Tatusiowie jak znosiliście ciążę

19.05.03, 14:19
Witam wszystkich tatusiów. Jestem w czwartym miesiącu ciąży i zauważyłam
spore zmiany w zachowaniu mojego męża. Mój ukochany zrobił się strasznie
wrażliwy tzn nie mogę bezkarnie przy nim kichnąć bo odrazu jest panika, ze
jestem chora. Pilnuje kazdej mojej miny, czy przypadkiem nic mi nie jest i
czy przypadkiem nie tracę ciąży wink Nawet jak jeszcze nie ma terminu badań to
chce bym sprawdzała przynajmniej progesteron - czy jest w normie. Jestem tym
faktem zachwycona bo to oznacza iż mam troskliwego męża jednak zastanawia
mnie to pod względem chm... ciekawostki. Czy mężczyźni też przechodzą w jakiś
sposób ciążę tyle że psychicznie? Jak to jest. Moj kolega, gdy "był w ciąży"
to często sie wzruszał na filmach o rodzinie i dzieciach typu "kocham cie
tatusiu". Jak było u was? Jestem strasznie ciekawa bo to interesujące. Może
mamusie podzielą sie swoimi spostrzeżeniami. czy mam w jakiś sposób
postępować by być też wsparciem dla męża w tych wyjątkowych dla nas chwilach?
Pozdrawiam.
    • shuriken Re: Tatusiowie jak znosiliście ciążę 19.05.03, 16:03
      marchewa3 napisała:

      > Mój ukochany zrobił się strasznie
      > wrażliwy tzn nie mogę bezkarnie przy nim kichnąć

      Taka hipochondria z przeniesienia wink Może uświadom mu, że drugi i trzeci trymestr są już
      stosunkowo bezpieczne, więc nie musi aż tak się o Was obawiać.

      > Nawet jak jeszcze nie ma terminu badań to
      > chce bym sprawdzała przynajmniej progesteron - czy jest w normie.

      To też bez przesadyzmu - skoro ciąża jest fizjologiczna, a Ty jesteś w dobrej kondycji, to nie
      ma powodu do aż takiej zapobiegliwości.

      > Czy mężczyźni też przechodzą w jakiś
      > sposób ciążę tyle że psychicznie?

      Tylko tak mogą wink Jedni wpadają w depresję, inni w euforię, różnie to bywa (i zmienia się w
      czasie).

      > Czy mam w jakiś sposób
      > postępować by być też wsparciem dla męża w tych wyjątkowych dla nas chwilach?

      O ile nie wpadnie w paranoję wink to myślę, że sobie sam poradzi.
      • marchewa3 Re: Tatusiowie jak znosiliście ciążę 19.05.03, 16:59
        Dzięki za odpowiedź.
        Moj ukochany będzie pierwszy raz ojcem więc może dlatego tak to przeżywa.
        Jestem naprawdę pozytywnie zaskoczona.
        cześć
    • dziuba07 Re: Tatusiowie jak znosiliście ciążę 03.07.03, 22:16
      Smieszne, ale moj maz w pierwszym trymestrze jak
      zaprzyjaznialam sie intensywnie z panem Muszla Klozetowa,
      haha, to on dostal anemi i musioal brac preparat
      krwiotworczesmile A i jeszcze tyl razem ze mnasmile choc na
      koncowce przegonilam go o 2 kgsmile
      pozdrawiam,
      Marta
    • wieksza Re: Tatusiowie jak znosiliście ciążę 18.08.03, 13:31
      taaaaaa..... milo czytac jak to facet staje sie nadopiekunczy
      tez tak chce!!!!
      ostatnio stwierdzam ze niech mi nikt nie mowi ze ciaza to stan blogoslawiony i
      ze jest tak fajnie i facet staje sie czuly i troskliwy bo ja odczuwam co innego
      moze to burza hormonalna ....moze ale przez ostatnie dwa tygodnie czuje sie
      niekochana, nie chciana i mam ochote spakowac sie i wyprowadzic
      mam 30 lat,jestem w 6 mies ciazy,mieszkamy z partnerem w kawalerce, znamy sie 4
      lata
      on jest uparty, zamkniety w sobie i czy prosba czy grozba ma w nosie t oze
      potrzebuje jego trski czulosci i zainteresowania
      czesto rycze i czuje ze wszystko sie wali a przeciez to ma byc poczatek
      rodziny , nowego zycianie zaluje ze jestem w ciazy i moze zostane samotna mama
      ale ...... nie chce tego tak naprawde ale tez nie chce sie tak czuc jak teraz
      moze to jest jego reakcja ???? moze zmieni sie na lepsze ???? tylko pozostaje
      mi nadzieja
      sama nie wiem o juz o tym myslec bo bardzo chce czuc sie jak przystalo na
      kobiete w ciazy
      a moze to wszystko jest przereklamowane .......
      pzdr
      zycze wszystkim blogoslawionym troskliwych facetow
    • anma6 Re: Tatusiowie jak znosiliście ciążę 07.02.04, 21:42
      spoko. Wszystko jest ok. Porządni faceci tak mają. nie ma się czym przejmować.

      Krótko mowiąć; evrything is under control hehe

      POZDRO
      SM2000
Pełna wersja