Nie pytaj co unia może zrobić dla ciebie ale..;)

02.05.07, 09:04
...co ty możesz zrobić dla unii;D
Wczoraj była nasza 3 rocznica wstąpienia, i wypowiadali się różni ludzie:
rolnicy, emigranci. I dla nich jest lepiej.
My z żoną byliśmy za wejściem do unii, ale by jakoś pozytywnie wpłynęła na
nasze życie to ciężko powiedzieć ;P
Za granice jeździmy mniej niż kiedyś, może to też przez dziecko. Mieliśmy
problemy z fachowcami do prac w domu bo wyjechali. W sobotę spadł nam bojler i
zalał całą piwnice, bo pan hydraulik którego ekipa robiła nam wodę, zatrudnia
byle kogo bo ci lepsi siedzą w Irlandii. Większość naszych znajomych też
wyjechała. A korzyści bezpośrednich dla nas jakoś nie widze. Przynajmniej na
razie. Są grupy zawodowe które wychodzą na unii lepiej, choćby sektor
budowlany. I myślę że z czasem wszystkim lepiej będzie dlatego dalej jestem
za. Ale jak na razie pozytywnego, bezpośredniego wpływu na nasze życie nie widze.
A jak u was ??
    • jaremax Re: Nie pytaj co unia może zrobić dla ciebie ale. 02.05.07, 10:26
      W żony i moim przypadku też nie odczuwamy pozytywnego i bezpośredniego
      wpływu na nasze życie ( zarobki )Z fachowcami sobie radzimy.W rodzinie
      jest ich trochę a i sam wiele umiem.Pozytywy ? Moje miasto pięknieje - nowe
      drogi chodniki itd.Może za parę lat pracodawcy zrozumieją ,że nie tylko
      zysk dla firmy jest najważniejszy ale i pracownik który na ten zysk pracuje.
      Teraz na prowincji z zarobkami to absolutna padaczka.
      • egon26 Re: Nie pytaj co unia może zrobić dla ciebie ale. 02.05.07, 10:57
        Fakt miejscowość nam pięknieje też wink Choć ładnie u nas było zawsze jak to w
        górach.;D
    • kckk Re: Nie pytaj co unia może zrobić dla ciebie ale. 02.05.07, 14:47
      W przełożeniu na rodzinę widoczne są negatywne skutki otwarcia granic. Masowe
      wyjazdy są ok jeżeli emigrują rodzice z dziećmi. Opuszczenie domu przez jedno z
      rodziców może być przygnębiające dla dzieci, które do tej pory miały przy sobie
      zarówno mamę jak i tatę.
      Żadne prezenty nie zrekompensują tej rozłąki.

      Też byłem za wstąpieniem Polski do UE i na razie nie żałuję, co nie znaczy, że
      wszystko mi się w niej podoba.
    • m.matkowski Re: Nie pytaj co unia może zrobić dla ciebie ale. 02.05.07, 21:43
      oj, mnie to nie lubią pewnie w niektórych częściach Unii, bo ja i mnie podobni
      zrobiliśmy paru euroobywatelom kuku i wysłaliśmy ich na zasiłek po otworzeniu
      granic. To tak trochę pół żartem, pół serio.

      Akurat nie otwarcie granic było motorem, ale tak się w sumie jakoś zbiegło, że
      miałem okazję pomieszkać trochę za granicą i trochę mnie ta Unia zepsuła, bo
      widzę jak daleko w niektórych dziedzinach jeszcze jesteśmy.
      Studia za darmo (od teraz 500 EUR za semestr, co jeszcze nie jest jakieś
      powalające, szczególnie jak się zarabia w np. DE) - żona postudiowała sobie w
      trakcie naszego pobytu.
      A tak poza tym, to miasto mi pięknieje i stadion zbudują i autostradę i ... och,
      rozmarzyłem się od tej Unii i EURO 2012 (gdybyśmy nie weszli, to Włosi by
      organizowali).
    • ziemianin_pl Re: Nie pytaj co unia może zrobić dla ciebie ale. 06.05.07, 20:57
      A u mnie dokładnie odwrotnie.
      nie byłem entuzjastą wejścia do UE, ale jako rolnik korzystam z dopłat i
      programów rolnych. Jest przy tym trochę pracy, bo trzeba spełnić określone
      warunki, wykonać pewne prace polowe, ale i tak jestem do przodu. Może nie byłem
      tak sprytny jak Piskorski, bo nie chciałem ryzykować dużych pieniędzy w sady
      orzecha włoskiego czy innych lasów ale nie narzekam. Dodatkowym plusem bycia w
      UE jest to co już poprzednik napisał, że może nasi "biznesmeni" zrozumieją że
      zasoby pracowników to nie jest garnek bez dna i że warto traktować ludzi jak na
      to zasługują z racji bycia czlowiekiem. A w sumie mój zleceniodawca już to chyba
      rozumie. Wiec można powiedzieć, że jest dobrze.
      W sumie martwi mnie jeszcze ciągle kwestia ziemi naszej Ojczystej. Czy dzięki UE
      nie staniemy się z czasem narodem bez ziemi jak Palestyńczycy. Nasze zasoby
      kapitałowe są znikome, więc Niemcy, Duńczycy i inni z pieniędzmi, jak tylko
      będzie to możliwe po prostu nas wykupią za grosze. Co z resztą już się dzieje
      pod przykryciem spółek z naszymi obywatelami, którzy za wino weszli w takie
      konszachty. Dla mnie osobiście to czysty plus bo ceny ziemi stale rosną.

Pełna wersja