necessity 13.05.07, 18:42 Dlaczego mężczyźnie jak się "wydrą" na swoją żonę nie uważają przeprosić? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
etato1 Re: mam pytanie do mężczyzn 13.05.07, 23:32 jest pewnie kilka powodów 1. bo kobiety im na to pozwalają przeraszanie i przyznawanie sie do błędów nie jest łatwe i jeżeli partnerka pozwala na brak przeprosin i nie ma żadnych konsekwencji to mężczyzna nie przeprasza 2. bo tak został nauczony w domu ze jak ojciec cos powie to koniec dyskusji - nie mowiac nawet o przeprosinach 3. bo tak sa wychowywani mężczyzni ze to oni mają decydujący glos, ze mają rację, że na nich spoczywa wielka odpwoiedzialnosc za rodzinę i w zwiazku z tym nie muszą sie z niczego tlumaczyc a tymbardziej przepraszac a w twoim przypadku to podejrzewam ze jest wiele spraw ktore twojego męża denerwują w tobie, a ponieważ nie rozmawiacie o tym szczerze to sie to spiętrza, kumuluje i wybucha przy okaji kłopotów z pracą mysle ze twoj mąż jest zły na spooro rzeczy przy okazji ale to tylko moje skromne domysly Odpowiedz Link Zgłoś
necessity Re: mam pytanie do mężczyzn 14.05.07, 05:54 drugi punkt odpada, bo nie miał ojca i go nie znał, zostawił go jak miał dwa lata Odpowiedz Link Zgłoś
egon26 Re: mam pytanie do mężczyzn 14.05.07, 08:50 Jak mówił kolega - pamiętaj że męża wychować też trzeba (żonę też) i od ludzi dostaniesz tyle szacunku ile sama wymagasz. Odpowiedz Link Zgłoś
tata_tomek Re: mam pytanie do mężczyzn 14.05.07, 09:05 necessity napisała: > Dlaczego mężczyźnie jak się "wydrą" na swoją żonę nie uważają przeprosić? A męża pytałaś? Co (i czy) odpowiedział? Odpowiedz Link Zgłoś
jaremax Re: mam pytanie do mężczyzn 14.05.07, 11:41 Eee tam . Pewnie nie pytała przecież obrażona jest na niego . Odpowiedz Link Zgłoś
kckk Re: mam pytanie do mężczyzn 14.05.07, 14:17 Albo myśli, że zrobił dobrze, albo wstydzi się przyznać do winy. Podsumuj męża, zastanów się czy w ogóle umie przepraszać, jeżeli umie to jaka jest rozbieżność jego powinności względem Ciebie, a Twoimi oczekiwaniami i postaraj się o daleko idący obiektywizm w tym rozliczeniu. Odpowiedz Link Zgłoś
egon26 Re: mam pytanie do mężczyzn 14.05.07, 14:43 Fakt są ludzie którzy przepraszać nie umieją w ogóle, albo przepraszają na swój sposób tak jak mój teść, dla niego coś w stylu przepraszam jest hasło: "napijesz się kawy?" Ciężko to nazwać przeprosinami ale gdy już mu złości przejdą i chce jakoś załagodzić sytuację zawsze puszcza to hasełko, nawet o 23 . Odpowiedz Link Zgłoś
etato1 Re: mam pytanie do mężczyzn 14.05.07, 22:42 > Fakt są ludzie którzy przepraszać nie umieją w ogóle, uwazam ze to bardzo niebezpieczne w takiej sytuacji czlowiek zaczyna sobie na coraz wiecej pozwalać a powiedzenie slowa przepraszam jednak uczy pokory sam to widze po sobie kiedy musze przeprosic żonę mysle ze umiejętnosc przepraszania jest dobra ot po prostu dla dobrej kondycji - psychicznej Odpowiedz Link Zgłoś
kckk Re: mam pytanie do mężczyzn 14.05.07, 23:25 Żeby przeprosić, najpierw trzeba odczuć, że się zawiniło. A takie publiczne wyznanie nigdy nie było w modzie. Wymaga to sporej odwagi cywilnej. Odpowiedz Link Zgłoś
tata_tomek mam pytanie do autorki 15.05.07, 08:11 kckk napisał: > Żeby przeprosić, najpierw trzeba odczuć, że się zawiniło. Ja się nie czepiam, ale... autorka nie napisała _dlaczego_ małżonek się "wydarł". A jeżeli to była reakcja na jej "działania wokalne"? Odpowiedz Link Zgłoś
