dziwny mąż czy przewrażliwienie - do mężczyzn

12.05.03, 12:27
Zastanawiam się, czy jestem przewrażliwiona, czy może mój mąż jest dziwny.
W zasadzie chodzi o drobiazgi, które niesamowicie mnie wkurzają. No
chociażby, mamy dziecko, które myślę jest ciężarem dla mojego męża. Wiadomo,
dziecko kosztuje, ubranka, jedzenie, no właśnie, ale czy wy wydzielacie swoim
żonom, to możecie kupić, a tego nie. U nas doszło już do paranoi, mamy
oddzielne budżety, tzn składamy się wspólnie na wydatki dla dziecka, na
mieszkanie, a dla siebie każdy sobie rzepkę skrobie.
A co mnie tak wkurza, to że muszę pytać męża, czy mogę dziecku kupić piżamkę,
bluzkę itd. bo w zasadzie mąż już rozdysponował wydatki. Piżamka od babci,
bluzka od cioci itd. Nawet niech to będzie w ramach prezentu, ale śpioszkisą
już za małe (palce wychodzą) a do dnia dziecka daleko. A od nas, a właściwie
od męża, synek nie otrzymuje nic, czy to na Gwiazdkę, urodziny czy imieniny
czy bez okazji. Wiele razy proszę, kup kiwi dla synka, czy inny przysmak, nie
kupi, wyłącznie minimum, coś ponadto to finansuję ja. Na przykład kombinezon
na zimę (a w tym roku się przydał) buty, czyli droższe rzeczy finansuję z
własnej kieszeni.
Mam wrażenie że mąż wyraźnie żałuje, że się ze mną ożenił, i że w każdym calu
mu nie odpowiadam: a to źle ubrana, a to nie uczesana, a to źle gospodaruję.
Widzi tylko pieniądze i największą radość sprawia mu ich rosnaca ilość na
koncie. Nigdzie nie wychodzimy, nie wyjeżdżamy, z wyjątkiem wyjazdów do
rodziców. Maż też nie za chetnie zajmuje się dzieckiem, i często na synka
krzyczy, do tego stopnia że synek nie za chętnie z ojcem zostaje. Nie mówiąc
o awanturach ze mną, i o rozmaitej liczbie wyzwisk pod moim adresem,
najgorsze że przy dziecku.
No własnie, czy to przewrażliwienie, dodam iż nie mamy żadnych problemów
finansowych.

Czekam na Wasze opinie
    • shuriken Re: chamski mąż 13.05.03, 16:15
      Skoro nie macie problemów finansowych, mąż ściuboli każdy grosik, to może spytaj go, na
      co tak odkłada - na emeryturę (tylko czy jej dożyje? wink, na kochankę czy jak? Bo pachnie to
      jakąś paranoją albo nerwicą natręctw wink

      Zaś wyzywanie Ciebie i niemiłe traktowanie dziecka to po prostu chamstwo. Nie sądzę, żebyś
      była przewrażliwiona, ale też, z drugiej strony - wybacz bezpośredniość - nie widziały gały, co
      brały? Czy dawniej był aniołem, a teraz się zbiesił?

      • pyza15 Re: chamski mąż 14.05.03, 08:54
        Zanim z mężem się pobraliśmy, mieszkaliśmy razem i to dość długo, dlatego byłam
        pewna że dokonałam właściwego wyboru. I do dziś nie mogę zrozumieć jego
        zachowania, a w zasadzie tego, jak bardzo się zmienił właśnie po ślubie. Jest
        po prostu nie do poznania. Właśnie dlatego napisałam ten post, bo staram się
        jakoś zrozumieć postępowanie męża, także ze względu na dziecko, bo szkoda
        byłoby, by chowało się bez ojca. Brakuje mi już cierpliwości do słuchania tego
        jego ględzenia, do jego awantur. Nie użalam się nad sobą, tylko coraz częściej
        zastanawiam się, dlaczego tak się z nim męczę? Jestem samowystarczalna,
        bezrobocie mi nie grozi (mam bowiem cenne uprawnienia).
        No własnie, coraz częściej zastanawiam się nad wyprowadzeniem do rodziców, bo
        jestem przokonana że mąż się nie zmieni. A nie mogę sobie pozwolić na pewne
        zachowania. Nawet wyrzucił moją mamę z domu, była u nas w odwiedziny, musiała
        następnego dnia się wynosić do siebie. I chociaż mama powtarza że nie mam co
        zwracać uwagi na jego zachowanie wobec moich rodziców, to mimo wszystko ponosi
        mnie. Tak samo w trakcie chrzcin, pierwszą rzeczą jaką zrobił mąż, to
        sprawdzenie w kopertach, ile dali chrzestni. Moja siostra jest właśnie
        chrzestną synka, nic nie dała, gdyż bardzo biednie im się powodzi, ale takie
        zachowanie?
