Kobiety na etatach. Chcecie by były???

22.01.07, 10:23
Jako że to jest nasze forum mamy chyba jakies prawo wypowiedzieć sie na temat
pań które nas odwiedzają. Wątpie by ktoś nas posłuchałwink ale wypowidzieć się
na ten temat możemy.
Zawsze uwazałem że w mieszanym toważystwie jest weselej, tak że jestem za tym
by Panie czasem zaszczyciły nas swoim punktem widzenia. Pozatym forum etata
jest troszeczkę nudnawe - mało jest "członków" i rzadko się udzielają, więc
jakieś wsparcie ze strony Pań nie jest w cale aż takie złe. Choć denerwujące
bywają czasem te same problemy pań z facetami. Ale ogólnie myśle że dla
wszystkich bedzie lepiej gdy panie jednak będą z nami.
    • jaremax Re: Kobiety na etatach. Chcecie by były??? 22.01.07, 10:45
      Gdyby nagle,niespodziewanie zabrakło kobiet na świecie
      mężczyzna znalazłby pewnie sobie inne zwierzę wink.
      Ja tam wolę jednak nasze kobitki smile.
    • gov.single Re: Kobiety na etatach. Chcecie by były??? 22.01.07, 11:05
      Rozumiem, że chodzi Ci o tzw. "Gospodynie domowe"?.
      Wiec jezeli o mnie chodzi-TAK, Nie jestem pazerna wiec jeżeli dostałabym 3000
      brutto rzucam prace i zajmuję sie domem. Z rozkosza-naprawdęsmile
      • egon26 Re: Kobiety na etatach. Chcecie by były??? 22.01.07, 11:35
        gov.single napisała:

        > Rozumiem, że chodzi Ci o tzw. "Gospodynie domowe"?.
        > Wiec jezeli o mnie chodzi-TAK, Nie jestem pazerna wiec jeżeli dostałabym 3000
        > brutto rzucam prace i zajmuję sie domem. Z rozkosza-naprawdęsmile

        Z całym szacunkiem jakim Cię obdarzam - o co chodzi ??wink Do czego mamy to
        podpiąc??wink
        Moja żona jest mistrzem w szybkiej zmianie tematów, mówimy o znajmoych po czym
        ona mówi że kolor ją wkuża i wogóle by go zmieniła. Okazujke sie że chodzi o
        kolor ścian w sypialni o którym rozmawialiśmy miesiąc temuwink I to jest jeszcze
        lekki przykład wink
        A tobie o co chodziło??wink
        • gov.single Re: Kobiety na etatach. Chcecie by były??? 22.01.07, 11:44
          O rany-aż sie popłakałam ze śmiechusmile
          Oczywiście jak zawsze przeczytałam za szybko(jestem w pracy-mam mało czasu) i
          pomyślałam, ze chodziło Ci o kobiety na ETATACH a nie o kobiety na E-tatach;-
          )winkwink
          Pomyślałm, ze to a'propos tego, ze jest pomysł, zeby kobiety w domu potraktowac
          jak te na etatach-a ze mnie sie ten pomysł bardzo podoba-to sie
          uzewnętrzniłam....jezuu,...nie moge smiechu powstrzymacsmile
          • egon26 Re: Kobiety na etatach. Chcecie by były??? 22.01.07, 11:56
            A ja przez pare miunt się zastanawiałem - o co babie chodzi wink
            A co do etatów to gdzieś wyliczyli że wykonywane obowiązki w dumu są warte 1600
            chyba netto. Więc troche jeszcze brakuje do twojej stawki wink
            Pozdrawiam
            • gov.single Re: Kobiety na etatach. Chcecie by były??? 22.01.07, 12:03
              Gdybym miała małe dziecko to 1600 zł tez bym łyknęła...to rewelacja, móc bez
              stresu obserwować rozwój swojego dziecka, nie bedąc zmuszonym do korzystania z
              babć, niań ,żłobków i jeszcze brać jakas kasę,,,ech...rozmarzyłam siesmile

              A co do Twojego watku-kobiety na E-tatatach to chyba świetna rzecz-nawet jeżeli
              czasami za szybko naciskaja ENTER.

