diin
16.03.07, 09:53
dziennie
taka właśnie jest teoria mojego męża. Więc teraz nie wiem czy to ja taka
nawiedzona i sie czepiam, czy to mój mąż jest już alkoholikiem tylko o tym
jeszcze nie wie...
Dodam jeszcze, że nie widzi nic złego również w tym, że wypije sobie np pół
wina na raz i to tak żebym nie widziała a potem bezczelnie poprawi piwkiem..
czy faktycznie nie mam powodu do "czepiania się"?