        Sądzę też, iż dziecko jest dla niego cięzarem, bo przecież tyle kosztuje. I jak
        zrozumieć słowa męża, że w razie rozstania, on nie będzie znał dziecka.
        Czepianie się słówek z mojej strony (bo w złości można wiele powiedzieć).
        Dziękuję za odpowiedź
        • stynka2 Re: chamski mąż 15.05.03, 11:52
          Wprawdzie pytasz o zdanie panów, ale ja też się wtrącę pomimo tego, że jestem
          kobietą. Ja na Twoim miejscu postawiłabym mężowi ultimatum: albo się zmienisz
          albo rozwód. I byłabym konsekwentna. Nie chce znać dziecka - jego problem, za
          parę lat może tego żałować. Wytoczyłabym mu natychmiast sprawę o alimenty - no
          cóż może nie chcieć widzieć dziecka,ale łożyć na nie musi. Daj szansę swojemu
          dziecku na normalny rozwój, Twój mąż mu tego na pewno nie zapewni. Daj sobie
          również szansę na poznanie faceta, z którym byłabyś szczęśliwa i Twoje
          dziecko czuło się bezpiecznie. Na pewno sobie poradzisz, skoro masz dobry
          zawód.
          Pozdrawiam
          Mariola - Mama Justysi i szczęśliwa żona
        • ireneusz74 Re: chamski mąż 28.05.03, 14:05
          Jestem przerażony tym, co tutaj przeczytałemsad(( Może dlatego, że mój ojciec
          był potworem, tak bardzo dotykają mnie takie historie. Powiem tak: Moja matka
          wychodziła z założenia, ze rozwód jest zły dla dzieci i ze względu na
          nasze "dobro" nie rozwiedzie sie z ojcem. Efekt jest tego taki, że mimo, że
          ojciec już nie żyje, nadal go nienawidzę. Patrząc z persprktywy czasu uważam,
          ze matka powinna zostawić ojca i dać sobie i nam szansę na zdrowa rodzinę z
          innym mężczyzną. Nie zrobiła tego, a konsekwencje jej bojaźliwości do dzisiaj
          przynoszą gorzkie owoce w życiu moim i mojego rodzeństwa. Zastanów sie zatem
          czy naprawdę chcesz, żeby ten człowiek nieodwracalnie skrzywdził Twoje dziecko?
          Nie pytam o Ciebie, bo jestes dorosła i potrafisz decydować, ale dla Twojego
          dziecka to własnie Ty jesteś dokonałą wyrocznią, bo ono tak właśnie Ciebie
          postrzega! Nie zawiedź Twojego dziecka!
          • joa_boa Re: chamski mąż 28.05.03, 17:22
            Własciwie nie mam nic nowego do dodania do poprzednich postów - zachowanie
            twojego meża "pachnie" nerwica natręctw (akurat na zaburzeniach psychicznych
            sie znam), ale tacy pacjenci na ogół nie przyjmuja do wiadomości tego że coś z
            nimi jest nie tak, a winnych szukaja zawsze na zewnątrz. Z zawodowego
            doswiadczenia wiem, że czas jedynie nasila problemy psychiczne tego typu i
            najbliżsi "pacjenta" cierpią coraz bardziej - vide post ireneusza.
      • iza1610 Re: chamski mąż 01.08.03, 13:16
        Jestem przerażona Twoja historią. Rozumiem, że podjęcie decyzji o opuszczeniu
        ojca dziecka nie jest proste, ale opisywane przez Ciebie wydarzenie mogłyby
        znaleźć się w scenariuszu: "jak można zniszczyć kobietę". Jestem przekonana, że
        próbowałaś już różnych rozwiązań, jeśli nie dają efektu , po prostu od męża
        odejdź! Z pewnością sobie poradzisz, masz wsparcie w rodzinie i przyjaciołach.
        A tatuś - satrapa i dusigrosz nie jest z pewnościa osobą, która wychowa z Tobą
        dziecko. Uległość w takiej sytuacji nie jest rozwiazaniem. Spróbuj
        drastyczniejszych metod. Życzę wiele siły!!! IZA
    • umasumak Re: dziwny mąż czy przewrażliwienie - do mężczyzn 29.05.03, 18:07
      Ja nie jestem mężczyzną, ale nie mogłam się oprzeć żeby nie odpisać. Otóż
      sytuacja wypisz - wymaluj z mojego pierwszego małżeństwa. Skąpstwo ( bo jak
      inczej nazwać takie częsienie się nad każdym groszem? ), chamstwo itp.