              aaa,,,,Egon...jeszcze jedno -WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO!!!Nie było mnie troche w
              pracy a własnie tu miałam zapisaną Wasza rocznicesmile
              • kckk Re: Kobiety na etatach. Chcecie by były??? 22.01.07, 18:51
                Ponieważ to co zakazane należy do rzeczy najprzyjemniejszych, dlatego zabraniam
                wszystkim Paniom wypowiadania się, a nawet czytania! wink
    • tata_tomek Oj, naiwny... 22.01.07, 13:05
      A Ty myślisz, że jak napiszemy, że nie chcemy, to ich tu nie będzie?! Taki duży
      chłopiec, a kobiet nie zna... smile
      • sebaga Re: Oj, naiwny... 22.01.07, 13:34
        No wiesz, Pyza napewno by została smile

        Egon, jak przeczytałam tytuł postu, to myślałam, że czas sie pakować i spadać na
        emamę, ale mnie miło zaskoczyłeś smile
        Co do szybkiej zmiany tematów przez Twoją żonę: ja zawsze mówię mojemu M, że Wy
        mężczyźni po prostu nie nadążacie za naszym tokiem myślenia..
        • jaremax Re: Oj, naiwny... 22.01.07, 13:49
          Eeeeee. Tok myślenia? Chyba za dużo powiedziane wink.
          • sebaga Jaremax 22.01.07, 13:54
            Tak sobie czytam Twoe wypowiedzi.. Oj grabisz sobie,grabisz smile
        • egon26 Re: Oj, naiwny... 22.01.07, 13:52
          tata_tomek napisł:
          >A Ty myślisz, że jak napiszemy, że nie chcemy, to ich tu nie będzie?! Taki duży
          >chłopiec, a kobiet nie zna... smile

          Nie wieze w to że ktos nas posłucha ja zresztą tego nie chce. Ale czasem są
          głosy że komuś sie coś nie podoba więc niech się wypowiadają w jednym wątku i
          zobacyzmy czego bedzie więcej.

          sebaga napisała:

          > No wiesz, Pyza napewno by została smile
          > Egon, jak przeczytałam tytuł postu, to myślałam, że czas sie pakować i spadać
          > na emamę, ale mnie miło zaskoczyłeś smile
          Prosze sie nie bać ja nikogo nie wyganiam, lubie babskie toważystwo - moze
          dlatego się ożeniłem wink Lubie odkrywać ZAWIŁOŚCI waszej psychiki wink Jak i
          odkrywać wam jak nasza jest POROSTA wink
          Pozdrawiam
          • gov.single Re: Oj, naiwny... 22.01.07, 14:03
            Jeden neguje mozliwośc toku w naszym mysleniu a drugi rozprawia o zawiłosciach
            naszej psychiki.smile No gdzie my takie drugie miejsce znajdziemy?!?!?!smile
            • jaremax Re: Oj, naiwny... 22.01.07, 14:09
              Napewno nie na lodówce ( magnesiki ) wink)).
              • gov.single Re: Oj, naiwny... 22.01.07, 14:34
                oj, na pewno nie -nie mam magnesików....
                • arienne07 Re: Oj, naiwny... 22.01.07, 17:31
                  No niech mi ktoś wytłumaczy co z tymi magnesikami, bo zajrzałam na e-mamy i
                  wszyscy TO mają! Bo ja mam taki jeden z danonków, ale nie wiem czy teraz nie
                  wyszłam na szaloną ignorantkębig_grin
                  Egon, jak nie nadążasz za mną to ci kupimy szybszy procesor!!!big_grin
                  • gov.single Re: Oj, naiwny... 22.01.07, 18:27
                    Ano trzeba miec Arienne...trzeba. jak dojdziesz z dziecieciem do wieku, ze
                    bedzie zbierało gadzety z róznych dupereli to sie wreszcie w nie zaopatrzysz. ja
                    nie mam bo moje "dziecię" JUŻ nie zbiera gadzertów-za starewink

