Zabawki te dobre i te niedobre

10.02.07, 09:18
Swego czasu kupowałam dla naszego 11sto miesięcznego synka zabawki te
z „górnej półki”. Tzn. przede wszystkim przystosowane do wieku dziecka,
odpowiednio wpływające na rozwój naszego malca a co za tym idzie w
odpowiednio wysokiej cenie. Mąż denerwował się, że trwonię majątek zupełnie
niepotrzebnie. Twierdził, że dla dziecka to żadna różnica czy wydamy na
zabawkę 4zł czy 400zł i tak pobawi się chwilę i rzuci w kąt.
Od jakiegoś czasu przynosi małemu a to samochodziki z „kiosku” czy też
telefony komórkowe. Od tamtej pory wiecznie w buzi malca znajduję a to małe
koło od autka a to jakiś kawałeczek plastiku np. z rozsypującej się w mak
komórki, bo plastik jakiś przestarzały. Gdy zmieniam pieluchę znajduję
kolorowe nalepki z tychże cudownych zabawek.
A mój mąż nadal upiera się, że te zabawki są dla niego jak najbardziej
bezpieczne.
Mnie to do szału doprowadza, bo zwyczajnie boję się o małego.
Jak jest u Was? Czy Wy też kupujecie (kupowaliście) takie zabawki 11
miesięcznemu brzdącowi, który wciąż wszystko do buzi wkłada?
    • your_and Re: Zabawki te dobre i te niedobre 10.02.07, 10:42
      Zawsze warto kupić mniej, a markowe i wysokiej jakości. O tym że te Chicco,
      Fisher Price, Tiny Love, są bardziej estetycznie, edukacyjne i przemyślane do
      wieku dziecka chyba nie warto wspominać
      • arienne07 Re: Zabawki te dobre i te niedobre 10.02.07, 11:02
        Nasz maluch ma trochę zabawek markowych, a trochę może nie z kiosku, ale ze
        zwykłego sklepu z zabawkami. Tyle że nie kupujemy nic, co mógłby połknąć bo to
        najnormalniej niebezpieczne. Ale on i tak najchętniej bawiłby sie telefonem
        komórkowym, pilotem od telewizora albo kartami kredytowymibig_grin
    • bj32 Re: Zabawki te dobre i te niedobre 10.02.07, 16:18
      Anka teraz już jest staruszkawink Jak była mała, to najfajniejsze były rurki z
      papieru toaletowego itp. Pilnowałam, żeby nikt jej "łatwopołykalnych"
      drobiazgów nie dawał i też żeby raczej miały atest. Jak ktoś jej przywlókł
      kudłatego pieska, który od nowości gubił sieść, to złe we mnie wstąpiło. Piesek
      poszedł w kubeł, a darczyńca został delikatnie pouczony, że takie akurat
      zabawki dla kilkumiesięcznego dziecka nie są wskazane.
      Masz rację, że protestujesz.
    • kierowca27 Re: Zabawki te dobre i te niedobre 12.02.07, 08:02
      Moim zdaniem na etapie, kiedy to zabawki fruwają po całym mieszkaniu , a maluch
      jest "mechanikiem" to nawet zabawka za 1000 zł, nie będzie miała racji bytu!!!
      rozbierze(rozwali) ją po 30 min, i tutaj twoja głowa w tym by nic nie połkną,
      Czy tylko ty widzisz to że mały ma kółko w buzi??? Może troszeczkę więcej iwagi
      trzeba poświęcić, zresztą jak stać na te zabawiki za 400 zł- pewnie ich części
      śa mniej szkodliwe dla małego szkraba.
      P.S. czy na forum e-tata są same kobiety ?
Pełna wersja