinki po czym on zasnie wink
      Nie mam ochoty zawracac mu glowy zalami w stylu- nikt mnie nie kocha i nie
      lubi wink wiec pozalam sie na forum czasem wink
      • bartekkolodziejczak Re: na temat emama 10.04.03, 15:00
        i właśnie do tego cały czas zmierzam że post moj nie ma być obrazą,krzywdzeniem
        innych tylko małą przerwą w życiu codziennym,oderwanie sie od ciezkiej
        pracy,kupek,zupek i innych "przyjemności"dnia codziennego,bardzo dziekuje za
        zrozumienie
        • awetom Re: na temat emama 12.04.03, 11:41
          Obecnie jestem mamą na macierzyńskim, więc siedzę w domku.Ale przez perę lat
          prowadziłam własną firmę , pracowałam po kilkanaście godzin dziennie, mój pies
          wył w domu z samotności.Kiedy pojawiło się małe stworzenie nie mogłam nacieszy
          się domem, dzieckiem i sobą w roli kury domowej. I nadal lubię być mamą ale
          już wiem,że to siedzenie w domku takie łatwe nie jest a przecież mam tylko
          jednego malucha i to niemowlę , które jeszcze samo się nie rusza, nie zadaje
          pytań i nie bałagani - i ja ,która niezbyt szanowałam tzw. kury domowe, czyli
          niepracujące matki, muszę przyznać,że słabo sobie wyobrażam dzień z dwójką
          łażących pędraków, z których oka na sekundę nie można spuścić.Bartek ja
          myślę,że to może być wykańczające i oddaję sprawiedliwość wszystkim mamą. Mój
          mąż jest mądrym człowiekiem i rozumie,że jako dorosły człowiek też potzrebuje
          chwili na dorosłe sprawy i rozmowy z dorosłymi osobami, bo choć mój synek ma
          baardzo rozumne oczka to rozumnie z nim jeszcze nie pogadam.Pozdrawiam
          • funkyman Re: na temat emama 20.05.03, 12:16
            Bardzo cenię sobie, to co napisałaś i twoją postawę. To niełatwa decyzja, żeby
            zrezygnować z kariery zawodowej i zająć się domem i dziećmi. To takie
            niepopularne w dzisiejszych czasach. Sądzę, że dla swoich dzieci nie można
            zrobić nic lepszego, jak dać im swój czas: opiekę, uwagę, zainteresowanie,
            wychowanie.
            Myślę jednak, że sprawa, którą poruszył Bartek, dotyczy zrozumienia mężów i ich
            potrzeb przez żony. Na emama mozna przeczytać o różnych problemach małżeńskich,
            za które mamy obwiniają mężów. Można pomyśleć, że ci wredni faceci, niedośc, że
            powodują problemy, to jeszcze nie potrafią zrozumieć kobiet. A ja popieram
            Bartka. Myślę, że mężczyzna wracający z pracy też potrzebuje kilku chwil dla
            siebie dla psychicznej higieny. Moja żona często, kiedy wracam do domu, wciska
            mi córeczkę, i odbiera tylko na karmienie (mała jest karmiona piersią, a ja
            tego nie umiem smile) Sama siada przy komputerze, albo z prasą kobiecą. Ja na
            takie przyjemności nie miewam czasu. I w domu robię tylko te rzeczy, które na
            prawdę już muszę zrobić
            pozdrawiam
            • plucha32 Re: na temat emama 22.05.03, 12:59
              funkyman napisał:

              Myślę, że mężczyzna wracający z pracy też potrzebuje kilku chwil dla
              > siebie dla psychicznej higieny. Moja żona często, kiedy wracam do domu,
              wciska
              > mi córeczkę, i odbiera tylko na karmienie (mała jest karmiona piersią, a ja
              > tego nie umiem smile) Sama siada przy komputerze, albo z prasą kobiecą. Ja na
              > takie przyjemności nie miewam czasu.
              .................

              "Sama siada przy komputerze, albo z prasą kobiecą."

              Nie sądzisz, że to jest JEJ POTRZEBNE dla psychicznej higieny??

              "Ja na
              takie przyjemności nie miewam czasu"

              A czy dla Ciebie, nie jest przyjemnością rozmowa w pracy z jakimś miłym
              człowiekiem, albo sama praca - może jest dla Ciebie przyjemna, nie tylko
              przykrym obowiązkiem.

              Lusia

    • cimcicha Re: na temat emama 13.04.03, 19:35
      Kurcze, też bym chciała po 10 lub 11 godzinach w "pracy" (czytaj: przy dziecku,
      garach, pralce i odkurzaczu) wrócic z pracy i sobie odpocząć, i zaszyć się w
      jakims kącie mieszkania, nawet w tym, na którego posprzątanie już mi czasu nie
      starczyło. Poza tym w nocy znowu będe musiała wstawac do dziecka, bo małżonek
      zmęczony po pracy nadal odpoczywa i musi byc wyspany! A ja nie? Chyba nie, bo
      przeciez ja całymi dniami odpoczywam przy dziecku i wszystkie czynności, które
      wykonuje w domu sa czystą przyjemnością i chętnie każdy mężczyna by sie ze mna
      zamienił. Panowie! żony do biur, niech sobie zobaczą jak sie na prawde pracuje,
      a nie tam takie odpoczywanie przy dzieciątku (tylko by leżały i leżały). A wy
      do odpoczynku w domu. Życzę udanych wakacji. Wreszcie będziecie sobie mogli do
      woli czytac gazety, oglądać TV i relaksować się. Codzienny spacerek z
      dzieciątkiem tylko Wam na dobre wyjdzie. Żona natomiast będzie ciężko zarabiać
      na wasze zachcianki. Dlaczego by się nie zaminienić? Nie bać sie, spróbować. To
      nic strasznego. Maniana!
      • bartekkolodziejczak Re: na temat emama 14.04.03, 03:39
        Nie chodziło mi o prace w biurze ja akurat cieżko pracuje jako brukarz po 12-16
        godzin na dobe,nie twierdze,że bycie mamą to lekki chleb sam byłem przez 9
        mieisecy"mama" w domu i wiem o co chodzi-prosze sie nie irytować tak jak
        napisłaem to sie nie tyczy wszystkich mam,ale posty niektóre są straszne na
        emama"mam ogród ,dom ,tesciowa opiekuje sie dziecmi,a mój mąz nie pozwala mi
        isc do pracy................czuje sie przytloczona,bo sam pracuje"tego typu
        posty mnie zirytowały
        • mamaadama4 Re: na temat emama 14.04.03, 23:35
          A mnie wcale nie zdziwił ani nie zbulwersował post bartka. Myslę, że wiekszość
          mężczyzn tak odebrałaby nasze posty z forum. Błędem jego była próba analizy
          skąd się taka sytuacja bierze. A ona w wiekszości przypadków bierze się z
          potrzeby wygadania. Mężczyzna jak ma problem, to go rozwiązuje, a kobieta idzie
          trochę dłuższą drogą.
          Nawet ciesze się, że wreszcie męski punkt widzenia na tym forum się pojawił.
          Mniej lub bardziej kontrowersyjny, ale zawsze mozna spróbowac popatrzeć z innej
          strony.

          pozdrawiam
          danka
    • cytrynka3 Re: na temat emama Do Bartka 15.04.03, 20:06
      Bez urazy, ale jak możesz tak pisać, skoro pewnie w
      większości wypadków nie znasz autorek postów? Może
      naprawdę w ich związkach nie dzieje się najlepiej, może
      potrzebują czułości, może też są zmęczone pracą w domu
      (tak, zajmowanie się domem to ciężka praca).
      Nie oceniaj innych, kiedy nie znasz dokładnie sytuacji.
      Pozdrawiam
      Cytrynka
      • mamaizyimoniki Re: na temat emama Do Bartka 16.09.03, 19:34
        cytrynka3 napisała:

        > Bez urazy, ale jak możesz tak pisać, skoro pewnie w
        > większości wypadków nie znasz autorek postów? Może
        > naprawdę w ich związkach nie dzieje się najlepiej, może
        > potrzebują czułości, może też są zmęczone pracą w domu
        > (tak, zajmowanie się domem to ciężka praca).
        > Nie oceniaj innych, kiedy nie znasz dokładnie sytuacji.
        > Pozdrawiam
        > Cytrynka


        Przez forum i tak nie da się dokładnie poznać sytuacji. Uogólnień po prostu nie
        da się uniknąć.
        Myślę, że zarówno żona jak i mąż są tak samo zmęczeni po całym dniu. Ja
        rozwiązałam problem w taki sposób:
        Staram się zakończyć swoje prace typowo domowe do wieczora, jeszcze przed
        powrotem męża do domu. Zazwyczaj wchodzi do domu, kiedy ja kąpię dzieci. Mają
        one jeszcze chwilę na spędzenie czasu z tatą i ok 19.00 kładę je do łóżek.
        Uważam, że kobieta pracująca w domu, wychowująca dzieci powinna chyba tak
        zorganizować sobie dzień, aby nie prasować i sprzątać o 23.00.
    • mmarusia Re: na temat emama 16.04.03, 14:34
      Wiesz Bartek,moj maz mowi to samo co Ty.Kiedys mu udowadnialam,ze tak nie
      jest,ze my,kobiety tez ciezko pracujemy.Nie mogl tego zrozumiec.W niedziele on
      dotrzymuje towarzystwa naszej corce i jest zmeczony.On sie tylko z nia bawi!! I
      to nie caly dzien.Taka zabawa z dzieckiem to tylko wierzcholek moich
      obowiazkow.Moja praca nie trwa 12 czy 16 godzin przez 5 czy 6 dni w tygodniu,z
      wylaczeniem swiat.Ja caly czas pracuje.Czesto jestem zmeczona.To normalne.Nie
      chodze wtedy na piwo np. tylko siadam do kompa,zagladam na edziecko.Stad moze
      takie posty.
      • cimcicha Re: na temat emama 16.04.03, 21:15
        Bartu, jak ci sie nie podobaja narzekania kur domowych (Szanowne Panie, bez
        obrazy)to nie czytaj naszych wypocin. Nie bedziesz musiał potem gdreać na
        etacie. I bedziesz miał problem z głowy
        • mamaadama4 Re: na temat emama - do cimciachy 16.04.03, 23:39
          Myslę, że własnie po to założono "etatę" żeby tatusiowie mogli sobie
          porozmawiać m.in. na takie tematy. Komentuje nasze zachowania, tak jak i my
          komentujemy m.in. na emamie zachowania facetów. I takie jego święte etatusiowe
          prawo. Bez wzgledu na to czy się zgadzam z opiniami bartka czy nie.
          danka
          • cimcicha Re: na temat emama - do mamyadama4 18.04.03, 13:42
            Przeczytaj dokładnie co Bartek napisał na wstepie. Przecież jego list jest
            krytyką forum emama. Nie rozumiem dlaczego. Przecież forum to zostało stworzone
            z myślą o mamach, które chcą z kimś pogadać, z kimś kto ma podobne problemy.
            Nie krytykujmy więc tego.
    • beatach1 Re: na temat emama 20.04.03, 23:19
      .... no bo my, "kury domowe", siedzimy i pierdzimy tylko w stolki. A do tego
      jeszcze nie doceniamy facetow. Buhahaaaaaaaaaa
      (Przepraszam, ale inaczej tego co napisales nie potrafie podsumowac)
      Beatach1
    • plucha32 Re: na temat emama 02.05.03, 17:27
      bartekkolodziejczak napisał:

      " qrcze czy faceci też czytają forum emam ludzie tak czasem usiade i tak
      spokojnie poczytam to aż mnie krew zalewa"

      Bartku za dużo czytasz wink)


      "ciągle to nasza wina że chłód w
      domu,że mało uczucia,że nie potrafimy ustapic"

      Jaka nasza??
      Nie "Twoja", tylko jakiegoś konkretnego małżonka,
      bierzesz odpowiedzialność za "jego czyny"??

      "Panowie może za
      dobrze tym waszym panią,siedzą w domu, nie pracują,nie martwią sie o nic
      tzn.nie walczą o kawałek chleba"

      "nie walczą"
      no właśnie panowie walczą, a panie w tym czasie robią coś innego, czy wiesz co?

      "nie pracują"
      To tylko kilka etatów
      "nie martwią sie o nic"
      Dziecko to jest NIC???????

      "nie mają co robic"

      BEZ KOMENTARZA.


      "qrcze aż dziw bierze,że nie potrafią zrozumieć tego,że jak cały dzień sie
      ciężko pracuje"

      No tak, bo one nie pracują (to przecież tylko kilka etatów)

      "to czasem potrzeba wrócic do domu i chwile posiedzieć w cichy
      odpocząc i zregenerować siły na jutrzejszy dzień?"

      a kobieta nie potrzebuje zregenerować sił, bo cały dzień leży i nic nie
      robi wink)


      "Udowodnijmy w końcu,że stać nas normalne zwiząki"

      udowodniłeś...

      "niekoniecznie wymagam komentarza"

      no, ale je masz...smile

      Lusia.
    • lula11 Re: na temat emama 08.05.03, 15:44
      Jestem mamą dwójki małych dzieci i siedzę w domu, choć tak naprawdę to
      sprzatam, gotuję, prasuję, piorę...i wychowuję .Ale najtrudniejsza jest
      tęsknota za ukochanym,mój mąż wraca do domu o 23.00.
      Wcale nie jest łatwo być "kurą domową"...
    • funkyman Re: na temat emama 20.05.03, 12:26
      widzę, że nie możemy sobie spokojnie pogadać na swojej części forum. Mamy mają
      bardzo ustalone poglądy, nie zamierzają ich zmieniać. Szkoda Bartek, bo
      problem, który poruszyłeś, jest bardzo ważny, ale Panie nie pozwoliły nam nawet
      spokojnie porozmawiać. Okazuje się, że Mamy mają jedynie słuszne zdanie.
      • plucha32 Re: na temat emama 21.05.03, 18:58
        Funkyman, Bartek stąd już dawno "czmychnął" i tak byś nie pogadał...smile)
        Lusia (matka)
      • shuriken Re: na temat emama 28.05.03, 12:35
        funkyman napisał:

        > widzę, że nie możemy sobie spokojnie pogadać na swojej części forum.

        Ależ nikt Ci nie broni tongue_out

        > problem, który poruszyłeś, jest bardzo ważny, ale Panie nie pozwoliły nam nawet
        > spokojnie porozmawiać. Okazuje się, że Mamy mają jedynie słuszne zdanie.

        Jakoś zadziwiająco mało panów się w tej dyskusji odezwało. I zauważ, że nie wszyscy zgadzali
        się z inicjatorem wątku.

        Nikt nie ma "jedynie słusznego zdania" - ani Mamy, ani Taty <smile
    • mamakasia Re: na temat emama 20.07.03, 09:01
      Tak, wstaje pozniej niz maz, rano godzinke pije kawe i tyle mam z odpoczynku
      na co dzien. Biegam z dziecmi do parku, na plac zabaw. Robie zakupy z dwojka
      malych dzieci....ktore biegaja a ja musze za nimi. Robie obiad, sprzatam,
      gotuje, maz przychodzi z pracy. Zje obiad, ja zmywam, maz odpocznie, przespi
      sie godzinke, wieczor....dzieci marudza, bawie sie z nimi, czytam ksiazke,
      kapie, robie kolacje, dzieci marudza, myje im zabki, idziemy wszyscy spac.
      Rano on wstje wczesniej. Idzie do pracy, w pracy pracuje, pogada z kolegami,
      ma 30 minut przerwy na kawe. Po pracy zajezdza do swoich sklepow (ma swoje
      hobby), przyjezdza do domu o 16, je obiad i ma wolne. W weekendy tez ma wolne
      bo przeciez mu sie nalezy. Spi do poludnia, oglada telewizje, je obiad, jest
      zmeczony i znow drzemka - niedziela to samo. Ja mam dwoje dzieci, malych
      dzieci, kocham je i tak lubie z nimi spedzac czas....24 h na dobe to troche za
      duzo, czasami potrzebuje odpoczac, zajac sie soba, poczytac...wyjsc z
      kolezanka (marzenie). Ale ja siedze w domu i nic nie robie, to dlaczego on w
      sobote albo wieczorem nie usiadzie na dywanie i nie pobawi sie z dziecmi?
      dlaczego na spacerze nie chce isc sciezka wybrana przez dziecko? tylko mu
      spieszno do domu aby odpoczac. Wlasnie teraz spi na kanapie, maluszki tez
      spia, jest noc a ja z tesknoty za chwila dla siebie siedze w nocy przy
      komputerze kosztem snu. Jest ciezko, bez pomocy, bez zrozumienia, bez
      docenienia przez niego mojej pracy, zaangazowania i poswiecenia (chociaz bycie
      mama dla mnie to nie poswiecenie). Tak, brakuje mi tego aby on choc raz
      pomyslal o mnie, o tym ze ja tez jestem zmeczona. NIc to, ja mam myslec o nim
      bo zapewnia mi byt, ale jakby nie bylo dzieci sama bym sobie byla w stanie
      zapewnic byt.
      Nie chodzi mi o podzial obowiazkow na pol ale minimalna pomoc przy dzieciach.
      Nie wymagam od niego aby gotowal, pral czy sprzatal ale aby zaja sie dziecmi,
      okazal im zainteresowanie. Wiecie co ? teraz majac dwoje dzieci, i bycie kura
      domowa bardziej czuje sie zmeczona i mam mniej czasu dla siebie niz jak
      studiowalam dziennie i pracowalam na caly etat. Wtedy gdy mialam jeden wolny
      wieczor lub sobote to wypoczywalam bo nic nie musialam. Teraz tak nie jest bo
      dzieci potrzebuja mnie teraz. To tyle. Pozdrawiam.
      • e-monaliza1 Re: na temat emama 21.07.03, 07:45
        mamakasia
        moze po prostu powiedz to wszystko mezowi smile Faceci maja to do siebie, ze
        potrzebuja prostych komunikatow: zrob to, zrob tamto itp. a nie dawania do
        zrozumienia, wzdychania i przewracania oczami.
        pozdrawiam i do dziela, anika
      • shuriken Re: na temat emama 22.07.03, 13:16
        Jakiś ciężko chory facet Ci się trafił. Zjedzenie obiadu i oglądanie TV męczy go tak, że musi
        się przespać? Do lekarza z nim! Być może takiego od głowy wink