      Wytrzymałam osiem lat i wyrzucam sobie że tak długo. Nie pomogły dwie terapie
      małżeńskie ( jak chodziliśmy do pani psycholog i próbowała mu wyjaśnić błędy w
      postępowaniu to twierdził że jest po mojej stroni " bo to też baba". Jak
      poszliśmy do mężczyzny psychologa, to zastrzeżenia pod swoim adresem tłumaczył
      tym, że zaczarowałam faceta i nie jest w stanie obiektywnie spojrzeć na nasz
      problem) i w końcu machnęłam ręką. Od trzech lat nie jesteśmy razem i dopiero w
      tym czasie moje dziecko odzyskało równowagę. Uwolniłam siebie i córeczkę od
      tyrana. Żałuję tylko że tak późno. Teraz od 2 lat jestem w nowym związku i na
      początku lipca przyjdzie na świat nasze dzieciątko. Jestem bardzo szczęśliwa
      wbrew temu co wmawiał mi mój eksmąż twierdząc, że ja z nikim nie będę
      szczęśliwa.
    • dorotka1970 Re: dziwny mąż czy przewrażliwienie - do mężczyzn 04.06.03, 21:35
      Podpisuje sie pod tym co powiedzial Ireneusz. Jestes odpowiedzialna za
      prawidlowy rozwoj emocjonalny swego dziecka, a ono ma prawo do rodziny
      szczesliwej i normalnej. Poza tym TWOJE szczescie jest tu takze bardzo
      istotne, bo ma wplyw na to jaki obraz swiata i jakie wartosci przekazujesz
      dziecku. Poza tym zapytaj siebie: Czy ty go w ogole jeszcze kochasz? Czy w tym
      zwiazku w ogole jest o co walczyc? Nie mowiac o tym, ze w jego zachowaniu
      zadnych wyzszych uczuc nie widac. Moja mama rozwiodla sie z moim ojcem o
      jakies 10 lat za pozno - oczywiscie "dla mojego dobra". Ale tez wtedy byly
      inne czasy i samotna matka nosila pietno. Przyplacila to ciezkimi
      schorzeniami, na szczescie teraz jest duzo lepiej. Ale juz nie ulozyla sobie
      zycia, bo nie mogla patrzec na facetow. Nie rob tego swojemu dziecku i sobie.
      Masz szanse stworzyc mu dobry dom, nawet gdybyscie mieli byc tylko we dwojke
      przez dluzszy czas. To lepsze niz wieczne awantury.
      Pozdrawiam serdecznie,
      Dorotka
    • hedwiga2 Re: dziwny mąż czy przewrażliwienie - do mężczyzn 04.06.03, 23:55
      Droga Pyzo. Ja nie jestem psychologiem, ale nie tylko ja zauważyłam, że Twój
      mąż cierpi na poważne problemy - chorobliwe skąpstwo, próby całkowitego
      podporządkowania sobie członków rodziny. Zostaw go jak najszybciej i znajdź
      (prędzej czy później) normalnego faceta, który będzie Was kochał, a przede
      wszystkim szanował. Takie choroby, o których pisali poprzedni adwersarze często
      ujawniają się późno i z czasem się nasilają. Nie narażaj siebie i dziecka na
      życie z psychicznie chorym człowiekiem! W przypadku rozwodu na pewno dostaniesz
      wysokie alimenty i masz prawo do połowy majątku nabytego od momentu trwania
      waszego związku (czyli nawet przed ślubem), Nawet jeśli nie pracujesz obecnie -
      ponieważ w świetle prawa jako osoba dbająca o rodzinę, dom, potomstwo, w równym
      stopniu przyczyniłaś się do powstania dobrobytu w rodzinie. Bądź rozsądna,
      rozstanie - nawet dla dziecka - jest lepsze niż życie w poniżeniu i chłodzie
      uczuciowym. Powodzenia. Jagoda
    • pyza15 Re: dziwny mąż czy przewrażliwienie - do mężczyzn 09.06.03, 08:31
      Wszystkim bardzo, bardzo gorąco dziękuję za odpowiedzi. Bardzo mi pomogliście w
      ocenie sytuacji, chociaż zawsze uważałam że mój mąż jest dziwny.
      Zdecydowałam się odejść od męża, szukam zatem pracy w innym mieście (wrócę do
      rodziców, bo na kupno mieszkania mnie nie stać), myślę że mi się uda, i że
      wszystko się ułoży.
      Pozdrawiam gorąco
      • danka_cz Re: dziwny mąż czy przewrażliwienie - do mężczyzn 02.08.03, 09:05
        Pyzuniu, trzymam kciuki żeby Ci się udało. Ja jestem już po rozstaniu z ojcem
        mojego syna. Skończyły się moje łzy, nerwy i w końcu oboje (ja i syn) jesteśmy
        szczęśliwi.
        Syn (8 lat) czasami wspomina swojego tatę, pyta o niego ale spokojną rozmową
        sporo mu wytłumaczyłam i jak widzę lepiej nam bez tego faceta niż z nim.
    • aga173 Re: dziwny mąż czy przewrażliwienie - do mężczyzn 02.08.03, 20:59
      Sory ale masz "pustego" męża Ty jesteś zupełnie zdrowa tylko jego wyślij na
      leczenie!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Pełna wersja