Zabrała mi dziecko!

03.02.07, 23:55
Kobieta, z którą nigdy nie byłem, ale parę razy spaliśmy ze sobą zaszła w
ciążę. Nic mi o tym nie mówiąc, wyjechała gdzieś na południe Polski. W ogóle
bym się o dziecku nie dowiedział, gdyby jej koleżanka się nie wygadała.
Dostałem od jej matki numer telefonu komórkowego, zadzwoniłem i oczywiśie
Majka nie chce mi dziecka pokazać, nie chce mi wysłać zdjęć, nie chce mi
nawet powiedzieć, czy mam synka czy córę. Małe ma już 4 miesiące, a ja nawet
nie wiem, jak ma na imię.
Co ja mogę zrobić? Chcę mieć z dizeckiem kontakt...
Poradźcie, panowie, bo oczywiście na babskim forum dowiedziałem się, że nie
mam prawa do dziecka, skoro nie chciałem być z jego matką i mam dać sobie
spokój. Ale nie potrafię.
    • egon26 Re: Zabrała mi dziecko! 04.02.07, 09:55
      Na zdrowy rozsądek masz prawo do dziecka jeśli udowodnisz że jest ono twoje.
      Tylko że pamiętaj że dziecko to też obowiazki - alimenty w twoim przypadku.
      Pewnie musiałbyś wytoczyć sprawe o uznanie twojego ojcowstwa - sąd nakazałby
      zrobienie testów dna i jakieś tam prawa jak i obowiazki do dziecka dostaniesz.
      Ja jestem zwolennikiem nagocjacji, wiec przedstaw kobiecie co możesz zrobić
      (iść do sądu) i czy jest w tym sęs, lepiej w zgodzie się dogadać niż szarpać po
      sądach - choć nie zawsze sie da. Skoro numer dała ci jej matka- może uważa że
      powinieneś jednak uczestniczyć w wychowaniu wnuka. Jeśli matka dziecka nie chce
      z tobą rozmawiać, popros jej matke by przekonała córke do pokojowego
      rozwiazania sprawy. Lapiej bedzie dla dzieck gdy bedziecie żyli w zgodzie.
      POWODZENIA
    • johnnysixcannons Re: Zabrała mi dziecko! 04.02.07, 10:23
      Może nie tyle zabrała,co potraktowała Cię jak reproduktora.Chciała mieć
      dziecko,ale sama chciała je mieć.
      Masz bardzo duży problem ,bo otwierasz puszke pandory.Gdyby widziała dla ciebie
      miejsce w ich życiu to nie ukrywała by tego przed Tobą.Ty musisz być dojżały za
      Was dwoje (czytaj troje).Musisz się zastanowić jaką obrać taktykę.Wojna totalna
      jaką proponuje Egon to rozwiązanie ostateczne.Tu trzeba kierowac się dobrem
      dziecka.Matka próbuje mu zbudowac jakiś tam świat na swoja modłę.Jak bedziesz go
      burzył to nic dobrego z tego nie wyjdzie.Raz juz uciekła i zrobi to znowu jak
      będziesz nieostrożny.Wsiądzie w samolot do Irlandii (dopuki nie masz ojcostwa to
      sama sobie wyrobi paszport) i tyleś ja bracie widział.
      Lepiej by było ,gdybyś ją przekonał,że dziecko potrzebuje ojca.Tak naprawdę to
      bez ciebie to maleństwo będzie emocjonalną kaleką i to na całe życie.
      Nie ma sensu męczyć jej telefonami.Przez telefon jej tego nie wytłumaczysz.Jej
      matka już raz ci pomogła może jeszcze będziesz ją mógł wykorzystać.Myśle że
      powinieneś z tą babka porozmawiać.
      Nie rozumiem kompletnie postępowania tej kobiety.Dziecko nie jest niczyją
      własnością.Nie jest ani twoje , ani jej tylko wasze.Może i ona je nosiła w
      ciąży,ona je urodziła,ale wychowac go dobrze nie jest w stanie.Ojciec jest
      bardzo ważny , bo pokazuje dzieciatku swiat z zupełnie innej strony niz
      matka.Poza tym dziecko ma prawo poznać ojca no nie?W końcu bedzie na tyle duże
      żeby zadawać pytania.A jego babcia przecież Cię zna wie kim jesteś.Jestem pewien
      ,ze kiedyś i tak ten mały ktos zapuka do twoich drzwi.Brzmi jak telenowela ,ale
      chyba mam rację.
      • arienne07 Re: Zabrała mi dziecko! 04.02.07, 11:13
        Oj coś mi się wydaje, że to nie taka prosta sprawa. Uciekła chyba z jakiegoś
        powodu. Może usłyszała, że dzieci nie lubisz i mieć nie chcesz, a kobiety
        co "wrabiają w dzieci" to wredne su... A potem sie okazało że ona w ciąży..
        Jeśli jednak poczuwasz sie do ojcostwa, to musisz ją przekonać, że faktycznie
        chcesz być tatą i to dobrym tatą. Bo jeśli chcesz tylko z ciekawości sie
        dowiedzieć jaka jest płeć, imię, ewentualnie obejrzeć dziecko i na tym koniec
        to daj sobie i innym spokój.
        A dzieci nie potrzebują ojców tylko żeby byli. Dzieci potrzebują kochających
        tatusiów albo w ogóle. W moje życie ojciec nie wniósł kompletnie nic. Gdyby go
        nie było to bym tego jako dziecko w ogóle nie odczuła.
      • egon26 Re: Zabrała mi dziecko! 04.02.07, 11:39
        Może faktycznie strasznie sądem jest za ostre - ale można napomknać o takiej
        możliwości. Dobże by było gdyby wszyscy ludzie byli rozsądni ale tak nie jest
        więc moze mieć chłopak wielki problem. Ale babka to jest naprawde dobry punkt
        zaczepienia, by coś tu zdziałać.
    • kckk Re: Zabrała mi dziecko! 04.02.07, 11:40
      Trafiłeś na kobietę z honorem.
      Nie wiadomo, czy ona chce być z Tobą, czy Ty chcesz być z nią. Pewne jest tylko
      to, że poczuwasz się do dziecka. Może kiedy wyjaśnicie sobie najważniejsze
      kwestie macie szansę na poprawne stosunki, a może na coś więcej?
    • bj32 Re: Zabrała mi dziecko! 04.02.07, 17:44
      Ja bym profilaktycznie doradziła wizytę u prawnika. Tak, żeby się dowiedzieć,
      co z prawnego punktu widzenia możesz. Bo dziewczyna może się nie zgodzić na
      testy, żebyś mógł potwierdzić ojcostwo (gdyby doszło do takiej konieczności) i
      leżysz. Dowiedz się wszystkiego i idź po pomoc najpierw do jej matki, pogadaj
      szczerze, że chcesz być ojcem dla swojego dziecka, razem uradźcie, jak sprawę
      załatwić. A potem zobaczysz, jak będzie i pomyślisz, co dalej.
      • jaremax Re: Zabrała mi dziecko! 04.02.07, 18:59
        Ludzie co Wy !!! Przecież to pic na wodę . Chociaż zmyślnie napisany.
        Nie wierzę .Maciuch - Maciuchowa ;;wink)) !
        • ira.siad Re: Zabrała mi dziecko! 05.02.07, 09:26
          Też mi się tak coś wydaje, że ten post to podpucha.
          • ira.siad Re: Zabrała mi dziecko! 05.02.07, 09:32
            2 niekonsewkencje małointeligentnego kłamstewka:
            a/. Facet dowiedział się od koleżenki o istnieniu dziecka (4 m-ce po jego
            narodzianch) a imienia dziecka koleżanka też nie zna ?
            b/. Na e-mamie nie ma Twojego postu.
            • zona_mi Re: Zabrała mi dziecko! 05.02.07, 09:35
              > b/. Na e-mamie nie ma Twojego postu.

              emama to nie jedyne "babskie forum.
              Jest jeszcze na przykład Kobieta.
            • johnnysixcannons Re: Zabrała mi dziecko! 05.02.07, 15:21
              Są wątki na kobiecie i chyba społeczeństwo.Wczoraj sprawdzałem.Jak to kłamstwo
              to dośc inteligentne bo mnie gość przekonał.
    • tata_tomek Re: Zabrała mi dziecko! 06.02.07, 12:29
      maciuch1 napisał:

      > na babskim forum dowiedziałem się, że nie
      > mam prawa do dziecka, skoro nie chciałem być z jego matką

      Za to ono (czytaj: ona) ma prawo do twoich alimentów. Normalka.
      Biegiem do prawnika!!!
Pełna wersja