        PS. Dołączam się do apelu przedpiszącej - powiedz mu wprost, czego oczekujesz, bo jak mu
        stwarzasz komfortowe warunki pt. "musi odpocząć, bo mu się należy", to nie oczekuj, że
        sam sobie będzie podcinał wygodną gałąź.
        • mamaweronki Re: na temat emama 22.07.03, 20:40
          A ja się całkowicie zgadzam z Bartkiem. Mąż też jak najbardziej potrzebuje
          wypoczynku dla swojej higieny psychicznej, chociażbgy po to,żeby być
          normalnym. Mój przychodzi do domu po 10 godz pracy w biurze, gdzie gada tysiąc
          osób jeden przez drugiego, dzwonią telefony, faksy a on musi się skupić żeby
          coś tam zaprojektować. Przychodzi do domu, a w nim jęcząca córka (10 mies),
          jojcząca w niebogłosy bo właśnie odkrywa jak to fajnie moc wyrazić swoje
          zadowolenie, złość, radość, no i żona, która chce pogadać z kimś trochę
          starszym niż te 10 miechów. Robimy więc tak,że najpierw jemy wspólny obiad, a
          potem ja mam na 1-2 godz. wolne i mogę iść na zakupy, ploty, do kina (czasem
          sam mnie wygania, żebym sobie gdzieś wyszła, a potem on ma 1-2 godz na
          realizowania swojego hobby (np. teraz struga woblery na ryby). Dzięki temu
          jeszcze nie zwariowaliśmy, i każde z nas ma chwilę dla siebie i swoich
          zainteresowań. Pozdrawiam serdecznie
    • miniutka Re: na temat emama 17.08.03, 22:21
      A ja mam takie obserwacje:
      kiedy jeszcze przed urodzeniem małej cięzko pracowałam to po przyjściu do domu
      czułam mnóstwo energii. Dziwnie brzmi?? Ale ja swoją prace niezwykle lubiłam i
      nie traktowałam jej jak zło konieczne. Oczywiście czułam sie fizycznie wypluta
      ale miałam ochotę wstać na drugi dzień i ruszyć dalej do przodu.
      A siedzenie w domu z dzieckiem to zupełnie inna praca. Czasem monotonia dnia
      jest bardziej wymielająca niż najdłuższa konferencja. Zmęczenie niekoniecznie
      musi polegać na zadyszce i ogólnym wyczerpaniu. U kobiet siedzących w domu z
      maluchem często cirpi psyche, a to dużo gorsze. No i nie ma szans na złożenie
      wymówienia czu załatwienia L4.

      Z drugiej jednak strony... myslę, że każda kobieta odbiera rolę matki i
      gospodyni bardzo indywidualnie. Ja osobiście nie uważam się za herosa i myślę,
      że mój mąż pracujący 12 godz na dobę ma ciężej. No bo nie przesadzajmy.
      Sprzątanie, obiad, spacer... na spacerze może uda się i książkę poczytać. Na
      spacer można jechać w fajne miejsce i po lesie połazić. A ze starszym maluchem
      karmnik zbudować, wieżę z klocków - ja osobiście bardzo to lubię smile

      Jednym słowem - kij ma dwa końce.
      Ja też czasem jak czytam na emamie narzekania na mężów to myślę
      sobie 'kłopotliwą ma żonę ów facet'.

      No to tyle tego antyfeminizmu
      Miniutka
    • mamasita Re: na temat emama 29.08.03, 13:58
      To nawet nie jest zabawne. Koiety ktore siedza w domu i wychowuja w domu, w
      swietle prawa powinny otzymywac za to wynagrodzenie lub ekwiwalent 1200 pln
      wyliczyli to nawet w ministerstwie, za wklad w kształtowanie rodziny.
      Wychowywanie dziecka to najbardziej odopwiedzialne zadanie i nie mozna nazwac
      tego nic nie robieniem.
      panie skarzace sie na chlod w domu - coz czesto widze ze poprostu nic wpsolnie
      po pracy panowie nie robia z małzonkami - bark wspolnego hobby, jakiejkowliek
      kreatywnosci np. chocyby wpsolna silownia, wyjscie na kolacje, na wsytwe,gra w
      szachy, czy partja bryzdza, albo choc wspolne gotowanie i lampka wina.

      to chyba tyle.
    • mag42 Re: na temat emama 22.09.03, 21:07
      Kobiety tyle samo pracują co faceci - nawet jak nie maja pracy zarobkowej.
      Spróbujcie sami posiedzieć z dziećmi cały dzień w domu, posprzątajcie
      mieszkanie, ugotujcie obiad wielce zmęczonemu partnerowi...a co gorsza
      wyzbyjcie się swoich ambicji po to by dom stał na nogach a nie na głowie...i po
      to aby partner mógł po pracy posiedzieć i "zregenerowaś" się. Kobieta pracuje
      cały dzień, a cząsto i w nocy. I też nie ma ochoty podsuwać ci papci. Sama
      sobie nie zrobiła tego dziecka i nie jesteście tylko
      współlokatorami!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

      Jak widzisz ja też nie mogę się powstrzymać od komentarzu.
Pełna wersja