Nauka nie poszła w las ;-)

08.02.07, 18:56
Jestem z Hanką dzisiaj na spacerze i z jej hulajnogą smile.
Gdzieś coś się tam popsuło nagle , więc zabieram się do
prowizorycznej naprawy.Zaczynam burczeć pod nosem nerwowo, bo
nie wychodzi, a córa - Tatusiu powoli, śpokojnie, jeśteś dzielny
uda ci się. Jak bym słyszał siebie.Ile razy to ja tak do niej mówiłem .
Ale się rechotałem smile.
    • kckk Re: Nauka nie poszła w las ;-) 08.02.07, 23:34
      Wy na hulajnodze, my na sankach, jak to możliwe? wink
      • bj32 Re: Nauka nie poszła w las ;-) 08.02.07, 23:40
        Mąż siostry kiedyś z córą jechał, a jako zawodowy kierowca ma "specyficzny"
        sposób określania nieudaczników drogowych. Stara się panować nad językiem przy
        dzieciach, albowiem siostra wrażliwa na tym tle jak Zona, albo i bardziej. No i
        ktoś mu wyjechał z podporządkowanej, szwagier syknął; Jak jedziesz... A ich
        córa: baranie!
      • jaremax Re: Nauka nie poszła w las ;-) 08.02.07, 23:42
        Ło matko w polskich górach mieszkam smile Karkonosze : -).
    • p-iotr Re: Nauka nie poszła w las ;-) 09.02.07, 13:28
      Po czym poznałem że moja Córka jest w 100% kobietą wink

      Wieczór, jesteśmy sami z Malwiną w domu, bo Mama ma akurat wychodne. Dziecko
      wypryszniczone, je (a raczej pije) kolacje, tata siedzi obok, wyluzowany bo
      wreszcie chwila odpoczynku od ciągłego "ćwierkania".. Nagle dziecko wyjmuje
      butle z buzi i pyta mnie:
      - O czym myślisz?

      wink)
      pzdr
      • bj32 Re: Świetne ;-) n/t 09.02.07, 13:53

    • johnnysixcannons Re: Nauka nie poszła w las ;-) 09.02.07, 17:47
      Dziś rano zdjołem młodej pieluchę zwinołem jak zwykle w kulkę i pacnołem przez
      cały pokój do kuchni pod kosz.Piękny rzut!Mała podeszła do pieluchy wzieła ją
      ,otworzyła szafkę i wrzuciła ją do kosza(pod pokrywką).Rośnie mała porządnicka
      po kim to ma?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja