Być może zostanę ojcem. Co radzicie??

25.02.07, 14:44
Moja dziewczyna ma liczne objawy wskazujące, że jest w ciąży. Oboje jesteśmy
studentami I roku, ja jestem na politologii na UW (najlepszy wydział w
kraju), a ona na SGGW. Jeszcze nic pewnego, że zostaniemy rodzicami, ale są
podstawy do takich podejrzeń. Już kilkakrotnie przeżywaliśmy strres, z powodu
opóźniającego się okresu, ale na szczęście nie było podstaw. Jak mi
powiedziała, że źle sięczuje itp. to pierwszą moją reakcją był niepokój. Nie
chcemy stracić możliwości zdobycia wykształcenia. Ale po głębszych
przemyśleniach doszedłem do wniosku, że to tylko zmiana planów. Jestem w
stanie rzucić studia i poszukać jakiejś pracy, a co (moim zdaniem)
najważniejsze, jestem pewien, że jej nie opuszczę i chcę, żeby ewentualne
dziecko się urodziło. Piszę tu, gdyż chcę uzyskać porady, jak powiedzieć
rodzicom, że ich syn nie skończy najlepszego w Polsce instytutu, ale za to
zrobił z nich dziadków. Sytuację materialną rodziców obu stron oceniam na
średnią, będziemy mieli gdzie mieszkać, ale trudno mi ocenić stosunek
rodziców do całej tej sprawy. Jeżeli ktoś znalazł się z podobnej sytuacji to
niech mi coś poradzi.

Pozdrawiam

Potencjalny "tatuś"
    • bj32 Re: Być może zostanę ojcem. Co radzicie?? 25.02.07, 15:19
      Po pierwsze pozwolę sobie zauważyć, że powołanie na świat potomka nie oznacza
      automatycznie, że musisz koniecznie zrezygnować ze studiów. Dziewczyna też nie
      musi. Na koniec ciąży i początki niemowlęctwa może (albo oboje możecie) wziąć
      dziekankę np., nie? W dodatku jest kupa ludzi, którzy jednocześnie pracują i
      studiują. Zwłaszcza, jeśli rodzice zgodziliby się pomóc i nie powodowałoby to
      jakichś wielkich awantur rodzinnych.
      Po drugie zamiast się stresować, niech dziewczyna zrobi test, a potem pójdzie
      do lekarza i cześć.
      Po trzecie mam wrażenie, że Ty (i może Twoja dziewczyna) właściwie chcecie mieć
      dziecko, tylko boicie się reakcji rodziców i to zdaje się głównie Twoich.
      Czyżby byli aż tak przeciwni Waszemu związkowi, albo posiadaniu wnuków? To już
      chyba sam ocenisz najlepiej. 15 lat skończyłeś już jakiś czas temu i znając
      życie kwestia ewentualnego Twojego ojcostwa musiała kiedyś wypłynąć ("wiesz,
      synu, po co są prezerwatywy?"-spytał ojciecwink).
      A tak czy inaczej jesteście dorośli i to Wy będziecie mieć dziecko.
      Potencjalnym dziadkom pozostanie się pogodzić z sytuacją. Powodzenia.
      • moja_skrzynia Re: Być może zostanę ojcem. Co radzicie?? 25.02.07, 15:57
        Chyba największym problemem są tu rodzice. Ja (jeśli się okaże, że moja miła
        jest w ciąży) bez żalu rozstanę się ze studiami (choć wolałbym na razie
        studiować, niż mieć dziecko). Natomiast problem leży w moich rodzicach, którzy
        nawet do siebie nie dopuszczają takiej myśli. Był już taki przypadek w mojej
        niedalekiej rodzinie i niestety im się nie układa, są ciągłe awantury itp, więc
        mam zawsze stawiane za przykład, co z tego może wyniknąć. Jestem przekonany, że
        będą wściekli (zwłaszcza, że oni nie skończyli studiów, więc liczyli na
        postępową ruchliwość międzypokoleniową pionową (czyli awans społeczny
        dziecismile). Ich zdanie ma dla mnie o tyle istotne znaczenie, że jeśli będziemy z
        dziewczyną razem mieszkali to tylko z ich łaski (a oni już nie przepuszczą
        okazji do licznych wymówek), więc ważne jest, żeby jakoś bezkonfliktowo
        załatwić całą tą sprawę.
        Co do rezygnacji ze studiów to nie wyobrażam sobie sytuacji całkowitego
        pozostawania na utrzymaniu rodziców, nawet bez dziecka ledwie to znoszę, choć
        dorabiam gdzie mogę. Jestem na studiach dziennych, więc cięzko by było
        jednocześnie pracować i studiować, musiałbym zmienić tryb.
        Ale życie to nie bajka, nie głaszcze po jajkach, więc czekam na fakty, będę czy
        nie.
    • egon26 Re: Być może zostanę ojcem. Co radzicie?? 25.02.07, 16:08
      No już się bałem że z jakąś aborcją wyjedziesz. Zamiast gdybać to skocz do
      apteki 7-11 pln test ciażowy i jakąś tam pewnosć będziesz miał. Jeśli się okaże
      że nie to pilnuj tego strasznie, dzieci są cudowne ale to co sie dzieje w
      pierwszym roku życia potrafi naprawde przerazić faceta. Ludzie powinni się
      łączyć z miłości nie z przymus, tylko miłość potrafi ludzi scalic na tyle mocno
      by oparli się przeciwieństwą i trudą losu. Jeśli okaże sie jednak że jest w
      ciąży to przygotuj się na duże zmiany w twoim zyciu. Studia może uda ci się
      kontynuować, bo może lepiej zastanowić się czy nie przecierpieć jakos te pare
      lat by potem mieć dobrą prace. Zreszta studenci często wyjeżdżają w wakacje do
      angli irlandji itd. Gdzie można odłożyć trochę grosza tak by wystarczyło na
      reszte roku. Może to jest nawet lepsze rozwiazanie niż jakbyś miał iść do
      jakiejś psiej pracy. Gdzieś mi się obiło o uszy że ktoś w 3 miesiące w angli
      odłożył około 18 tyś. Dzieląc to na 12 miesięcy masz 1,5 tyś. A wpierszej pracy
      cholera wie czy nie dostaniesz dużo mniej. Tak że jak będziesz już pewien że
      jest ciąża to przemyśl wszystkie warianty zanim pójdziesz do rodziców tak by
      wiedzieli że podchodzisz do tego bardzo poważnie i odpowiedzialnie.
      Takie pytanie poza konkursem. Co się robi po politologii?? Można zostać
      politykiem ale to pewnie jak się ma mocne plecy, ale tak normalnie ??
      Powodzenia
      • moja_skrzynia Re: Być może zostanę ojcem. Co radzicie?? 25.02.07, 16:30
        Po pierwsze to nie będzie żaden przymus, bo jesteśmy ze sobą już ponad 3 lata i
        planowaliśmy od dość dawna wspólną przyszłość. Będzie to tylko przyspieszenie
        planów.
        Co do wyjazdu za granicę to nie chcę opuszczać dziewczyny na tak długi czas,
        będzie potrzebowała wsparcia, więc poszukam pracy u nas.
        Jeśli chodzi o Twoje pytanie to po politologii (zwłaszcza po najlepszym
        wydziale w kraju, jeśli już mogę zareklamować WDiNP na UW) można robić mnóstwo
        rzeczy. Pierwsze, co się nasuwa to polityka, ale na 2 roku studiów trzeba już
        gdzieś aktywnie działać, robić staże w partiach itp. Ja myslałem raczej o czymś
        pozarządowym, czy okołorządowym. Jest mnóstwo takich organizacji, fundacji
        finansowanych z baknu światowego (dorabiam w jednej z nich to nawet jako
        student mam 20zł/h netto). Możliwości jest sporo, wystarczy przeszukać centrum
        karier UW.
        • egon26 Re: Być może zostanę ojcem. Co radzicie?? 25.02.07, 17:07
          Szczeże wieże w ciebie ale przymus bedzie. Gdy rodzi się dziecko cały świat
          staje na głowie. Przy samej pracy i dziecku na nic już czasu nie zostaje,
          jeszcze jak dołączysz do tego studia to już masakra. Nie chce cię straszyć ale
          taka jest prawda, nie jesteś sobie w stanie wyobrażić jak to jest
          odpowiedzialność. Ja w ciągu ostatniego roku odkąd mamy małego wyskoczyłem z
          kumplami na piwo dokłądnie raz, a i tak bawiłem się kiepsko bo się
          zastanawiałem co się w domu dzieje. Dziecko to naprawde poważny krok. Jest to
          coś jak praca na 2- 3 etaty tle że nie masz wolnych sobót i niedziel. Ja od
          roku wstaje miedzy 6-7 a kłade się koło 1-2 w nocy. I nie było jeszcze dnia by
          było inaczej. Moja żona od roku budzi się 2-3 razy w nocy. W sytuacjach
          stresowych bardzo łatwo o konflikty dlatego uwazam że małżeństwa tak się nie
          powinny zaczynać. Potem łatwo jest wykrzyczeć drugiej stronie w złościach
          jakieś żale. Zresztą mając 19-20 lat to ty jeszcze dzieckiem jesteś, przyjdzie
          ci mieszkać z teściami to cię szlak trafi, ja mieszkałem 2 lata i mimo że
          teściową mam naprawde fajną i tak było kiepsko. To jest dodatkowy stres który w
          piękny sposób może rozpiepszyć waszą miłość. My tutaj na sex mówimy ładnie
          figlowanie. W ciąży, przy dziecku to już nie jest tak łatwo figlować. My
          mieliśmy zagrożoną ciąże i przez około 8 miesięcy miałem post. Wszystko da sie
          znieść, ale ty naprwde jeszcze młody jesteś i szkoda sie pakować w taką
          odpowiedzialnosć. Moim zdaniem wiek optymalny na dziecko to jakieś 25-26 lat.
          • moja_skrzynia Re: Być może zostanę ojcem. Co radzicie?? 25.02.07, 17:19
            Wiek optymalny to ja bym rozważał, gdybym się zastanawiał, czy się decydować na
            dziecko, czy nie. Obecnie stoję przed potencjalnym faktem ciąży, więc
            dywagacje, czy warto się w to pakować należą do niebyłych. Mam tylko nadzieje,
            że z rodzicami będziemy się jakoś dogadywali, bo w mojej sytuacji to jest
            najważniejsza kwestia. Co do pracy, to nie widzę mozliwości jednoczesnego
            studiowania, chyba że rodzice zdecydują się nas utrzymywać, ale takiej sytuacji
            bym chyba psychicznie nie wytrzymał. Pozostaje mieć nadzieję, że to fałszywy
            alarm
            • egon26 Re: Być może zostanę ojcem. Co radzicie?? 25.02.07, 17:31
              Fakt odbiegłem troche od tematu, ale zrobiłem to celowo byści gdyby się okazło
              fałszym alarmem, uwązali bardziej. My mamy naprawde cudowne dziecko, ciężko
              jest mi sobie przypomnieć jak moje życie wyglądał jak go nie było, ale to była
              nasza świadoma decyzja i to jest bardzo ważne. Sam pisałeś że u jakiejś twojej
              dalszej rodziny była podobna sytuacja i się strasznie kłucą. Bo cięzko im sobie
              poradzić z tą sytuacją.
              Może ktoś jutro się odezwie kto był kiedyś w podobnej sytuacji, choc e-tata
              to "elitarny klub" i mozna by nas policzyć na palcach dwóch rąk wink Ale panie
              nas podgladają wiec może któraś ci coś podpowie.
              • lambert77 Re: Być może zostanę ojcem. Co radzicie?? 26.02.07, 07:47
                słuchaj Egona smile Egon dobrze radzi smile Nie łam się dziecko jest jak naturalny
                kataklizm. Ostrzeżenia przychodzą za późno a kiedy już się przygotujesz na
                najgorsze okazuje się, że jest jeszcze gorzej big_grin... Ale potwierdzam co pisał
                Egon z dzieckiem fajnie jest smile chociaż po ostatnim weekendzie czuję, że moim
                nowym hobby może być rybołóstwo dalekomorskie big_grin
                • ira.siad Re: Być może zostanę ojcem. Co radzicie?? 26.02.07, 16:18
                  Być może będziesz musiał się martwić później. Póki co są jeszcze w aptece testy
                  ciążowe, które być może rozwiążą stan Twojej niepewności. A jeśli już okaże się
                  że bedziesz tatą, to napisz do nas później. Być może Ci pomożemy i być może nie
                  edziesz musiła rzucać najlepszego w kraju wydziału politologii.
                  Póki co 3maj nerwy na wodzy i nie panikuj. Być może jesteś trochę
                  przewrażliwiony.
                  • moja_skrzynia Re: Być może zostanę ojcem. Co radzicie?? 26.02.07, 16:31
                    Co do mojego przewrażliwienia to jest ono spowodowane niepewnością otoczenia.
                    Gdybym wiedział, że rodzice będą stali za mna niezależnie od sytuacji to bym
                    się nie martwił, ale niestety nie mam tej pewności. Poza tym moja miła ma nieco
                    inne niż ja poglądy na wychowywanie dzieci, co może w przyszłości zaowocować
                    ewentualnymi konfliktami. Gdyby nie te dwa problemy to mógłbym spokojnie
                    oczekiwać na narodziny kolejnego małego człowieka, którego władze IV RP będą
                    mogły wykorzystac, jak potwierdzenie skoteczności ich becikowego.
                    • ira.siad Re: Być może zostanę ojcem. Co radzicie?? 26.02.07, 16:44
                      Stary ! Twój problem polega na tym, że martwisz się problemami w stosunku do
                      których nie masz jeszcze absolutnej pewności, że nastąpią. Spokojnie. Jeszcze
                      nie wiesz czy twoja kobita jest w ciąży a już się martwisz wychowaniem dziecka.
                      Spokojnie stary, spokojnie. Wszystko da się załatwić. inaczej wylądujesz w
                      psychiatryku jak tak dalej będziesz się marwił. Buć może wszystko będzie OK !
                      • moja_skrzynia Re: Być może zostanę ojcem. Co radzicie?? 26.02.07, 16:55
                        Wole byc psychicznie przygotowany, niezależnie od tego, czy jest w ciąży, czy
                        nie jest. A tak z innej beczki to dopiero teraz się przekonałem, jak bardzo bym
                        chciał mieć dziecko. Może niekoniecznie podczas studiów, ale chyba zaraz po
                        nich. Kurcze, jak już przetrwałem pierwszy szok z możliwością posiadania
                        potomka to przejrzałem tematyczne grona, wpadłem m.in. na to forum itp. Dobra,
                        nie wczuwam się w role, jeszcze oficjalnie jestem studentemsmile
    • bj32 Re: Być może zostanę ojcem. Co radzicie?? 26.02.07, 17:44
      W ostateczności, jeśli kobieta nie jest w ciąży możesz zrobić doświadczenie
      socjologiczne i pierwszego kwietnia powiedzieć rodzicom, że jest. (Zresztą
      jeśli jest, to też możesz.) Będziesz miał wtedy reakcję jak najbardziej
      autentyczną, bo przy takim temacie żaden rodzic nie zastanawia się nad datą.
      A tak serio: Jeśli tylko z dziewczyną będziecie w stanie stworzyć wspólny
      front, rodzinę czyli, przemyśleć wszystko na spokojnie, rozważyć wszystkie za i
      przciw, czy lepiej poużerać się z rodzicami i skończyć studia, choćby i
      systemem zaocznym, a w międzyczasie powiedzmy pracować w którejś z tych
      instytucji, o których pisałeś, czy iść na wynajem, czy zamieszkać u cioci, czy
      jeszcze coś innego, to dojdziecie w końcu do jakichś rozsądnych wniosków. Tylko
      na spokojnie i nie dzisiaj wieczorem.
      Rodzice i teściowie mogą sobie nie być zachwyceni, ale dziecko będzie Wasze,
      nie ich i decyzja też Wasza. Nie wiem, czy w razie czego będzie to pierwsze
      wnuczę Twoich rodziców, a jeśli tak, to jak się dowiedzą, albo jak się urodzi
      to też mogą zareagować niezgodnie z Twoimi oczekiwaniami, czyli np. wpaść w
      szał radośco.
      Więc nie martw się na wyrost, tylko leć do apteki po test.
    • johnnysixcannons Re: Być może zostanę ojcem. Co radzicie?? 26.02.07, 18:24
      podczas studiów obserwowałem kilka rodzin ,które powstały w "trakcie".Pierwsza
      obserwacja :skończyli studia i9 to ciężkie ,choć nieco po terminie.Więc się da,
      a z pomocą z domu było różnie bo raz że daleko,a 2 ,że się tam nie przelewało.
      Obserwacja druga : od mężczyzny wymagało to hartu ducha i obrotnosci,żeby to
      pogodzić ze studiami.Z tego co piszesz możesz liczyć na jakąś pomoc z domu pod
      warunkiem ,że nie rzucisz studiów.Chyba tak się da,ale chłopie wierz mi nie
      wiesz w co się pakujesz.
      Na razie jest to przyjemna rozmowa jestem, czy nie jestem?Ale odpowiedzialne
      tacierzyństwo to raczej cięzki kawałek chleba.Bo masz sesję masz pracować , masz
      wspierać partnerkę, masz się opiekować dziećmi, masz kupę obowiązków i to na
      własne życzenie,a zostawić tego w cholerę nie będziesz mógł.moja rada jest taka:
      jek nie jesteście , to kupcie sobie gumki i poczekajcie przynajmniej 2 lata.
      A mały kwiatek na koniec być ojcem jest ..... no fajnie jest.Ale wtedy gdy
      jesteś gotów ,a nie jak się szarpiesz na 15 frontach.Trzym się.
    • bozy_wojownik Re: Być może zostanę ojcem. Co radzicie?? 26.02.07, 20:34
      bardzo mocno polecam przemyśleć jeszcze raz pomysł porzucenia studiów! jak
      wnioskuję jesteś zachwycony szkoła, wydziałem, kierunkiem, wcześniej czy później
      na pewno odezwie się tęknota za tym, co rzuciłeś a co tak bardzo lubiłeś,
      i co wtedy? szukać winnego? obwiniać rodziców, że nie pomogli? siebie? może
      będzie to rzutować na relacje wewnątrz waszej rodziny (tak mi się wydaje),
      tata musi również myśleć o swojej przyszłości przez pryzmat swoich dzieci: czy
      praca z aktualnym wykształceniem i adekwatnymi do tego zarobkami, za kilka lat
      gdy dziecko podrośnie, będzie wystraczająca abyś się nią nie frustrował bo się
      np. wypaliłeś a ze swoimi kwalifikacjami np. nic innego nie znajdziesz (czego Ci
      nie życzę) i czy ta praca da Wam ospowiednią stabilizację finansową,
      troszkę mało informacji o nastawieniu Twojej dziewczyny do całej sprawy,
      polecam trzymać się studiów (może wieczorowo, zaocznie, ITN?) i zagryźć zęby,
      pomimo wielu trudności i wyrzeczeń nic tak nie wynagradza jak uśmiechniety
      bezzębny osesek
      smile
Pełna wersja