polpotworek Re: mam pytanie do autorki 17.05.07, 17:42 Nie jestem męzczyzna ale tez sie wypowiem. Najwyzej pominiecie to. Ja tekze uwazam ze tu duża role odgrywa poczucie winy. Jesli nikt nie zwraca mezczyznie uwagi, kobieta sie ukrywa ze smutkiem i nic nie mówi bo sama czuje sie winna ze go sprowokowala to zamkniete kolo gotowe. Mójego tescia zawsze uwazalam za czlowieka na poziomie, ostatnio zmienilam zdanie. Zawsze razilo mnie jego sposób wyrazania sie do zony która ma probley z alkoholem, jest skryta i nie umie sie bronic. Ale stwierdzilam ze to ich problem i ostatnio nie wytrzymalam. Byli u nas na grillu i kiedy tesciowa zaczela cos tam belkotac to on na nią "co ty ku.. pie..sz za farmazony...." Nie no h.. mnie strzelil i mu powiedzialam ze moze sie trochę pochamowac. Ciśnienie mi skoczyla, na to tesciowa wczesniej zauwazylam ze zrobilo jej sie bardzo przykro zaczela go uspakając ze przeciez nie jest w swoim domu a cięzarna synowa sie denerwuje. Na co uslyszalam "nie obchodzi mnie gdzie jestem..." Sorry ale dla mnie to zachowanie to bylo dno. Nie wglebiam sie w ich problem bo kiedys chcielismy mamie pomóc to tesc nam zagrozil ze nie mamy sie wtracac bo wymyślamy. Ale wiecie co obojetnie co mysle o tym wszystkim bulwersuje mnie to ze nic nie uspraweidliwia takiego prostackiego zachowania męza w stosunku do swojej zony gdy wczesniej przez wiele lat udawal ze wszystko jest oki. On nigdy jej nie przeprosil, co gorsza to ona czula sie winna zawsze za to ze on ja potrafil przy obcych tak zjechac i on czul sie wrecz usprawiedliwiony- i kolo sie zamyka. Mojemu męzowi jak wielu pewnie zdarzylo sie na mnie burknac ale on dobrze wie ze gdyby mnie tak potraktowal to reka, noga, mózg na ścianie. Jesli zle zachowa sie w stosunku do mnie to zawsze powiem bez ogródek ze nie życze sobie by tak sie do mnie odzywal lub w inny sposób uswiadamiam mu ze oczekuje przeprosin i ze żle zrobil. wiem ze gdybym tego mu nie uswiadamiala to by nie kwapil sie mnie przeprosic i uznal ze sprawa zamknięta. Tacy są męzczyzni- jak im wprost nie powiesz to nie zrozumieją. Czasem trzeba poprostu walnac z mostu- sprawiles mi ogromną przykrosć! Męzczyzni nie zawsze czytają mdz wierszami, co nie znaczy ze są mniej inteligentni od nas Oni sa poprostu z innej planety Odpowiedz Link Zgłoś
tata_tomek Re: mam pytanie do autorki 18.05.07, 08:56 polpotworek napisała: > Tacy są męzczyzni- jak im wprost > nie powiesz to nie zrozumieją. Czasem trzeba poprostu walnac z mostu No proszę... Kobieta, a rozsądna > Oni sa poprostu z innej planety No tak - mężczyźni z Marsa, kobiety ze snickersa Ale poważnie, to nie dowiedzieliśmy się powodu "wydzierania" się. A może wrócił skonany po 12 godz pracy na chlebek dla rodziny a małżonka op... objechała go że krzywo buty postawił w przedpokoju? Ja ostatnio będąc sam w domu poodkurzałem, posprzątałem, a pierwsze słowa mojej połowicy po jej przyjściu były (dośc głośne zresztą) "No tak, sam zostaje w domu i nic mu sie nie chce robić, palcem nie kiwnie, nic nie posprząta..." itd. Czy gdybym się w odpowiedzi "wydarł" to byłoby to usprawiedliwione? Odpowiedz Link Zgłoś
arienne07 Re: mam pytanie do autorki 18.05.07, 10:44 tata_tomek napisał: > Ale poważnie, to nie dowiedzieliśmy się powodu "wydzierania" się. Ja ten powód przez przypadek znalazłam na innym forum, uważam że taki błachy nie jest- mi też by było przykro. Odpowiedz Link Zgłoś
jaremax Re: mam pytanie do autorki 18.05.07, 11:26 Też znalazłem i ...Problemów zawodowych nie przynoszę do domu jak i domowych do pracy. Chłop silnym musi być , ale kobieta jeszcze bardziej Pzdr. Odpowiedz Link Zgłoś
egon26 Re: mam pytanie do autorki 18.05.07, 11:35 wiesz maxsiu one już takie są że muszą się wygadać, my wolimy się do problemów nie przyznawać i łatwiej nam jest je gnieździć w sobie. Kobiety miały być kruche to my mamy być silni Swoją córkę pewnie też wychowujesz by była delikatna, za to facet ma być jak skała i ... sikać pod wiatr Ciężko nam jest to czasem zrozumieć bo każdy z nas ma swoje problemy i nie chce słuchać jeszcze cudzych - ale niestety cyrograf podpisany ;D Odpowiedz Link Zgłoś
jaremax Re: mam pytanie do autorki 18.05.07, 11:48 Ty .Ty, Ty nie bądż taki sir Lancelot Mazgajstwo to okropna przypadłość.Pzdr. Odpowiedz Link Zgłoś
egon26 Re: mam pytanie do autorki 18.05.07, 11:53 jaremax napisał: > Ty .Ty, Ty nie bądż taki sir Lancelot Mazgajstwo to okropna > przypadłość.Pzdr. Jaki sir ?! ;P Ty się miałeś herbem pochwalić, a nie chłopstwo od rycerstwa wyzywać P Odpowiedz Link Zgłoś
arienne07 Re: mam pytanie do autorki 18.05.07, 11:51 No ja znam taką jedną, co to jej mąż problemów z pracy nie przynosi i ostatnio zastrzeliła mnie hasłem: ja nie wiem ile my mamy w ogóle pieniędzy, nie wiem czy auto już spłacone czy nie, ale chyba nie mamy bo mi mąż na zakupy dla dziewczynek nie chciał dać. A ja wiem, że tonie w długach, a wygadać się musi, tylko nie przy żonie- on ma od tego mamusię!!D Co to za małżeństwo, jak w trudnych chwilach jedno w drugim nie ma wsparcia. I jaremaxie mi tu nie opowiadaj, że jak masz problem to żonie nic nie mówisz- mówisz na pewno i jeszcze po tym jaką ulgę czujesz Różnica jest taka, że kobieta musi wygadać się JUŻ, a mężczyzna trochę odczeka, bo mu się wydaje że sam da radę. Odpowiedz Link Zgłoś
jaremax Re: mam pytanie do autorki 18.05.07, 11:57 A co to znaczy dać żonie na zakupy? Bierze kiedy chce i ile chce no i jakoś debetów nie mamy .A kokosów na koncie nie ma . Odpowiedz Link Zgłoś
egon26 Re: mam pytanie do autorki 18.05.07, 12:07 Nie wszystkie żony mają dostęp do konta męża i w przypadku o którym pisała arienne akurat tak jest. Poza tym to bardzo dziwne małżeństwo, twierdzą że nigdy się nie kłócą itd. Ona lubi grać ofiarę losu i obrabia mu dupę bardzo często, on za to uwielbia pokazówy szpanerstwo itd. jaremax żyjesz już trochę na świecie wiec pewnie wiesz że mądra żona ta skarb, więc nie porównuj wszystkiego do sytuacji u ciebie A sprawa mobbingu w pracy bywa ciężka, mój pierwszy szef miał taką jedną ofiarę i wszelkie swoje frustrację wyładowywał na niej. Tak że rozumiem że kobieta chce się wyżalić czasem. Odpowiedz Link Zgłoś
jaremax Re: mam pytanie do autorki 18.05.07, 12:12 Wiem , wiem.Trochę mnie poniosło Nie każda może mieć tak dobrze jak moja Odpowiedz Link Zgłoś
egon26 Re: mam pytanie do autorki 18.05.07, 12:27 jaremax napisał: > Nie każda może mieć tak dobrze jak moja Cholera jak by moja żona nie przychodziła tutaj mógłbym pisać podobne bzdury ;D Odpowiedz Link Zgłoś
kckk Re: mam pytanie do autorki 18.05.07, 13:54 > A jeżeli to była reakcja na jej "działania wokalne"? Nie żartuj, kobiety nie są zdolne do takich rzeczy Odpowiedz Link Zgłoś
tata_tomek Re: mam pytanie do autorki 23.05.07, 10:22 kckk napisał: > > A jeżeli to była reakcja na jej "działania wokalne"? > > Nie żartuj, kobiety nie są zdolne do takich rzeczy Taki duży a taki... naiwny Odpowiedz Link Zgłoś
gale Re: mam pytanie do mężczyzn 23.05.07, 21:34 Jak można wydrzeć się na Żonę? Nie rozumiem pytania. Odpowiedz Link Zgłoś