                    A TAK NAWIASEM-SKAD TAKIE PRZEMYSLENIA U TWEGO śLUBNEGO-DOBRZE TO CZY NIE ZE TU
                    JESTESMY???? JAK W OGóLE MOZNA MIEć WATPLIWOSCI?? BEZ NAS TE FORUM BY UMARłO...Z
                    NUDóWsmilesmilesmile
                  • gov.single Re: Oj, naiwny... 22.01.07, 18:27
                    Ano trzeba miec Arienne...trzeba. jak dojdziesz z dziecieciem do wieku, ze
                    bedzie zbierało gadzety z róznych dupereli to sie wreszcie w nie zaopatrzysz. ja
                    nie mam bo moje "dziecię" JUŻ nie zbiera gadzertów-za starewink

                    A TAK NAWIASEM-SKAD TAKIE PRZEMYSLENIA U TWEGO śLUBNEGO-DOBRZE TO CZY NIE ZE TU
                    JESTESMY???? JAK W OGóLE MOZNA MIEć WATPLIWOSCI?? BEZ NAS TE FORUM BY UMARłO...Z
                    NUDóWsmilesmilesmile
                    • gov.single Re: Oj, naiwny... 22.01.07, 18:28
                      Hmmm..tym razem tylko raz wcisnęłam enter...seriosmile
                    • arienne07 Re: Oj, naiwny... 22.01.07, 19:18
                      Zamyślił sie bo ponoć ktoś napisał, że z babami z forum to za miedzę czy coś w
                      tym rodzaju. Poszukaj sobie bo gzdzieś to jest. No i stwierdził chyba że nie
                      każdy tu lubi damskie towarzystwo. No to przeprowadził sondębig_grin
                      • egon26 Re: Oj, naiwny... 22.01.07, 21:12
                        Moja żona nie doś że jest śliczna jak jesienny poranek w górach, to jeszcze
                        jest wyjątkowo mądra.
                        Nie chodzi o mnie ja jestem za. Ale czasem niektóży tatusiowie coś narzekaja
                        tak że chciałem wiedzieć na czym stoimy.
                        Pozdrawiam wszystkie Panie.
    • bj32 Re: Kobiety na etatach. Chcecie by były??? 22.01.07, 15:16
      Siopaki, ja Was po prostu uwielbiamsmile)) No, jak Was tu nie odwiedzać? Niewiast
      się nie pozbędziecie, choćbyście chcieli, a Ty się Jaremax, dalej zonie_mi
      narażaj, to w ucho oberwieszwink
      Sebaga, Ty się tak tą pyzą nie ciesz. Ona wróci pod inny nickiem. Mam wrażenie,
      że już ją gdzieś widziałam. Ale na razie nic nie napiszę, bo gotowa mnie znowu
      oskarżyć o obsesję.
      Dziękuję Egon, dziękujęsmile))
      • jaremax Re: Kobiety na etatach. Chcecie by były??? 22.01.07, 15:31
        Nie są ważne te ciosy , które zadajemy , tylko te , które zdołamy przyjąć smile.
        • bj32 Re: :))) n/t 22.01.07, 16:04

    • johnnysixcannons Re: Kobiety na etatach. Chcecie by były??? 22.01.07, 23:36
      No jasne!Tylko czasem mam wrażenie ,że emamy sa w przewadze na etatach.Nie
      wytrzymam!Wdomu mam dwie babbby,jedna świetnie pyskuje,druga się dopiero uczy,a
      w naszym wirtual hydeparku też nie można się wygarnąć , bo emamy cenzorują.Na
      odtrutkę polecam kolegom "Testosteron" do tej pory grli w Buffo,podobno ma być
      ekranizacja.Powtarzam za jednym z bohaterów:"ale masakra"
      • bj32 Re: Kobiety na etatach. Chcecie by były??? 23.01.07, 00:58
        Mój mąż ma dodatkowo żółwicę, ale ona przynajmniej milczysmile))
        A rozwiązanie problemu jest proste: zagoń na etatę paru dzieciatych kumpli i
        podpowiedz, jak ja mam zagonić męża, który się klawiaturofobią zasłania? Też
        bym chciała, żeby tu bywał, leniwiecsad
        • arienne07 Re: Kobiety na etatach. Chcecie by były??? 23.01.07, 11:00
          A ja to mam dwóch mężczyzn co pyskują. Jeden po polsku a drugi w dadada! To
          dopiero problembig_grin
          • bj32 Re: Kobiety na etatach. Chcecie by były??? 23.01.07, 13:14
            Ja mam szwagra, ale przestał się wreszcie odzywaćsmile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja